Logo Artemidy
Czarny Ogon - zachód
Nie rozniosłoby się. Gdyby nawet ktoś się dowiedział, to tylko koty zaufane, takie, które nie puszczą pary z pyska. Wiklina. Może Okruszek, a nawet to nie było pewne. Ale teraz, jeśli tego sobie Czaszka życzył - nie dowie się nikt. Niewielka cena za możliwość nazywania go partnerem, wprost. Tylko gdy byli sami, w cztery oczy, ale sama ta świadomość była miła. Czosnek o tym marzył od wielu księżyców - zakochał się w Czaszce i wcale mu to nie przeszło, to uczucie tylko kwitło coraz intensywniej, aż doszli do tego momentu. Lisia Czaszka został jego partnerem.

Powinien się cieszyć, chciał się cieszyć, w końcu tego tak bardzo chciał, a jednak cichy głos z tyłu głowy mówił, że coś jest nie tak. Zignorował ten głos, tak, jak robił to zawsze, i zrobił krok do przodu, aby oprzeć czoło na czole Czaszki. - Kocham cię - miauknął cicho. Jakby chciał w tym upewnić nie tylko Czaszkę ale też samego siebie. Kocha go, bardzo, a Czaszka kochał jego, byli razem, byli partnerami, to się liczyło.
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nadal było cicho. Nie przeszkadzałoby mu to, gdyby nie to że stali w miejscu jak wryci, gapili się na siebie i z boku wyglądali pewnie jak dwóch idiotów. Czemu Czosnka tak zamurowało? Powiedział to, co chciał słyszeć. Powiedział to, co chciał powiedzieć. Czy to źle? Poruszył ogonem raz jeszcze, szurając nim o podłoże. Sam nie miał niczego do dodania. Nie zmieni zdania, nie uzna że ktokolwiek powinien wiedzieć o tym śmiesznym związku, którego nie było. Który istniał jako sztuczka, która sprawi że Czosnek będzie bardziej owinięty wokół palców Czaszki. Nic więcej.
I w końcu, ruszył się. Odezwał. Frustracja budująca się w drobnym ciałku zaczęła uchodzić.
- Wiem - odpowiedział mu od razu, przymykając ślepia, dając mu tę chwilę pewności, że może być bliżej. To zawsze działało. Czaszka mógłby zrobić najgorszą rzecz na świecie, a potem powiedzieć że się kochają, i będzie okej. Póki co, było to sposobem na każdą sytuację. - Ja ciebie też.
Odpowiedział, jak miał w zwyczaju - unikając słowa klucza. Ale to nie szkodzi.
- Czy chcesz iść jeszcze dalej? Czy to było spotkanie tylko w ramach tego?...
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Stłumił głos z tyłu głowy, ten, który podsuwał mu wszelkie wątpliwości i złe myśli, myśli, których nie chciał słyszeć. Odetchnął, jakby z ulgą, słysząc słowa Czaszki, sierść mu opadła i nieco się rozluźnił. Miał to, czego chciał - możliwość nazwania Czaszki wprost swoim partnerem, drugą połówką, kogoś, kto był mu bliski, ukochanym kotem, wprost, bez wątpliwości. Powinien się cieszyć i na tym chciał się skupić.

- Możemy się przejść dalej, jeśli ty chcesz. Chcę usłyszeć, co się dzieje w twoim życiu, jak... jak się mają sytuacje z twoim terminatorem - odparł, odsuwając się odrobinę od Czaszki i ruszając dalej, choć powoli, i obracając się co chwila aby zobaczyć, czy ten idzie obok.
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chciał. A może inaczej; po prostu wolał nie odchodzić w chwili, kiedy było tak dziwnie moment wcześniej. Nie sądził, że zbytnio by się tym przejął, ale z drugiej strony obawiał się że kolejne wspólne spotkanie byłoby dla niego zbyt niezręczne... więc wolał chwilę jeszcze pogadać. Nie, ponarzekać - bo Czosnek wybrał wspaniały temat.
- Żałośnie! Leń, nie pojawia się na żadnych spotkaniach - i wcale go to nie obchodziło, gwoli ścisłości. - Przyszedł raz, a potem jakoś wszystko ucichło, zwolniło. Póki jednak ja za to nie obrywam, niech sobie robi w swoim tempie. Może za jakiś czas się obudzi, że siedząc w legowisku nie nauczy się niczego.
Lub Czaszka poinformuje Psa o tej sytuacji. Wtedy młody dostanie chociaż konkretną reprymendę.
- A poza tym... nic. Po staremu. Biłem się na granicy jakiś czas temu, z kolejną wariatką. Całe zło tego świata jakimś cudem do mnie trafia - sapnął, wzrok kierując teraz na ziemię. Wdepnął w błoto, wspaniale - o krok bliżej do pozbycia się zapachu kolorowego. - Ale nic mi się nie stało.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spodziewał się raczej, że Czaszka powie coś na temat swojego terminatora a nie przebiegu treningu ogólnie. Czosnek kojarzył go z imienia, rozmawiał z Kruczą Łapą gdy ten był jeszcze kocięciem raz. Nie była to zbyt owocna rozmowa, ale dzieciak wydawał mu się inteligentny i dość... hm, ambitny? Tak też informacja, że nie stawiał się na treningach była nieco zaskakująca.

- Może... może potrzebuje czasu aby zaaklimatyzować się do nowej roli. Wiesz, czasem mianowanie na terminatora to trochę szok. Nowe legowisko, nowe obowiązki - na pewno był to koszmarny szok dla niego. Nie każdy kot jednak taki był, Kruk się taki nie wydawał. - Próbowałeś z nim o tym rozmawiać, czemu nie przychodzi na treningi? - czy to ignorował? Nie, Czaszka by czegoś takiego nie ignorował. Był odpowiedzialny i był na pewno odpowiedzialnym mistrzem dbającym o swoich uczniów.

Sam Czosnek zgrabnie ominął błoto w które Czaszka wdepnął. Na słowa o kolejnej bójce na granicy jedynie westchnął... i pospiesznie polizał kocura w policzek. - Dobrze, że nic ci się nie stało - jego dzielny wojownik broniący granic Klanu Cienia... szlachetnie.
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Jak mam z nim porozmawiać, jak nie umiem nawet go nigdzie złapać? - spytał wprost. Czosnek nie musiał wiedzieć też gdzie kocur przebywa, nie wymagał od niego tej wiedzy. Sam jednak nie miał specjalnie innej drogi do rozwiązania tej sprawy, choćby chciał. W końcu nie będzie czatował w najwyższym punkcie obozu i liczył na to, że wypatrzy podopiecznego. - Ma czas się ogarnąć.
Dodał, nieco zbywająco. Nie chciał, nie musiał nic robić. Wiedział jak to popchać, i nie miał zamiaru rezygnować ze swojego wstępnego planu.
- Zresztą, jak będę go nachodził, może jeszcze bardziej się zniechęci - i to było też opcją, taką poza wszelkie inne rzeczy. Może Kruk nie lubił Czaszki. Kto wie?
Na liźnięcie w polik zareagował dumnym dmuchnięciem nosem. Bo to była, jakoby nie było, nagroda. Nawet jeśli taka, a nie słowna, jak preferował, to było to powodem do dumy.
- Wiem, że dobrze! Problem taki, że ta szukała kogoś od nas. I... w sumie nie wiem - poza tym, że Pies już o sytuacji wiedział. - Czy nie warto byłoby jakoś pogadać z tym kotem, dowiedzieć się czego chce... wiesz, żeby nie stało się następnym razem komuś coś gorszego.
A on, przypadkiem, nie miał kłopotów. Odchrząknął cicho.
- Ale poza tym, niewiele się podziało. Ostatnio chyba po prostu odpoczywam. Gadałem tylko z Okruszkiem, ale to chyba nic wielce istotnego.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Rozmawiałem z nim raz gdy był młodszy... jeśli gdzieś go zauważę, to mogę go pokierować bezpośrednio do ciebie, albo sam spytam. To... ważne, żeby terminatorzy uczęszczali na treningi. Aby twój terminator uczęszczał na treningi, tak? - to było ważne, bo inaczej dzieciak nasłucha się wokół obozu głupot i pochłonie nie tą wiedzę, co trzeba. Najważniejszą wiedzę i odpowiednie poglądy wpoi mu Czaszka, nikt inny. Poza tym, to było dziwne, bo Kruk wydawał mu się, naprawdę, nieco bardziej zaangażowanym kotem.

Ale też, jeśli Krucza Łapa był po prostu przytłoczony treningami i nowymi obowiązkami... on jak nikt to rozumiał.

- Kogo? Kto to był? - spytał cicho, nieco zaintrygowany tematem. Nie, to złe słowo: bardziej zmartwiony. O co chodziło? Czemu nachodziły ich koty z innych Klanów lub samotnicy, czego chcieli od Klanu Cienia i od kotów w nim?
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Też z nim gadałem. Przyczepił się i bez pytania rąbnął obok mnie - co dla Czaszki było wiadomą obrazą majestatu, Czosnek chyba wiedział i chyba miał świadomość, że nawet jeśli wówczas to było tylko kocię, czarno-biały nie miał zamiaru myśleć o tym inaczej, niż jako o wchodzeniu mu w drogę. W końcu, to dokładnie było to. - I nie trzeba... nie chcę, żebyś ogarniał moje sprawy. Nie jestem dzieckiem.
Dodał, tak ku pewności. Czosnek nie musiał mu pomagać. Nie chciał, by mu pomagał. Przecież to uwłaczające, był dorosłym kotem, Wojownikiem... powinien sobie sam dawać radę z takimi rzeczami, jak dosłownie - rozmowa.
A potem milczał.
- Nie mów innym. Okruszek nie wie - z podkreśleniem, że to faktycznie było coś, co Czaszka uważał za tajne. - Chyba chodziło o Trzmielopręgiego? Tak się nazywa? Nie wiem - mówiła tylko o Trzmielu.
Wyjaśnił, uderzając uchem.
- Obsesyjnie mówiła, że mieli się bić, że jest tchórzem. Nie znam gościa, ale tak uwziętego kota nie widziałem nigdy - a może ciut przesadzał? Niemniej, to jego wolna interpretacja, nie ważne czy przesadzona!!
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zacisnął wargi. Powiedział coś nie tak? Nie chciał robić czegokolwiek za Czaszkę, zaoferował tylko swoją pomoc w dojściu do tego, co mogło być u Kruczej Łapy przyczyną nieobecności na treningach. Nie chciał jakkolwiek uwłaczać w ten sposób... partnerowi - swoją drogą, o Gwiezdny Klanie, ależ to była dziwna, ale cudowna myśl. Poruszył delikatnie ogonem, kiwnął pyskiem. Dobrze, nic nie zrobi bez zgody Czaszki.

- Trzmielopręgi... ten, którego ostatnio Pies wywołał przed szereg na ceremonii i zrugał od góry do dołu za to, że jego terminatorka zniknęła - stwierdził, przypominając sobie kocura. Brat Pliszkowego Zagajnika zdaje się. Czemu jakaś samotniczka o niego pytała? - I myślisz, że powinieneś mu przekazać, że ktoś spoza Klanu go szuka i wygaduje takie rzeczy?
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie spodziewał się innej reakcji. Uśmiechnął się, wyjątkowo, w ramach podzięki, że ten rozumie. Jeśliby Czosnek się mu buntował, to chyba byłoby tylko o sto razy gorzej ze wszystkim. Nie tyle, co by zerwali, ale emocjonalny rollercoaster jakby byłby w stanie mu zapodać najpewniej sprawiłby, że kolorowe futro kocura całe by osiwiało, o ile by nie wypadło ze stresu.
- Uważam, że tak - stwierdził krótko. I teraz... zonk! - Szczególnie, że jego terminatorka zniknęła. Skąd wiesz, że to nie ma związku z tym? Samotniczka chciała go stłuc. Chciała go skrzywdzić. Ja... nie wiem kto był tą terminatorką, ale być może ją złapała, zabiła?
I to szczera myśl, nie przesadna. Nie wiedział co się mogło stać.
- Nawet jeśli nie, wkraczanie na teren jest niebezpieczne. Ja umiem się bić, ale co gdyby to był Okruszek? Ty? Jakieś kocię, jak ja, kiedy wyszedłem z bratem jak byliśmy mali? Zaatakowałaby nas i zabiła na miejscu? Być może taka rozmowa z nim jakkolwiek by powstrzymała rozwój takich właśnie sytuacji... Niebezpiecznych, zresztą.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W niektórych rzeczach się z Czaszką wybitnie nie zgadzali, mijali się w poglądach. To, jak powinno się postępować z samotnikami i kotami, które mogły - nie musiały, mogły, ot, były to tylko domniemania - łamać kodeks, to była jedna z tych rzeczy, w której się mijali. Czosnek cofnął uszy, kątem oka zerknął na kocura, słuchając jego słów i je analizując.

Czy zniknięcie Żołędziowej Łapy i ta cała samotniczka szukająca Trzmiela faktycznie miały jakiś związek? - Żołędziowa Łapa - odpowiedział szybko. On wiedział, kto był tą terminatorką. - Nie wyglądała jak ktoś, kto dałby się porwać czy zabić. Wyglądała raczej na zatwardziałą w boju.

Czosnkowy ogon zawirował nisko nad ziemią, jak nerwowy wąż. - Więc... planujesz to przekazać? Trzmielopręgiemu? Że jakaś samotniczka go szuka, chce go sprać i być może stoi za zniknięciem jego terminatorki?
i woke in the middle of the night
he spoke with his eyes half closed
can you get me something else to eat?
got a hole in my chest
i can't take it anymore
put my pillow to the desk

let me rest
LVL 4 160 / 300
MedLVL 5 619 / 700
4
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Machnął głową. Jemu, Psu, jakkolwiek życie go pchnie i na kogo wpadnie pierwszego, ten się pierwszy dowie... ale to coś, czego Czosnek nie powinien wiedzieć, bo dojdzie jeszcze do jakiejś potężnej kłótni i tym podobnych. Niemniej, miał plan, który musiał wyegzekwować w najbliższym czasie, póki sprawa była świeża i informacja będzie istotna.
- Oczywiście - mruknął jeszcze, potem biorąc głęboki oddech. - Chodź, przejdziemy się jeszcze i może... pogadajmy o czymś, co nie jest aż tak... wymagające.
Zaproponował nieco ciszej, bo właściwie... odkąd się spotkali, szukali jedynie tematów, które były... mało miłe, raczej. Tak sądził. Obowiązki, stres, ataki. I po co im to na spacerze?

[zt?]
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uznałam, iż najwyższy czas udać się na poszukiwania ziół. Paru medykamentów nadal brakowało, tak więc z samego rana wybrałam się w stronę Czarnego Ogona. Uznałam, iż mogło być to dobre miejsce. Ma razie nie było jeszcze żadnych oznak tego, iż mogłam być w ciąży - dlatego też postanowiłam właśnie to wykorzystać i wybrać się na poszukiwania, nim nie zacznę wyglądać jak głaz.
Nie szukałam aktualnie niczego konkretnego, po prostu wytężyłam wzrok i węch szukając znanych mi roślin.

[mg]
XVI. XIII. XV
LVL 4 80 / 300
MedLVL 6 169 / 900
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miejsce było wręcz idealnie, a przynajmniej w dość szybkim tempie udało się znaleźć coś wartego uwagi. Roślina była dość charakterystyczna, choć osoby nie znające jej mogliby uznać ją za ładnie wyglądający krzaczek. Liście były ciemnozielone, a przy końcach opancerzone w kolczaste brzegi. Pomiędzy owymi liśćmi przebijały się czerwone, kuliste owoce, gdzieniegdzie zachowały się drobne, białe kwiatuszki. Przed medyczką znajdował się Ostrokrzew. Rósł nieopodal strumyka.

Zawieja: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 55
» przerzuty: 0/3
[Obrazek: 9ZPamfI.png]
LVL 3 100 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostrokrzew.
Cudownie. Trucizny w składziku były przeze mnie mile widziane o ile nie działo się z nimi nic dziwnego. Pamiętałam swoją chęć zakończenia swojego żywota... A mimo to chciałam mieć trucizny w zasięgu łap.
Dlatego też podeszłam do rośliny i ostrożnie zaczęłam zbierać czerwone jagody. Uważałam, aby żadnej nie połknąć, ani również nie przebić podczas zbierania. Uważałam również na kolce, które mogły wyrwać mi futro.
XVI. XIII. XV
LVL 4 80 / 300
MedLVL 6 169 / 900
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości