Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Tak jak ustaliła wcześniej, kolejnego poranka oczekiwała na córkę przy wyjściu z Obozu. Właściwie nie opuszczała go całkiem często, ale nie było tak, że nie robiła tego w ogóle. Gorzej z opuszczaniem granic ich klanu – jednak to na treningu nie było przecież konieczne. Uczucie oczekiwania tu na swojego terminatora było w jakiś sposób dziwne, mimo całkiem długiego życia nie miała okazji tego jeszcze nigdy zrobić. Ale jeśli kiedyś miała istnieć najlepsza do tego okazja, to była to z pewnością właśnie ta sytuacja.
Czym powinny zająć się najpierw? Było kilka opcji i Przepiórcza Pieśń nie chciała zmuszać Jabłonki do żadnej z nich. Przecież ważne było, żeby ona się dobrze czuła, wszystko miało do niej przyjść w odpowiednim czasie.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Pierwszą noc w legowisku terminatorów spędziła blisko najbliższych. Było tu nieco dziwnie i na początku miała problemy z zaśnięciem, bo jej czujne uszy wyłapywały wszystkie nowe odgłosy. Mimo tego przespała resztę nocy i obudziła się dość wcześnie, czując energię do działania. Po porannej pielęgnacji przybyła na miejsce spotkania. Przytuliła się do mamy, mrucząc. - Cześć! - Spojrzała w górę błyszczącymi oczami. - Ale fajnie, że jesteś teraz moją mistrzynią! - Wyznała jej, przysiadając na moment. Uśmiechała się szczerze, czując, że towarzystwo mamy skutecznie ją ośmiela.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
- Też się cieszę, że możemy razem trenować. – Odpowiedziała jej, uśmiechając się i dotykając nosem jej głowy. Można było zaczynać. Tylko od czego? Póki to nie było w pełni ustalone, mogły zostać jeszcze tu na miejscu i nie wychodzić od razu – konkretne miejsce, w które należało się udać mogło przecież być powiązane z tym, jakim tematem się tego dnia zajmą. - Wiesz od czego chciałabyś zacząć? Jeśli nie chcesz od razu wychodzić za daleko, możemy na początek porozmawiać o Kodeksie. Niedługo też odbędzie się konkurs na łowienie ryb, jeśli chciałabyś wziąć w nim udział, warto zacząć już teraz to ćwiczyć. – Oczywiście, jeśli Jabłoniowa Łapa myślała o czymś innym, jej mama była w stanie także godzić się na inne możliwości. Jednak wiedziała, że czasem prościej było się zdecydować, jeśli miało się bardziej ograniczoną liczbę opcji, więc wolała pomoc jej chociaż trochę w ten sposób.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Zastanowiła się przez moment. Z jednej strony dobrze byłoby wiedzieć, co tak dokładnie jest dozwolone, a co nie, tak żeby mieć całkowitą pewność, czy nie robi się czegoś niestosownego przez przypadek. Jednak druga propozycja mamy wydawała jej się... ciekawsza. Już sporo czasu spędziła na siedzeniu i rozmyślaniu, a chciała trochę odczuć, co to jest ten trening terminatorski, którym tak się niektórzy zachwycają. Łowienie ryb brzmiało ciekawie, nawet jeśli Jabłonka nie była pewna, czy starczy jej odwagi na wzięcie udziału w konkursie. - Chciałabym zacząć od łowienia rybek, a kodeksem możemy się zająć w następnej kolejności. - Odpowiedziała, przeciągając się i stając w większej gotowości do działania. Ktoś mało znający Jabłonkę raczej nie zauważyłby wielkiej różnicy, lecz dla mamy na pewno ta zmiana była mocniej zauważalna.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Kiwnęła głową, zgadzając się z wyborem córki. Skoro tym chciała się zająć, trzeba było wyjść kawałek poza obóz – chociaż Przepiórcza Pieśń nie zamierzała prowadzić jej daleko, raczej do najbliższego miejsca, w którym powinno się udać coś złapać. Szła niezbyt szybko, spoglądając cały czas w stronę córki, by na pewno dobrze pilnować jej w tych pierwszych chwilach w zewnętrznym świecie. - Dobrze, w takim razie przejdziemy się nad rzekę. Jest kilka zasad, o których musisz pamiętać podczas łowienia. Najpierw musisz usiąść przy brzegu, by twój cień nie padał na wodę. Potem zanurzasz w niej swoją łapę albo końcówkę ogona i czekasz bez ruchu, żeby nie spłoszyć ryb, aż coś do ciebie podpłynie. Gdy już poczujesz, że jakaś ryba się tobą zainteresowała, przychodzi czas na najważniejszy moment – musisz spróbować wyrzucić ją na brzeg. A tam najlepiej złapać ją w swoje zęby. – Wyjaśniła, starając się wspomnieć o wszystkim, co najważniejsze. Naprawdę najbardziej istotnym elementem była cierpliwość, którą trzeba było mieć nim coś przypłynie – jeśli robiło się to wystarczająco długo, coś w końcu musiało się złapać – Rozumiesz to wszystko?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Podążyła za mamą, z ciekawością przyglądając się pięknu przyrody i mijanym miejscom. Pierwszy raz była poza obozem i zdecydowanie było to przeżycie, które zapamięta na dłużej! Zewnętrzny świat był piękny i taki ogromny! Kotka z wrażenia aż trzymała się niezwykle blisko mamy, rozglądając się dookoła z bezpiecznej bazy, jaką była strefa osobista Przepiórczej Pieśni.
Pokiwała łebkiem, zapamiętując instrukcję łowienia ryb. Wszystko brzmiało logicznie i sensownie. Nie bardzo wiedziała czy będzie wystarczająco szybka i zręczna, by wyrzucić rybę na brzeg, ale jak nie spróbuje to się nie dowie. Samo czekanie nie było dla niej jakimś wielkim problemem.
- Tak, mamo, przynajmniej jak tak tego słucham. - W obozie co najwyżej mogła obserwować ryby na stosie zwierzyny, więc nie wiedziała na ile jej wyobrażenia o ich naturalnym sposobie bycia były zgodne z rzeczywistością, jednak w młodości zdarzało jej się bawić taką upolowaną rybką ze stosu, więc wiedziała już, że są to śliskie, wiotkie stworzenia, które wcale nie tak łatwo unieruchomić. - Wydaje się to nawet łatwe, choć podejrzewam, że wcale nie musi tak być. - Uśmiechnęła się z rozbawieniem.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Sama technika łowienia ryb nie była jakaś bardzo skomplikowana, więc brak żadnych konkretnych wątpliwości ze strony córki nie dziwił szczególnie Przepiórczej Pieśni. I tak najważniejsza część miała być dopiero przed nimi, to wtedy okaże się, jak dobrze Jabłonka zapamiętała wszystko, co będzie jej do tego zadania potrzebne. - Dobrze, jeśli nie masz żadnych pytań, możesz spróbować przećwiczyć to w praktyce. To właśnie Grzmiąca Rzeka, dokładniej jesteśmy przy Wilgotnych Skałkach, to dobre miejsce, by spróbować. Ja też cały czas będę obok. – Nie było się czego bać, nie zamierzała nigdzie odchodzić. To nawet nie było jak nauka zwykłego polowania, gdzie najczęściej mistrz znikał z oczu swojego terminatora. Tutaj mogła siedzieć przy brzegu kilka kroków dalej i mieć oko na córkę i jej poczynania, przez cały czas.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
- Chętnie, mamo. - Odpowiedziała z uśmiechem.
Uważnie podeszła bliżej do brzegu i wybrała wygodne miejsce, gdzie pamiętając o wskazówce mamy - pilnowała by jej cień nie padł na wodę. Zamoczyła łapkę w wodzie i zastygła bez ruchu, nie odrywając spojrzenia od wody. Czuła lekką niepewność jak sobie poradzi, ale bliska obecność mamy dodawała jej otuchy. Czekała cierpliwie, niemal wstrzymując oddech!
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Rzeczywiście trzeba było przez chwilę poczekać aż cokolwiek zacznie się dziać. Wszystko wokół stało się spokojne, zarówno terminatorka, jej mama, jak i płynąca przed nimi woda. Wręcz można by pomyśleć, że tak już pozostanie na zawsze, a one obie zostaną tu w nieskończoność. I co najważniejsze, nie pojawią się przy nich żadne ryby.
A jednak, po chwili oczekiwania, Jabłoniowa Łapa mogła poczuć, że coś jest zdecydowało się jej dotknąć. Dodatkowo najwyraźniej było to to, na co można było liczyć – ryba, dość przeciętnej wielkości. Po dokładniejszym przyjrzeniu się mogła stwierdzić, że konkretnie miała do czynienia z karasiem.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
To był ten moment! Jabłonka powtarzała sobie w myślach instrukcję, więc nie zapomniała co robić, a jednak nie czuła, że jest w stanie rzeczywiście to zrobić. Musiała po prostu spróbować w ciemno - rzuciła się w stronę ryby, próbując ją wyrzucić na brzeg przy pomocy łapy z wysuniętymi pazurami... które niezwykle rzadko były wysuwane. Była to dla terminatorki całkowita nowość, ale starała sobie poradzić z tym zadaniem najlepiej jak potrafiła. Jeśli jej się to udało, próbowała podbiec do ryby i szybko ją dobić, żeby jej się nie wymknęła.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Na szczęście karaś nie był aż tak duży, więc nawet niewielka łapka wystarczyła by wyrzucić ją na brzeg. Tam spróbowała jeszcze trochę się poruszyć, jakby chcąc jeszcze skokiem zerwać się z powrotem do wody, jednak ruch ze strony Jabłonki zdołał ją przed tym ostatecznie powstrzymać. Teraz jej pierwsza zdobycz leżała już całkiem nieruchomo, a świat wrócił do spokoju, zupełnie takiego jak podczas oczekiwania, aż coś podpłynie bliżej. - Świetnie ci poszło! Spróbuj tak złowić jeszcze dwie ryby. – Poleciła obserwująca wszystko Przepiórcza Pieśń. Córka musiała jeszcze trochę poćwiczyć, żeby cała technika łowienia zaczęła wychodzić jej całkowicie dobrze, więc skoro tu były, najlepiej było zrobić to od razu.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Spojrzała ze zdziwieniem na swoją pierwszą w życiu zdobycz. Ona to zrobiła! Poczuła jak satysfakcja rozlewa się po jej ciele. Nie było to nawet takie trudne, mimo że brakowało jej doświadczenia. Instynkt robił swoje. Uśmiechnęła się do mamy. - Udało się! Ale super - po tych słowach wróciła na brzeg i znów włożyła łapkę do wody. Ponownie przyczaiła się, pilnując cienia i wpatrując się w wodę z nadzieją, że druga próba będzie równie udana. Kto wie, może to łowienie ryb jej się całkiem spodoba!
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Tym razem również trzeba było chwilę poczekać. Może ryby wyczuwały jakoś zaburzenia w nurcie i wiedziały, że nie powinny się tam zbliżać? Na szczęście, nurt rzeki płynął, a wraz z nim zanikały wspomnienia o niedawnym wydarzeniu w tym miejscu.
Tak więc niedługo znów mogło znaleźć się stworzenie, które zdecydowałoby się zainteresować łapą Jabłonki. Zwierzę, które było to tym razem dość łatwo było rozpoznać po wydłużonym, walcowatym ciele, które musiało należeć do piskorza. Ryba wydawała się póki co zupełnie nieświadoma zagrożenia, próbując schwycić w swój pyszczek futerko kotki. Była więc idealnym celem, by po raz kolejny przetestować swoje umiejętności.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Jabłonka jest nieco drobniejsza od przeciętnego kota. Jej ciało porośnięte jest okazałą długą sierścią, a zakończone puchatym ogonem. Jest to kot czarno srebrny pręgowany szynszylowo. Na mordce posiada białą maskę, której towarzyszy strzałka między oczami, a także biała kryza. Łapki zakończone ma skarpetkami. Białe znaczenia mają niewyraźne granice, a jedynie maska na mordce mocniej kontrastuje z pręgowaniem. Posiada przenikliwe, a czasem nieco zamyślone spojrzenie zielonych oczu.
Urodziła się jako nieśmiała, lękliwa kotka zdystansowana do rzeczywistości, która ją otacza. Najchętniej spędzała czas z rodzicami, do których żywi bardzo ciepłe uczucia. Z powodu swoich tendencji do nieopuszczania kociarni często zdarza jej się odczuwać osamotnienie i porzucenie. Łaknie bliskich kontaktów z rodziną i zdarza jej się zaciekawić czymś, co sprawia, że wychodzi ze swojej wewnętrznej kryjówki. Jest delikatna, nie lubi rywalizacji i jak na razie nie odnajduje w sobie wysokich ambicji. Szuka swojego miejsca w świecie, ale robi to dość ostrożnie. Nie jest duszą towarzystwa, nie potrzebuje masy znajomych, a jedynie kilku bliskich przyjaźni. Jest dość niezależna i nie idzie ślepo za tłumem. Ma za to problem z podejmowaniem decyzji - wydaje jej się to trudne. Czuje przyciąganie do Gwiezdnego Klanu, dlatego od dzieciństwa wiara w niej jest mocna, co trochę pomaga jej poradzić sobie z samotnością.
Mszysta Łapa [KW], Lodowa Łapa [KR], Bolinoga [KC] | Kwitnący Pąk i inni
Ucieszona, że po przerwie znów coś podpłynęło, błyskawicznie wysunęła pazury i powtórzyła swój ruch z pierwszej próby, który wtedy okazał się skuteczny! Na ile wiernie udało jej się go odtworzyć, dostosowując do tej indywidualnej sytuacji, próbowała wyrzucić piskorza na brzeg. Poradzenie sobie z jego dłuższym ciałem wydawało jej się trochę trudniejsze - miała wrażenie, że jej się wyślizgnie. Mimo to bardzo próbowała sobie z nim poradzić! Chciała, żeby mama się ucieszyła.
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
Długa ryba znalazła się pod łapami Jabłonki, dzięki jej ruchowi pozostawiając za sobą wodę, w której żyła do tej pory. Rzeczywiście i ona z początku próbowała jeszcze jakoś z powrotem wyślizgnąć się do rzeki, jednak wcale nie okazała się aż tak trudna do schwycenia. Właściwie, nawet nie rzucała się na boki zbyt mocno, więc terminatorka nie miała większych problemów z przytrzymaniem jej w miejscu.
Przepiórcza Pieśń z kolei dalej przyglądała się uważnie poczynaniom córki, zareagowała na nie jednak tym razem jedynie uśmiechem w jej stronę i skinięciem głowy. Nie chciała się odzywać, gdy polowanie jeszcze trwało, dodatkowe mówienie mogłoby przecież przestraszyć ryby, które pływały w pobliżu.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say