Logo Artemidy
T'ening Szto'mowej Łapy
#61
Zadziałało to tylko częściowo, gdyż zmusiło Czerwony Mak do zmrużenia oczu. Zastępczyni jednak była tak doświadczona w walce, że polegała nie tylko na swoim wzroku ale także innych zmysłach i wrodzonym instynkcie, dlatego bardzo szybko zrobiła unik na ślepo,, odskakując do tyłu, gdyż domyśliła się, że jej uczennica skorzysta z padającego na jej mentorkę światła słonecznego. Unik Czerwonego Maku, ze względu na niedogodności i bycie na oślep, spowodował, że Sztormowej Łapie udało się musnąć łapą policzek popielatej. Do faktycznego uderzenia było temu daleko, ale mimo wszystko terminatorce udało się w ogóle dotknąć swojej mistrzyni, a to już był jakiś postęp. Na pysku Czerwii pojawił się lekki uśmiech, gdy ta wylądowała pewnie na wszystkich swoich czterech kończynach, oddalając się nieco od Sztormowej Łapy.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#62
Sztorm była zadowolona z tego, że chociaż trochę wyszła jej próba ataku, nawet jeśli nie do końca. Nie miała jednak zamiaru odpuścić, skoro trenowała z dużo silniejszym przeciwnikiem i mogła przetestować różne strategie na swojej mentorce. W końcu i tak większej krzywdy jej nie zrobi. Z posturą czarnej wślizgnięcie się pod popielatą raczej możliwe nie było, więc zostało jej coś innego. Spróbowała skoczyć w stronę zastępczyni z zamiarem złapania jej za ogon, jednocześnie chowając swój własny między łapy, kiedy (i jeśli) już do niej doskoczyła, aby nie skończyć w sytuacji, kiedy mają swoje ogony nawzajem w pyskach. Nie skończyłoby się to dla terminatorki dobrze w innym wypadku.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#63
Był to dziwny pomysł, biorąc pod uwagę, że Czerwony Mak stała do niej przodem i miała swój własny ogon za plecami. Terminatorka musiała najpierw ją minąć... a w zasadzie minąć jej pysk uzbrojony w zęby i przednie łapy uzbrojone w ostre pazury.
Zastępczyni nie wiedziała do końca, co jej uczennica ma zamiar zrobić mijając jej przednią część ciała bez ataku, ale czymkolwiek to było, nie zamierzała na to pozwolić. Natychmiast natarła na nią swoją masą, chcąc uderzyć ją barkiem i wybić z rytmu, który obrała. No i jej to wyszło, Sztormowa Łapa poczuła siłę swojej mistrzyni na własnym boku, po czym walnęła o glebę, gdyż natarcie Czerwonego Maku było tak intensywne.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#64
Chciała spróbować czegoś nowego i nie skończyło się to dla niej najlepiej. Ale hej! Przynajmniej wiedziała, czego lepiej nie próbować w przyszłści. Wiedziała, że popielata mentorka jest silna, ale nie że wykorzysta na nią aż tyle siły. Natarcie zastępczyni zabolało i to zdecydowanie bardziej os d upadku na ziemię. Było coś, czego jeszcze nie próbowała w trakcie tej walki - uniki. Chyba wypadałoby teraz z tego skorzystać. Licząc na to, że Czerwony Mak zaatakuje tym razem, jeśli zobaczy, iż Sztorm tego nie robi, czarna podniosła się z ziemi i spróbowała uskoczyć jak najdalej od swojej mistrzyni.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#65
W przypadku walki z dużo szybszym i zwinniejszym przeciwnikiem, a także bardziej doświadczonym, nie był to najlepszy pomysł. Sztormowa Łapa była zwyczajnie za wolna by uniknąć ataku Czerwonego Maku, która skorzystała z okazji gdy tylko zobaczyła, ze jej terminatorka sama nie atakuje. Co prawda czarna kotka spróbowała zrobić unik, ale nie było to wystarczające - silne łapy popielatej zastępczyni dosięgnęły jej w mgnieniu oka i przybiły do ziemi. Po raz kolejny zabolało... Sztormowa Łapa na pewno nabawiła się podczas tego sparingu trochę sińców.
- Lezysz - miauknęła jej mistrzyni rozbawionym tonem i dalej trzymała ją za tułów swoją wielką, uzbrojoną w ostre pazury łapą, jakby czekała, co ta teraz zrobi i czy spróbuje się w jakiś sposób wydostać.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#66
Tak naprawdę Sztorm od samego początku nie miała szansy na wygraną - walczyła z góry przegraną walkę. Mimo świadomości swojej słabości, starała się najlepiej, jak mogła. Zaśmiała się na stwierdzenie zastępczyni.
- Truchło? - zapytała z pewnym rozbawieniem. Mówiąc to, spróbowała się gwałtownie podnieść i nieco wybić z równowagi swoją mentorkę w ramach ostatniej próby. Jak nie wyjdzie... Cóż, to chyba będzie na tyle z nauki walki? Przynajmniej tak się czarnej córce Paproci wydawało.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#67
- T'uchło - przytaknęła Czerwony Mak z krzywym uśmiechem na słowa Sztormowej Łapy. Przynajmniej się nie poddawała i nie traciła jakiegoś tego swojego szczątkowego animuszu.
Zastępczyni przypomniała się jej walka ze swoją mistrzynią, Płomienistym Lotem, podczas treningu. Jej, nawet, gdy była jeszcze młodą i niedoświadczoną terminatorką, nie przyszłaby do głowy myśl, że jest skazana na porażkę i nie ma szansy wygrać ze starsza i bardziej doświadczoną wojowniczką będącą już po treningu. Wręcz przeciwnie, Czerwona Łapa walczyła z Płomienistym Lotem, żeby WYGRAĆ. I prawie jej się to udało, między popielatą uczennicą a rudą mistrzynią był wtedy remis. Czerwia nie poddała się ani na moment, będąc pewną swojej siły, nawet w starciu z silniejszym przeciwnikiem. Nie urodziła się, żeby przegrywać.
Gdy Sztormowa Łapa poderwała się, próbując wybić zastępczynię z rytmu, ta odskoczyła do tyłu, przez co czarna kotka tylko smyrnęła ją trochę swoim ciałem. Czerwony Mak stanęła wyprostowana i zmierzyła terminatorkę czujnym wzrokiem.
- To by było na tyle. Chyba, ze masz do mnie jakieś pytania?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#68
Może nie wybiło mistrzyni z rytmu, ale osiągnęła zamierzony efekt - uwolniła się. A w prawdziwej walce dałoby jej to całkiem sporo - możliwość ucieczki, uniku bądź kolejnego ataku. Sztormowa Łapa uśmiechnęła się do popielatej zastępczyni, gdy się podnosiła. Mogła nie wygrać, ale była dumna z siebie, że nie poddała się do samego końca. Czarna córka Paproci przechyliła lekko głowę. Jej trening trwał na tyle długo, że jego skończenie wręcz ją zaskoczyło. Zastanawiała się przez kilka uderzeń serca czy ma coś, co potrzebowało uzupełnienia, aż wreszcie pokręciła lekko głową, sygnalizując, iż żadnych pytań nie ma. Jeśli by potem na jakieś wpadła, to zawsze są w klanie inne koty, których z łatwością mogła o to dopytać.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#69
W prawdziwej walce z Czerwonym Makiem byłaby już martwa, umówmy się. Nie była na tyle silna, by swoim uderzeniem zrobić popielatej na tyle poważne kuku, by się jej pozbyć przy takim ataku. To był jednak sparing i jej mistrzyni zachowała się tak, jak mógłby zachować się kot na poziomie zbliżonym do poziomu swojej terminatorki, albo gdyby to terminatorka była siłą zbliżona do jej samej.
- W po'ządku. P'zekazę to Świetlikowej Gwieździe i zostaniesz mianowana na następnej ce'emoni - uśmiechnęła się lekko do swojej uczennicy - A te'az mozesz w'acać do obozu. Ja się jeszcze 'ozej'zę. - Zakomunikowała jej i dała jej głową znak, że ta może się oddalić, po czym sama ruszyła w swoją stronę... przy okazji upewniając się z ukrycia, czy Sztormowa Łapa aby na pewno poszła w kierunku obozu a nie gdzieś indziej, żeby nie było.


//zt
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#70
Wizja skończenia treningu wydawała się Sztormowej wręcz nierealna. Już przyzwyczaiła się do tego bycia terminatorem, a teraz... W końcu zostanie wojownikiem! Pokiwała energicznie głową popielatej zastępczyni, a uśmiech na jej pyszczku był szeroki jak nigdy. Musiała o tym powiedzieć Wierzbowej i to zaraz, więc przez myśl nie przeszło jej sprzeciwiać się temu poleceniu. I Leśnemu też, jeśli jest w obozie! Była tak podekscytowana, mama byłaby z niej na pewno dumna, że wreszcie się jej udało. Pożegnała się cicho z Czerwonym Makiem, a następnie dzarskim krokiem i szerokim uśmiechem ruszyła w kierunku rzecznego obozu. Była aż zanadto szczęśliwa. Ciekawe, jakie imię dostanie? I czy Świetlikowa Gwiazda da jej jakiegoś ucznia na pierwszej ceremonii? Nie mogła się już doczekać.

| zt |
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości