Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Od dawna wiadomo było, że z Kruka nie będzie nikogo budzącego postrach czy szacunek samą aparycją.Wzrost co najwyżej przeciętny, łapy wciąż jakby lekko za długie w porównaniu z resztą ciała i tylko trochę grubsze od pierwszego lepszego patyka. Dodajmy do tego ogólnie szczupłą sylwetkę i oto jest przedstawiciel nowego pokolenia Wichrowców. Nabrał mięśni, ale są one prawie niezauważalne pod lekko odstającą, krótką białą sierścią. Dzięki ciągłym spacerom i patrolom krok ma o wiele bardziej pewny niż wcześniej, ale nigdy nie będzie poruszać się z gracją czy wdziękiem. Winowajca - skrócony ogon - magicznie nie odrósł, pozostał jedynie kikutem, nad którego nasadą widnieje brązowa plamka. Oczy, niezmiennie zielone, stały się lekko przygaszone, mało co potrafi przywołać dawne rozbawienie czy ciekawość. Trójkątny pyszczek zwieńczony różowym nosem stał się jakby bardziej poważny w wyrazie. Na karku ma bliznę po oderwaniu stosunkowo małego płata skóry przez lisa.
Zmienił się. Zamknął towarzyszący mu zawsze strach gdzieś w głębi umysłu. Wciąż się boi, owszem, lecz teraz skrywa to za maską determinacji. Na pozór nie wie już, czym są silniejsze emocje, a postronnym może czasem wydać się niewzruszony jak głaz, lecz to tylko sposób radzenia sobie Kruczego z otaczającym go, nieprzyjaznym światem. W rzeczywistości jest bardzo emocjonalny, wystarczy poznać go nieco bliżej, aby się o tym przekonać. Prawie wrodzona nieufność, pielęgnowana starannie przez księżyce, odbija się wyraźnie na jego relacjach z otoczeniem, co skutkuje bardzo wąskim gronem bliskich. Do tego jest uparty, chociaż on raczej użyłby sformułowania pokroju "stały w poglądach". Ma swoje własne zdanie, przekonania oraz wyobrażenia o idealnej dla wszystkich sytuacji i nie zmieni ich pierwsza lepsza sugestia nowego porządku. Może dziesiąta skłoni go do namysłu, jeśli zostanie odpowiednio przedstawiona. Znajomość sytuacji, w której się znajduje, także jest dla kocura bardzo ważna. Z tego powodu trzyma się swojskich terenów, nie opuszczając ziem Wichru. Stara się nie pakować w nierozsądne starcia, słowne czy fizyczne, choć bardziej skłania się ku tym pierwszym. Jest gotów poświęcić się dla klanu w każdy możliwy sposób, wciąż mając wrażenie, że jego dotychczasowe starania są niewystarczające. Chciałby sprawić, że obaj jego mistrzowie będą z niego dumni, nawet jeśli jeden z nich nie widzi, jak Kruczy dorasta do roli wojownika klanu Wichru.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.
Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
Grad od małego umiłował sobie walkę; na początku oczywiście jako zwykłe przepychanki między rodzeństwem. Jest pewny siebie i ciekawski, lubi poznawać nowe rzeczy – ale raczej przez doświadczenie, niż słuchanie starszych. Jego odwaga czasami wpędza go w kłopoty, ale mimo to nie zmienia swojego zachowania.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.