#1
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Cienia. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.

Rodzicami są Komosowe Ziarenko oraz Płaski Nos:


[Obrazek: iVH6wvH.png]

Imię: Komosowe Ziarenko
Płeć: Kotka
Wiek: 49

Wygląd: Parę księżyców samotniczego życia skutecznie odchudziło pyzatą, okrągłą Komosę, choć tłuszczyk pozostał jej w policzkach. Wyrosła i osiągnęła swoje finalne rozmiary, a te, wbrew początkowym pozorom, wcale nie powalają. Nie zmieniła się poza tym wcale - sierść dalej krótka, czarno-ruda, w niesymetryczne plamy jak mozaika. Czerń jej sierści przecinają rude plamy, na których pod odpowiednim kątem widać grube, ciemne pręgi o klasycznym wzorze. Nos czarny, poduszki łap pstrokate, czarne w różowe plamki tam, gdzie skóry dotyka ruda barwa, ta sama biała plamka na podbrzuszu której przez większość czasu nie widać. Oczy zielone, z tym samym wesołym blaskiem, co zawsze, a jedyne co się zmieniło to drobna, z odległości wręcz niewidoczna blizna tuż nad nosem.
Trwałe urazy: blizna nad nosem

Charakter: Pobyt poza swoim domem jej nie zmienił. Tragedia za tragedią, ilość śmierci w Klanie Cienia, ilość śmierci w jej rodzinie już tak - nawet kota o tak dobrym sercu, nawet kota tak pełnego optymizmu można złamać. Komosowe Ziarenko została złamana i została pustą powłoką, cieniem samej siebie. Na próżno szukać na pstrokatej mordce radości i entuzjazmu, który niegdyś jej towarzyszył, na próżno szukać optymizmu. Nie widzi już piękna i dobra we wszystkim wokół, jej naiwność i miłość do wszystkich wokół umarła wraz z jej partnerem, jej córką, wraz zaginięciem trójki jej dzieci. Stała się zgorzkniała, nieufna, pełna smutku.
Komosa snuje się po obozie w zamyśleniu, unika nawet swojego ostatniego żywego syna, obowiązki matki zdarza jej się zaniedbywać przez to, ile czasu spędza pogrążona w żałobie po tym, co pozostało z jej rodziny.


Urodzona: w Klanie Cienia.
Pochodzenie: Klan Cienia


[Obrazek: HWX8ArW.png]

Imię: Płaski Nos
Płeć: Kocur
Wiek: 43

Wygląd: Płaski Nos, imię jak najbardziej oddające jego wizerunek. Kocur jest średniego wzrostu, o pulchnej budowie. Dodatkowo los obdarzył go pyskiem płaskim i krótkim ogonem. Futro Noska jest krótkie, brązowe - pozbawione jakichkolwiek pręg. Dodatkowo płaski pyszczek poszczycić się może białą plamką. Owa plamka zaczyna się pod lewą stroną nosa, schodzi tam w dół, przechodzi przez brodę i kończy się w połowie drugiej fałdki tłuszczyku pod brodą.
Dodatkowo, odchodząc od płaskiego pyszczka Noska, wspomnieć należy o jego hipnotyzujących wręcz oczach. Ogromne, okrągłe i dodatkowo dwukolorowe. Lewe oko jest błękitne, natomiast prawe - złote.

Trwałe urazy:

Charakter: Płaski Nos już za kociaka wyróżniał się od pozostałej dwójki rodzeństwa. Jedyny odziedziczył najbardziej charakterystyczny element po ojcu - pysk. Płaski, pulchny. Obie jego siostry szczyciły się długimi, pięknymi pyszczkami, Nosek im zazdrościł. Przez długi czas czuł się gorszy, siostry nie pozwalały mu bowiem zapomnieć, iż przyszło mu być innym, brzydkim.
Nosek nie chował jednak urazy do nich, do nikogo. Wszystko to pomogło mu wyhodować ogromne serducho. Nigdy nie oceniał nikogo po wyglądzie, każdego gotów był obdarzyć swoim wsparciem, ciepłym słowem i dobrą radą. Płaski Nos stał się Aniołem Stróżem wielu kotów, uwielbiał bowiem pomagać, wywoływać u innych uśmiech. Byli tacy, co twierdzili, iż jego dobroć jest jego największą słabością. Był bowiem naiwny, nie widział złych intencji u nikogo. Łatwo było więc go wykorzystać, co nieraz się oczywiście zdarzyło.
Mimo wszystko Płaski Nos, zdawać by się mogło, iż nie wynosił żadnych wniosków z danych sytuacji. Jego celem od zawsze było zarażanie innych swoją pozytywną energią i uśmiechem, a nie martwienie się tym, co powiedzą o nim inni.


Urodzony: poza Klanem
Pochodzenie: nieznane.


Historia:
  Członkowie Klanu Cienia już dawno zdążyli zauważyć, że niejaki Płaski Nos kręcił się obok Komosowego Ziarenka. Ich relacja zacieśniła się bardziej, gdy biedny Nosek obwiniał się o śmierć Orlego Szpona. W końcu to on dostarczył mu ostatni posiłek, a marudny kocur odmówił posiłku, twierdząc, że przez krótki pysk wojownika, przyniesiony posiłek był zwyczajnie osmarkany.
Biedny Płaski Nos nieco przygasł, a jego przyjaciółka starała się wspierać kocura i uświadomić go, iż zmarły kocur był już stary, schorowany, a ta głupia mysz - której nie zjadł - nijak się do tego nie przyczyniła!
Komosa i Nosek dużo spacerowali, dużo rozmawiali, a wojownik przynosił kotce ładne przedmioty, które znalazł na patrolu. Wciąż jednak nazywali się przyjaciółmi i zapewne nie jeden obserwator owej relacji mógł sobie zadawać pytanie: ”Kiedy w końcu nazwą się partnerami?”
Otóż… nie prędko. Oboje wydawali się nie przyznawać do tego, iż już dawno między nimi coś zaiskrzyło, a każdy kolejny spacer tylko ową więź wzmacniał, każdy mały podarunek owe podejrzenia potwierdzał, a te przelotne spojrzenia i zakłopotane uśmiechy już dawno przestały być czysto przyjacielskie.
Dnia pewnego Komosa podjęła decyzję. Decyzję poważną, ryzykowną i tak bardzo ją stresującą. Nosek wrócił z polowania, a niedługo potem zaprosił ją na wspólną przechadzkę poza obozem.
Opiekunka była milcząca, ewidentnie zestresowana i nie potrafiła skupić się na tym, co kocur mówił. Czuła się po części winna, miała w końcu wcześniej partnera, którego kochała, miała też dzieci i to teraz wydawało jej się być takie nieodpowiednie - ale tego właśnie pragnęła! I właśnie uświadomienie sobie tego sprawiło, iż poczuła się na tyle odważna, by rzucić taktyczne:
”Musimy porozmawiać.”
Komosa mówiła dużo, gubiła składnię, zapominała wątków, a Nosek siedział tylko przed nią i kiwał głową, w pełnym zrozumieniu. Rozumiał ją! W końcu sam, gdzieś tam z tyłu głowy, czuł dokładnie to co ona!
Decyzja zapadła więc szybko… zostali oficjalnie parą! Rosnąca ekscytacja i nagłe poczucie ulgi, że w końcu zostały wypowiedziane słowa, które kłębiły się przez wiele, wiele czasu, sprawiły, że emocje ową dwójkę poniosły, a kiedy uświadomili sobie do czego między nimi doszło… wybuchnęli oboje śmiechem. Szczery śmiech, który ucichł dopiero po chwili, gdy dotarło do nich co też może ich czekać, gdyby się okazało, że… że im się udało.
Szybko rosnący brzuch Komosy potwierdził owe przypuszczenia, a ulubionym zajęciem Noska stało się leżenie przy brzuchu partnerki i nasłuchiwania, czy jego rozwijające się dzieci, coś do niego mówią. Kilka razy mu się wydawało, że rozmawiają, kilka razy słyszał też trawiący się posiłek, był jednak pewny, że to odgłosy jakiś zapasów między kociętami… Rosną im świetni, przyszli wojownicy!
Pomimo ogromnego szczęścia i stresu związanego z rodzicielstwem, Komosa dodatkowo obwinia się o jej relację z pierworodnym synem, który jako jedyny z poprzedniego miotu został w Klanie. Chciałaby bardzo by syn poznał młodsze rodzeństwo i uczestniczył w ich życiu, w końcu nigdy jej celem nie było odepchnięcie go. Czuje jednak, iż nieświadomie, zupełnie niechcący - właśnie to zrobiła.


TL;DR: Komosowe Ziarenko i Płaski Nos bardzo starają się zapewnić kociętom wszystko co najlepsze. Kociaki są rozpieszczane pod każdym możliwym względem. Jest to pierwsze potomstwo Noska, jest on kochającym rodzicem, aczkolwiek dopiero raczkującym w nowej roli. Często więc nie wie czy coś jest odpowiednie dla kociaków w tym wieku, zdarzać więc się mogą wypadki różnego typu, aczkolwiek nigdy groźne! Nikt z tej dwójki nie da skrzywdzić w końcu swoich dzieci. Na pewno łatwo namówić Płaskiego Nosa na jakiś głupi, często nieodpowiedzialny pomysł… choć częściej kociaki słyszeć mogą by ”Zapytać mamy."

Dodatkowe informacje:
  • Kocięta posiadają starsze rodzeństwo od Komosowego Ziarenka: Ujadająca Sfora [Klan Cienia], Gryczana Łapa, Niedźwiedzia Łapa, Kwitnąca Łapa [zaginieni] i Lepka Łapa [Gwiezdny Klan]
  • Komosowe Ziarenko straciła partnera, a jej dzieci z poprzedniego miotu poza jednym synem nie ostały się w Klanie, chucha więc i dmucha na kocięta, martwiąc się o każdą drobnostkę. Rodzicielstwo ją bardzo stresuje, można więc zauważyć jej podupadanie na zdrowiu. Mało śpi, mało je i chcąc zapewnić pociechom wszystko co najlepsze, nie potrafi skupić się na większej ilości rzeczy… czasami zdarza jej się mylić imiona dzieci.
  • Kociaki są oczkiem w głowie obojga rodziców. Płaski Nos stara się dbać o dzieci, jak i o partnerkę, nie ignorując jej gorszego samopoczucia. Kociaki mogą więc obserwować u rodziców wzajemną troskę, miłość i wsparcie.

Jest możliwość wcielenia się w piątkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec września: 2 księżyce). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się piątkę rodzeństwa z miotu, a rodzicami są Komosowe Ziarenko oraz Płaski Nos. Dodatkowo należy uwzględnić starsze rodzeństwo (Ujadająca Sfora [Klan Cienia], Gryczana Łapa, Niedźwiedzia Łapa, Kwitnąca Łapa [zaginieni] i Lepka Łapa [Gwiezdny Klan]).

Przed stworzeniem postaci należy zarezerwować miejsce w miocie poprzez zadeklarowanie chęci gry w temacie miotu. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Istnieje możliwość przedłużenia rezerwacji – należy przekazać taką potrzebę jednemu z członków administracji i określić ile dodatkowego czasu będzie potrzebne.
Ponadto zachęcamy by wszelkie wątpliwości i pytania zamieszczać w tym temacie.

Lista chętnych:
x
x
x
x
x

Sugestie w sprawie imion:
Mile widziane imiona od części roślin (np. ziarenko, łodyga, kwiat, pączek, pieniek, kora).
Należy pamiętać, że są to jedynie sugestie, które można wziąć pod uwagę rozważając grę w miocie. Wybór imienia wciąż należy do gracza.

Typ pyska: standardowy (europejski) lub krótki (perski)

Długość futra: krótkie

Ogon: długi lub krótki

Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie lub tygrysio.

Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń, pokrywającą również całego kota.

Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W