Logo Artemidy
Świszczące Trawy - zachód
Atak Donośnego Krzyku (na Szpon) -> krytyczny! -> 30HP
Atak Donośnego Krzyku na ślepo (na Skrzydło) -> słaby -> 11HP

Atak Skrzydła -> nieudany
Atak Oka -> udany -> 1HP
Atak Udka -> nieudany

Być może to poprzednie 'porażki' sprawiły, że Donośny Krzyk dostała strzała siły. Atak, który wyprowadziła na obitego gawrona był kumulacją ładunków, które jednym ruchem odesłały go na drugi świat. Kark ptaka został poważnie uszkodzony przez mocne ugryzienie. Rana się pogłębiła, a kręgi poprzestawiały, no! Nie było po nim co zbierać. Kolejny przeciwnik oberwał pazurami w skrzydło, gdy próbował atakować. W rezultacie wylądował na ziemi, ale wciąż żywy... I nawet całkiem nieźle się trzymał. Będzie zmorą, jeszcze przez pewien czas. Dwa pozostałe gawrony wciąż latały wokół ciała Donośnego Krzyku, celując głównie w okolice głowy, ale tylko jednemu udało się trafić. Uszczypnął wojowniczkę w ucho, ale nie boleśnie, bardziej po prostu nieprzyjemnie.

Donośny Krzyk: S: 23 | Zr: 20 (21) | Sz: 12 (13) | Zm: 9 | HP: 85-1= 84/95 | W: 52-3-2= 47/85
Spadek Zr i Sz ze względu na walkę 1vs3
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 0 stopnia- udziabany grzbiet
+rana 0 stopnia- udziabany prawy nadgarstek
+rana 0 stopnia- udziabane lewe ucho
+rana 0 stopnia- udziabany prawy policzek
+rana 0 stopnia- udziabana szyja
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na prawej łapie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na grzbiecie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na szyi
+rana 0 stopnia- udziabana lewa stopa
+rana 0 stopnia- wyrwany kłaczek z czubka głowy
+rana 0 stopnia- uszczypnięcie w lewe ucho


Skrzydło: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25-11= 14/25 | W: 10-1= 9/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)

Oko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25 | W: 10-1= 9/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności

Udko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25 | W: 10-1= 9/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności

_

Dziób: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
+rana 2 stopnia- rozgryzione gardło (3hp, potem 2hp do końca walki)


Piórko: S: 2 (4) | Zr: 3 (6) | Sz: 1 (3) | Zm: 1 (3) | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
Spadek 3/4 HP -> obniżenie statystyk o 1/2
+rana 2 stopnia- głębokie ugryzienie na szyi (3hp, potem 2hp do końca walki)


Ogon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 12/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)
+rana 2 stopnia- przegryzione gardło (5hp, potem 3hp do końca walki)


Szpon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 15-30= 0/25 ŚMIERĆ | W: 10/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcenie karku (3hp, potem 2hp do końca walki)

religion is a breeding grond
when devil's work is deeply found
▪ ▪ ▪

teeth as sharp as cathedral spires
• slowly
• sinking

• in

[Obrazek: XvBhnlJ.png]
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie chciała tego przyznawać, ale miała wrażenie, że każdy kolejny cios wysysa z niej siły. Musiała szybko pozbyć się tych wredot, bo zasapać się tak przy jakiś ptakach to wstyd!
Poraz kolejny rzuciła się w stronę Skrzydła, żeby dokończyć to co zaczęła. Łapą ponownie uderzyła w bok z nadzieją, że trafi akurat tego uziemionego gawrona i załatwi oba na raz.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Donośnego Krzyku (na Skrzydło) -> udany -> 25HP
Atak Donośnego Krzyku na ślepo (na Oko) -> krytyczny! -> 29HP

Atak Udka -> słaby -> 1HP

Męczyła się, to fakt, ale przynajmniej dobrze jej szło. Bardzo dobrze wręcz, można powiedzieć. Kolejny cios ponownie zapewnił jej małe zwycięstwo. Jednym ruchem rozszarpała gawrona, którego atakowała wcześniej. Ptak nie zdążył nawet mrugnąć, a już leżał martwy pod jej łapami. Jednego z jego towarzyszy spotkał podobny los. X oberwał z uzbrojonej w ostre łapy pazury, a uderzenie było na tyle silne, że bez problemu skręciło jego kark. Na polu bitwy został ostatni gawron, który pomimo tragicznej śmierci swoich towarzyszy nie zamierzał się poddawać. Podziobał Donośny Krzyk po głowie i już szykował się do kolejnego ataku.

Donośny Krzyk: S: 23 | Zr: 21 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 84-1= 83/95 | W: 47-3-2= 42/85
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 0 stopnia- udziabany grzbiet
+rana 0 stopnia- udziabany prawy nadgarstek
+rana 0 stopnia- udziabane lewe ucho
+rana 0 stopnia- udziabany prawy policzek
+rana 0 stopnia- udziabana szyja
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na prawej łapie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na grzbiecie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na szyi
+rana 0 stopnia- udziabana lewa stopa
+rana 0 stopnia- wyrwany kłaczek z czubka głowy
+rana 0 stopnia- uszczypnięcie w lewe ucho
+rana 0 stopnia- udziabany czubek głowy


Udko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25 | W: 9-3= 6/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności

_

Dziób: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
+rana 2 stopnia- rozgryzione gardło (3hp, potem 2hp do końca walki)


Piórko: S: 2 (4) | Zr: 3 (6) | Sz: 1 (3) | Zm: 1 (3) | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
Spadek 3/4 HP -> obniżenie statystyk o 1/2
+rana 2 stopnia- głębokie ugryzienie na szyi (3hp, potem 2hp do końca walki)


Ogon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 12/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)
+rana 2 stopnia- przegryzione gardło (5hp, potem 3hp do końca walki)


Szpon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 10/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcenie karku (3hp, potem 2hp do końca walki)


Skrzydło: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 14-25-1= 0/25 ŚMIERĆ | W: 9/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)
+rana 2 stopnia- rozszarpany (3hp, potem 2hp do końca walki)


Oko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25-29= 0/25 ŚMIERĆ | W: 9/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcenie karku (3hp, potem 2hp do końca walki)

religion is a breeding grond
when devil's work is deeply found
▪ ▪ ▪

teeth as sharp as cathedral spires
• slowly
• sinking

• in

[Obrazek: XvBhnlJ.png]
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pozbyła się dwóch przeciwników na raz. Idealnie. Teraz został jej tylko ostatni z gawronich wojowników. Syknęła na niego przed rzuceniem się w jego stronę. Solidne kłapnięcie szczęką na jego karku powinno załatwić sprawę.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Donośnego Krzyku (na Udko) -> krytyczny! -> 29HP

Wyszła z tego, w sumie to, cało. Koniec nadszedł tak nagle i gwałtownie, jak śmierć ostatniego gawrona. Wojowniczka rzuciła się w stronę Udka i bez problemu chwyciła jego drobne ciało. Ściągnęła go na ziemię, a potem, po krótkiej szamotaninie, w końcu udało jej się zacisnąć kły na jego karku. Ale to nie było zwykłe ugryzienie. Skóra w tamtym miejscu została solidnie poturbowana, poleciała krew, poleciały również pióra. Istna makabra... Ale za to jaka skuteczna. Teraz mogła w końcu odpocząć. Nic już jej nie groziło, poradziła sobie świetnie. Kolejna, piękna potyczka w Klanie Wichru.
+105exp

Donośny Krzyk: S: 23 | Zr: 21 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 83/95 | W: 42-5= 38/85
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 0 stopnia- udziabany grzbiet
+rana 0 stopnia- udziabany prawy nadgarstek
+rana 0 stopnia- udziabane lewe ucho
+rana 0 stopnia- udziabany prawy policzek
+rana 0 stopnia- udziabana szyja
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na prawej łapie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na grzbiecie
+rana 0 stopnia- lekkie zadrapanie na szyi
+rana 0 stopnia- udziabana lewa stopa
+rana 0 stopnia- wyrwany kłaczek z czubka głowy
+rana 0 stopnia- uszczypnięcie w lewe ucho
+rana 0 stopnia- udziabany czubek głowy

_

Dziób: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
+rana 2 stopnia- rozgryzione gardło (3hp, potem 2hp do końca walki)


Piórko: S: 2 (4) | Zr: 3 (6) | Sz: 1 (3) | Zm: 1 (3) | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 15
Spadek 3/4 HP -> obniżenie statystyk o 1/2
+rana 2 stopnia- głębokie ugryzienie na szyi (3hp, potem 2hp do końca walki)


Ogon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 12/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)
+rana 2 stopnia- przegryzione gardło (5hp, potem 3hp do końca walki)


Szpon: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 10/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcenie karku (3hp, potem 2hp do końca walki)


Skrzydło: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 9/15
Spadek HP o 1/4 -> ptak ląduje na ziemi
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 1 stopnia- zadrapanie na prawym skrzydle (1hp do końca walki)
+rana 2 stopnia- rozszarpany (3hp, potem 2hp do końca walki)


Oko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 0/25 ŚMIERĆ | W: 9/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcenie karku (3hp, potem 2hp do końca walki)


Udko: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 25-29= 0/25 ŚMIERĆ | W: 6/15
Spadek 1/3 W -> -1 do celności
+rana 2 stopnia- skręcony, poharatany kark (3hp, potem 2hp do końca walki)

religion is a breeding grond
when devil's work is deeply found
▪ ▪ ▪

teeth as sharp as cathedral spires
• slowly
• sinking

• in

[Obrazek: XvBhnlJ.png]
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I po wszystkim. Wzięła parę głębszych wdechów. Czuła jak siły coraz bardziej ją opuszczają. O ile ptaki nie zdołały zrobić jej krzywdy, tak mocno ją zmęczyły. Spojrzała na porozrzucane wokół niej czarne ciałka i z westchnieniem zaczęła je zbierać. Doliczając do tego poprzednie piszczki, będzie musiała zrobić kilka rund stąd do obozu.

//Zt
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Lubiła ten fragment terenów. Był płaski, pokryty trawą i innymi drobnymi roślinkami, idealny do biegania. I do polowań, kiedy czasami wybierała się na ściganie zajęcy albo łapanie królików dla Krzyk. Plany na dziś były jednak inne niż jej zwyczajowe spędzanie czasu na terenach – tego poranka szła przez Świszczące Trawy z czarno-białą kotką u boku.
  — To mówisz, że już dobrze się czujesz? — Zagaiła wojowniczkę dla absolutnej pewności. Nie chciałaby przecież wyciągać jej zbyt wcześnie z lecznicy, gdyby miała rozchorować się jeszcze raz przez jeden spacer. I Lis i Czart nie byliby zachwyceni... — Jeśli nie czujesz się jeszcze do końca okej to nie ma sprawy, mogę poszukać kogoś innego żeby pomóc Zającowi...
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podłe choróbsko złapało Jaskier, jednak ta się mu nie poddawała. Znaczy, z początku poddała, napawała chwilą spokoju od treningów, polowań i wszystkiego innego... Ale z czasem leżenie wśród chorych stało się nudne. Lis, mamy i inni bliscy ją czasem odwiedzali, ale nawet takie wizyty zaczęły być nudne i cóż, niezręczne. Więc gdy tylko poczuła się lepiej i oczywiście dostała zgodę od Niezapominajki, pozwoliła sobie wyjść na drobną przygodę i jakoś tak wyszło, że towarzyszyła jej Mrówka.
- Dobrze może jeszcze nie, dalej czuje jak te durne stawy nie działają tak jak powinny... Ale jest lepiej! - przyznała szczerze, nie chcąc kłamać ani w jedną ani w drugą stronę. Było znośnie i na pewno lepiej niż gdyby miała dalej się kisić w obozie. - Oh nie nie, chętnie pójdę na przygodę, mam wrażenie że dzień dłużej leżenia w lecznicy i łapy zaczęłyby mi gnić... Dam radę. A jak poczuję się gorzej to od razu ci powiem - przyznała z uśmiechem. Nie będzie w końcu udawać jakiejś twardej wojowniczki... Nie musiała tego robić przy Mrówce. Na pewno ta by się nie obraziła, gdyby łapy Jaskier wysiadły...
now listen c l o s e
you owe me ears for dropping eaves
f o r g e tx i t xa l l
you caught me in a moment weak
and sometimes I just can't help myself
sometimes I can't help myself at all
are we allies or enemies?xxxxx
xxxxxthis will be the death of me
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Może coś chodzi po kotach... Pożarek też mi narzekał że stawy go bolą. Myślisz, że to częste późną Porą Młodych Liści? — Myślała głośno, co jakiś czas zerkając na dwukolorową mordkę kotki, ale głównie rozglądając się dookoła nich za kwiatami dla Bławatek. — W porządku. Jakbym szła za szybko to mów śmiało. — Uśmiechnęła się ciepło. Jaskier była tak niepodobna do swojej siostry, że aż nie chciało jej się wierzyć że były spokrewnione. Zupełnie jakby jedna z nich odziedziczyła charakter po jednej mamie, a druga po drugiej. Niesamowite.
  — Myślisz, że powinnyśmy najpierw poszukać chabrów czy kamyczków? — Trąciła łapą jeden, leżący im na drodze, ale ten wcale nie był kolorowy. Potrzebowały znacznie ładniejsze, takie godne podarowania Bławatek. Gdyby leżące czasem przy drogach szkło nie było takie ostre, zasugerowałaby poszukanie jego kawałków bo ślicznie błyszczały w słońcu... Ale nie chciała ryzykować, że ktoś rozetnie sobie nim łapę. Nie, lepiej szukać czegoś bezpieczniejszego. — Tam rosną jakieś żółtawe kwiatki. — Wskazała brodą, zerkając na drugą kotkę i czekając na jej reakcję. Idziemy czy nie?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Oh... Hm, nie wiem szczerze. Nie pytałam się medyczek... Może po prostu oboje mamy podobnego pecha - uśmiechnęła się w odpowiedzi. Nie znała Pożarka, poza no, okazjonalnym widywaniem go w obozie... Więc nawet nie wiedziała że biednego również złapało to podłe choróbsko. Kiwnęła również głową na kolejne słowa Mrówki. Tak jak myślała, kolorowa była dobrym towarzyszem do dzisiejszej wycieczki.
- Y... Raczej Chabrów? Kamyczki najłatwiej nad rzeką byłoby znaleźć... Plus taszczenie kamieni do obozu jest mniej przyjemne niż kwiatków. O i może mogłabym trochę dla Lisa zebrać... - Pomyślała na głos. Nie wiedziała ile uda im się zebrać chabrów, ale jeśli znajdzie trochę miejsca w pysku... To chętnie zaprezentuje swojemu skarbowi jakiś mały bukiecik.
- O? Czyżby Jaskry? - zarzuciła rozbawiona. Ciekawe jakby Lis zareagował gdyby dała mu bukiet Jaskrów. Tylko jaskrów. Ale Jaskry były dość... nudne. Wolałaby mu wręczyć coś fajniejszego. Ale tak czy siak, zdecydowała się podejść za Mrówką by obczaić czy w ogóle zgadła o jakie żółte kwiatki chodzi.
now listen c l o s e
you owe me ears for dropping eaves
f o r g e tx i t xa l l
you caught me in a moment weak
and sometimes I just can't help myself
sometimes I can't help myself at all
are we allies or enemies?xxxxx
xxxxxthis will be the death of me
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Może. — Przytaknęła, kiwając lekko głową. Tak, to mógł być zwykły zbieg okoliczności. Gdyby ból stawów napadł jeszcze ze dwa koty, mogłaby już myśleć, że to typowa przypadłość późnej wiosny; obecnie miała za mało danych. Zresztą, rozproszyła się tym myśleniem. Miały zbierać kwiatki i kamyczki.
  — Och, masz rację. Nie pomyślałam o tym. — Zaśmiała się z siebie, kręcąc głową. Taką była ekspertką od myślenia i analizowania wszystkiego po kilkanaście razy z rzędu, że nie wpadła na pożyczenie reklamówki od Czarta żeby do niej wrzucić kamienie. Eh! — Albooo mogłabyś mu je powplatać dookoła legowiska, tak z zaskoczenia, jak pójdzie na trening. — Mrugnęła jednym okiem do kotki. To by była urocza niespodzianka! Sama na pewno by się ucieszyła z takiego gestu.
  Przyspieszyła kroku i podeszła do kwiatków, ale już z odległości dwóch-trzech susów mogła stwierdzić że nie, to nie były jaskry.
  — Y-y. To coś innego, ale nie wiem co. Za to całkiem ładne, nie uważasz? — Nie czekała nawet na odpowiedź, już schyliła się żeby obgryźć długą łodyżkę. Bez chwalenia się, wychodziło jej to coraz lepiej. Zebrane przez szylkretkę rośliny nie były takie… przeżute. Na szczęście żółtych kwiatków wokół było całkiem sporo, więc jeśli Jaskier zdecydowałaby się pomóc, spokojnie znalazłaby kwiatki do zrywania dla siebie.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Reklamówka to byłby dobry pomysł, nawet teraz by pozbierać kwiatki. W końcu w pysku się połamią, obślinią i w ogóle może być problem z zataszczeniem jakiegoś większego bukietu... Tylko no, Jaskier nie była tak pomysłowa jeśli chodzi o wynalazki Dwunożnych.
- Oo, w legowisku mamy trochę kwiatów, ale takie dookoła byłyby urocze... - I nie tylko byłby to prezent dla Lisa. Jaskier z chęcią by poszła spać otoczona zapachem kwiatów...
Jej krok był wolniejszy od Mrówki, w końcu Jaskier musiała uważać na swoje łapy, ale również podeszła do gromadki żółtych kwiatów i w podobnym momencie co Mrówka, zarejestrowała że jednak to nie jaskry... Kojarzyła te żółte kwiaty, dość często się je spotykało na łąkach, ale chyba rzadziej niż jaskry... Więc w sumie byłyby spoko jako dekoracja do legowiska. Albo może lepiej nie...?
- Hmm, nie znam nazwy, ale kojarzę je. Mają podobny sok co mlecze, a on ciężko schodzi z futra... Więc chyba poszukam czegoś innego - Ostrzegła, widząc jak Mrówka zabiera się za zrywanie... Podziwiała jej poświęcenie. Czarno-biała w międzyczasie rozejrzała się po łące i niedaleko dostrzegła inne, dość zwyczajne, białe kwiatki. - Koniczyna tu jest jakbyś chciała. Zerwę trochę. - Może nie należała do najładniejszych... Ale miała dośc dużą objętość, więc wyścielić nią legowisko będzie o wiele łatwiej. Tak czy siak, zebrała parę kwiatków.
now listen c l o s e
you owe me ears for dropping eaves
f o r g e tx i t xa l l
you caught me in a moment weak
and sometimes I just can't help myself
sometimes I can't help myself at all
are we allies or enemies?xxxxx
xxxxxthis will be the death of me
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Też tak sądzę. Przyniosłabym trochę do kociarni, ale nie wiem czy to nie jest trujące przypadkiem... Albo nawet nie trujące, ale nie chcę mieć na głowie całego miotu z bólem brzucha. — I pyk, kolejna łodyżka przecięta przez ostre zęby. Roślinka nie wydawała się smakować w żaden konkretny sposób. To nie pomagało w odciąganiu kociaków od zjedzenia jej. Na sok właściwie nawet nie zwróciła uwagi, ot, zdarza się, a czarne futerko pewnie pomagało jej w ignorowaniu takich rzeczy. Gdyby znalazł się na białym futrze Jaskier to było by znacznie trudniej go wyciągnąć.
  — Oo, lubię koniczyny! — Skomentowała ze swojego miejsca, z zawziętością zająca ścinając coraz to kolejne kwiatki. — Na Bzyczącej Polance są takie różowe, możemy się tam przejść później. Ale — przerwała zrywanie na chwilę żeby spojrzeć dookoła — chyba nie będzie trzeba, tu też rośnie mnóstwo kwiatów.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości