Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Zadziałało to tylko częściowo, gdyż zmusiło Czerwony Mak do zmrużenia oczu. Zastępczyni jednak była tak doświadczona w walce, że polegała nie tylko na swoim wzroku ale także innych zmysłach i wrodzonym instynkcie, dlatego bardzo szybko zrobiła unik na ślepo,, odskakując do tyłu, gdyż domyśliła się, że jej uczennica skorzysta z padającego na jej mentorkę światła słonecznego. Unik Czerwonego Maku, ze względu na niedogodności i bycie na oślep, spowodował, że Sztormowej Łapie udało się musnąć łapą policzek popielatej. Do faktycznego uderzenia było temu daleko, ale mimo wszystko terminatorce udało się w ogóle dotknąć swojej mistrzyni, a to już był jakiś postęp. Na pysku Czerwii pojawił się lekki uśmiech, gdy ta wylądowała pewnie na wszystkich swoich czterech kończynach, oddalając się nieco od Sztormowej Łapy.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Wyrosła, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka. Jest znacznie wyższa, wychodzi nieco ponad średnią w jej klanie. Do tego jest raczej masywna - długa wędrówka w poszukiwaniu nowych terenów sprawiła, że już dłużej nie jest patyczakiem i może się poszczycić pewnym umięśnieniem. Ma dość długie, szorstkie i czarne jak smoła futro. Również jej nos jest czarny, jej ślepia natomiast są złote i wręcz błyszczące.
Jak zawsze w tym wieku - nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. Próbuje być poważna, lecz nie zawsze jej to wychodzi, a do tego ma coś w rodzaju swojej "dumy" przez co czasem się napuszy. Może się też napuszyć z zawstydzenia albo smutku - ogólnie łatwo wywołać u niej taką reakcję. Nie jest jakaś miła ani tym bardziej wredna. Można ją umieścić jako neutralną z przechyłem na "nie bycie wredną".
Sztorm była zadowolona z tego, że chociaż trochę wyszła jej próba ataku, nawet jeśli nie do końca. Nie miała jednak zamiaru odpuścić, skoro trenowała z dużo silniejszym przeciwnikiem i mogła przetestować różne strategie na swojej mentorce. W końcu i tak większej krzywdy jej nie zrobi. Z posturą czarnej wślizgnięcie się pod popielatą raczej możliwe nie było, więc zostało jej coś innego. Spróbowała skoczyć w stronę zastępczyni z zamiarem złapania jej za ogon, jednocześnie chowając swój własny między łapy, kiedy (i jeśli) już do niej doskoczyła, aby nie skończyć w sytuacji, kiedy mają swoje ogony nawzajem w pyskach. Nie skończyłoby się to dla terminatorki dobrze w innym wypadku.
<table><td></td><td>.i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d... young,..butx..i'm..not..that..bold andi don'tthinktheworldis sold i'm..just..doing..what..we're..told</td></table>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Był to dziwny pomysł, biorąc pod uwagę, że Czerwony Mak stała do niej przodem i miała swój własny ogon za plecami. Terminatorka musiała najpierw ją minąć... a w zasadzie minąć jej pysk uzbrojony w zęby i przednie łapy uzbrojone w ostre pazury.
Zastępczyni nie wiedziała do końca, co jej uczennica ma zamiar zrobić mijając jej przednią część ciała bez ataku, ale czymkolwiek to było, nie zamierzała na to pozwolić. Natychmiast natarła na nią swoją masą, chcąc uderzyć ją barkiem i wybić z rytmu, który obrała. No i jej to wyszło, Sztormowa Łapa poczuła siłę swojej mistrzyni na własnym boku, po czym walnęła o glebę, gdyż natarcie Czerwonego Maku było tak intensywne.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Wyrosła, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka. Jest znacznie wyższa, wychodzi nieco ponad średnią w jej klanie. Do tego jest raczej masywna - długa wędrówka w poszukiwaniu nowych terenów sprawiła, że już dłużej nie jest patyczakiem i może się poszczycić pewnym umięśnieniem. Ma dość długie, szorstkie i czarne jak smoła futro. Również jej nos jest czarny, jej ślepia natomiast są złote i wręcz błyszczące.
Jak zawsze w tym wieku - nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. Próbuje być poważna, lecz nie zawsze jej to wychodzi, a do tego ma coś w rodzaju swojej "dumy" przez co czasem się napuszy. Może się też napuszyć z zawstydzenia albo smutku - ogólnie łatwo wywołać u niej taką reakcję. Nie jest jakaś miła ani tym bardziej wredna. Można ją umieścić jako neutralną z przechyłem na "nie bycie wredną".
Chciała spróbować czegoś nowego i nie skończyło się to dla niej najlepiej. Ale hej! Przynajmniej wiedziała, czego lepiej nie próbować w przyszłści. Wiedziała, że popielata mentorka jest silna, ale nie że wykorzysta na nią aż tyle siły. Natarcie zastępczyni zabolało i to zdecydowanie bardziej os d upadku na ziemię. Było coś, czego jeszcze nie próbowała w trakcie tej walki - uniki. Chyba wypadałoby teraz z tego skorzystać. Licząc na to, że Czerwony Mak zaatakuje tym razem, jeśli zobaczy, iż Sztorm tego nie robi, czarna podniosła się z ziemi i spróbowała uskoczyć jak najdalej od swojej mistrzyni.
<table><td></td><td>.i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d... young,..butx..i'm..not..that..bold andi don'tthinktheworldis sold i'm..just..doing..what..we're..told</td></table>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
W przypadku walki z dużo szybszym i zwinniejszym przeciwnikiem, a także bardziej doświadczonym, nie był to najlepszy pomysł. Sztormowa Łapa była zwyczajnie za wolna by uniknąć ataku Czerwonego Maku, która skorzystała z okazji gdy tylko zobaczyła, ze jej terminatorka sama nie atakuje. Co prawda czarna kotka spróbowała zrobić unik, ale nie było to wystarczające - silne łapy popielatej zastępczyni dosięgnęły jej w mgnieniu oka i przybiły do ziemi. Po raz kolejny zabolało... Sztormowa Łapa na pewno nabawiła się podczas tego sparingu trochę sińców. - Lezysz - miauknęła jej mistrzyni rozbawionym tonem i dalej trzymała ją za tułów swoją wielką, uzbrojoną w ostre pazury łapą, jakby czekała, co ta teraz zrobi i czy spróbuje się w jakiś sposób wydostać.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Wyrosła, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka. Jest znacznie wyższa, wychodzi nieco ponad średnią w jej klanie. Do tego jest raczej masywna - długa wędrówka w poszukiwaniu nowych terenów sprawiła, że już dłużej nie jest patyczakiem i może się poszczycić pewnym umięśnieniem. Ma dość długie, szorstkie i czarne jak smoła futro. Również jej nos jest czarny, jej ślepia natomiast są złote i wręcz błyszczące.
Jak zawsze w tym wieku - nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. Próbuje być poważna, lecz nie zawsze jej to wychodzi, a do tego ma coś w rodzaju swojej "dumy" przez co czasem się napuszy. Może się też napuszyć z zawstydzenia albo smutku - ogólnie łatwo wywołać u niej taką reakcję. Nie jest jakaś miła ani tym bardziej wredna. Można ją umieścić jako neutralną z przechyłem na "nie bycie wredną".
Tak naprawdę Sztorm od samego początku nie miała szansy na wygraną - walczyła z góry przegraną walkę. Mimo świadomości swojej słabości, starała się najlepiej, jak mogła. Zaśmiała się na stwierdzenie zastępczyni. - Truchło? - zapytała z pewnym rozbawieniem. Mówiąc to, spróbowała się gwałtownie podnieść i nieco wybić z równowagi swoją mentorkę w ramach ostatniej próby. Jak nie wyjdzie... Cóż, to chyba będzie na tyle z nauki walki? Przynajmniej tak się czarnej córce Paproci wydawało.
<table><td></td><td>.i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d... young,..butx..i'm..not..that..bold andi don'tthinktheworldis sold i'm..just..doing..what..we're..told</td></table>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
- T'uchło - przytaknęła Czerwony Mak z krzywym uśmiechem na słowa Sztormowej Łapy. Przynajmniej się nie poddawała i nie traciła jakiegoś tego swojego szczątkowego animuszu.
Zastępczyni przypomniała się jej walka ze swoją mistrzynią, Płomienistym Lotem, podczas treningu. Jej, nawet, gdy była jeszcze młodą i niedoświadczoną terminatorką, nie przyszłaby do głowy myśl, że jest skazana na porażkę i nie ma szansy wygrać ze starsza i bardziej doświadczoną wojowniczką będącą już po treningu. Wręcz przeciwnie, Czerwona Łapa walczyła z Płomienistym Lotem, żeby WYGRAĆ. I prawie jej się to udało, między popielatą uczennicą a rudą mistrzynią był wtedy remis. Czerwia nie poddała się ani na moment, będąc pewną swojej siły, nawet w starciu z silniejszym przeciwnikiem. Nie urodziła się, żeby przegrywać.
Gdy Sztormowa Łapa poderwała się, próbując wybić zastępczynię z rytmu, ta odskoczyła do tyłu, przez co czarna kotka tylko smyrnęła ją trochę swoim ciałem. Czerwony Mak stanęła wyprostowana i zmierzyła terminatorkę czujnym wzrokiem. - To by było na tyle. Chyba, ze masz do mnie jakieś pytania?
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Wyrosła, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka. Jest znacznie wyższa, wychodzi nieco ponad średnią w jej klanie. Do tego jest raczej masywna - długa wędrówka w poszukiwaniu nowych terenów sprawiła, że już dłużej nie jest patyczakiem i może się poszczycić pewnym umięśnieniem. Ma dość długie, szorstkie i czarne jak smoła futro. Również jej nos jest czarny, jej ślepia natomiast są złote i wręcz błyszczące.
Jak zawsze w tym wieku - nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. Próbuje być poważna, lecz nie zawsze jej to wychodzi, a do tego ma coś w rodzaju swojej "dumy" przez co czasem się napuszy. Może się też napuszyć z zawstydzenia albo smutku - ogólnie łatwo wywołać u niej taką reakcję. Nie jest jakaś miła ani tym bardziej wredna. Można ją umieścić jako neutralną z przechyłem na "nie bycie wredną".
Może nie wybiło mistrzyni z rytmu, ale osiągnęła zamierzony efekt - uwolniła się. A w prawdziwej walce dałoby jej to całkiem sporo - możliwość ucieczki, uniku bądź kolejnego ataku. Sztormowa Łapa uśmiechnęła się do popielatej zastępczyni, gdy się podnosiła. Mogła nie wygrać, ale była dumna z siebie, że nie poddała się do samego końca. Czarna córka Paproci przechyliła lekko głowę. Jej trening trwał na tyle długo, że jego skończenie wręcz ją zaskoczyło. Zastanawiała się przez kilka uderzeń serca czy ma coś, co potrzebowało uzupełnienia, aż wreszcie pokręciła lekko głową, sygnalizując, iż żadnych pytań nie ma. Jeśli by potem na jakieś wpadła, to zawsze są w klanie inne koty, których z łatwością mogła o to dopytać.
<table><td></td><td>.i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d... young,..butx..i'm..not..that..bold andi don'tthinktheworldis sold i'm..just..doing..what..we're..told</td></table>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
W prawdziwej walce z Czerwonym Makiem byłaby już martwa, umówmy się. Nie była na tyle silna, by swoim uderzeniem zrobić popielatej na tyle poważne kuku, by się jej pozbyć przy takim ataku. To był jednak sparing i jej mistrzyni zachowała się tak, jak mógłby zachować się kot na poziomie zbliżonym do poziomu swojej terminatorki, albo gdyby to terminatorka była siłą zbliżona do jej samej. - W po'ządku. P'zekazę to Świetlikowej Gwieździe i zostaniesz mianowana na następnej ce'emoni - uśmiechnęła się lekko do swojej uczennicy - A te'az mozesz w'acać do obozu. Ja się jeszcze 'ozej'zę. - Zakomunikowała jej i dała jej głową znak, że ta może się oddalić, po czym sama ruszyła w swoją stronę... przy okazji upewniając się z ukrycia, czy Sztormowa Łapa aby na pewno poszła w kierunku obozu a nie gdzieś indziej, żeby nie było.
//zt
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Wyrosła, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka. Jest znacznie wyższa, wychodzi nieco ponad średnią w jej klanie. Do tego jest raczej masywna - długa wędrówka w poszukiwaniu nowych terenów sprawiła, że już dłużej nie jest patyczakiem i może się poszczycić pewnym umięśnieniem. Ma dość długie, szorstkie i czarne jak smoła futro. Również jej nos jest czarny, jej ślepia natomiast są złote i wręcz błyszczące.
Jak zawsze w tym wieku - nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. Próbuje być poważna, lecz nie zawsze jej to wychodzi, a do tego ma coś w rodzaju swojej "dumy" przez co czasem się napuszy. Może się też napuszyć z zawstydzenia albo smutku - ogólnie łatwo wywołać u niej taką reakcję. Nie jest jakaś miła ani tym bardziej wredna. Można ją umieścić jako neutralną z przechyłem na "nie bycie wredną".
Wizja skończenia treningu wydawała się Sztormowej wręcz nierealna. Już przyzwyczaiła się do tego bycia terminatorem, a teraz... W końcu zostanie wojownikiem! Pokiwała energicznie głową popielatej zastępczyni, a uśmiech na jej pyszczku był szeroki jak nigdy. Musiała o tym powiedzieć Wierzbowej i to zaraz, więc przez myśl nie przeszło jej sprzeciwiać się temu poleceniu. I Leśnemu też, jeśli jest w obozie! Była tak podekscytowana, mama byłaby z niej na pewno dumna, że wreszcie się jej udało. Pożegnała się cicho z Czerwonym Makiem, a następnie dzarskim krokiem i szerokim uśmiechem ruszyła w kierunku rzecznego obozu. Była aż zanadto szczęśliwa. Ciekawe, jakie imię dostanie? I czy Świetlikowa Gwiazda da jej jakiegoś ucznia na pierwszej ceremonii? Nie mogła się już doczekać.
| zt |
<table><td></td><td>.i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d... young,..butx..i'm..not..that..bold andi don'tthinktheworldis sold i'm..just..doing..what..we're..told</td></table>