Księżyce: 98
Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Wysoka Łodyga † [npc]
Ojciec: Płonący Liść † [npc]
Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda)
Partner: Serce oddane tylko jednej
Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Niestety nie było już ciepłych dni, jedynie te nie bardzo mroźne lub bardzo mroźne, kropiło dzisiaj od samego świtu i nie wyglądało jakby zamierzało przestać, a ja nie widziałam sensu żeby czekać jeszcze dłużej; ociężale podniosłam się z legowiska i ruszyłam prosto w stronę Ciepłych Skałek gdzie miałam nadzieję znaleźć Aster, chyba mżawka nas nie zabije?
– Czy znajdę tu swoją Terminatorkę? – zapytałam ciepło, zaglądając do środka, a echo mojego głosu się lekko rozniosło po środku; miałam nadzieję, że pomoże nam to się znaleźć. Otrzepałam się lekko, a z futerka wypadło mi parę listków, które się tam zaplątało, taka pora, że zamiast kwiatów teraz listki upiększały moją osobę.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Niska, pulchna budowa, liliowo-kremowa z pręgowaniem cętkowanym na kremowej części. Z bielą na pysku, piersi, przednich łapach do stawu łokciowego, tylnych łapach do stawu skokowego i końcówce ogona. Krótka sierść, zielone oczy. Często w sierści można znaleźć płatki kwiatów, same kwiatki lub liście.
Spokojna, ułożona i grzeczna, z bogatą wyobraźnią. Szybko się uczy, zwykle uśmiechnięta. Miłośniczka przyrody.
Malinowe Chaszcze [GK]
Ostatni czas wolny zdecydowała się poświęcić na wybranie legowiska, które ułożone było gdzieś na uboczu. Głównie po to, żeby pomieścić jej całą kolejkę różnych, przeróżnych przedmiotów - suchych kwiatków, kamyczków, kawałków kory, wszystko, co zdołała znaleźć i co chwyciło jej oko. I jeszcze musiała wybrać dobry prezent dla swojej nowej mistrzyni! Co było ciężkie. Nie miała zbyt dużo przedmiotów, które by pasowały do rudego futerka... Ale za to miała coś, co się mocno z nim kontrastowało. Niebieskie piórko sójki, wybrała najładniejsze z kolekcji. I usłyszała w pewnym momencie wołanie, na które podniosła się na równe łapy.
- Tak! - zawołała w odpowiedzi, po czym chwyciła wybrany podarek delikatnie w pysk, by go nie uszkodzić, po czym podreptała w stronę rudej wojowniczki z delikatnym uśmiechem. Położyła prezencik pod łapami starszej kotki, a sama stanęła z uniesionym do góry ogonem.
- To dla Pani! Ładnie kontrastuje z kolorem futra - powiedziała, po czym uświadomiła sobie, że w długiej sierści piórko mogło zniknąć. Ale już trudno, nie będzie się w końcu teraz cofać, prawda?
Księżyce: 98
Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Wysoka Łodyga † [npc]
Ojciec: Płonący Liść † [npc]
Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda)
Partner: Serce oddane tylko jednej
Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Melodyjny głosik od razu dotarł do moich uszu, a zaraz potem cała mała osóbka Aster pojawiła się przed moimi oczkami, niosąc coś w… pyszczku? Nie byłam przeciwna zabieraniu rzeczy na treningi, jeśli miało to komuś pomóc to czemu nie? Może przynajmniej dzieci się wtedy lepiej skupią? Chociaż chyba sama dobrze wiedziałam, że zależało to od stworzonka, które akurat było elementem do nauki; Aster wydawała się… o! To nie dla niej…
— Och! — Wydostało się z mojego pyszczka w pełni zaskoczone i rozczulone gestem szylkretki. — Bardzo Ci dziękuję, kwiatuszku. Śliczne jest — odpowiedziałam wesoło i zastanowiłam się chwilę… — Chcesz mi może je włożyć gdzieś na karku? Tam będzie najlepiej widoczne, a nie zniknie, aż tak — zaproponowałam, chociaż od razu obniżyłam się, kładąc się delikatnie na ziemi, bo wydawało mi się, że kotka byłaby zainteresowana taką propozycją; oczywiście mylić się mogłam, ale jej energia dawała mi wrażenie bardzo podobnej do mnie, cieszyło mnie to.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins