Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Nastroszyła od razu futro, czując przebrzydły zapach samotnika. Przebrzydły, bo o ile Kozia Skarpa nie miała nic do samotników samych w sobie, tak jej zdanie zmieniało się diametralnie gdy tylko ci wtykali nosa w nie swoje sprawy. I wciskali się na ich tereny. A z radzeniem sobie z takimi... Miała już nieprzyjemną historię. I sytuacje, które nie kończyły się za dobrze ani dla Kózki ani dla samotników. Dla jednego fizycznie, drugiego mentalnie, można się łatwo domyśleć.
- Ha. Dokładnie to samo sobie pomyślałam. - Rzuciła ozięble na słowa samotniczki, również napinając mięśnie w agresywnej pozycji. Nie zamierzała marnować czasu, próbując zaatakować kocicę zanim ta była w stanie to zrobić. Wojowniczka zgarnęła łapą piach, chcąc najpierw sypnąć nim w oczy przeciwniczki, o ile te jeszcze wystarczająco działały, patrząc na tę bliznę. Po tym od razu otworzyła szczęki, usiłując wgryźć się w gardło kocicy.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Smugi: krytyczny! próba oślepienia Koziej Skarpy: udana na dwie tury (działa od następnej tury) atak Koziej Skarpy: udany
Kozia Skarpa była szybka, ale samotniczka była szybsza. Machnęła łapą w pysk wojowniczki, zanim ta zdążyła zrobić cokolwiek. Nie wyrządziła jednak szczególnych ran, zostawiając na policzku cienistej tylko powierzchowne zadrapanie.
Zaraz potem cienista kocica popisała się za to prawdziwą sztuką walki, najpierw trafiając intruza piaskiem w pysk, skutecznie utrudniając jej trafianie, a potem gryząc ją w gardło. Po raz pierwszy w trakcie tej potyczki polała się krew, spłynęła prosto do pyska wojowniczki.
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 90-5=85/90| W: 70-3=67/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku Smuga*: S: 16 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 10 | HP: 75-11=64 | W: 65-3=62/65
» 1 stopień: ugryzienie na gardle, krwawi: 2 HP do końca walki * wygląd Smugi stworzony w tym picrewie:klik
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Zadrapanie, niezbyt szczególne, pewnie nawet nie zostanie po tym blizna. Jedynie będzie szczypać przy dotyku przez następne parę dni, więc dobrze, że to na poliku a nie na zadzie czy gdzieś tam.
Po udanym ataku rzuciła się ponownie na Smugę, nie pozostawiając jej czasu na wytchnienie. Tym razem zamachnęła się, próbując pazurami poharatać bok samotniczki.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Smugi: udany próba oślepienia Smugi: krytyczna, oślepienie na 3 tury (od następnej) atak Koziej Skarpy: słaby
Wojowniczka najwyraźniej dała swojej przeciwniczce pomysł, bo ta również spróbowała rzucić w jej pysk piaskiem. I trafiła doskonale, udało jej się nałożyć do oczu i pyska kocicy sporo ziemi i drobnych kawałków roślin. To będzie musiało być nieprzyjemne.
Trafiła Kozią Skarpę w prawy bark, wyrywając stamtąd kilka kłaczków futra i zostawiając bardzo powierzchowne, niegroźne zadrapanie. Podobnie niegroźny cios cienista zadała przeciwniczce. Nie rozcharatała jej boku, zadrapała ją tylko, nie powodując krwawienia, zostawając z kępką białego futra w pazurach.
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 85-2=83/90| W: 67-2=65/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
» oślepienie (obniżenie celności o 2)! zostało: 3 tur
Smuga*: S: 16 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 10 | HP: 64-2-5=57/75 | W: 62-3-2=57/65
» 1 stopień: ugryzienie na gardle, krwawi: 2 HP do końca walki
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
» oślepienie (obniżenie celności o 2)! zostało: 1 tur
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Wojowniczka syknęła głośno na nagłe pieczenie w oczach, które będąc szczerym bardziej jej teraz przeszkadzało niż marne ataki samotniczki. Ale nie poddawała się. Oślepienie czy nie, rzuciła się dalej do ataku, chcąc ugryźć Smugę gdziekolwiek dała radę sięgnąć. Najlepiej w pysk, był w końcu najbliżej. Może akurat uda się zadrapać oczy, przedłużyć oślepienie kocicy?
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Smugi: nieudany atak Koziej Skarpy: krytyczny!
Samotniczka zamachnęła się łapą w stronę pyska kocicy, ale nie trafiła. Sama za to chwilę później zawyła z bólu, kiedy cieniste pazury zatopiły się w jej pysku, raniąc również jej lewe oko. To była naprawdę poważna rana, taka z rodzaju tych, które bez udziału medyka czy innego uzdrowiciela mogły zabić z opóźnieniem. W zdrowym oku Smugi pojawił się strach, a Koza zauważyła, że od upływu krwi i ran, jej przeciwniczka słabnie. Czy da jej wobec tego szansę na poprawę zachowania i ucieczkę, czy zabije z zimną krwią…?
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 83/90| W: 65-3=62/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
» oślepienie (obniżenie celności o 2)! zostało: 2 tur
Smuga*: S: 16 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 10 | HP: 57-2-23=32/75 | W: 57-2=55/65
» 1 stopień: ugryzienie na gardle, krwawi: 2 HP do końca walki
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
» 2 stopień: dwa głębokie zadrapania od brwi do policzka, uszkodzona lewa gałka oczna, krwawi: najpierw 3HP, potem 2HP do końca walki
» oślepienie (obniżenie celności o 2)! zostało: 0 tur
» obniżenie celności o 2 (uszkodzenie oka)!
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Rozległ się głośny płacz z bólu, a Kózka mogła się łatwo domyślić, co było jego przyczyną. Oślepiona mogła i być, ale ciężko było nie rozpoznać uczucia, które rozległo się pod jej łapą zaraz przed wyciem. Wzięła głębszy oddech, dostrzegając pomiędzy mrugnięciami przerażenie malowane na pysku Smugi, co od razu otrzeźwiło nieco jej umysł. Cios był... Mocny. Bardzo mocny. Chyba wystarczająco, aby obie się nieco uspokoiły i może zaprzestały boju. Wojowniczka w końcu nie chciała mieć na swoim sumieniu kolejnej samotniczki.
- No już! Spadaj stąd! - Syknęła niewiele myśląc w nadziei, że Smuga się posłucha. Jeśli nie i dalej będzie kontynuować boju, to... No cóż, to nie pozostaje Kózce nic innego jak zadanie kolejnego ataku, próbując ugryźć kocicę. Wciąż mogła jedynie atakować na przeczucie i to, gdzie ostatnio znajdowała się przeciwniczka... Starała się tym razem jednak wycelować w ucho. Już i tak krwawiła, może będzie potrzebować jeszcze większej zachęty.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Smudze nie trzeba było dwa razy powtarzać. Rzuciła wojowniczce jeszcze spojrzenie, jakby chciała się upewnić, że ta naprawdę daje jej uciec i rzuciła się do biegu, aż w powietrze wzniósł się kurz. Szylkretkę było widać jeszcze tylko przez chwilę, a następnie jedynym dowodem jej obecności na terenach Cienia było tylko kilka plam krwi na ziemi Świerczyny. Wojowniczka była w zasadzie nietknięta, nic nie stało na przeszkodzie, by polowała dalej.
+15 exp za walkę Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 83/90| W: 62/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Machnęła ostro ogonem, wpatrując się jeszcze przez dłuższą chwilę, czy samotniczka uciekła. Uciekła? Uciekła. Nie ma jej.
Odetchnęła głęboko z ulgą, po czym ruszyła ponownie przed siebie. Kierowała się jeszcze chwilę w stronę w którą pobiegła Smuga. Musiała się upewnić, że kocica na pewno opuściła ich tereny. Cóż... Z takimi ranami nie miała raczej powodu, by zostawać. Ale wciąż, Kózka musiała mieć absolutną pewność.
Przynajmniej tym razem wyszła z walki z drugim kotem bez trupów.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Wojowniczka dotarła na skraj małego zagajnika, pomiędzy świerkami. Ciepły wiatr poruszał rzadką roślinnością poszycia lasu, lecz las stał się nagle nienaturalnie cichy. Żadnego ćwierkania, żadnych szelestu – jakby natura nagle wstrzymała oddech, znieruchomiała w wyniku czegoś, czego Kozia Skarpa nie była jeszcze świadoma. Po przejściu kilku kolejnych kroków po igłach, cienista wojowniczka dojrzała coś szczególnego.
W wysokiej trawie leżały dwa szarobrązowe pióra - zbyt duże by należeć do jakiegokolwiek niegroźnego ptaka. Zbyt kolorowe by należeć do kruka. Doświadczona już przez życie kocica mogła być pewna, że należały do jakiegoś drapieżnego ptaka. Obok nich drobne ślady krwi i zmasakrowane szczątki ptaka – właściwie to tylko kilka zakrwawionych kostek, sporo piór. Mogły należeć do mysikrólika albo innego buro-żółtego małego ptaka. Na pobliskim świerku, dostrzegła trzy równoległe, płytkie nacięcia w korze, jakby sam akt upolowania odbył się bardzo blisko drzewa i ptak musiał o nie zahaczyć, zabijając swoją ostatnią ofiarę. Co teraz? Jaką decyzję podejmie czarna wojowniczka? Będzie szukać drapieżnika, rozejrzy się dookoła dokładniej, czy raczej nie będzie szukała guza?
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 83/90| W: 62/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Jakby jej przeciwników na sumieniu było mało. Ale ptak... Ptak to inaczej. Ptak nie kot. Ptak nie myśli tak jak oni. A taki duży ptak... To tylko zagrożenie.
Oczywistym więc było, że gdy tylko Kozia Skarpa zlokalizowała pióra, ślady krwi i szponów, to zaczęła się czym prędzej kierować... Gdziekolwiek mogła napotkać trop. Gdziekolwiek się ptaszysko znajdowało. Nie była ranna po walce ze Smugą, była w dobrej kondycji. A ptaszysko samo się nie ubije.
Las dalej milczał, nie próbując podpowiadać Koziej Skarpie. Nawet wiatr jakby wstrzymał oddech. Mogła poczuć, że jest zupełnie sama. Najbardziej sama, jak dotąd była w swoim życiu.
Ale trop był wyraźny. Wiedziała, w którą stronę iść, gdzie pomiędzy drzewami leciał niedawno drapieżny ptak – jastrząb. Czy ta świadomość wystarczyła, by dreszcz przebiegł wzdłuż kręgosłupa wojowniczki?
Pchała się w poważne kłopoty. Czy była tego pewna?
W pewnym momencie jej nos wyczuł coś nowego: świeży, gryzący zapach pierza i krwi, olejów z piór i resztek mięsa. Ciepły i niepokojący.
A zaraz potem – kolejny ślad. Tym razem nie na ziemi, lecz na cienkiej gałązce jednego ze świerków. Zwisało z niej drobne, wciąż drgające pióro. Musiało spaść dosłownie chwilę temu.
To był moment, by się rozejrzeć jeszcze raz – ale zanim to zrobi, musiała poważnie zastanowić się, czy chce dalej iść tą ścieżką. Bo może to była ostatnia chwila na odwrót.
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 83/90| W: 62/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Zmrużyła oczy, obserwując dyndające na gałęzi piórko. Skrzywiła się nieco, bowiem smród stawał się coraz wyraźniejszy... Była na dobrym tropie. Znakomitym, wręcz. Niepokoiło ją tylko to, jak prawdziwie dużym ptaszyskiem najwyraźniej okazywało się zwierzę, które tropiła. Kruki zjadała na śniadanie, ale jastrząb? Z jastrzębiem nigdy nawet nie miała do czynienia.
Wzięła głęboki oddech, po czym ugięła łapy, zniżając się ku ziemi. Zrównała grzbiet z ogonem i łbem, ostrożnym krokiem kierując się w stronę uderzjącego jej w nos źródła smrodu, mając nadzieję, że znajdzie ptaszysko zanim ono znajdzie ją. Starała się trzymać blisko krzewów, które mogły służyć jej jako ewentualne schronienie przed jastrzębim wzrokiem, łapy ostrożnie kładąc na ziemi tak, by o nic nie zahaczyły.
Pióro poruszało się jeszcze przez uderzenie serca, delikatnie drżało mimo braku wiatru. Trwało to tylko chwilę i na jakiś czas wojowniczka znów została zupełnie pozbawiona bodźców. Nic. Przez kilkanaście uderzeń serca nic się nie działo, mogła nawet zastanawiać się, czy nie zgubiła tropu.
Po zrobieniu kilku kroków udało jej się coś usłyszeć. Tak cicho, że nie była do końca pewna, czy nie było to nic innego niż skrzypienie ocierających się o siebie drzew. Dźwięk ptasi, a jednak nie będący zdecydowanie śpiewem.
Ani skrzekiem, ani syczeniem. To było kwilenie – miękkie, wysokie, przerywane. Drobne, niemal bezbronne.
Odruchowo uniosła wzrok, poderwała głowę do góry i przez chwilę nic szczególnego nie rzucało jej się w oczy. Tylko świerk. Gęsty, wysoki, niemal posępny w swoim milczeniu. Ale kiedy przyjrzała się uważniej... między grubymi konarami dostrzegła splątane gałęzie i coś jeszcze. Coś, co nie było częścią drzewa. Obszerna masa, spory obiekt, niecodzienny widok.
Gniazdo. Duże, ciężkie, utkane z patyków, z liści i... z resztek. Pióra, kości, nawet coś, co przypominało fragment kociego futra – być może resztki ofiary.
I z tego właśnie gniazda dochodził ten dźwięk – głód. Życie, które jeszcze nie zdążyło stać się niebezpieczne, pisklę albo i zapewne pisklęta, prawie urocze rozedrgane stworzonka z puchem zamiast piór.
Gniazdo jastrzębia znajdowało się dokładnie nad nią.
Szybko poczuła, że to drapieżnik był tym, który dostrzegł ją pierwszy. Spadł na nią z wielką prędkością i drapnął w czubek głowy, choć nie doprowadził do krwawienia. Zabolało, ale w gruncie rzeczy nie było to jeszcze nic poważnego. Ostatecznie jednak, był to groźny przeciwnik i należało być bardzo ostrożnym.
Kozia Skarpa d.p 6/6 S: 20 | Zr: 16 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 83-5=78/90| W: 62/70
» 0 stopień: zadrapanie na lewym policzku
» 0 stopień: powierzchowne zadrapanie na lewym barku
» 0 stopień: zadrapanie na czubku głowy
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Wpatrywała się z rozszerzonymi oczyma w gniazdo, czując jak jej się sierść podnosi. Nie było mowy o pomyłce, znalazła to, czego szukała. Aczkolwiek prędko również i to znalazło ją.
Nabrała ostro powietrza, czując nagłe draśnięcie. Nie gorsze niż rany, które dotąd bywało jej się znosić, ale nie było wątpliwości, że jastrząb mógł zadać jej gorsze. Od razj się odwróciła, z sykiem rzucając się w kierunku ptaszyska. Nie myślała nawet nad atakiem, z automatu próbując się wgryźć w jastrzębie skrzydło tak, aby ściągnąć ptaka na grunt.