Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Dwie takie martwe zwierzyny pod rząd rzeczywiście były dziwnym zjawiskiem. Czy ktoś musiał naprawdę polować na nie i po prostu je pozostawiać? Kałużowa Dolina postarała się obwąchać dokładnie popielicę, by sprawdzić czy nie ma na niej zapachu żadnego kota czy drapieżnika. Coś chyba musiało spowodować przecież jej śmierć.
Niezależnie co to jednak było, wciąż wojownikowi wydawało się, że lepiej po prostu nie zostawiać martwych zwierząt leżących na ziemi. Dlatego także to truchło zakopał, podobnie jak złapane piszczki wcześniej. I szedł dalej, rozglądając się za kolejną zwierzyną lub możliwą przyczyną zgonu tej znalezionej przed chwilą.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Po raz kolejny wojownik zakopał zwierzynę i ruszył dalej na łowy. Tym razem mignęła mu kątem oka badylarka. Wyglądało na to, że przyniosła sobie orzeszka i teraz próbowała go skonsumować.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Obecność żywego zwierzęcia w pobliżu była uspokajająca. Wystarczająco, żeby zapomnieć o wcześniej znalezionych martwych piszczkach (może to był jedynie przypadek, nic więcej) i skupić się na tej.
Wojownik, tak jak i za każdym razem przyjął pozycję łowiecką, ugiął lekko łapy, a głowę i ogon zrównał z grzbietem. Przy tym przeniósł ciężar ciała do tyłu i ponownie upewnił się do kierunku wiatru. Zaczęła podchodzić cicho w stronę gryzonia, by rzucić się na niego, gdy tylko znajdzie się odpowiednio blisko. Do tej pory wszystko szło całkiem łatwo, czy i tym razem również miało się udać bez problemów?
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Kałuża niepostrzeżenie zakradła się do badylarki i rzucił się na nią. W następnej chwili już zwisała z pyska rzecznego wojownika. Może nie była to największa zwierzyna, ale była to kolejna piszczka do klanowego stosu zwierzyny!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
I tak właśnie powinno być. Piszczki żyły, a później umierały w konkretny, widoczny sposób, nie pozostawiając nikogo zastanawiającego się nad tym, co się właściwie z nimi stało. Ta badylarka miała jak na razie skończyć w ziemi, podobnie do poprzednich zdobyczy. W tym samym czasie Kałużowa Dolina wypowiadała podziękowania za nią Gwiezdnym, przy tym wspominając także, że chętnie przyjmie więcej takich zwierząt, a nie już tych wcześniej zmarłych.
Następnie, skoro ta sprawa była zakończona, można było znów zająć się poszukiwaniem kolejnej zwierzyny. Szkoda byłoby już kończyć ten całkiem dobry dzień polowania.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
kto kogo dostrzeże pierwszy > wypada Kicia; dostrzega Kałużę
Kicia > atk krytyczny > 3 * 1,5 = 5
Wojownik z Klanu Rzeki szedł sobie spokojnie, a tu nagle słyszy ciężkie kroki, jakby coś biegło w jego stronę. I tak było! Kałuża nawet nie zdążyła zrobić dobrego uniku, a została smagnięta po lewym ramieniu. Na szczęście to tylko zadrapanie. Przed nią jednak stała agresywnie nastawiona samotniczka.
- Zmykaj stąd, to mój teren! - syknęła brązowa kotka.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Ostatni samotnik, któremu udało się zaskoczyć Kałużę, pozostawił sporą bliznę na jej szyi już po swoim pierwszym ataku. Jednak to było dawno, w czasie, gdy był tylko młodym terminatorem, a nie wojownikiem z nie tak małym doświadczeniem. I tym razem nie miało być tak prosto. - Wcale nie, znajdujesz się na terenach klanu Rzeki. To ty powinnaś stąd uciekać. – W wielu w innych sytuacjach w tym momencie mogłaby się pojawić chwila na to, by dać samotniczce czas na decyzję o odejściu. Jednak teraz, atakując pierwsza, pozbawiła się tej szansy.
Zamiast tego, w jej stronę poleciał skierowany atak Kałużowej Doliny – uderzenie pazurami, wycelowane prosto w pysk kotki.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Samotniczka smagnęła ostro ogonem, uśmiechając się przy tym szyderczo.
- Tak? I kto to mówi? - spytała. Zaraz potem została zaatakowana przez Kałużową Dolinę prosto w pysk. Sama Kicia wyrwała jedynie kilka kłaczków z policzka Kałuży i syknęła. Musiało boleć.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Uh, wszyscy poza tobą. – Odpowiedział, właściwie nieco zdziwiony jak mogła wymyślić coś takiego. Musiała czuć ich woń, przechodząc przez granice, jeśli byłaby tu trochę dłużej niż przez chwilę, natknęłaby się już na kogoś z klanu… - Jak nie chcesz tu umrzeć, to uciekaj. – Chyba samotniczce musiała widzieć już, które z nich było silniejsze. Sama krwawiła całkiem mocno, podczas gdy Kałuża prawie nie czuła otrzymanych do tej pory ran. I zabijanie innego kota było jednak czymś innym, niż w przypadku zwykłych drapieżników – trochę trudniej było to zrobić, chciała przynajmniej dać szansę Kici na zmianę decyzji.
Póki jednak żadnej chęci wycofania się nie było widać, nie zamierzał przerywać ataków – nawet jeśli tym razem wycelował pazurami po prostu gdzieś w jedną z jej łap, żadne aż tak delikatne miejsce.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Samotniczka ani na krok nie ruszyła się z miejsca, gdy rzeczny wojownik nakazał jej opuścić teren Klanu Rzeki. W głowie jej pulsowało, a krew spływała po pysku. Łapą obtarła oczy, rozmazując krew, by ta nie wpadła jej do gałek.
- Głupi sierściuch! - warknęła tylko pod nosem i ruszyła na Kałużową Dolinę. Nie zamierzała ustępować, tylko dlatego, że była na czyimś terenie, nawet przywłaszczonym przez samą siebie. Kicia zaatakowała, wyrywając po raz kolejny sierść, tym razem na barku. Kałuża jednak, na spokojnie, trafił kotkę w ramię i poważnie przeciął jej skórę. Kotka padła na ziemię, wrzeszcząc z bólu. - Ty!!!
Kałużowa Dolina: lvl: 6 | S: 22 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 78-4=74/85 | W: 49-3=46/65
Wykorzystane przerzuty celności ataku 1/5
» 0 stopień: zadrapanie na lewym ramieniu
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na policzku
» 0 stopień: wyrwana sierść z barku
Kicia: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 38-5-26=7/55 | W: 50-2=48/55
Spadek HP poniżej 1/4, zmniejszenie statystyk o połowę od następnej tury
» 2 stopień: przeorany pysk; krwawi, -5HP w pierwszej turze, -3HP do końca walki
» 2 stopień: rozcięty bok ramienia; krwawi, - 3HP w pierwszej turze, - 2HP do końca walki
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Czy to był już koniec? Kotka wyglądała na bardzo słabą. Zbyt słabą, żeby rzeczywiście z krwawiącymi ranami dać radę uciec poza tereny Rzeki, a co dopiero znaleźć tam jakiegoś medyka, jej los był przesądzony. I przecież sama na siebie go sprowadziła, to nie tak, że Kałudowej Dolinie zależało na tym, żeby ją zabić.
A jednak teraz wiedziała, że właśnie to należało zrobić. To by zrobił Nocny Szkwał, więc to było tym, co powinien zrobić porządny wojownik klanu Rzeki. I lepiej było się nad tym za długo nie zastanawiać, tylko zrobić to, co należało. A w tym przypadku oznaczało to zaciśnięcie zębów na gardle Koci, to powinno zakończyć tę sprawę ostatecznie.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Kicia ruszyła z dzikim wrzaskiem w stronę Kałużowej Doliny, która też zbliżyła się do kotki. Samotniczce nie udało się wykonać ataku, doskwierały jej rany. Jej gardło zostało pochwycone i rozszarpane zębami Kałuży. Brązowa kotka przypłaciła to spotkanie swoim życiem.
+75exp
Kałużowa Dolina: lvl: 6 | S: 22 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 74/85 | W: 46-3=43/65
Wykorzystane przerzuty celności ataku 1/5
Spadek W do 2/3, zmniejszenie celności o 1 od następnej tury
» 0 stopień: zadrapanie na lewym ramieniu
» 0 stopień: wyrwane kłaczki na policzku
» 0 stopień: wyrwana sierść z barku
Kicia: S: 6 (12) | Zr: 5 (10) | Sz: 4 (9) | Zm: 3 (7) | HP: 7-3-3-21=0/55ŚMIERĆ| W: 48/55
Spadek HP poniżej 1/4, zmniejszenie statystyk o połowę
» 2 stopień: przeorany pysk; krwawi, -5HP w pierwszej turze, -3HP do końca walki
» 2 stopień: rozcięty bok ramienia; krwawi, -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki
» 2 stopień: rozszarpane gardło; krwawi, -5HP w pierwszej turze, -3HP do końca walki
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
I skończyło się. Zrobiła to, co powinna, żeby bronić swojego klanu, a jednak czuła się jakoś dziwnie z zabiciem innego kota. To nie był tylko drapieżnik, a ktoś, kto jeszcze przed chwilą z nim rozmawiał – nawet jeśli podejmując przy tym bardzo nierozsądne decyzje. Tak jednak musiało być, by cały ich klan był bezpieczny.
Bo co jeśli zamiast doświadczonego wojownika wyszedłby tu młody terminator? Przecież sam Kałuża pamiętał, jak dawno temu został zaatakowany przez samotnika na polowaniu. I bez pomocy ojca mogło się to zakończyć bardzo źle.
Chyba wystarczyło już tego polowania jak na ten dzień. Zakopał ciało kici na tych terenach, które uważała za swoje i zebrał całą pozostawioną zwierzynę, by wrócić z nią do obozu.
// zt
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
xxxxNocny Szkwał nie pozwalał mi wychodzić z obozu. Dostałem zakaz, jak terminator. Mogłem jedynie w towarzystwie swojego własnego terminatora, w celu treningu, lub też wraz z innymi wojownikami. Jak kocię, które zrobiło coś złego, zostałem ukarany. I wiedziałem, że on tak tego nie postrzegał. Nie zrobił tego by mnie ukarać, tylko by mnie uchronić, z troski. Bo mi nie ufał. Nie ufał ani mi, ani moim myślom, ani tego co zrobię, gdybym został sam w miejscu, gdzie łatwo było zrobić ze sobą... cokolwiek. Nie dziwiłem się, że mi nie ufał. Ja samemu sobie też nie ufałem. Jadłem mniej, spałem mniej, bo te najprostsze czynności stały się dla mnie niesamowicie trudne, musiałem się do nich zmuszać, niekiedy to inni musieli zadbać o mój sen czy śniadanie. Czułem się jak kot niezdolny do życia samodzielnie, i w zasadzie dokładnie tak było. xxxxW trakcie dnia robiłem wszystko, byle tylko nie musieć spędzać czasu sam ze sobą. Dlatego, kiedy tylko usłyszałem, że Kormorania Szyja i Zajęczy Ogon są wyznaczani na polowanie przez Nocny Szkwał, niemalże od razu zapytałem, czy mogę się dołączyć. Wahał się, widziałem to. Wiedziałem, że zastępca nie chciał, bym gdzieś szedł, bym schodził mu z oczu. Ale... nie zabronił, pozwolił mi iść, choć pewny byłem, że i Kormorania Szyja, i Zajęczy Ogon zostali poinformowani o... mnie. A może to tylko moje głupie myśli, może nie wszystko kręci się wokół mnie, może powinienem przestać podejrzewać spisek tam, gdzie go nie ma? Może Nocny Szkwał nic im nie powiedział. Tylko czemu tak intensywnie się na mnie patrzyli, czemu wybrali akurat Koci Grzbiet, tak bliski obozu...? xxxxBez słowa zacząłem tropić zwierzynę. Nie odchodziłem daleko, wiedziałem, że mi nie pozwolą.
Przy odrobinie szczęścia polowanie mogłoby oczyścić strudzony problemami umysł Ognistego Serca, gdyby tylko mógł zająć czymś łapy. Jednak w obecnej chwili wojownik miał wiele czasu na cieszenie się pięknem Pory Opadających Liści, ale i czas na przemyślenia, ponieważ nic a nic nie chciało mu się ukazać. Ani w zapachu, ani dźwiękach... już o widoku nie wspominając. Jedyne co widział, to część dobrze znanych mu Kocich Grzbietów, na których przebywał i przechodził nieraz rozterki czy jest dobrym Mistrzem. Zwierzyny na tą chwilę brak.