Logo Artemidy
Trening Miętowej Łapy
#1
Tak jak powiedział - następnego dnia przyszedł pod Śpiące Drzewo kiedy tylko słońce wzeszło, a wstać wstał odrobinę jeszcze wcześniej, by mieć czas na posiłek i doprowadzenie futerka do jako-takiego stanu. Wczorajszego dnia, zaraz po ceremonii polował naprawdę długo, nie do końca wiedząc co o tym wszystkim myśleć. Nie chodziło tu tylko o Pochmurną Łapę, ale i o tą całą przeprowadzkę, która nagle stała się czymś o wiele, wiele realniejszym, czymś co zdarzy się właściwie za chwilę, bo czas pędził nieubłaganie do przodu. Jakaś jego sentymentalna strona trochę żałowała tych terenów, tych miejsc w których dorastał, ale usilnie starał się ją ignorować.
Usiadł, owijając ogon wokół łap i czekał na swoją terminatorkę. Jeśli ta nie pojawi się za chwilę, to Rudzik bez wahania pójdzie przytargać ją tutaj za sierść na karku z legowiska terminatorów. Pochmurnej Łapie pozwalał na spóźnienia i znikanie na jakiś czas i widać do czego to doprowadziło. Tym razem nie ma taryfy ulgowej, a fakt, że Mięta to córcia Gila wcale jej nie pomagał.
[Obrazek: d60fxig-ee942e2f-eb11-49ae-ba43-2fd7d05174ab.png]
and we dream of the day, when our kids can play
in the streets with no fear of them being taken away
fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
LVL 3 190 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#2
Tak więc stało się. Mięta w końcu po wielu księżycach w korzennej norze została Terminatorką. Tyle czasu zmarnowała a w dodatku nie czuła by była potrzebna. W końcu prócz Mroza, Łososiowej Łuski oraz jej rodziców to.. Każdy o niej zapomniał. Może teraz słysząc jej imię na ceremonii parę kotów się zorientowało, ale czy to miało sens ? Łapa za Łapą przywlokła się na miejsce spotkania Ciekawa kim tak naprawdę jest Rudzikowy Ogień. w końcu swoje usłyszała leżąc w norce. Czy aby on przypadkiem.. Nie był jej wujem? Nieważne, ter5az jest jej mistrzem a ona zamierza być posłuszna i zrobić wszystko by być najlepszą. Nawet jeśli będzie krzyczał i tarmosił ją za futerko, nie będzie narzekać. Wszystko przyjmie z uśmiechem na brązowym pyszczku. Jeszcze o niej usłyszą... O tej,, którą praktycznie spisano na straty.
Na miejscu Mięta zobaczyła czekającego na nią Rudzika więc przyśpieszyła kroku. Ten był żwawy i sprężysty. Spojrzenie twarde i pełne siły? Rudzikowy Ogień także przywitał miły zapach mięty i ziół, była z tego znana dlatego nie było mowy o pomyłce. Wyglądała na kocicę, która wie czego chce. Nie było śladu po tym kocie, co siedział z boku na ceremonii. Jej aura zmieniła się.
-witam Wu.. Mistrzu.- - Skinęła głową i machnęła ogonem. Na pewno nie będzie musiał wyciągać jej z jej legowiska, nie była z tych co chcieli się obijać.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Fakt iż Mięta postanowiła pojawić się na czas był dla Rudzika, właściwie przygotowanego już psychicznie do tego, że będzie musiał ją budzić, sporym zaskoczeniem. W końcu nie był zbytnio przyzwyczajony do tego, że jego terminatorzy przychodzą na czas. Zaraz jednak w myślach prychnął sobie, zastanawiając się, w jakim to Klanie przyszło mu żyć, że posłuszeństwo terminatora aż tak go zaskakuje. Obrzucił przy tym Miętową Łapę spojrzeniem, zauważając jej entuzjazm. To dobrze, zawsze to łatwiej uczyć kogoś, kto faktycznie tego chce. Aż szkoda, że ostatnim takim kotem była Sztormowa Łapa, ale może córka Gilowego Gardła również okaże się chociaż przydatna, pomimo bycia, no… córką Gilowego Gardła.
- Witaj - odpowiedział spokojnie i wstał. - Teraz czeka nas mały spacer po terenach Klanu Rzeki. - Z tymi słowami ruszył przed siebie całkiem żwawym krokiem, ale nie na tyle szybkim, by Mięta musiała za nim biec. - Po pierwsze, rozglądaj się uważnie i zapamiętuj gdzie jesteśmy. Byłby wstyd, gdybyś zgubiła się kiedyś na terenach własnego Klanu. - Które już niedługo przestaną nimi być, ale do tego czasu jednak miło by było, gdyby Mięta przez przypadek nie wpakowała się na tereny Klanu Cienia, wywołując przy tym jakąś wojnę czy coś. - Po drugie, siedziałaś w Obozie dłużej niż przeciętny terminator, więc zakładam, że znasz już chociaż absolutne podstawy życia w Klanie. Wymień mi więc rangi - polecił jej.
[Obrazek: d60fxig-ee942e2f-eb11-49ae-ba43-2fd7d05174ab.png]
and we dream of the day, when our kids can play
in the streets with no fear of them being taken away
fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
LVL 3 190 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#4
Zaskoczenie Mistrza to chyba dobry znak prawda? Zwłaszcza, że było to na pozytyw! Posadziła swój tyłek na ziemi i wysłuchała Rudzikowego pytania. Fakt, wiedziała co nieco. W końcu rodzice zadbali by ich córka nie była kompletna ignorantką, nawet jeśli nie wiedziano czy wróci kiedykolwiek do pełni sił. Wróciła i chciała być chociaż przydatna. Myślała, że chwilę zabawią w miejscu, ale nic nie powiedziała gdy brązowy kocur ruszył przed siebie. Zrobiła to samo i zrównała z jego krokiem. - Oczywiście Rozumiem. Sama żałuję tego zmarnowanego czasu, choroba jednak nie wybiera. Szybko jednak wszystko nadrobię. - Miauknęła pewnie podążając za mistrzem. - Przywódca, Zastępca, Medyk, Wojownik, Matka, Terminator, Terminator Medyka, Kociak, Starszyzna. -Powiedziała niemal na jednym, wdechu. Zastanawiała się też, czy jakiejś nie pominęła.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
Skinął głową, słysząc deklarację Miętowej Łapy. Nie było to może coś potrzebnego, ale dobrze, że przynajmniej się starała, a to Rudzik zawsze doceniał. Wbrew temu co można by myśleć, nie był surowym mistrzem i jeśli widział, że terminator się stara i chce to naprawdę potrafił to docenić. Gorzej robiło się dopiero wtedy, kiedy ktoś nie miał w sobie ani grama chęci do nauki, jednak w tym przypadku chyba nie będzie tego problemu.
- Dobrze. - Skinął głową, słysząc odpowiedź Mięty. Czyli coś już tam wie, więc mają od czego zacząć. - Przywódca, jak zapewne wiesz, przewodzi całym Klanem, przeprowadza ceremonie i nadaje innym kotom imiona. Ma także dar dziewięciu żyć. Zastępca pomaga Przywódcy, zajmuje się organizacją patroli i treningów. Medyk leczy ranne koty, może się także komunikować z Gwiezdnymi. - Przerwał na chwilę i spojrzał na grzecznie tuptającą obok Miętę. - Wiesz kto pełni te stanowiska w naszym Klanie? - Tu będzie przerwa na odpowiedź Mięty. - Wojownicy polują, patrolują granice i walczą w obronie Klanu, a terminatorzy uczą się jak takim wojownikiem zostać, chociaż istnieją też terminatorzy medyka. Matki, opiekują się kociętami, które właściwie nie mają obowiązków, tak jak i starszyzna. Jakieś pytania? - Znów zerknął na swoją uczennicę, po czym przystanął. - To są Szorstkie Trawy. Zapamiętaj to miejsce dobrze, bo od jutra to tutaj będziemy się spotykać - polecił jej, omiatając otoczenie wzrokiem. Sam doskonale pamiętał swój trening, który odbywał się dokładnie w tym samym miejscu, tak jak i treningi wszystkich innych terminatorów przed nim i po nim.
[Obrazek: d60fxig-ee942e2f-eb11-49ae-ba43-2fd7d05174ab.png]
and we dream of the day, when our kids can play
in the streets with no fear of them being taken away
fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
LVL 3 190 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#6
Oczywiście, że nie będzie tego problemu. Mięta jest bardzo sumienną kotką ale także chętną do nauki i przyjmowania nowych wiadomości!? Szła u boku Rudzika i zastanawiała nad czymś. W sumie był jej wujem.. Czemu nigdy wcześniej go nie poznala? Słysząc, że dała dobrą odpowiedź bardzo się ucieszyła i kiwnęła głową. Wiedziała kim jest medyk i przywódca, ale zastępcą.. - Przywódcą jest Świetlikowa Gwiazda zaś Medykiem Łososiowa Łuska. Heh Łososiową zdążyłam dobrze poznać.. Niestety kto jest zastępcą nie mam pojęcia..
Tutaj że jej się głupio, ale w końcu nie musi wiedzieć wszystkiego, prawda? Tak więc Rudzik chyba nie powinien się bardzo zdenerwować.. Końcówka jej ogona zadrżała, jednak spokojnie szła obok niego i zatrzymała gdy on to zrobił. - Tak jest !? - Miauknęła z uśmiechem i utkwiła w nim swoje spojrzenie by potem znowu się rozejrzeć i zapamiętać jak najwięcej szczegółów.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
Uniósł lekko brew. Nie wiedziała kto jest zastępczynią? Cóż, wypadałoby chyba, żeby kot żyjący w Klanie tak długo wiedział już takie rzeczy, ale to w końcu była córka Gila, czego więcej można by po niej oczekiwać?
- Zastępczyni to Czerwony Mak - powiedział tonem zupełnie wypranym z emocji. Niech sobie to Mięta z interpretuje jak chce. - Jak już mówiłem, Zastępca zajmuje się nadzorowaniem treningów, więc radzę ci jej nie podpaść. - W ogóle Rudzik nikomu nie radził podpadać Czerwii, bo kocica samą swoją obecnością wysoce go niepokoiła.
- Jesteśmy teraz przy granicy z Klanem Cienia - oznajmił sucho po chwili. Spojrzał na swoją uczennicę, sprawdzając, czy ta na pewno nadal jest zainteresowana i słucha. - Jak zapewne ci wiadomo - albo i nie - w lesie są cztery Klany. Nasz, czyli Klan Rzeki. Klan Cienia z którym, jak widzisz, sąsiadujemy, oraz Klany Gromu i Wichru, znajdujące się po przeciwnym brzegu Mknącej Rzeki.[/b] - Znów spojrzał na Miętę. - Powiedz mi… wiesz czym nasz Klan wyróżnia się spośród reszty? - Uśmiechnął się lekko, ciekaw, czy kotka będzie to wiedzieć.
[Obrazek: d60fxig-ee942e2f-eb11-49ae-ba43-2fd7d05174ab.png]
and we dream of the day, when our kids can play
in the streets with no fear of them being taken away
fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
LVL 3 190 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości