Nie kupowała tego argumentu z życiem. Przecież ona też żyła. I przeżyła. Tak samo jej matka, babka, liczni sąsiedzi. Tylko oni wiedzieli o zasadach. Co prawda Chochoł sama mówiła, by traktować to bardziej jako wskazówki, ale Rybka nie uważała, by sensownym było bagatelizować ewentualnie zagrożenie.
- No dobrze...Już dobrze - pokiwała głową, odwracając wzrok. Nie chciała się kłócić z zastępczynią, najważniejsze, że zwróciła uwagę na problem. Ale skoro Donośny Krzyk uważała za słuszne, by kocięta ginęły w nieznanych okolicznościach to co jej było do tego? Najwyżej zaczepi jeszcze Roziskrzoną Gwiazdę, chociaż nie uważała by ta miała więcej rozumu, skoro zastępcę wybrała takiego a nie innego.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Przez chwilę zastanawiała się czy powinna przeprosić, w końcu kotka nie pochodziła z Klanu i może właśnie uraziła jej uczucia. Szybko jednak wyrzuciła ten pomysł z głowy. Nie zrobiła niczego złego tłumacząc jej jak to wyglądało w ich Klanie. Żyła z nimi więc musiała się dostosować. - No dobra, nie ważne. Pogadajmy o twoich obowiązkach jako terminatora. -Postanowiła zmienić temat, żeby pozbyć się tej niezręczności.- Oprócz szkolenia do twoich zadań należy wymiana mchu w Skręconym Pniu i w Splątanych Korzeniach oraz sprawdzanie czy starsi nie mają kleszczy. Ponadto musisz wiedzieć, że skoro umiesz już polować, najpierw musisz nakarmić najbardziej potrzebujących zanim sama się posilisz. Wszystko jasne? -Miała nadzieję, że tutaj nie będzie żadnych "ale". Kotka wydawała się inteligenta wbrew "pechowi" więc nie powinno być.
Wymienianie mchu w Splątanych Korzeniach? Czy ona sobie z niej kpiła? Miała się odezwać i wyjaśnić, jak głupia wydaje się być Krzyk, skoro dopiero co miały rozmowę, czy jednak przełknąć dumę i powiedzieć że rozumie? Chyba coś wymyśli, żeby nie musieć tam wchodzić? Dla spokoju wybrałą opcję drugą, choć od razu położyła uszy po sobie na wieść o kociarni.
- ...Jasne.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Otóż Krzyk była bardzo głupia bo nie połączyła kropek, tylko uznała, że nagła zmiana nastawienia u kotki jest wywołana nie tyle tematem ich rozmowy, tylko tym, że ją przegadała. - No i super. To teraz pogadamy sobie o innych klanach. - Zarządziła.- Wiesz już pewnie, że w lesie poza naszym są jeszcze trzy klany - Gromu, Cienia i Rzeki. My sobie pogadamy o ich trójkach klanowych. Zacznijmy od Gromu. Przywódczynią jest tam Tupocząca Gwiazda, zastępczynią Rześki Zmierzch, a medykiem Gwiezdny Nurt. Ma terminatorkę Krzewiastą Łapę. -
Rybka słuchała, choć jednym uchem, bo drugim wpadały jej do głowy myśli przeróżne. Starała się nie skupiać na temacie kociarni, myśleć po prostu o tym, o czym mówi Krzyk. Ale wtedy myśl przeskakiwała na to, jak bardzo obruszyła się na niewinną propozycję ze strony Ryby, która, uważała, mogłaby poprawić trochę klanowe życie. Oczywistym było, że była jedynie byle ex-samotnikiem i nie było trzeba jej słuchać. Ale czy jej propozycja była aż tak straszna, że uderzała w przekonania samej zastępczyni?
Kiwała łebkiem na to, co mówiła.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- Nie graniczymy akurat z Klanem Gromu, żeby spotkać jakiegoś gromiaka trzeba przejść się na Ziemie Niczyje, albo Cztery Dęby. Te drugie to neutralne miejsce po środku terenów wszystkich czterech klanów, ale o nim pogadamy sobie przy omawianiu kodeksu. -Rzuciła ciekawostką, po czym zatrzymała się, gdy wreszcie dotarły na Ziołorośla.- W tamtą stronę znajduje się granica z Klanem Rzeki. Ich przywódcą od wielu księżycy jest Łabędzia Gwiazda, zastępcą Nocny Szkwał a medykiem Senny Świt, który nie przyjął jeszcze terminatora, a przynajmniej mi nic na ten temat nie wiadomo. Rzeczniacy umieją pływać i łowić ryby. -Wskazała w stronę, z której doszłoby się prosto pod rzeczną granicę.
Szła posłusznie za kotką, przyglądając się wskazywanym miejscom. Klan Rzeki nie brzmiał źle. I do tego łowili ryby! Od razu widać, że jest to klan co najmniej inteligentny. W końcu muszą być, skoro jedzą ryby.
Ponownie pokiwała głową na to, co mówiła mistrzyni. Nie miała obiekcji ani pytań, bo tak naprawdę jej obowiązkiem było tylko słuchać i rozumieć. A póki co nie było niczego, co by ją zastanawiało. Poza tym trochę bała się dyskutować z kotką.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Teraz ogonem wskazała w stronę, z której dojdzie się do Klanu Cienia. O dziwo nie wyglądała na poddenerwowaną widokiem najmniej ulubionych sąsiadów. - Klan Cienia. Ich przywódcą jest Psia Gwiazda, a zastępcą Ośmiooki. A teraz słuchaj uważnie, bo tak jak mówiłam mają aż pięciu medyków: Rwącą Zawieję, Huraganowy Szept, Czosnkowy Kwiat, Ciernisty Gąszcz oraz Barwnoskrzydłą. Nie słyszałam, żeby mieli jakiś terminatorów. -I dobrze, bo co? Zrobiliby klan składający się z samych medyków?
Gdyby Rybka mogła to by się Rybka za głowę złapała na wieść o ilości medyków. To przynajmniej z pierwszego wrażenia. Po chwili pomyślunku, nie uważała by to było takie złe. Właściwie to całkiem dobre. W końcu medyków nigdy za wiele. A co gdyby pół klanu poszło się bić ze światem i wróciliby ledwo żywi? Jeden czy dwa koty niewiele dadzą radę!
Ponownie pokiwała głową ze zrozumieniem, nie odzywając się.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Zawahała się przez chwilę przed tym co chciała powiedzieć. Zdecydowała jednak, że musi o tym wspomnieć. - Nie zabronię ci wychodzić samej poza obóz, nie jestem z takich, szczególnie, że umiesz się bić, ale radzę ci nie zapuszczać się samej w okolice Cienia. Jest tam dużo nieprzyjemnych jednostek. Może nie wszyscy tam tacy są, ale lepiej być czujnym niż później płakać. -Raczej nie mogła wprost powiedzieć tego co zdradziła jej Iskra, ale tyle powinno wystarczyć, żeby ostrzec podopieczną. Zresztą wiedziała o tym, że Psia Gwiazda kręcił się wokół ich granicy wraz z jakimiś młodymi kotami, a to było podejrzane same w sobie. - To co? Pokażę ci najlepsze miejscówki do polowania, chodź! -Podskoczyła aż. Zamierzała pogadać z kotką na temat kodeksu, a nie mogła tego robić siedząc w miejscu. Tyle było z czujności.
Zmarszczyła brwi. Klan Cienia z samej nazwy brzmiał raczej nieprzyjemnie, ale Rybka nie oceniała nikogo po imieniu czy tytule. Co najwyżej czuła jakiś większy szacunek w stronę medyków, bo przyczyniali się dobru ogółu, oraz ze wzgląd na własną matkę.
- Czemu? Co jest z nimi nie tak? - spytała, szczerze zaciekawiona.
Następnie przyspieszyła kroku, by nadążyć za Krzyk w dalszym spacerze.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- Psia Gwiazda kręcił się kiedyś koło naszych granic z jakimiś młodymi kotami. Może to nic złego, ale jak mówiłam lepiej być czujnym. Zresztą podobno to bardzo despotyczny typ. -Tyle mogła powiedzieć, ale oczywiście na tym nie poprzestała.- Zresztą dużo z ich wojowników to straszne buce. Zbliżysz się do granicy, żeby załatwić swoje, nie wiem złapać piszczkę, albo odświeżyć znaczniki zapachowe, a oni już twierdzą, że chcesz ją przekroczyć. Masakra, mówię ci. Lepiej się nie denerwować i tam nie zapuszczać. -Tym razem nie ukrywała prychnięcia. Była bardzo pamiętliwym typem jeśli chodziło o urazę.
A tu ją zaskoczyła. Despotyczny przywódca? Nieprzyjemne jednostki? To brzmiało strasznie i zdecydowanie nie był to typ kotów, z którymi chciałaby się zadawać Ryba. Pokiwała pośpiesznie głową, rozumiejąc, co mówi do niej Krzyk, a sama czuła, że będzie musiała dobrze zapamiętać granice, by się nie zbliżać do tych nieprzyjemnych sąsiadów.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
No i super. Kolejny terminator ostrzeżony przed okropnymi sąsiadami. To już chyba trzeci w jej karierze. - Pogadamy sobie przy okazji o kodeksie, bo to jednak podstawa naszego życia więc dobrze, żebyś wiedziała na co się pisałaś. W razie czego możesz zadawać pytania na luzie, co nie. -Zasugerowała, dając kotce chwilę na reakcję, po czym zdecydowała zacząć bez zbędnego przedłużona. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. -
Wysłuchała uważnie punktu kodeksu i już miała jakieś ale. Z jednej strony dobrze prężące się społeczeństwo to społeczeństwo, które jest w stanie poświęcać coś dla ogółu. Ale żeby od razu musieć przypłacać życiem? Rybka nie wiedziała, czy tego chciała, choć i tym razem nie zamierzała oponować. Musiała ukończyć swój cel, choćby kosztem kłamstwa.
- Chyba 'jeśli'? - zauważyła nieśmiało. - Chyba, że jakaś wojna jest w założeniu?