Księżyce: 14 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Ojciec: Białobrody, Górski Potok
Niewielki, mniejszy od przeciętnego kota; barczysty; niebieski dymny; klasycznie pręgowany (ghost markingi); biel pokrywająca prawie całego kota, wyłączając szary ogon; żółte ślepia; uszy typu curl; płatki kwiatów wplecione w sierść
Życzliwy - właśnie tym słowem można opisać Dmuchawca. To typ kota, który pozwoli nadepnąć sobie na ogon, gdyby komuś innemu miałoby to poprawić humor. Do wszystkich jest nastawiony przyjaźnie. Zawsze chodzi uśmiechnięty i chciałby tym uśmiechem zarażać inne koty. W końcu za długo przebywał w odosobnieniu lecznicy, żeby miał się teraz krzywić. Nie lubi przemocy, nawet zwykły sparing wywołuje w nim niepokój, jest pacyfistą.
- Nie, nie... Ja tylko powtarzam to co usłyszałem, mądrością bym tego nie nazwał. -Zakłopotał się lekko, nie chciał przypisywać sobie zasług Górskiego Potoku. - Ale mniejsza o to. Wszystko już w porządku? Potrzebujesz może sobie usiąść, złapać oddech, zająć czymś głowę? -Przyjrzał się nieznajomej, chcąc upewnić się, że jej stres był jedynie wynikiem zobaczenia czegoś strasznego, a nie fizycznego uszczerbku.- Nie zrobiłaś sobie nic? -Sam na pierwszy rzut oka niczego nie zauważył, ale przecież nigdy nie wiadomo.
Księżyce: 14 Mistrz: żaden <3 [Kawkowy Wzlot] Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Stokrotkowa Górka, Senna Dolina Ojciec: Drucik
Grubiutka, malutka i słodziutka (podobno); miętowe oczka (migoczą 100%); długie futro, pręgowane tygrysio; w buro-białe kolory, najważniejsze – po prawej stronie różowego noska mały brązowy prostokąt, po prawej stronie obok ramienia duża plama w kształcie serduszka, ochraniacze na przednich łapach (lewa łapa ochraniacz na samą kostkę, prawa łapa ochraniacz od kostki dochodzi prawie do łokcia), tylne łapy mają bielutkie tylko same paluszki.
Towarzyska – zawsze gotowa do rozmowy; słodka i nieporadna; nie lubi wysiłku i zadań, ale nie aż tak leniwa; głupiutka i błyskotliwa zarazem; lubi wykorzystywać swoje atuty; uważa się za panienkę, uważa że powinno się ją szanować i adorować; lubi uwagę; skończy rozmowę walką jeśli będzie taka potrzeba – chociaż potem będzie płakać nad złamanym pazurkiem; lubi być… zwyczajna. To się jednak nie sprzedaje.
Skromny! I słodki! Cóż za bohater! Szkoda, że taki mało pewny siebie, ach… Ziemia to był taki wspaniały, zostawiał ją zawsze w poczuciu, że nie ma po co mówić, bo i tak się przy nim speszy! Tutaj natomiast było chyba na odwrót… odrobinę ją to bawiło, ale oprócz małego uśmieszku, który ukrywała tuląc się do kocura to nic na to nie wskazywało!
— Och! Bardzo potrzebuję, tak się najadłam strachu, że nawet nie wiesz, naprawdę! Brrr… te czas-poroża były okropne — powiedziała smutnym głosikiem i spojrzała słodko na nieznanego rzeczniaka, jakież on posiadał maniery! Nie spodziewała się, że spotka kogoś takiego poza granicami, ba! Nie spodziewała się, że spotka kogoś takiego pierwszy raz będąc poza obozem! Aż chętnie opowiedziałaby o tym mamie Stokrotce, ale… chyba nie chciała się przyznawać, że wyszła z obozu bez rangi terminatora. Aha, ona jeszcze musi wrócić… to już gorzej. — Zajmijmy mi czymś główkę, tak. — Przytaknęła ochoczo. — Nie zrobiłam, dziękuję, że pytasz. Jesteeem- — nie mogła się przecież przedstawić — jestem szczęśliwa, że na ciebie wpadłam… widzisz to mój pierwszy raz poza obozem! Nie wiedziałam nawet, że takie coś mogę spotkać, och! Widzisz jak byłam jeszcze kociakiem to zaraz przed ceremonią to sobie paluszka złamałam! — Nie chciała jednak mówić w jakich okolicznościach, więc sprytnie to przemilczała. — I nie wychodziłam z obozu, a teraz to takie wszystkooo nowe… A ty ile jesteś już terminatorem? A może już wojownikiem, co? Wydaje się jakbyś był niesamowicie zdolnyyy i mądryy — zaświergotała wesoło.
────﹒♥﹒──── All things fabulous, bigger and better and best ────﹒♥﹒────
╭────── · · ୨୧ · · ──────╮ Ineedsomething inspiringto help meget along! I needa little fabulous,is that so wrong? ╰────── · · ୨୧ · · ──────╯