Logo Artemidy
Paprociowe Pło
Słuchał syna szyszki i....
Bzycząca Polana zamrugał znad oblizywanej wargi. Wypluł kilka drzazg na bok i napuszył mu się aż ogon. Nie mógł pozwolić sobie na emocje, choć i tak było mu trudno.
Nie był swoim bratem - spokojnym i wymalowanym jak z obrazka.
-Nie waż się. - Mruknął stanowczo.
-Nie waż się nawet wciągać to swej siostry. Czy ty chcesz i ją pogrążyć swoją 'odpowiedzialnością'? Każesz MI skłamać medykom? -

Jaskółka. Oczywiście, że to z kociąt jego terminatorki nie odmówiłaby pomocy komukolwiek. Jej serce było zbyt miękkie, to Bzyczka przerażało, gdy wiedział, jakby zachował się jego własny brat.
Nie uniknęło uwadze Bzyczka, że dzieci Sosnowej Szyszki były przez Psią Gwiazde mniej lubiane, ze względu na ich ojca samotnika.
I teraz Listek, chcący pomóc samotnikowi ziołami klanowymi, chcący wplątać w to Jaskółkę...


-DO OBOZU. - Mruknął, zawiedziony postawą Dryfującej Łapy. Nie mógł zostawić terminatora samego sam z samotnikiem, prawda? Tak czy siak, kodeks nakazywał jedną z rzeczy - przegonić nieznajomą, nie ważne, jakby ładna by nie była.
Pomoc medyczna była tu tylko z dobrego serca, ale coraz mniej podobało się to Bzyczkowi.
Zwrócił się wtem do samotniczki.
-Wrócę z pomocą, jednak ten młodzieniec musi wrócić do domu i przemyśleć...Kilka spraw. -
Westchnął.
-Masz może dwunogów, którzy zajmą się tobą po powrocie? -

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie podobało mu się w żadnym stopniu zachowanie Bzyczącej Polany. Miał nadzieję, że kocur będzie inny, będzie miał choć odrobinę dobroci w swoim sercu, ale jedyne, o czym teraz myślał, to żeby wyjść z twarzą i zachować się jak dumny wojownik Klanu Cienia. A nie po prostu kot, chcący pomóc innemu kotu.
- Proszę cię, byś sprowadził za wszelką cenę pomoc. Nie chce pogrążyć swojej siostry, tylko wiem, że ona na pewno pomogłaby drugiemu kotu w potrzebie. Ja też bym to zrobił, więc co cię powstrzymuje? Aż tak bardzo nie chcesz się posłuchać kogoś rangą niżej? Mówimy teraz o pomocy drugiemu kot, a nie o tym, kto ma zjeść lepszą piszczkę ze stosu - uśmiech znów znikł z burego pyszczka, a Listek zmrużył oczy. Mówił jednak gładko, starał się nie dać ponieść emocjom. Gwiezdni, nie proponował niczego nielegalnego, znał w końcu kodeks, a Milkę przepędzi gdy tylko ta cała się wyjaśni. Więc na osty i ciernie, niech Bzycząca Polana pójdzie po rozum do głowy i się ruszy.

- Odmawiam. Wrócę do obozu tylko wtedy, gdy rana Milki będzie opatrzona i odprowadzę ją na granicę. Powtórzę, że ona czuje się niekomfortowo przy tobie, dlatego też nie mogę zostawić was samych. A ktoś musi jej przypilnować - oh coś czuł, że na pewno mu się za to dostanie. Jak nie od Bzyczącej Polany, to na pewno ta sprawa jakoś wycieknie do Psiej Gwiazdy. No ale trudno, musiał walczyć o swoje, bo wiedział, że miał w tym momencie racje. I żaden zafiksowany na kodeksie i własnej randze gość nie będzie mu rozkazywał. Odwrócił się też na chwilkę do samotniczki i posłał przepraszający uśmiech, bo biedna musiała pewnie cierpieć z tą raną na karku.
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nic nie rozumiała z tego bełkotu dwóch kocurów, ale przynajmniej jakoś z kontekstu wyłapała, że ta cała… Jaskółka to tak naprawdę nie ptak z nadzwyczajnymi umiejętnościami, a siostra młodszego z nich, z równie urodziwym imieniem. Chociaż, imiona od zwierząt nie były też taką nowością. Znała już Karakal.
– Myślę, że ja też mam tutaj coś do powiedzenia – wtrąciła się nagle kotka, sugestywnie wskazując spojrzeniem na swoją ranę. Nie rozumiała o czym mówią, o jakiejś randze, obozie, granicy, pogrążaniu (co to w ogóle miało znaczyć?!)… ale zdecydowanie nie zamierzała siedzieć cicho. – Chciałabym, żeby Dryfująca Łapa ze mną został. Przyprowadź tę… Jaskółkę, nie widzisz, że potrzebuję pomocy? Chcesz mnie mieć na sumieniu? – zaczęła dyktować warunki, kompletnie nie zdając sobie sprawy jak wygląda Klan od zewnątrz i że tak właściwie to mogliby ją bez konsekwencji teraz zabić. Wiedziała, że gdyby się połasiła przy jakimś człowieku, to wzięliby ją do weterynarza, już nie takie rzeczy widziała, ale teraz przynajmniej było zabawnie. Nie była umierająca.

Bzyk: S: 11 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 42/50

Listek: S: 6 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 38/45

Milka: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 37/55 | W: 52/55
» rana 2. stopnia: głębokie zadrapanie od gałęzi na szyi
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miał dosyć. Słowa Dryfującej Łapy go bolały, a do tego ta samotniczka jeszcze chciała dyktować, co ma zrobić.
Bzycząca Polana starał się, dalej, trzymać emocje na wodzy, choć było to trudne.
-Nie wtrącaj się do rzeczy, o których nie masz pojęcia, młoda. Jaskółka, tu nie przyjdzie. - Odezwał się do Milki, a ogon uniósł nad swe barki.
Już nigdy więcej polowań z dzieciakami Szyszki.
Bzycząca Polana bał się przyznać racje Psiej Gwieździe.

Zwrócił pysk ku Dryfującej Łapie.
-Ona tu poczeka sama, jeśli jej zależy. TY wracasz do obozu, ze mną. - Mruknął po raz kolejny stanowczo, nie dając za wygraną.
Emocje wzięły górę.
-Chcesz, by mój BRAT dowiedział się, że ty, twoja siostra, która NIE jest jeszcze medykiem, a zabrałaby zioła bez pozwolenia starszego rangą, pomagacie samotnikowi?!
Jak myślisz, jak Psia Gwiazda zareaguje?!
-

Napuszył ogon, wskazując pyskiem stronę domu.
-Ty wrócisz do obozu i ja porozmawiam z Rwącą Zawieją. Uznam, że nie miałeś nic z tym wspólnego, że cie tu nie było i nie sugerowałeś tych wszystkich pomysłów. To moja wina, chce ją naprawić. Chce jej pomóc - ale proszę cię, synu Sosnowej Szyszki, wróć ze mną do obozu - - Wskazał w połowie słów na białą kotkę, która nie wyglądała umierająco, lecz nie mógł Bzycząca Polana pozwolić, by ta ich śledziła do obozu.
Myśl, Bzyczek, Myśl....Co by zrobił Pies?

Dobra, może to było złe. Co by zrobił Misiek?

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Milko, wkroczyłaś na tereny Klanu Cienia. Z przykrością to mówię, ale kodeks każe mi cię wygonić. Nie mam też obowiązku ci pomóc, dlatego proszę poczekaj grzecznie, aż wyjaśnię tę sprawę z Bzyczącą Polaną - polecił kotce z ciepłym uśmiechem na pysku. Gwiezdni, mogłaby chociaż poudawać, że cierpi i pomóc wziąć wojownika na litość, ale nie, musiała grać twardą.

- Medycy na pewno by zrozumieli. W końcu na szali jest i nawet życie drugiego kota. A nawet gdyby to czy Psia Gwiazda musi wiedzieć? - choć Bzyk miał odrobinę racji. Listek nie chciał, by Jaskółka dostała jakąkolwiek karę czy wylądowała na liście nielubianych kotów przez Psią Gwiazdę. Ale cóż innego mógł zrobić, jeśli reszta medycznej ekipy nie chciałaby pomóc?
- Czyli mówisz, że chcesz zostawić samotnika na klanowych terenach bez opieki? Co, jeśli zapach krwi zwabi drapieżnika? Albo przerażona pójdzie za nami do obozu? Skoro już tu jestem to pozwól mi chociaż ją przypilnować. Gdy tylko wrócisz z medykiem, wrócę grzecznie do obozu - spróbował z już łagodniejszym i weselszym tonem pójść na taki kompromis. Nie ważne jak ładna i ranna kotka była, zostawienie samotnika bez opieki na klanowych terenach zdecydowanie brzmiało jak głupi pomysł i złamanie kodeksu przy okazji. A za nic w świecie nie pozwoli zostawić wojownika samego z nią. Szczególnie gdy teraz przyznał, że rana na jej karku była jego sprawką. Uparciuch.
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miała już ochotę się drzeć, że jak to jej nie dotyczą?!, to przez jednego z nich miała okropną ranę!, ale zamilkła, kiedy Dryfująca Łapa grzecznie ją poprosił o poczekanie. Dlatego że był bardzo uprzejmy (i przystojny) i dlatego, że wspominka o jakimś Klanie Cienia, kodeksie i wyganianiu (!) tylko utwierdziła ją w przekonaniu, że stała właśnie na ziemi jakichś dziwaków. I przestawało ją to bawić.
– Dobra, wiecie co, idę stąd – wtrąciła się ponownie w ich kłótnię. Tym razem jednak nie po to, żeby ją podsycić i dodać swoje trzy grosze, a zwyczajnie nie zamierzając dłużej brać w niej udziału. – Raz jeszcze dziękuję za pomoc, Dryfująca Łapo. A ty… mam nadzieję, że to co zrobiłeś, będzie ci się śnić po nocach – fuknęła do starszego kocura. Jak on śmiał. Pozostawało jej liczyć na to, że weterynarz przywróci ją do poprzedniego, pięknego wyglądu.
Nim się oddaliła, podeszła bliżej do Listka i szepnęła mu do ucha:
– Zajrzyj czasem do Siedliska Koni, co? Ja chyba nie jestem tu mile widziana – z jakiegoś dziwnego powodu. Zaraz po tych słowach odwróciła się na pięcie i ruszyła faktycznie w stronę granicy.

+15exp dla Bzyczka
+10exp dla Listka
za przepędzenie samotnika i akcję ratunkową

Bzyk: S: 11 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 42/50

Listek: S: 6 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 38/45
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nim zdążył synowi Szyszki odpowiedzieć, już mu miał skinąć łbem w przytaknięciu - problem...Jakby rozwiązał się sam.

Przewrócił oczyma na słowa białej samotniczki, po czym zlustrował jej podejście do Dryfującej Łapy.
Nie podobało mu się to, wcale. Będą kłopoty.
Gdy białej nie było na horyzoncie, Bzyczek mruknął.
-Same problemy z tymi samotnikami. Oby po drodze nic jej nie złapało. Pies ma oczy i uszy wszędzie ... - Szczególnie z tak niewdzięcznymi samotnikami, jak takie, Bzyczek nie lubił rozmawiać.

Wypuścił z nozdrzy powietrze i obrócił się w stronę zwierzyny, którą to wcześniej zakopał niedaleko.
-Dobra, kontynuujemy nasz konkurs? -
Miauknął, już z lżejszym sercem.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lekko się zaskoczył, gdy Milka po raz kolejny się wtrąciła... Ale ugh, rozumiał ją. Ta dyskusja się za długo ciągnęła, szybciej, jeśli znajdzie jakąś pomoc za granicą, czy w innym klanie, niż mieliby dalej pajacować tutaj. Listek westchnął i z szerokim uśmiechem odwrócił się w stronę Bzyka - Zadowolony z siebie? - rzucił pasywno-agresywnie, a następnie spojrzał na odchodzącą kotkę. Może nie udało się wezwać pomocy, ale mógł, chociaż zadbać o jej bezpieczeństwo do samej granicy. Eh. - Odprowadzę ją, by mieć pewność, że opuściła klanowe tereny i nic jej nie zjadło. Odechciało mi się brać udziału w konkursie, wygrałeś - i nie czekając na odpowiedź, pobiegł za kotką. Durna klanowa hierarchia, gdyby nie to, że jest dalej terminatorem na pewno starszy się by go posłuchał i nie musieliby brać udziału w tym cyrku.

//zt
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odprowadził wzrokiem młodszego z burych i westchnął ciężko.
-Przepra- -
Nie dokończył, bo Dryfująca Łapa zniknął.

Gdyby nie obawa o Listka, a tym bardziej Jaskółkę i resztę pociech Szyszki, nie miałby obaw, które go tak trzymały.

Psia Gwiazda miał uszy i oczy wszędzie. Sama implikacja mogła spowodować u nie jednego kota w klanie cienia ciarki. Dryfująca Łapa musiał zrozumieć, że Pies to nie kot z którym warto walczyć.
Bzyczek jako jego brat mógł go podenerwować, od czasu do czasu, lecz tylko dlatego, że dzielili krew.

Nie u Bzyka, kochał Psa i Miśka. Tylko oni zostali.
Bury wiedział, by nie dawać swojej rodzinie niepotrzebnych zmartwień, które mogliby uznać za złe rzeczy.
Pomoc samotnikowi była jedną z takich rzeczy.

Z goryczą w gardle - Bzycząca Polana odbiegł cichym krokiem dalej, w głąb terenów. Pewno kłótnia wypłoszyła zwierzynę z tej części lasu.

Gdy był wystarczająco daleko, ugiął łapska. Brzuchem sprawdził, czy nie szura, a barki, ogon i głowę wyprostował na ten sam poziom. Ruszył pod wiatr, a przeszkody wypatrywał i omijał od razu. Stąpał cicho w poszukiwaniu zwierzyny.

To był ciężki dzień. A miało być tak fajnie.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cóż, to z całą pewnością był intensywny dzień. Niewinny konkurs przerodził się w istny koszmar. Listek zostawił wojownika, Bzyczek natomiast zdecydował się polować dalej. Cóż, ale nie był to koniec kłopotów. Ledwo długowłosy zmienił miejsce, a nagle ni stąd ni zowąd niebo przybrało ciemny, szarawy odcień, a w oddali kocur mógł usłyszeć grzmot. Oho, chyba zapowiadało się na burzę. Bzycząca Polana mógł to zignorować, albo schować się gdzieś i przeczekać ją.

Bzyk: S: 11 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 42/50
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Frustracja opuściła ciało burego wojownika tak szybko, jak się pojawiła.
Pojawił się za to inny problem - mianowicie wiatr.
Bzycząca Polana był w stanie go zignorować. Następnie spływające kropelki deszczu również.

To grzmot, który wydobył się z nieba jak ryk potwora podważył decyzję burego o dalszych łowach.
Warknął, bo nie zdąży wrócić po syna Szyszki przed burzą. No żesz Bzyczek musiał się bawić w bohatera, a wyszło jak wyszło.

Wrócił do obozu, gdzie skierował się w poszukiwaniach kuzynki - Burzowej Echo. Ona trenowała młodego pręgusa, więc i ona będzie wiedziała, co robić dalej, by Dryfująca Łapa nie wpakował się w gorsze bagno, z samotnikami włącznie.

Ugh. Bzycząca Polana musiał się napić.

/zt

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bladym świtem wychylił łeb zza obozu, by wyruszyć.
Na polowanie, rzecz jasna. Na ten moment nie planował dłuższych wędrówek, a stos… jak to stos, sam się nie zapełni. Taka już jego rola.

ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx


spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg


nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
[Obrazek: YykUSwC.png]
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień

zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości

xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA

LVL 12 425 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
27
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
120
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dzisiejszy poranek był całkiem ciepły, jak na obecną porę opadających liści. Wiatr powiewał delikatnie, a słońce przyjemnie oświetlało teren przed przywódcą. Zapowiadał się być dobry dzień, ale czy owocny?
Ziemia dookoła Paprociowego Pła wydawała się... Jakaś inna. Trawa dookoła leżała powyrywana z ziemi, a podłoże było nierówne, w niektórych miejscach formowały się kopczyki od nadmiaru gruntu, a obok ziemia była wyryta. W powietrzu również unosił się zanikający zapach dzików, ledwie odczuwalny.

Psia Gwiazda: lvl: 7 | S: 23 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 95 | W: 65
6/6
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jaka by nie była, polowania nie zamierzał sobie odpuszczać.
Była to taka mała przyjemność, umilenie codzienności. Wielu wojowników nie mogło utożsamić się z jego tokiem rozumowania, a szkoda. Psia Gwiazda był jednak kotem czynu.
Ruszył więc przed siebie i uważnie wypatrywał zwierzyny.

ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx


spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg


nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
[Obrazek: YykUSwC.png]
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień

zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości

xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA

LVL 12 425 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
27
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
120
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niespecjalnie przejęty dziwnymi wyryciami ziemi, Psia Gwiazda ruszył dalej. Za krzakiem mignęło mu coś nowego, jaskrawy, a przy tym przejrzysty biały worek. Z dużej dziury na ziemię wysypała się masa przezroczystych, twardych przedmiotów o dziwnym kształcie. Część z nich była potłuczona, pozostawiając masę rozbitego szkła dookoła. Trzeba uważać, gdzie się stawia łapy.

Psia Gwiazda: lvl: 7 | S: 23 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 95 | W: 65
6/6
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości