Logo Artemidy
Trening Porannej Łapy
#1
  Przegapiła Ceremonię. Cóż, gdyby nie plątała się tyle po terenach i przy granicy, rozmawiając z koucrami przeróżnymi, może zdążyłaby wrócić na czas czy chociaż zjawić się pod Mroźną Skałą spóźniona. Wyszło jak wyszło i o ile klanowe zebrania nie były dla niej aż tak ważne, to trochę zmartwił ją fakt, że nie otrzymała w takim razie terminatora. Rola Mistrzyni to było coś, w czym chciała się sprawdzić, ale wychodziło na to, że będzie musiała poczekać do kolejnej Ceremoni...
  ...albo i nie. Okazało się, że w międzyczasie Nocna Gwiazda przydzielił jej terminatorkę, która nie wzięła udziału w mianowaniu przez chorobę. Czyli nic mnie nie ominie. Gdy tylko dostała taką informację, ruszyła szukać swojej nowej podopiecznej.
  - Poranna Łapa? Jesteś gotowa na trening? - zapytała, gdy odnalazła kotkę.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#2
Wstała przed wschodem słońca po dobrym, zasłużonym śnie. Wyczekiwała tego dnia, zwłaszcza jak nosiła jeszcze rangę kocięcia, więc musiało być wszystko idealnie. Idealnie obłożone mchem legowisko, idealne poranne rozciąganie i najważniejsze i idealnie ułożone futro. Później tego dnia znajdzie glinę, zrobi odcisk i podaruje swoim matkom na pamiątkę - Pierwszy trening najzdolniejszej córki. Pewnie mają już jej siostry, ale JEJ będzie na sto procent lepszy. Później. Teraz były inne priorytety. Czekała przed Zrośniętymi Drzewami z dumną podniesioną piersią. Można było ją pomylić z lodową rzeźbą, która perfekcyjnie siedziała wyprostowana w bezruchu. Nie ruszyła się nawet gdy w jej kierunku szła kocica o futrze wtapiającym się w obecnie w otoczenie - jej mistrzyni. Grzecznie poczekała, aż wojowniczka do niej podejdzie, spyta, powie. Nie będzie przecież przerywać i skakać przed starszym kotem - to niegrzeczne.
- Dzień dobry, Ważkowe Wybrzeże. - skłoniła nisko łebkiem na znak szacunku, rzecz jasna nie aż tak niski ukłon, jaki robiła przed Nocną Gwiazdą, ale równie głęboki. Kontynuowała: - Tak, to ja. Jestem w pełni gotowa i przygotowana na trening - odpowiedziała pełnym zdaniem, po czym zamilkła, czekała grzecznie na kolejne komendy czy pytania, jak dobrze wytresowany pies.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Uśmiechnęła się widząc, jak jej terminatorka się prezentuje. Sprawiała wrażenie eleganckiej i ułożonej. Ważka wiedziała, że pozory czasami mylą więc nie brała jeszcze niczego za pewnik, ale pierwsze wrażenie było dobre.
- W takim razie ruszajmy. Pokażę ci drogę na Koci Grzbiet, zapamiętaj ją dobrze. A przy okazji, jak wolisz żebym się do Ciebie zwracała? Terminatorskim imieniem czy jakoś inaczej? - powiedziała łagodnie i ruszyły. Nie spieszyła się, dając młodej czas na zapoznanie się z trasą i terenami. Zapytała o imię, bo sama nie lubiła bycia "Łapą" i wolała wtedy być "tylko" Wazką.
Gdy dotarły na miejsce, zapytała:
- Powiedz mi, co wiesz o Kodeksie Wojownika? - rozpoczęcie od podstawowych zasad było dla Ważki najbardziej logiczne. Gdy je omówią, Poranna Łapa będzie miała dobrą bazę do przyswajania pozostałej wiedzy.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#4
Przytaknęła z wielką aprobatą na komendę. Poczuła się lekka. Wypełniało ją szczęście. Nigdzie indziej nie zobaczy się taką Rosę. 
- Preferuję "Poranna Łapa" - miauknęła z dumą głosie. Była dumna, nosić mianowicie "Łapy". Kto by nie chciał? Nie potrafiłaby sobie tego wyobrazić, że ktoś mógłby nie chcieć. Terminatorka najchętniej to by się urodziła z taką rangą, albo od razu z rangą wojownika lub przywódcy. Jednak tak się nie da, jest to wbrew zasadom.
Radość wylewała się ze ślepi, które skanowały drogę i otoczenie do Kocich Grzbietów. Jedyna cześć ciała, którą nie kontrolowała zbyt dobrze. Resztę trzymała w kupię, w szyku, w elegancji, w powadze. Nie wyprzedziła mistrzyni. Nie jest kocięciem, nie będzie teraz dosłownie latać. 
Podniosła uszy na słowo klucz. Kodeks Wojownika. Oj, Ważka chyba nie wie, w co się kopała. 
- Kodeks Wojownika to zbiór wszystkich praw, jakich każdy szanujący się wojownik powinien przestrzegać. Został stworzony, by chronić nas - wspólnotę, pielęgnować Klanową kulturę, wiarę w Gwiezdny Klan, jak i by wyróżnić nas od... nieklanowych kotów - Zaczęła niczym natchniona samymi Gwiezdni, lecz zwolniła na końcu. Bardziej pasowałoby jej "barbarzyńców" niż to, co z niej wyleciało. Jednak pomyślała, że to słowo mogłoby się nie spodobać Ważkowemu Wybrzeżu, która przez jakiś okres życia była tym... barbarzyńcą. 
- Składa się z 16 podpunktów. Czy wymienić wszystkie po kolei? - zapytała się o pozwolenie. Niegrzecznie tak bombardować białowłosą faktami. Lepiej się zapytać, czy tego wojowniczką od niej oczekuje.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
  - Dobrze, Poranna Łapo - odpowiedziała ze skinieniem głowy. Nie rozumiała, ale szanowała - ot, każdy powinien mieć wybór.
  - Dokładnie - podsumowała jej całkiem trafną wypowiedź i uśmiechnęła się. Podobało jej się zachowanie i sposób wypowiadania się kotki. Przynajmniej pierwsze wrażenie było dobre, jakby młoda miała wszystko poukładane w głowie i najpierw myślała, potem mówiła. To ważne, bo u terminatorów nie zawsze tak to wygląda.
  Otworzyła lekko pyszczek robiąc zdziwioną minę, gdy Poranna Łapa zaproponowała wymieniennie wszystkich punktów Kodeksu. - Pewnie, śmiało - może nudną teorię będą mieć z głowy szybciej, niż przypuszczała?
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#6
Zamruczała z aprobatą, gdy dostała potwierdzenie, że odpowiedziała dobrze. Znaczy, oczywiście, że odpowiedziała dobrze. Ma to w końcu w małym paluszku! Jeśli ma ambicję na gwiazdę, to musi być zastępcą, czyli musi być na początku wojowniczką z terminatorem, a żeby dostać terminatora, musi być dobrą wojowniczką, co oznacza, że musi znać kodeks na PAMIĘĆ. Proste? Proste. Poza tym żyła uznaniem innych kotów, tak karmiła swoje ego.
Przytaknęła na pozwolenie mistrzyni, która nie była świadom następującego słowotoku:
- Pierwsza najważniejsza zasada: Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. - Rozpoczęła powoli - specjalnie ucinając drugą część tej zasady. Kto by chciał się przyjaźnić z innym Klanem? Szanować ich przestrzeń w ogóle tolerować ich. ALE PRZYJAŹŃ? PFFF. Klan jest ważniejszy niż jakaś przyjaźń międzyklanowa. Jak już musiałaby się "przyjaźnić", to tylko dla informacji, które by się przydały JEJ Klanowi.
- Dwa: Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Trzy: Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Aktualnie nie posiadamy żadnych starszych, więc myślę, że ta zasada również obejmuje Opiekunów i obecnych matek, którzy zajmują się kociętami. Czwarty podpunkt nawiązuje do poprzedniego: terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić tych wymienionych wcześniej. Pięć: Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Po zabiciu powinno się wysłać podziękowania do Gwiezdnego Klanu za życie takowej zdobyczy oraz to, że została przez Nich zesłana. Sześć: Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by otrzymać rangę terminatora. Siedem: Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Osiem: Wojownik nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. - zrobiła przerwę w swoim mechanicznym monologu. Niestety nie jest robotem i potrzebuje powietrza. Wzięła kolejny wdech, by kontynuować.
- Dziewięć: Zastępca zostaje przywódcą po śmierci poprzedniego przywódcy. Dziesięć: Po śmierci zastępcy lub zrzeknięcia się swojej roli, nowy zastępca musi zostać wyznaczony przed szczytowaniem księżyca. Jedenaście: Zgromadzenie czterech Klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Dwanaście: Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. W razie intruzów powinno się ich przegonić. Trzynaście: Żaden wojownik nie może pozostawić kocięcia w bólu lub w niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kocię z innego Klanu. Czternaście: Słowo przywódcy jest prawem. - To ostatnie przypomniało jej o rozmowie z Jarzębinową Łapą, zanim jeszcze została terminatorką. Dobrze by było mieć taką moc.
- Piętnaście: Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy. Wyjątkiem jest obrona własna i ukaranie kotów, które nie stosują się Kodeksu Wojownika. Oraz ostatni podpunkt. Szesnaście: Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka.- zakończyła swoje monotonne wystąpienie, mówiła niekocio, bardziej jak jakiś mechanizm niż żywe stworzenie. Jak siedziała w lecznicy robiła to dużo szybciej, bo w głowie. Jakoś nie zastanawiała się nigdy, by robić jakieś przerwy między punktami. Mało to optymalne by było. No cóż, ale wykonała komendę. Kolejnym krokiem będzie teraz czekanie na pochwały od Ważkowego Wybrzeża. W końcu się wyśmienicie spisała!
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
  - Ten punkt ma jeszcze drugą część. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem - wtrąciła się, choć jej ton głosu był uprzejmy. Nawet jeśli młoda uznawała tą część za nieistotną - to i tak powinna ją znać. Na resztę punktów reagowała twierdzącym ruchem głowy. - Poza tym bardzo dobrze, widzę, że masz opanowane, więc naukę punktów mamy z głowy - uśmiechnęła się. Była zadowolona z tego, że ten trening tak wygląda.
  - Muszę się jeszcze upewnić, że dobrze rozumiesz wszystko. Czy wiesz jak oznacza się granice? Czy wiesz, gdzie odbywają się Zgromadzenia? - poczekała na odpowiedź, po czym dodała jeszcze. - Czy masz jakieś wątpliwości co do Kodeksu? Pytania o cokolwiek, co jest niejasne? Pytaj teraz, lepiej zrobić to na treningu niż najeść się wstydu jako dorosły wojownik - mówiła cały czas łagodnie do kotki.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#8
Na takowe "uprzejme" wtrącenie Rosa najchętniej zareagowałaby przewróceniem ślepi. No wie przecież, Gwiezdny Klanie! Aczkolwiek nie tak ją wychowano, by wrzucała poszanowanymi odzywkami do dorosłych, więc tylko przytaknęła potwierdzająco. Na pochwała wyprostowała się, dumnie podnosząc głowę. Na pewno jej zaimponowała! Na pewno się cieszy jaka jej terminatorka jest wybitna, mądra i jak dużo wie! Na pewno później pochwali jej matki za metody wychowawcze. Jednak biała wojowniczka miała inne plany. Wzięła ją z zaskoczenia. Jak zaznaczyć granice? Gdzie odbywa się Zgromadzenie? Nad takimi szczegółami nigdy się nie zastanawiała. Za bardzo się skupiała by wykuć dokładne wyrażenie Kodesku i co podpunkty znaczą, niż pogłębiać się gdzie, co i jak. Poczuła... stres? Nie jest idealna? NIE. JEST. JESTEM IDEALNA. Po prostu trening po to służy, by dowiedzieć też nowych rzeczy.. tak. Niepokój zastąpiła ekscytacja, za możliwość dostania nowych informacji, lecz zanim jeszcze odpowiedziała, pomyślała na kilka uderzeń.
- Nie mam tej wiedzy, ale chętnie się dowiem. Podejrzewam, że Zgromadzenie przebiega na neutralnym i łatwo dostępnym terenie, tak by żadnej Klan nie miał problemu tam dotrzeć. - rzekła pewnie, sprytnie chowając swoje braki. Nawet jak czegoś nie wie, musiała się postawić w pozytywnym świetle. Następne pytanie było... dziwne. Czemu miałaby mieć wątpliwości wobec odwiecznego Kodeksu Wojownika? Kodeks wojownika to nie jakiś słowa na wiatr, tylko tradycja, budowana przez ich przodków przez x Obiegów Pór, przekazywana z babki prababki. Nigdy nie miała wątpliwości i nigdy nie będzie mieć.
- Nie mam. - odpowiedź krótka, zwęzła. Nie ma co się nad tym rozdrabniać. Lepiej skupić na czymś ważniejszym.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
  - Tak - odpowiedziała z uśmiechem. Poranna może nie znała odpowiedzi, ale dobrze kombinowała. - W Czterech Dębach. To miejsce dokładnie po środku terenów wszystkich czterech klanów, na pewno się tam wybierzemy przy okazji poznawania granic. A jeśli chodzi o oznaczanie granic, to po robi się to zostaiwając swój zapach, więc po prostu - moczem. Można też się poocierać na przykład o korę drzewa lub trawę - przyziemne obowiązki, ale jak trzeba to trzeba. Odczekała chwilę w razie jakby kotka miała jeszcze jakieś pytania, a jeśli ich nie było - zakończyła dzień treningowy.

***

  - Witaj, Poranna Łapo - przywitała uprzejmie kotkę nastepnego dnia, gdy spotkały się już na Kocim Grzbiecie. Jednocześnie skinęła uprzejmie głową. - Dzisiaj zajmiemy się polowaniem. Czy wiesz cokolwiek na ten temat?
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#10
Wyprostowała się z aprobatą, kolejne zwycięstwo, kolejna dobrze udzielona odpowiedź. Mówiłam, jestem idealna. Nie była jednak pora na bicie własnych braw, niska kocica kontynuowała dalej, tym razem udostępniając nowe informacje. Jej terminatorka przyswajała je w milczeniu, przytakując tu i ówdzie. Robiła notatki w głowie. Mhm, Cztery Dęby, szczegóły przy temacie granic. Zapach zostawić by oznaczyć granicę. Zapach można zostawić za pomocą... Fuj. Nie no ona dama jest, nie będzie szczać po kątach. Była bardziej skłonna do tej drugiej opcji.
Nie miała więcej pytań, wystarczająco materiału obeszły na ten dzień. Czekała na pozwolenie na odejście od Mistrzyni, po czym skinęła pożegnalnie głową, wracając później do obozu tą samą ścieżką, co wcześniej.

***
- Dzień Dobry, Ważkowe Wybrzeżę - odwzajemniła ukłon głową, głębiej niż starsza kocica w ramach głębokiego szacunku. Wyszczotkowała swoje krótkie futerko jeszcze bardziej porządniej niż poprzednim razem, przez rozmowę z Ognistym Sercem. W końcu nie wiadomo, kiedy pojawi się rudy zastępca, by zobaczyć jak JEJ idzie trening. Aczkolwiek możliwe byłby na to lepszy inny wschód słońca. Nie ten. Nie ten, gdzie przerabia temat, w którym nigdy wcześniej się nie zgłębiała. Tym razem stres ją nie pochłonął. Miała przygotowaną odpowiedź.
- Na naukach głównie przerabiałam Kodeks Wojownika, Rangi w Klanie oraz wiarę w Gwiezdny Klan, więc nie mam pełnej wiedzy w tym temacie. Natomiast bardzo chciałabym zdobyć te potrzebne umiejętności, by wesprzeć Klan - oznajmiła robotycznie. Dla Porannej Łapy nie wystarczyło proste "nie wiem". NIE. Przecież idealna terminatorka tak nie może robić!
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
  - Dobrze - odpowiedziała uprzjemie, w sumie nawet zadowolona z faktu, że terminatorka opowiedziała o tym, co robiła na Naukach. Pomoże to dobrze ustalić plan treningu.
   - Zacznijmy od pozycji łowieckiej. Jest potrzebna, żeby udało ci się podejść do zwierzyny i jej nie spłoszyć. Musisz ugiąć łapy, aby brzuch był niżej. Ale nie na tyle nisko, żeby szurał po ziemi - mówiąc, od razu demonstrowała, obniżając pozycje ciała. - Głowę musisz obniżyć, tak żeby była na wysokości grzbietu, i na tej samej wysokości musi być ogon - tutaj również od razu pokazywała na swoim przykładzie. - Musisz zawsze iść pod wiatr oraz patrzeć pod łapy. Jak pójdziesz z wiatrem - zdradzi cię zapach. Jak nadepniesz na patyka albo suchego liścia - zdradzi cię szelest - gdy skończyła, przeszła jeszcze parę kroków aby córka Lipowego Śpiewu mogła dokładniej się przyjrzeć. - Spróbuj - rzuciła, gdy zakończyła swoją demonstrację.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#12
Uważnie przyglądała się Ważkowemu Wybrzeżu, analizując jej posturę, ciało, kroki. Zbierała dane, wnet doszła do niej pewna realizacja. Mistrzyni była niska. Dość bardzo niska. Rosa jakoś nigdy nie zwracała uwagi na jej wzrost. Jej matki były też niskie i jakoś nie dziwiło ją, że dorównuje lub góruje trójce kocić. Czemu było to takie ważne? Ogólnie białawłosa była bliżej podłoża, miała inny środek ciężkości - miała łatwiej. Poranna Łapa nabrała podejrzeń, że może być to znacznie trudniejsze niż oczekiwała, lecz dosłuchała wykład, przetrawiła, poukładała oraz jak na komendę, spróbowała sama.
Pozycja łowiecka, próba numer 1. Krok pierwszy: nogi. Zgięła swoje długie, eleganckie nogi, tak nisko jak fizycznie potrafiła, lecz nie na tyle by szurała brzuchem o obmarzniętą glebę. Pierwsze wrażenie? Dyskomfort. Nienaturalnie Tak jakby jej modelskie odnóża nie zostały stworzone do składania się w ten sposób. Zawsze starała się być posturą jak najwyżej, więc po prostu dziwnie się czuła, będąc na dole. Aczkolwiek Sarnie Kopytko i Lipowy Śpiew nie wychowały histeryczki i jojdy. Nie było pory na zażalenia. Krok drugi: głowa i ogon. Natomiast z ogonem terminatorka miała z górki. Jej był króciutki, nie mógł zbytnio psuć całej tej kompozycji. Drobny łebek wyrównała do wysokości grzbietu i barek. Krok ostateczny: Znaj swoje otoczenie. Wąsami zlokalizowała wiatr, następnie przystąpiła do lotu. Chodu w pozycji łowieckiej, znaczy się. Kierunek pod wiatr. Jeśli samo stanie z ugiętymi łapami sprawiało kłopoty, to utrzymanie głowy i poziomu tułowia było czymś na następnym poziomie. Wyglądała... pokracznie. CO BYŁO NIEDOPUSZCZALNE. Nie mogła nic z tym zrobić, inaczej sprzeczałoby się to z techniką. Pozostało mieć kontrolę nad pyskiem, namalował jakąś pewność siebie, zatrzeć ślady zażenowania i wstydu. Jak będzie kłamać tysiąc razy, że wygląda wyśmienicie i kroczy w tym momencie z pełną gracją, to to w końcu stanie się prawdą. Na pewno. Szła tak dopóki nie dostała komendy od Mistrzyni lub gdy, ta nie rozpoczęła kolejnego wykładu.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
  Ważka widziała, że pozycja łowiecka sprawia kotce pewne trudności, ale nie komentowała tego. Pozwoliła jej działać. Wiedziała, że takie świadome myślenie o każdym kroku, każdym kawałku ciała bywa trudne na początku, trzeba nabrać wprawy. Poranna Łapa jednak była uważną słuchaczką i wszystkie zalecenia starała się wcielać w życie. Nie pomijała zadnego ważnego szczegółu, nawet jesli szło jej jeszcze nieco niezgrabnie.
  - Dobrze, a jak będziesz ćwiczyć to częściej, to będzie ci łatwiej - skomentowała, dalej bardzo uprzejmym głosem. - Możesz sobie to ćwiczyć nawet jak po prostu nudzi ci się w Obozie. Ale przejdźmy teraz dalej. Ważna zasada polowania to: Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy. Jak myślisz, co to oznacza? - oczywiście wszystko jej wyjaśni w razie potrzeby, ale może kotka zna odpowiedź lub chociaż jej część?
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#14
Na szczęście białowłosa w czas zakończyła ten śmieszny teatrzyk. Szczęście nie szczęście. Poranna Łapa nie była zbytnio zadowolona z siebie, jakby mogła, trzepnęłaby ogonem z frustracji. Ten jednak, jak już wiadomo - jest za krótki. Powinna być IDEALNA, i no jest, ale ehh. Czemu nie urodziła się już z rangą i umiejętnościami wojownika? Ba samej Gwiazdy. Albo, chociaż żeby naturalnie jej to szło, jak nauka umysłowa. Jednak Ważkowe Wybrzeże wydała polecenie, więc musi jakoś przećwiczyć to w wolnej chwili. Najtrudniejsze będzie znalezienie miejsca w Obozie, gdzie nikt ją nie będzie podglądał.
Strzepnęła się lekko, by dokonać pewnej formy restartu postury. Wróciły wyprostowane nóżki, plecki i uszka. Te ostatnie anteny odbierały właśnie następne pytanie. Hm. Nie znała 1:1 odpowiedzi, ale wróciła myślami do poprzedniej wypowiedzi kocicy. Tej o tym, że pójście z wiatrem = zapach cię zdradzi, a niezdarne kroki = szelest cię zdradzi. Logicznie zatem wyedukowała, że muszą być powiązane z myszą i królikiem. Jednak nic nie było wprost przekazane o ptaku. No to musi wlecieć hipoteza.
- Jeśli dobrze wnioskuję, "mysz cię wyczuje" oznacza, że polując na myśl, szczególnie powinno zwrócić się uwagę na kierunek wiatru. Łowca powinien zajść gryzonia, skradając się pod wiatr. Natomiast "królik usłyszy", wskazuje, że do udanego połowu, łowca zwłaszcza powinien patrzeć na swoje kroki, żeby nie wytworzyć zbyt dużo hałasu. Podejrzewam, że "ptak zobaczy" jest równe pełną świadomością swojego położenia. Prawdopodobnie łowca powinien znaleźć jakąś osłonę lub zajść z dala od pola widzenia ptastwa. - wyłożyła swoją analizę na świat zewnętrzny, czekając, czy wyniosła poprawne wnioski.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
  - Myszy, czy inne małe piszczki, są też bardzo blisko ziemi. Czują jej drżenia. Musisz więc wtedy stawiać ciche, ostrożne kroki, żeby drżenia ich nie społoszyły. Przy królikach warto zwrócić też uwagę na oddech, żeby go uspokoić i oddychać jak najciszej. A przy ptakach tak, trzeba się często chować, na przykład za krzakami czy wysokimi trawami. Zbliżając się do nich można też czasami się zatrzymywać, aby ruch był mniej widoczny i oczywisty dla nich - uzupełniła wypowiedź kotki, choć musiała przyznać, że Poranna Łapa całkiem nieźle trafiła. - Dobra, to skoro teorię mamy za sobą to... czas na próbę polowania. Do dzieła - uśmiechnęła się szeroko i zachęciła kotkę ruchem pyska. Sama zamierzała pozostać w pewnej odległości, aby obserwować działania terminatorki.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości