Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Kocham cię, Złocisty Nektarze.
Tych słów… nie spodziewała się dziś usłyszeć. Prawda, już raz to powiedział, nieco inaczej, ale jednak; gdzieś wewnątrz wiedziała o jego uczuciach względem niej. Nie powinno ją to więc zaskoczyć. Po prostu… po prostu się tego nie spodziewała, nie było co tutaj więcej dodawać. Szczególnie, że sama nie była pewna, czy była gotowa na podobne słowa w jego kierunku. Wiedziała, że czuła coś do Zimnej Krwi, coś bardzo silnego, że to z nim chciała budzić się każdego dnia, że widziała w nim stały, niezmienny element swojego życia, ale – na słowa było za wcześnie. Była to niezrozumiała, ale jednocześnie uzasadniona w jej sercu logika. Na jej pyszczek wkradł się promienny uśmiech, a kocica zbliżyła się do partnera o kilka kroków, napierając na niego swoim ciałem i po prostu łącząc ich sylwetki w pewnego rodzaju uścisku. Na tyle było ją stać.
– Nigdy nie odejdę – mruknęła szeptem, trwając tak w uścisku jeszcze kilka chwil, nim nie przyszedł czas na to, by wrócić wspólnie do obozu.
Nie tego oczekiwała od dzisiejszego dnia. Nie mogła jednak narzekać.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Kolejny dzień - kolejne polowanie. Tak więc Mróz po prostu wyszedł z obozu, by zapolować, a po paru krokach, gdy znalazł się już z daleka od innych kotów zaczął rozglądać za zdobyczą, mając nadzieję, że znajdzie ją w miarę szybko, i z głowy, biorąc pod uwagę, że pora zielonych liści była dość gorąca i naprawdę nie widziało mu się cały dzień chodzić w kółko. Rankiem jednak było całkiem znośnie, dlatego właśnie wyszedł póki świt, choć już teraz było duszno.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
kto kogo zobaczy?
mróz -> wypada 11
lis -> wypada 16
lis zauważa pierwszy
atak Ananasa > krytyczny > 11 * 1,5 = 17
Wygląda na to, że wychodzenie tuż po świcie, gdy jeszcze patrole nie zdążyły przemierzyć, chociaż połowy cienistych terenów, to był zły pomysł. Gdy tylko Siwy Mróz dotarł do Paprociowego Pła, nie spodziewał się, że ktoś mógłby iść mu po piętach od kilku chwil. W końcu wygłodniały lis Ananas znudził się czekaniem. Wybiegł z krzaków z tyłu cienistego wojownika i ugryzł go w lewą tylną łapę. Polała się krew.
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70-17=53/70 | W: 50/50
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki od następnej tury
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Aha? Szedł sobie szedł, a tu nagle zaczęło go piec w tylnej nodze. Odwrócił się od razu, by trochę na ślepo, bo niekoniecznie można to nazwać wycelowaniem, strzelić lisowi łapą prosto w pysk. Miał nadzieję, że trafi w oczy, ale w sumie aż dopóki się nie odwrócił to nie miał pewności co go ugryzło tak dokładnie, więc nie wiedział gdzie ma celować, a jego łapa zareagowała szybciej, niż oczy.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
atak Ananasa > krytyczny > 12 * 1,5 = 18
atak Mroza > krytyczny > 4 * 1,5 = 6
Ananas zdążył ugryźć kolejną część ciała Siwego Mroza. Tym razem był to ogon. Wojownik wymierzył kopniaka lisowi w pysk, przez co drapieżnik w końcu puścił ogon kocura. Przez to został trochę naderwany i nieźle krwawił. W takim tempie przydałaby się mu pomoc...
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 53-3-18=32/70 | W: 50-3=47/50
Spadek HP do 1/2, zmniejszenie statystyk o 1/4 od następnej tury [S: 9 (12) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (6)]
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 2. stopień: naderwana końcówka ogona; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki od następnej tury
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Znowu mu nie wyszło, w porządku, zabolało go w łapie, więc jedynie zacisnął zęby. Nie zamierzał dać się pokonać przez lisa, ale też nie zamierzał uciekać i błagać o pomoc, to było poniżej jego godności; tak więc znów zamachnął się obiema łapami w stronę lisiego pyska, celując w oczy, żeby skutecznie obniżyć jego celowanie.
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
To miał być spokojny, samotny patrol. Potrzebowała chwili tylko dla siebie, by pomyśleć o wszystkim, co się ostatnio działo. Klątwa rzucona na jej rodzinę… zbierała swoje żniwa. Tęcza zdrowiała, ale kto wie, co będzie następne?
Jej przemyślenia przerwał okrutny zapach krwi. Czym prędzej pobiegła w tamtym kierunku, nie obawiając się tego, z czym może przyjść jej się zmierzyć. Prędzej tego, kto właśnie się z tym czymś mierzył.
Siwy Mróz. To nie mógł być przypadek. Nie wierzyła już w przypadki. Najpierw zniknięcie Zimnej Krwi, później choroby jej córek, a teraz… to. Widok bliskiego jej sercu kota, masakrowanego właśnie przez lisa.
Miała ochotę rozszarpać Rwącą Zawieję pazurami.
Natychmiast rzuciła się do walki. Skoczyła w kierunku lisa, chcąc dopaść jego grzbietu i wskoczyć na niego. Jednocześnie chciała mocno wbić zęby w jego kark i szarpnąć głową, żeby możliwie jak najmocniej zniwelować jego atak na czarno-białego kocura. By jego pysk odchylił się od wojownika.
– Uciekaj – syknęła do kocura. Wiedziała jednak, że najpewniej jej nie posłucha. Miał swoją dumę, znała go. Nie będzie chciał wyjść na tchórza.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
przez zabicie postaci zostało przyjęte: obrażenia krytyczne od lisa dla siwego mroza, brak ataku ze strony siwego mroza
Lis > atk krytyczny na Siwego Mroza > 26 * 1,5 = 39
Lis > atk nieudany na ślepo na Nektar > brak obrażeń
Nektar > atk udany > 4 * 1 = 4
Mimo szybkości zastępczyni i jej chęci zwrócenia na siebie uwagi, Lis wolał zaatakować Siwego Mroza. Mimo walecznej walki wojownika, który szykował się na atak w stronę lisiego pyska, nie spodziewał się jednego. Lis przemknął pod jego łapami i zwinnie wgryzł się w szyję syna Rwącej Zawiei. Krew trysnęła na wszystkie strony. Nektar jedynie co zdążyła zrobić to zadrapać lisi bark, gdy ten czmychnął wcześniej do Siwego Mroza. Cienista zastępczyni była bezradna w obliczu śmierci, gdy wciąż czyhało zagrożenie.
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 9 (12) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (6) | HP: 32-39-2-3=0/70 ŚMIERĆ | W: 47/50
Spadek HP do 1/2, zmniejszenie statystyk o 1/4
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 2. stopień: naderwana końcówka ogona; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 3. stopień: rozerwana szyja przez lisie szczęki; krwawi, w pierwszej kolejce 8HP, w kolejnych 5HP aż do końca walki od następnej tury
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Nie. Nie. Nie nie nie nie nie…! On miał UCIEKAĆ, nie opierać się jej decyzjom, próbować udowodnić coś… no właśnie, co? Że jest dobrym wojownikiem? Dobry wojownik nie wchodził w paszczę lisa bez powodu, dobry wojownik powinien służyć klanowi długie księżyce, a nie próbować udowadniać światu coś, co nie wymagało udowodnienia! Gdy lisie szczęki dorwały się do szyi Siwego Mrozu, a ona nie zrobiła zupełnie nic… miała wrażenie, że świat wywraca jej się do góry nogami. Chciała zwymiotować. Nie, chciała rzygać. Dlaczego on nie uciekał? Dlaczego musiał odejść właśnie przed nią? On miał być kiedyś jej zastępcą, do cholery! Dlaczego zmuszał ją do zmiany decyzji, dlaczego zawsze musiało być tak, jak on chciał?!
Kocica czuła, jak ogarnia ją furia. Na lisa, na Siwy Mróz, na całą tę sytuację. Dlaczego musiała na to patrzeć? Nie mógł umrzeć gdzieś indziej, żeby oszczędzić jej tego widoku? Ze wszystkich kotów, on był jednym z tych, których śmierci nie chciała doświadczyć. Nigdy.
Szylkretka zamachnęła się, chcąc cisnąć w lisie oczy ziemią. Niech ma, niech cierpi, niech zasmakuje tego, pod czym przyjdzie mu za chwilę leżeć. Uderzenie serca później już doskakiwała do lisiej gardzieli, chcąc wgryźć się w nią z całej siły, mocno, tak, jak on wgryzł się w szyję jej… przyjaciela. Za starzy byli na te szopki, na nazywanie się sojusznikami. Był jej przyjacielem. A co więcej, kotem, przez którego pierwszy raz mocniej zabiło jej serce. Chciała wgryźć się w lisa z całej silny i nie puszczać. Niech umiera.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
oślepienie Lisa > udane (2 tury)
Lis > atak krytyczny > 4 * 1 = 6
Nektar > atak krytyczny > 16 * 1,5 = 24
Cienista zastępczyni zaniosła się gniewem, by następnie rzucić w lisi pysk piachem. Oberwał prosto w oczy. Po uderzeniu serca zbliżyła się do lisiej paszczy. Ananas kłapnął zębami, a jako że mrużył oczy, zdołał jedynie wyrwać jej trochę sierści z czoła. Kotka wgryzła się za to w rudą szyję, pozostawiając po sobie krwawiące ugryzienie.
Lis Ananas (dorosły) - S: 17 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 70-24=46/80 | W: 54-2=52/65
Oślepienie piachem (1/2) tury
> 0. stopień: obity pysk
> 0. stopień: małe zadrapanie na barku
> 2. stopień: ugryzienie na szyi; krwawi, w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki od następnej tury
Spoiler: statystyki Siwego Mroza
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 9 (12) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (6) | HP: 32-39-2-3=0/70 ŚMIERĆ | W: 47/50
Spadek HP do 1/2, zmniejszenie statystyk o 1/4
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 2. stopień: naderwana końcówka ogona; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 3. stopień: rozerwana szyja przez lisie szczęki; krwawi, w pierwszej kolejce 8HP, w kolejnych 5HP aż do końca walki od następnej tury
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Niech zdycha, niech cierpi, chciała dla tego przebrzydłego lisa wszystkiego, co najgorsze. Miał cierpieć od piachu, miał cierpieć od jej zębów. Złocisty Nektar chciała wgryźć się jeszcze mocniej w to samo miejsce na jego szyi, szarpnąć mocno, pogłębić istniejącą już ranę. Chciała z nim już skończyć.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
Lis > atak udany > 9 * 1 = 9
Nektar > atak udany > 14 * 1 = 14
Walka trwała dalej. Lis wciąż był jednak szybszy od cienistej kotki, zdołał kłem rozciąć jej ucho, gdy ona znów zanurkowała pod nim i wgryzła się w jego szyję. Niestety trochę w innym miejscu, przez co nie pogłębiła poprzedniej rany. Lis warknął złowieszczo, mrugnął kilka razy i chyba udało mu się pozbyć piasku z oczu oraz łez.
Złocisty Nektar - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 84-9=75/90 | W: 63-3=60/70
> 0. stopień: wyrwany pęk sierści części czoła
> 1. stopień: rozcięte ucho; krwawi, po 2 HP do końca walki od następnej tury
Lis Ananas (dorosły) - S: 17 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 46-5-14=27/80 | W: 52-3=49/65
Oślepienie piachem (2/2) tury
Spadek HP do połowy, zmniejszenie statystyk o 1/4 od następnej tury
> 0. stopień: obity pysk
> 0. stopień: małe zadrapanie na barku
> 2. stopień: ugryzienie na szyi; krwawi, w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki
> 1. stopień: mniejsze ugryzienie na szyi; krwawi, po 2 HP do końca walki
Spoiler: statystyki Siwego Mroza
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 9 (12) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (6) | HP: 32-39-2-3=0/70 ŚMIERĆ | W: 47/50
Spadek HP do 1/2, zmniejszenie statystyk o 1/4
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 2. stopień: naderwana końcówka ogona; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 3. stopień: rozerwana szyja przez lisie szczęki; krwawi, w pierwszej kolejce 8HP, w kolejnych 5HP aż do końca walki od następnej tury
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Rozcięte ucho w ogóle jej nie przejęło. Jej cel był prosty – pozbycie się lisa, szkodnika, mordercy. Kocica zamachnęła się z całej siły łapą uzbrojoną w pazury, chcąc przejechać po lisich ślepiach, albo przynajmniej jednym z nich, oślepiając go. W ferworze walki z jednego będzie zadowolona.
średni wzrost | zółte oczy | różowy nos i poduszeczki | proste uszy i zwykły pysk | biało-czarne futro | białe skarpetki na łapach
cicha | spokojna | zamknięta w sobie | śmieszek | pomocna | stroni od kłótni | nie lubi hałasu | ciekawa świata
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC]
Nektar > atak krytyczny > 15 * 1,5 = 23
Lis zmęczony spowolnił kroku, co od razu cienista zastępczyni wykorzystała. Szybko znalazła się przy lisiej paszczy i bez mrugnięcia okiem przejechała pazurami po lisiej głowie. Przez nagły ruch Ananas zdołał zamknąć oczy, ale nic to mu nie dało. Stracił zbyt wiele krwi i padł jak długi pod łapami Złocistego Nektaru. Wygrana, ale jakim kosztem?
Siwy Mróz -> 10 exp
Złocisty Nektar -> 120 exp
Złocisty Nektar - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 75-2=73/90 | W: 60-3=57/70
> 0. stopień: wyrwany pęk sierści z części czoła
> 1. stopień: rozcięte ucho; krwawi, po 2 HP do końca walki -> BRAK INFEKCJI
Lis Ananas (dorosły) - S: 12 (17) | Zr: 9 (12) | Sz: 9 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 27-3-2-23=-1/80 ŚMIERĆ | W: 49/65 Oślepienie piachem (2/2) tury
Spadek HP do połowy, zmniejszenie statystyk o 1/4
> 0. stopień: obity pysk
> 0. stopień: małe zadrapanie na barku
> 2. stopień: ugryzienie na szyi; krwawi, w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki
> 1. stopień: mniejsze ugryzienie na szyi; krwawi, po 2 HP do końca walki
> 2. stopień: rana cięta przechodząca od lewego ucha do prawego policzka
Spoiler: statystyki Siwego Mroza
Siwy Mróz - lvl: 3 | S: 9 (12) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 4 (6) | HP: 32-39-2-3=0/70 ŚMIERĆ | W: 47/50
Spadek HP do 1/2, zmniejszenie statystyk o 1/4
> 2. stopień: ugryzienie na lewej tylnej łapie; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 2. stopień: naderwana końcówka ogona; krwawi, w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
> 3. stopień: rozerwana szyja przez lisie szczęki; krwawi, w pierwszej kolejce 8HP, w kolejnych 5HP aż do końca walki od następnej tury
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42
Mistrz: Szumiący Wodospad
Płeć: kotka
Matka: Cichy Deszcz
Ojciec: Dziczy Dół
Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v
Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Jedno zadrapanie ostrymi jak brzytwa pazurami i było po wszystkim.
Cóż, „po wszystkim” to trochę stwierdzenie na wyrost. Złocisty Nektar natychmiast odwróciła się w stronę nieruchomego ciała Siwego Mrozu. Chciała doskoczyć do niego, rozpaczliwie patrząc za jakimkolwiek śladem, który wskazywałby na to, że dało się go jeszcze uratować. Nic bardziej mylnego. Kocur nie oddychał, jego boki się nie unosiły, a zastępczyni po raz pierwszy uroniła łzy, tak nagle i bez ostrzeżenia. Wcisnęła pysk w jego długie futro, nie czując żadnego odwzajemnienia z jego strony – przywitała ją zupełna pustka, zupełnie jakby tuliła się do pustej skorupy. Dlaczego nie uciekał? Dlaczego próbował udowodnić coś, czego udowadniać nie musiał? Dlaczego ze wszystkich kotów, musiało to spotkać akurat jego?
– Mieliśmy osiągnąć razem wielkie rzeczy, ale najwyraźniej moje oczekiwania cię przerosły. Oboje jesteście tacy sami, choć tak bardzo próbowaliście pokazać, że tak nie jest – szepnęła nieco chaotycznie, głosem stłumionym przez pysk wciśnięty w długą sierść i wyrażającym ból. Pomimo paskudnych słów, które kierowała w jego stronę, napędzał ją przede wszystkim ból, a w głębi serca czuła zupełnie inne emocje, niż mogłyby na to wskazywać jej słowa. Łzy zaczęły płynąć mocniej, zupełnie mocząc jego czarno-białe futro; potrzebowała dobrych kilkunastu – jak nie więcej – uderzeń serca, by do siebie dojść. Dopiero napływający do jej nozdrzy zapach zbliżającego się patrolu sprawił, że otarła łzy łapą i podniosła znad ciała kocura. Nie chciała towarzystwa, nie chciała, by ktokolwiek przerywał jej tę chwilę, ale zdawała sobie sprawę, że właśnie ich potrzebowała. Jeszcze nim podbiegli do niej wojownicy, szepnęła do ucha Siwego Mrozu, do tej powłoki, którą opuściła dusza, krótkie, ciche, niesłyszalne dla nikogo słowa: – Udanych łowów na Srebrnej Skórce. Kocham cię. – I dopiero wtedy odwróciła się do Cienistych, którzy przybiegli, by pomóc jej z zakopaniem ciała lisa i przetransportowaniem poległego wojownika do obozu, by wyprawić mu pogrzeb. Dopiero teraz, gdy emocje zaczęły z niej schodzić, poczuła, jak bardzo wyczerpana była, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Ucho mogło jednak poczekać. Najpierw pogrzeb.