Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Księżyce: 50 Płeć: kocur Matka: mama Świt! (biol. Owca) Ojciec: Kura (biol. Kordian)
malutki || biało-niebieskie krótkie i kręcone futro || niebieski płaszcz pokrywający grzbiet, boki, łapy i ogon || niebieskie plamki na brodzie i kilka nad nosem || niebieskie lewe ucho || biało-niebieskie prawe ucho || okrągłe, żółte oczy || czarny nos
delikatny kwiatuszek || rozmarzony i łatwowierny || esteta, dla którego piękno jest istotnym elementem życia || rodzinny
Kurza Łapa (W), Kłopotliwa Łapa (W)
jestem jednak za słabym człowiekiem, żeby taki fajny miocik przegapić.
Proszę mnie dopisać do grona chętnych <33
xxx
xxx xxx xxx xxx xxx xxx xxx I'd like tomake myselfbelieve That planet Earth turns s l o w l y It's hard to say that I′d ratherstay awakewhen I′m asleep 'Causeeverythingis never as it seems
′CauseI'd get a thousand hugs From ten thousand lightning bugs As they try to teach me how to dance
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Nie wiem czy ktokolwiek będzie zdziwiony, że optymalna liczba cztery kocięta szybko została zapomniana, gdy dostałam koncepty i musiałam popełnić wybór :'(
Jak Traszka nie będzie sobie radzić z taką ilością kociąt (albo raczej ja z ilością sesyjek i uwagi XDD) to po prostu wybierze sobie najbardziej obiecującą czwórkę i na niej skupi, a reszcie życzę powodzenia w walce o uwagę matki, albo na nowej drodze życia jako sieroty <3
Ale to ten, NIE PRZEDŁUŻAJĄC:
Zakwalifikowani:
Bonawentura (Byk) - zaskocz mnie <3 byle pozytywnie, bo będziesz pierwszym utopionym dzieckiem.
Kocanka (Niedźwiedź) - idealna jest, kocham córcię. I mam nadzieję, że Traszunia też pokocha, bo KINDA Miś-bez-obowiązków może jej przypominać Świt, więc buzi i wszystko można wybaczyć <3
Wężowy Błysk (Pazur) - mówiłam już, że drugi koncept mnie kupuje bardziej, wybaczy się mu niedobór szarych komórek jeśli będzie potrafił przyjąć krytykę na klatę <3 ale jak pierwszy koncept miałby być wygodniejszy do pisania to sure, też spoko!!
Kwitnące Wzgórze (Mord) - jak jednak chciałaś inaczej dzieciątko nazwać to sori, zadecydowałam właśnie za ciebie, bo kocham to imię, takie edgy, idealne dla synusia. Dobre dziecko się zapowiada, jego zdjęcie będzie w honorowym miejscu na kominku.
Kłusująca Łapa (Kosodrzewina) - kochane, pomocne dzieciątko, o złotym serduszku <33 mam nadzieję, że od matki nie będzie spodziewać się wylewnych pochwał, bo będziemy mieć problem XDDDDD ale też myślę, że kinda by się składało sensownie, że wina Traszuni w tym, ok. Ale poza tym solidne dziecko, więc myślę, że będzie gitarka, hihi.
Promienny Horyzont (Trzcina) - kocham moją córcię, to jest to dziecko, które Traszka zabierałaby do pracy, gdy dzień wbijania z dzieckiem, żeby wszyscy mówili im, że ojej jaka ty do mamy jesteś podobna i żeby Trzcina recytowała wierszyki, hihi jestem mega ciekawa jak sobie poradzi z konkurencją, bo mam uczuć, że braciszek Mord będzie dobrym powodem dla kolejnych przepłakan nocy xDDDD
Dzięciola Łapa (Skaza) - this one is on thin ice ok :// znaczy ogólnie myślę, że może być zabawnie, ale pognębię ciebie w tym tygodniu by mieć pewność, że czaję nie tylko wajb, ale też jak to tam w praktyce w sumie xD Also fajne rude dziecko, PO DRUGIEJ MAMUSI, NIKIM INNYM.
Niezakwalifikowani:
Szczurza Łapa - życzymy powodzenia w kolejnej rekrutacji :pray:
A tak na serio to ja bym chętnie zobaczyła twoje dziecko w akcji, ale nie wiem, poforumkuj przez ten tydzień, obiecaj na kłaczki tego krokodyla co go w domu hodujesz, że literki literkują, wena śmiga i wtedy możemy pomyśleć nad wyczarowaniem płoda <3
Rodzicie się 22.03, ale od razu mówię, że sesji porodowej nie będzie, bo troszkę nie przepadam, ALE chętnie was wezmę na otwieranie oczek, pierwsze słowa czy inny z tych pierwszych kocięcych etapów, jak macie jakieś preferencje to hmu.
I myślę, że możecie już śmigać KaPejki ogólnie, tylko może jeszcze ustalcie najpierw w jakiej kolejności się wykluwacie, żeby Traszunia wiedziała kogo nazywać pierworodnym :pray: ((ale drugie miejsce naj, bo to jak Traszka /j))
A no i jeszcze z organizacyjnych to imo możemy sobie po prostu żyć na Wichrowym kanale, zamiast się kitrać na prywatnej konfie, bo cały Wicher to nasza rodzinka, tylko czasami po prostu gorszego sortu <3 Ale jak coś to mówcie, nie jestem bardzo przeciwna konfie, bo na pewno łatwiej tam by było wołać niż pingać 7 sztuk po kolei XDDDD ale to też coś co przeżyję
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
ja sobie chętnie klepnę pierwsze albo drugie ale jeśli komuś bardziej zależy to nie będę się kłócić, bo w sumie mi to tam rybka :3
I'm thequeenofself sabotage
YoucanbethedaggerthatIputinmyownback
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Wysoka i drobna koteczka o długim, w większości kremowym futerku, które na pysku, uszach, grzbiecie (niejednolity nalot) i ogonie jest rude ze słabo widocznym, tygrysim pręgowaniem. Ponadto na pyszczku, kryzie i wszystkich łapach ma biel, podobnie na grzbiecie pod postacią niesymetrycznej strzałki, która wybija się na rudych pleckach. Na świat spogląda dużymi, intensywnie niebieskimi ślepiami.
Pogodna, ciepła i bardzo przyjazna koteczka niebojąca się kontaktów z drugim kotem. Cierpliwa i wyrozumiała, bardzo ekspresyjna i towarzyska, a przy tym bardzo kontaktowa. Praktycznie w ogóle nie mówi, wydaje pojedyncze dźwięki i używa raptem kilku krótkich słów, jednak nie jest z tego powodu nieśmiała czy wycofana, a wręcz przeciwnie. Odkąd wyzdrowiała, można odnieść wrażenie, że jest jej pełno w obozie
brak
to ja chce być piątym kociakiem (za dużego wyboru nie ma bhahaha) ale bardzo się cieszę, że dostałam szansę na granie w tym miocie! :> będę dobrą córką, obiecuje!!