Logo Artemidy
Medyczny trening Harmonijnej Łapy
#16
Zafalował ogonem. Rozumiał potrzebę tego punktu. Nigdy nie wiadomo, w jakich warunkach przyjdzie żyć Klanowi i samemu medykowi. Może być potrzebny na polu walki albo natknie się na borsuka przy zbieraniu pajęczyny. No i musi umieć chronić rodzinę, bliskich... Tak, zdecydowanie chciał nauczyć się walczyć. Nie chciał tego robić, ale umieć jest dobrze. Zaintrygowała go jednak jedna rzecz.
- Klany ze sobą rywalizują? - spytał. Wciąż niezbyt dobrze orientował się w życiu pozostałych Klanów i nie rozumiał, na jakiej zasadzie one działają. - Czyli jeśli będziemy w konflikcie z, powiedzmy, Klanemu Gromu - ten klan jakoś wszedł mu do głowy - A z Klanu Gromu przyjdzie ktoś ranny do mnie, szukając pomocy, mam mu jej udzielić, tak? - ale jak wtedy postąpi przywódca? Jeśli będą się ze sobą bić, będzie stał z medykami innych klanów w grupce i leczył każdego, kto popadnie? Czy w bitwie nie chodzi o to, żeby przeciwnika pokonać? Jeśli tak, to czy leczenie rannych ma wtedy sens?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#17
Pytanie kocura wydało się dziwne, dopóki Cis nie przypomniał sobie, że Poeta nawet nie był stąd. To wiele wyjaśniało. - Wiesz, kodeksy były ustalane mniej więcej wtedy, kiedy tworrrzyły się Klany. Dawno. Ale nie bez powodu jesteśmy podzieleni na czterrry, nie bez powodu mamy ustalone grrranice, nie bez powodu kodeks zakazuje nam wstępować na terrreny innego klanu, a broń Klanie Gwiazdy na nim polować. Oficjalnie nikt ze sobą konfliktu nie ma i wątpię, że w najbliższym czasie będzie, jednak wciąż jesteśmy oddzielnymi bytami, każdy dbający o siebie - wytłumaczył mniej więcej. Faktem jest, że kodeksy są stare jak świat i niekiedy nawet nieaktualne, jednak końcem końców nikt z obcym Klaniem polował ramię w ramię, nikt nie jadł co dzień posiłków i nie traktował jak pobratymca z Klanu. Byli różni od siebie. - Życie jest ważniejsze niż konflikt. Zapewniam cię, że żaden grrromiak w tej sytuacji by do ciebie nie prrrzyszedł - są zbyt dumni, by prrrosić o pomoc wrroga. Niemniej ja generralnie jestem przeciw rozlewowi krrwi, ktokolwiek nie poprrrrosi mnie o pomoc, pomogę. To będzie moja decyzja, a ty będziesz mógł podjąć swoją.
To były tak abstrakcyjne wizje, że Cis nigdy się nawet nad nimi nie zastanawiał. Wątpił, że dożyje wojny. Wszyscy byli zbyt zajęci sobą ,by mieć czas jeszcze o coś walczyć. - "Medyk nie ma obowiązku polować". Zbierramy za to zioła, dlatego ten obowiązek z nas schodzi, to akurrrat całkiem spoko. Terrraz skup się, bo to całkiem ciekawe. "Medyk ma obowiązek uczestniczyć w spotkaniach medyków, gdzie medycy wszystkich Czterrrech Klanów dzielą sny z Gwiezdnym Klanem oraz prrrzekazują sobie nawzajem ważne inforrmacje. Na wyprrrrawie medykowi może towarrrzyszyć tylko jego terrminator". Jak myślisz, odbywają się jeszcze w ogóle takie spotkania? I jeżeli tak, to po co?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#18
Poeta po prostu zamrugał i przyjął informację. Dziwne. Gdyby cztery połączyły się w jeden, byliby silniejsi, więksi, byłoby pewnie mniej sporów, a pozostali przywódcy mogliby stanowić radę, jak w Nowym Świcie. Nie zasugerował jednak, wiedząc, że to ewidentnie nie była jego kultura i zwyczaje, toteż nie ma sensu się w to mieszać.
- Chyba... Chyba postąpię jak ty, jeśli sytuacja będzie odpowiednia - zaryzykował. Też chciał pomagać, o ile Klany nie będą w czasie konfliktu. Zapamiętał również, że gromiaków charakteryzuje duma. Co więc charakteryzuje Rzekę? Poeta nie zauważył żadnej specyficznej cechy Klanu. - Ale mogę, jeśli znajdę czas i siłę, prawda? - upewnił się. Kodeks raczej nie zabraniał mu złowić jakiejś myszki, jak już wyjdzie. Na razie był w pełni sił i skoro mógł odciążyć klanowiczów, chciał to robić.
Następne słowa były już bardzo interesujące. Gwiezdny Klan. Wreszcie coś innego niż zasady. - Jak działają dokładnie te sny? Gdzie idą medycy? - miał nadzieję, że nie rzucał jakimiś oczywistościami i nie zbłaźnił się właśnie przed Cisem. Starał się brzmieć normalnie zamiast zaciekawionego, na wypadek gdyby pytał o wiedzę kociaka. Miał nadzieję, że brak wiedzy o Gwiezdnych nie odbierze mu rangi terminatora medyka i Cis go zatrzyma. - Nie wiem... Kiedy było ostatnie? Jakie informacje są ważne? Chyba po to, żeby medycy poznali się, wymienili informacjami, może roślinami?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#19
Pokiwał głową. - Możesz, jasne! Nikt nie mówi, że nie - wymruczał, wzruszając ramionami. Nigdy go do polowania nie ciągnęło, dużo bardziej wolał sobie pozbierać ziółka, ale jeśli ten czuł taką potrzebę, to nie ma sprawy. Nawet lepiej, każda pomoc Klanowi była dobra.
- Często do Szepczącej Sadzawki. Słyszałeś kiedyś o czymś takim? - zapytał. Był ciekawy. Może już BYŁ przy Księżycowej Sadzawce, gdzie spotkał Cisową Jagodę? A może przyszła do niego tak o, gdy spał w legowisku wojowników? To było tak bardzo ekscytujące! Myśl, że miał przed sobą wybranka Gwiazd sprawiała, że przechodziły go ciarki, serio, od łap po same uszy! Nie odzywał się jednak, nie chciał dawać kocurowi za dużej presji. Nie zmieniało to faktu, że Cis cały skakał z radości, że akurat ON mógł uczyć kogoś takiego. Przez to on sam czuł się wybrany. - Ostatnie... jak ja byłem terrminatorrrem. Ale przed długo, długo już nie było. Nie odbywają się rrregularrnie, a jedynie w rramach potrrrzeby. Akurrrat spotkanie na którrym ja uczestniczyłem było... z woli Lśniącej Sadzawki. Jak już mówiłem, by zmodyfikować nieco jeden z punktów kodeksu. Jednak żeby to zrrrobić, musiała mieć zgodę od każdego medyka lasu, a także Gwiezdnych, dlatego się spotkaliśmy - wytłumaczył. Na ogół spotkań medykowych nie było tak jak, na przykład, ceremonie - często i regularnie. Jednak gdyby była taka potrzeba, to jest taka możliwość. - Myślę, że takie spotkanie może dotyczyć czegokolwiek, choć wątpię, by ktoś kłopotał się z czymś takim o błahostki. Zmiana kodeksu to nie była błahostka a duża, naprrrradę duża rrrzecz.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#20
Zaprzeczył. Księżycowa Sadzawka? To już naprawdę zaczynało brzmieć dziwnie. Nie, nie dziwnie - ekscytująco. Poeta sam musiał rozważyć, czy w to wierzy, na razie jednak wolał badać grunt i dowiedzieć się, co jeszcze ów Gwiezdni mają do zaoferowania.
Chciał spytać się Cisa, co tak w zasadzie robią Gwiezdni w życiu medyków, skoro już przy tym temacie są, ale obawiał się, że zdradzi swoje położenie i fakt, że nie ma o tym kompletnego pojęcia. Liczył, że mistrz sam pociągnie ten temat teraz czy później. Liczył także na to, że wiara nie jest niezbędna, żeby zostać medykiem i że Gwiezdni, o ile istnieją, nie poinformują Cisowej Gałązki, że ma złego terminatora. Wszystko to było poplątane i skomplikowane, ale ekscytujące. Naprawdę ekscytujące.
Poeta po prostu pomrukiwał potakująco i kiwał głową. Nie miał teraz zbyt wiele do dodania. Słowa Cisa wyjaśniały się same.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#21
Nie? Czyli jednak, Gwiezdni przyszli do niego sami, tak o, od siebie! Naprawdę bardzo, bardzo musiał być wyjątkowy skoro tak. I nic dziwnego! Cis też przeczuwał w kościach, że Harmonijna Łapa jest na właściwym miejscu. - Szepcząca Sadzawka to miejsce, którrre umożliwia nam kontakt z Gwiezdnymi. Tam są mianowani prrrzywódcy, a także medycy. Serrio, mega magiczne to jest, bo prrzychodzisz, pijesz wodę z Sadzawki i bum, budzisz się wśrrród Gwiezdnych! - wytłumaczył, posyłając mu szeroki uśmiech. Brzmiało abstrakcyjnie, racja, ale była to prawda. Przecież sam to przeżył u boku Barwnej Wody. - Ale Gwiezdny mogą też przyjść w śnie tak o, w legowisku! To jest temat rrrzeka, nie ma co się terrraz rrrrozdrrabniać. Niemniej to daje poczucie, że nasi bliscy cały czas z nami są i nas wspierrają - opowiedział mu po krótce. To, że Gwiezdni mogą przyjść w legowisku zapewne dobrze wiedział, ale nie planował być wścibskim. Nie chciał być niegrzeczny!
- "Medyk ma prrrawo zrrzec się swoich obowiązków i prrrzejść do starrszyzny tylko wtedy, gdy jego terrrminatorr opanował całą wiedzę medyczną i jest gotowy do pełnienia tej roli." To ostatni punkt kodeksu, chyba też całkiem logiczny, nie? Masz jakieś pytania?
LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#22
Poeta wyostrzył słuch i wyprostował się. Będzie pił wodę z magicznej, Księżycowej Sadzawki i obudzi się w innym świecie, świecie Gwiezdnych. Oj, będzie musiał wyciągnąć od kogoś całą wiedzę na temat Gwiezdnych i wmówić samym bogom, że w nich wierzy, na wypadek, gdyby nie zdecydował się w nich wierzyć do momentu mianowani. Właśnie, będzie mianowany w tym samym miejscu co przywódca. Skoro Cis nic nie wspomniał o przeciętnych wojownikach, medycy też zaliczali się do jeszcze węższej elity. Nieźle. I mogą do niego przyjść w legowisku? To jego przodkowie? Czy Raniuszek może do niego wpaść, kiedy zaśnie i chociaż powiedzieć mu, że dobrze sobie radzi?
Spiął mięśnie. Gwiezdni byli dziwni. Zalśnił oczami, żeby dać znać Cisowi, że mu się to podoba (no i że to wiedział, prosta sprawa) i że nie może się tego doczekać.
- Zrzekniesz się obowiązków, gdy mnie wyszkolisz? - spytał luźno, bez presji. Wizja, w której Poeta opanowałby całą wiedzę medyczną, była odległa. - Poza tym, nie mam pytań - poinformował krótko. Palił się na naukę. Palił się na naukę czegoś innego, niż formułki.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#23
- Nie wiem - odparł szczerze. - Na pewno nie, dopóki nie załatwimy ci kumpla, drrrugiego terrrminatorra. A potem co, miałbym być starrrszyzną? Gwiazdy, serrio jestem już starry jak świat - zaśmiał się i przewrócił oczami. Nie wyobrażał sobie tego, że miałby zostać starszym klanu - straszna wizja. On był wiecznie młody, wieczny Cis Junior. Niemniej może faktycznie na stare lata sobie odpuści. Nie zrobi jednak tego dopóki nie wyszkoli drugiego medyka. On, albo już Harmonijna Łapa. Ma być ich dwóch, zostawiać kogokolwiek samego z takimi obowiązkami to jak zesłanie na śmierć.
- No to prrrzerrbnęliśmy, brrawo. Najnudniejsze za nami - zaśmiał się. - Terraz... przynieś mysz z stosu - polecił. Zadanie mogło wydawać się dziwne i absolutnie niezwiązane z tematem, co nie zmieniało faktu, że myszka była im teraz niesłychanie bardzo potrzebna. Była jedna, jedna jedyna rzecz której nienawidził w pracy medyka i zawsze obowiązek ten zrzucał na Rybołów. Teraz Poeta stanie się jego celem i siłą roboczą.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#24
Zdziwiła go myśl, że kiedykolwiek on będzie w stanie poprowadzić czyjś trening. Że będzie miał wystarczającą wiedzę, by odpowiedzieć na każde pytanie ciekawskiego terminatora, właśnie! - by takiego terminatora w ogóle wybrać, bo Poeta szczerze wątpił, żeby miejsce terminatora medyka było wolne tak o, w każdej chwili i nikt nie był na nie chętny. Wszystko to było tak, tak odległe. A Poeta był taki, taki mały.
Uśmiechnął się na komentarz mistrza i lekko skinął łebkiem. Nie sposób się nie zgodzić. Tak. Najgorsze było za nimi. Zdziwiony prośbą mistrza, lekko przekrzywił głowę i wyszedł z lecznicy. Cis posłałby go po swój obiad? Może zaraz dostanie wykład z pomocą potrzebującym? Ale jeśli byłby to obiad, czy naprawdę zostałby poproszony o jedną mysz, zamiast o dwie? A może to test? Może przy stosie czeka jakiś ranny, którego Poeta musi opatrzyć instynktem i wiedzą o kodeksie medyka?
Przy stosie było cicho. Poszperał w nim chwilę, by znaleźć najdorodniejszą mysz spośród wszystkich, taką tłustą i pulchniutką i zawrócił do Królikarni.
- Po co nam mysz, Cisie? - spytał potulnie mistrza, składając mu piszczkę pod łapami.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#25
Czekał cierpliwie, aż kocur wykona polecenie. I kiedy faktycznie mysz znalazła się pod łapami liliowego, przyjrzał się jej dokładnie. Sięgnął po suchy mech, który przygotował już wcześniej, jeden kłębek podając Harmonijnej Łapie, drugi zostawiając dla siebie.
- Widzisz, tak, jak wszystkie medykamenty są roślinami... może oprócz miodu, to mamy jeszcze jeden wyjątek. Mysia żółć. Śmierrdzi niesamowicie i absolutnie jej nienawidzę, dlatego cieszę się, że terrraz mam kogoś, kto może zajmować się nią za mnie - posłał mu rozbawiony uśmiech, choć nie żartował - nie zamierzał się dotykać tego świństwa jeżeli nie musiał. - Mysia żółć działa na kleszcze. Jeżeli kot prrrzychodzi z kleszczem, musisz wziąć mech nasączony właśnie tym paskudztwem, a potem docisnąć do futrrra, aż szkodnik nie udusi się i nie wypadnie z skóry. Nauczę cię, jak się ją zdobywa - miauknął, a potem pazurem wskazał na mysz. - Rozetnij jedynie skórrrę myszki, a potem rozchyl ostrożnie, tak, żebyś miał dostęp do jej narrrządów. Jeden prrzewód wewnątrz myszy będzie prrrowadził do mysiej żółci, rrrozpoznasz na pewno jaki. Oczyść ją nieco z krrwi, żebyś widział co rrrobisz, a potem... prrzebij. Ten prrrzewód. Prrzyłóż mech tak, by został tym nasączony. Po drrrodze nie zdechnij od tego okrropnego zapachu i git, gotowe.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#26
Przyjął niepewnie mech i czekał na polecenia. Skrzywił się, kiedy Cis po cichu mianował go do wykonywania od teraz brudnej roboty, ale nie zaoponował. Może nie będzie tak źle? - Czy po kleszczu trzeba założyć coś jeszcze, czy mysia żółć wystarczy? Żółć przydaje się do czegoś innego? Można ją wydobyć z nie wiem, nornicy? - nie, to pytanie było raczej głupie. - Można ją przechowywać, czy za każdym razem muszę brać mysz ze stosu? Na ile kleszczy starczy taki mech?
Poszukał jeszcze czegoś w głowie, ale więcej pytań nie znalazł. Obrócił piszczkę na brzuch i wysunął pazury. Ostrożnie przejechał po cienkiej skórze, innym pazurem rozchylił rozciętą skórę na dwa i zajrzał do środka. Krew była już zimna i gęsta, więc wycieranie jej oderwanym kawałeczkiem mchu było stosunkowo łatwe. Przeszukał uważnie wnętrzności, znalazł przewód, spojrzał na medyka, by upewnić się, że to ten właściwy, a po uzyskaniu potwierdzenia przyłożył do pęcherzyka pazur. Zmarszczył nos. Jak bardzo źle będzie pachnieć?
Zamknął pysk i przebił błonkę. W nozdrze wdarł mu się duszący, cuchnący zapach, który zaraz Poeta przykrył mchem. Po nasiąknięciu mchu, ostrożnie odłożył zieleninę na bok i kopną zwierzę w bok. - Zaraz posprzątam - obiecał.
Nie, mysia żółć i kleszcze na pewno nie będą ulubioną chorobą Poety do leczenia.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#27
- Mysia żółć wystarrrczy! - potwierdził, kiwając przy tym energicznie głową. Pozbywanie się kleszczy to chyba najłatwiejsza robota z wszystkich możliwych. - Nie, tylko kleszcze. I... no, nie słyszałem o norrrnicowej żółci więc... zostańmy przy myszy - zaśmiał się, wzruszając ramionami. Nie wiedział, czy inne gryzonie także miały w sobie taką żółć, ale skoro mają jedną która działa, to nie czuł potrzeby szukać kolejnych. - Ta, tutaj mam już parrrę kłębków mchu nasączonych żółcią, więc nie musisz latać specjalnie po myszy - pokazał kocurowi kąt z myszą żółcią, żeby wiedział, że normalnie jest gotowa do użytku w składziku. - Na ile kleszczy... chyba rrrekorrdowo miałem osiem i starrrczyło, więc myślę, że mniej więcej tyle, o. Leć umyj łapy i wracaj, pokażę ci coś jeszcze i dam ci spokój - polecił, a tymczasem wziął myszkę wcześniej kopniętą przez kocura i wyrzucił za Królikarnie, uznając, że mógł się jej pozbyć od razu, nie kłopocząc terminatora.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#28
Okropny odór mysiej żółci powoli wypełniał królikarnię i Poeta zastanawiał się, jak bardzo musi on być drażniący dla przebywających pacjentów. On sam powoli, naprawdę powoli, przywykał do duszącego aromatu ziół, ale mysia żółć? To dopiero była nowość. Miał nadzieję, że kleszcze nie są częste wśród kotów i mech nasączony żółcią wytrzymuje naprawdę długo, by nie trzeba go było często uzupełniać. Jak to dobrze, że żółć nie przydaje się do niczego innego. Skinął głową i wybiegł pośpiesznie zmyć z siebie ten okropny zapach.
Wracając, otrzepywał się pośpiesznie, ponieważ profilaktycznie zanurzył się cały poniżej brzucha. Zastanawiał się, co dzisiaj jeszcze pokaże mu Cis i co znaczy "spokój" w mniemaniu mistrza. Pójdzie na trening z Minogiem? Zyska czas, by porozmawiać z Patykiem? Kiedy będą wychodzić na dwór i szukać ziół? Zniecierpliwiony znalazł Cisa w lecznicy. - Co teraz? - spytał medyka.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#29
Kiedy ten wrócił, spod łap wyciągnął kamyk - szary w ciemniejsze plamki. - Prrroszę. To dla ciebie - miauknął i przysunął prezencik do terminatora. A potem... nieco się zmieszał, bojąc się, że zostanie uznany za nieco dziecinnego. - Gdy byłem młodszy, dawałem innym "kamyczki dzielnego pacjenta" dla każdego, kto wytrrwał leczenie. Kamienie są poukrrywane prrraktycznie w każdym kącie Krrrólikarrni, wpakowałem ich tutaj tyle, że już chyba nigdy się ich nie pozbędziemy - zaśmiał się cicho, wzruszając ramionami. - Ja... nie wiem, czy będziesz chciał rrrobić coś podobnego, ale jeśli chcesz, to możesz. Niemniej - prroszę. Za prrrzetrrwanie pierrwszego dnia trreningu - posłał mu zakłopotany, ciepły uśmiech, a potem strzepnął ogonem i wstał z ziemi. - Koniec, możesz lecieć rrrobić swoje. Jutrrro pouczymy się dalej, spoko?
LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#30
Poeta w trakcie swojej krótkiej wyprawy mentalnie przyszykował się na naprawdę trudne wyzwanie: potrzebę złowienia królika i wyciągnięcie z niego jakiejś wnętrzności, zdobycie miodu, zrobienie ogromnych zapasów mysiej żółci czy... Cokolwiek Cisowi przyszłoby do głowy. Zamiast tego jednak, pod łapy przytoczył mu się niewielki kamyczek. Poeta lekko popchnął go łapą, by ten poturlał się z jednej do drugiej. Uśmiechnął się. Była to fajna zabawka i odpuścił sobie dramatyzowanie, bo co przecież można wyleczyć w kamieniu.
Zadarł głowę na słowa mistrza i wyszczerzył zęby. To był... Bardzo uroczy pomysł. A nawet jeśli brzmiał głupio i dziecinnie, miał wrażenie, że będą przejmować się tym tylko terminatorzy, którzy zgrywają, że są niesamowicie dorośli. Reszta uśmiechnie się słabo w swoich opatrunkach i podziękuje. - Cisie, to bardzo dobry pomysł! - zgodził się z mistrzem. - Rzeczniacy powinni go polubić, musimy go przywrócić - mruknął i ostrożnie zaczął turlać kamyczka do swojej norki. Jego pierwsza dekoracja do nowego legowiska. Pamiątka po jego pierwszym dniu treningu.
- Dziękuję! Do zobaczenia jutro!

następny dzień

Poeta zjawił się w umówionym miejscu o umówionej porze i z podekscytowaniem rozglądał się za mistrzem. Nudne i najgorsze (chyba gorsze od mysiej żółci może być tylko zaleczanie kotów w skrajnych przypadkach) mieli za sobą. Co dzisiaj?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości