Odrobinę wychudzona, koścista; drobna, niewysoka; czekoladowo-biała; sierść krótka, brudna, nieulizana, chociaż bardziej zadbana niż kiedyś; oczy żółte (prawe jak słońce, lewe jak piasek), wiecznie zmęczone i obojętne; czekoladowy nosek; uszczerbiona końcówka prawego ucha.
- art by tuszka -
Obojętna i oschła; opanowana do czasu; nie pamięta większości kotów, wszyscy zlewają jej się w jedną masę; jest ostrożna podczasów rozmów, nie zdradza za wiele; ataki paniki nadal są częścią jej życia, ale z innego powodu; nie jest już strachliwa; nie jest przyjazna, ale nie jest też niemiła - dopóki ktoś też zachowuje do niej szacunek.
Zaśmiała się szczerze kiedy jej łapa nie trafiła w pysk orientala, a on sam zaczął gadać jakieś dziwne rzeczy. Nie wiedziała czemu, ale wyczuwała w jego zachowaniu przyjazną energię i nie musiała się dopytywać czy cynamonowy point na pewno właśnie żartował. Jego usposobienie i to w jaki sposób do niej podchodził było po prostu niesamowicie miłe, niespotykane, ale również idealnie pod jej własne uczucia. Nie czuła się wyśmiewana, ani żadna z jej poprzednich traum nie wychodziła na wierzch, gdy tak wielkouchy ostatecznie poparł jej sposoby wbijania mu pazurów w plecy.
– Dziękuję! Jesteś superrr, wiesz? – zapytała retorycznie z wielkim uśmiechem szczerząc kiełki, a następnie odbiegła w przeciwnym kierunku do kocura. – Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś porrrozmawiamy, dob’a? – rzuciła przez ramię, gdy ten pewnie nadal szedł w swoim kierunku. Nie chciała nadużywać gościnności, no i miała również swoje własne plany, które oczywiście zawierały znalezienie Świt i pochwalenie się… albo zapomnienie w połowie drogi co chciała. Kiedy dostała odpowiedź pobiegła dalej, chociaż nawet bez odpowiedzi pełna energii i szczęścia ruszyła do obozu z dodatkowymi siniakami.
zt
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹ ♦ Przecież gorzej być nie może ♦ ▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼ ♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦ ⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹ ♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦ ▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Ba, że wiem. – potwierdził, mimo że pytanie nie wymagało jakiejkolwiek reakcji. Ale umówmy się, że Orion z reguły był ostatnim kotem, który zastanawiałby się nad takimi szczegółami i jeśli chciał się akurat odezwać to żadna siła we wszechświecie nie była w stanie związać mu pyska. Chociaż częściej miało to znaczenie w przypadku potencjalnych konfliktów niż takich faktycznych głupotek. – Jasna sprawa, możemy pogadać. – zgodził się ze wzruszeniem barków. Dalej nie miał pojęcia, którym z kociąt Jodły była ta terminatorka, bo w tych kolorach wykluło się chyba parę sztuk, przynajmniej z trzy, a jak na dobrego znajomego przystało, nie zapamiętał imion żadnej z pociech. Znaczy chyba był jakiś Kasztan. To akurat brzmiało zabawnie, więc jakoś bardziej zostawało w głowie niż... reszta.
Gdy tylko młoda pognała przed siebie, Orion ruszył w swoją stronę.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Wstaje nowy dzień, a wraz z nim wstaje Jaśniejący Płomień. Obudzony może nieco z wyprzedzeniem jeśli chodzi o czekający go plan dnia, decyduje się produktywnie spożytkować czas dzielący go od rozpoczęcia dzisiejszej sesji treningowej. W tym celu udaje się do Kotlinki - to raczej nadal za wczesna pora roku na zajęczy dobrobyt, ale nie zaszkodzi zrobić sobie małe rozeznanie, a przy okazji może dorwać piszczkę albo dwie.
Bez zbędnej zwłoki zaczyna rozglądać się za zwierzyną, wytężając wszystkie zmysły. W zasadzie nie jadł jeszcze śniadania, ma więc nadzieję dostać je tutaj.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
A cóż to na horyzoncie? Jakieś bure, długowłose zwierzę, poszukujące czegoś na śniadanie?
Niedługo po dotarciu do Kotlinki, Jaśniejący Płomień może wyczuć na sobie czyjeś spojrzenie, za którym nagle pojawia się jakiś dźwięk. Dźwięk... Chrupania? Dopiero po krótkiej chwili rozglądania się, wojownik dostrzega dość mocno pogryziony pniak. Dziwne, że się jeszcze nie zawalił! Zaraz obok pniaka znajduje się jakieś stworzenie, co chwila podgryzające jego korę. Bóbr! Zwierzę jest głównie zajęte swoją pracą, najwyraźniej nieprzejęte tym, że odszedł odrobinę za daleko od rzeki. Co jakiś czas jednak odwraca łeb w stronę Jaśniejącego Płomienia, ewidentnie wiedząc o jego obecności. Nie wyglądał na szczególnie przejętego wojownikiem, jednak z pewnością wolał się upewnić, że ten nie zamierza mu przeszkadzać w robocie.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Ach, Jaśniejący Płomień przeszkadzać nie zamierza. Nie jest za bezsensownym rozlewem krwi; co innego, gdyby spotkał na terenach klanu psa bądź lisa, chętnie rzucających się na co popadnie. Bóbr nie stanowi zagrożenia, dopóki jakiś mysi móżdżek nie wejdzie mu w drogę.
A on nie będzie się podkładać, by mysim móżdżkom żyło się lepiej.
Wymija pracusia szerokim łukiem i wraca do poszukiwania zwierzyny, bo tak się składa, że on też przyszedł tu do pracy.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Bóbr odprowadził wojownika wzrokiem jeszcze przez chwilę, szybko skupiając się z powrotem na pracy, gdy kocur oddalił się.
W momencie gdy odgłosy chrupania przestały dochodzić do uszu Płomyka, nowy dźwięk pojawił się w okolicy. Odgłosy trzepotania zelżały odrobinę, kiedy niedaleko stanęła kuropatwa. Wyglądała na spłoszoną, rozglądając się bacznie tu i tam. Jeszcze nie zauważyła wojownika, ale była w stanie wysokiej gotowości do ucieczki, gdyby w końcu bure futro kocura odbiłoby się w jej oczach. Trzeba się spieszyć, bo kuropatwa zdecydowanie nie czekała na swoją śmierć.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Kuropatwa to jedno, ale co, na osty i ciernie, tak ją zdenerwowało? Wojownik rozgląda się wokół, na próżno szukając źródła rozdygotania ptaka. Może to nic takiego, warto jednak mieć na uwadze, że niedaleko może czaić się coś większego od nich.
Na chwilę obecną są tu tylko we dwójkę i Płomień planuje to wykorzystać. Wiedząc, że nie ma dużo czasu, wchodzi w pozycję łowiecką i zaczyna skracać dystans dzielący go od potencjalnego posiłku. Po drodze używa naturalnych osłon, by ukryć się przed czujnym wzrokiem, a dla pewność przystaje w miejscu, ilekroć rozbiegane spojrzenie ląduje przy nim. I jeśli udaje mu się skraść dostatecznie blisko, wyskakuje na kuropatwę z pazurami i szczękami gotowymi zabić.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Szło dobrze, gdyby nie fakt, że w praktycznie ostatniej chwili ptaszysko odwróciło wzrok na wojownika. Sekundy po tym jak wyskoczył. Zwierzę natychmiast rzuciło się do ucieczki, ledwo unikając ostrych szponów Płomienia. Wydało z siebie zdenerwowane gdaknięcie, biegnąc jakby życie od tego zależało. A właśnie zależało.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Atakował licząc na inny przebieg zdarzeń, ale w ucieczce ptaka brakuje pierwiastka niespodzianki i równie płynnie, co podjął się zakradania, Płomień przełącza się na tryb gonitwy. Nie ma opcji, że pozwoli pokaźnej sztuce zwiać bez walki; póki znajduje się na ziemi, ma jakiekolwiek szanse, idiotycznie byłoby teraz odpuścić. I choć akurat w jego przypadku nie ma tu mowy o być albo nie być, on też wkłada w ten bieg sporo energii, usiłując doścignąć uciekiniera i dorwać go w łapy.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Wojownik rzucił się w pogoń, co wywołało u kuropatwy kolejne gdaknięcie. Uciekała ile sił w nogach, jednak Płomyk był na jej ogonie, dosłownie. Nie minęła chwila dłuższa niż parę uderzeń serca, kiedy to brunatne pióra ptaka wzbiły się lekko w powietrze, spowodowane mocnym upadkiem na glebę. Kuropatwa próbowała się jeszcze chwilę szamotać, jednak szybko opadła bezwiednie, kończąc jako posiłek dla wojownika.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Pościg kończy się szybko, ku zadowoleniu wojownika, który nie marnując czasu zabiera martwą kuropatwę w ustronne miejsce i tam chowa przed wścibskimi nosami drapieżników. Zamierzał zjeść tutaj śniadanie, ale pierwsza zdobycz jest zbyt duża na jego potrzeby; tylko niepotrzebnie by się obciążył i utrudnił sobie dalsze łowy. Nadal o pustym żołądku wraca do przechadzki po Kotlince i koncentrowania się na otoczeniu wokół. Może znajdzie coś mniejszego. A może trafi na kolejną pokaźną sztukę, w obu przypadkach narzekać nie będzie.
Byle nie okazało się, że sympatyczną kuropatwę sprzed chwili wystraszył lis czy borsuk, teraz gotowy zaczaić się na niego.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Nie minęła ledwie chwila od rychłej śmierci kuropatwy, gdy rozległ się nowy dźwięk. Był on cichy, a żeby ustalić jego źródło Jaśniejący Płomień musiał wytężyć słuch. Na krzaku parę długości od niego przesiadywała popielica.
Gryzoń skrywał się na jednej z gałęzi krzewu, obgryzając dokładnie jakiś orzeszek. Maluch był tak zajęty posiłkiem, że nawet nie zauważył znajdującego się w pobliżu wojownika.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Kiedy tylko dociera do niego, że rozlegający się dźwięk należy do gryzonia, obniża się na łapach, równa głowę i ogon z linią grzbietu. Wyciąga wibrysy dla dokładniejszego ustalenia wiatru, spojrzeniem najpierw przeczesuje okolicę, a potem ścieżkę dzielącą go od popielicy, wyłapując potencjalne przeszkody. Obeznany w swoim położeniu, z ciężarem ciała skoncentrowanym na tylnych łapach zaczyna podchodzić do okupowanego krzaka. Zwinięcie malucha spomiędzy gałęzi nie będzie najłatwiejszym zadaniem, niemniej wojownik się go podejmie, znalazłszy się na odległość pozwalającą mu bez trudu sięgnąć po niego łapą. Tyle dobrego, że liści nadal brak i przynajmniej nie musi atakować w ciemno.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Historia zatacza tory, gdyż popielica w trakcie swojego obiadu nagle rozgląda się po okolicy, zauważając drapieżnika. Od razu zeskakuje z gałęzi i zaczyna przedzierać się przez mało obfity gąszcz, który co prawda chronił ją przed atakiem ze strony ptaków, ale niekoniecznie przed Płomykiem. Dorwanie popielicy może być jednak teraz drobnym wyzwaniem, ale nie było to niewykonalne!
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Doskonale mu się dzisiaj powodzi, nie ma co. Krótkie, niezadowolone cmoknięcie wydobywa się z jego pyska, jednak na tym kończą się nieproduktywne ruchy. Mrużąc oczy w ochronie przed kłującymi gałęziami, nurkuje za popielicą w gęstwinę. Nie może pochwalić się jej, jakże pomocnymi w tej sytuacji, wymiarami ani zwinnością maleńkiego zwierza, ale mimo wszystko jest wojownikiem i w różnych warunkach przyszło mu polować. Liczy, że uda mu się złapać ją w pazury i prędko unieruchomić.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell