Logo Artemidy
Samotne Jodły
Prychnęła pod nosem. Niech mu będzie, niech ma tę satysfakcję, że udało mu się zgrabnie skomentować sytuację i nie usłyszeć kazania w zamian. Chociaż zdaniem Iskry przesadzał, tam nie mogło być aż tak źle. Zresztą, jakie inni musieli mieć zdanie o Klanie Wichru po niesamowitym wystąpieniu Lśniącej Sadzawki? Pewnie najgorsze z możliwych, drugi Cień jak nic. A przecież całkiem nieźle się trzymali. Ostatnio nawet lepiej niż nieźle!
– Ej, nie moja wina, że to nie jest najprostszy z Klanów do reklamowania! – oburzyła się na swoją obronę. To tak jakby miała sprzedać borsuka jako idealnego towarzysza dla najmłodszych, bądźmy realistami. Mogła w nich wierzyć, bronić na miarę swoich możliwości, ale nie do końca jej to ułatwiali. – A słuchaj, dogadalibyście się, bo jak z nim rozmawiałam to był prawie równie ciężki do rozmawiania co ty, ha! – no nie do końca to było prawdą, Wirujące Pióro był w sumie całkiem sympatyczny, przynajmniej w pamięci Roziskrzonej, ale też nie zapamiętała ich rozmowy jako najlżejszej! Zdecydowanie daleko jej było od konwersacji o pogodzie.
– O. Ciekawe. – rzuciła w zamyśleniu nim zupełnie wyłączyła się na moment, by udać się na wycieczkę po zakamarkach swojej pamięci. Samotniczka. Żabcia. Mówiło jej to tyle co nic. Zębatki pod burą kopułą poruszały się z raniącym w uszy zgrzytem, podczas gdy Iskra próbowała przypomnieć sobie każdego kota napotkanego na granicy. A że szła w miarę chronologicznie to trochę minęło nim połączyła kropki i przypomniała sobie postać spotkaną ponad obieg pór temu. To był pierwszy solidny trop i... w sumie jedyna sensowna opcja. – O rany. – jęknęła do siebie samej, nim odwróciła się do bliźniaka. – Taka czarna, chuda?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ha, czyli jednak. - Nie kryje zadowolenia. Nie żeby kochana siostrzyczka miała dzięki temu przestać dopatrywać się wszędzie jasnych stron albo ustać w obronie sąsiadów, ale błagam, przed nim nie musi się starać. Niech zachowa swoje bycie dobrą duszą dla innych.
I rzeczywiście zachowuje, o czym świadczy już następna wypowiedź. Płomyk prycha cicho, co prawda niespecjalnie urażony, ale mimo wszystko niezgadzający się z jakże krzywdzącym stwierdzeniem.
- Taa? Od kiedy to ja taki ciężki do rozmowy jestem? - dopytuje z uniesieniem pojedynczej brwi. Powiedziałby, że z ich dwójki to ona lubi być trudna, a już z pewnością nigdy mu niczego nie ułatwia, acz nie od dziś wiadomo, że pole widzenia zależy od pola siedzenia.
Jak chociażby teraz, gdy Iskra rzuca krótkim komentarzem i myślami udaje się w siną dal, pozostawiając go z pytaniami bez odpowiedzi. Coś dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele? Lustrzane odbicie za nic nie kojarzy, o kim mowa, więc teraz stara się znaleźć najmniejszy impuls mogący ożywić wspomnienia? Zdążyła w międzyczasie zboczyć z głównego toru i aktualnie zastanawia się nad tym, dlaczego czasami chmury są różowe? Dowiemy się w następnym odcinku.
A nie, jednak trochę wcześniej.
- Bingo - przyświadcza. - Dokładnie ta. O rany, mówisz? A dowiem się od ciebie czegoś więcej? Ona coś nie była szczególnie wylewna.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Żadne ha, nigdzie ci racji nie przyznałam. – burknęła na odczepnego, by Płomyk sobie nie wyobrażał nie wiadomo czego. Znaczy, powiedzmy sobie szczerze, nie do końca już pamiętała czy faktycznie się z nim nie zgadzała, czy zaczęli od tego samego założenia, ale w połowie rozmowy uznała, że brat jednak zbyt surowo ocenia sąsiadów.
– Od kiedy... no nie wiem, a ile to już księżyców na karku mamy, co? – ona głowy do liczb i pilnowania upływu czasu nigdy nie miała, ale nie zdziwiłaby się, gdyby jej lustrzane odbicie posiadało tę mityczną umiejętność odnajdowania się w czasie i przestrzeni.
No to ci pech.
– A co mówiła? – bura zmrużyła nieufnie oczy. – I jasne, mogę ci zaraz opowiedzieć wszystko, chociaż to raczej krótka historia... i to jeszcze z okresu jak żabki były wszędzie, ale tak dosłownie wszędzie i była ich masa, więc o rany, że pamięta. Miałam nadzieję, że nie bedzie. Ale to ten. Co mówiła?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie? A brzmiało dokładnie w ten sposób - rzuca lekko. Jest niemal pewien, że Iskra w trakcie ich krótkiej wymiany zdań sama zauważyła, jak bezsensowne jest stawanie murem za Cieniem, ale jeżeli nie, Płomyk nie ma nic przeciwko poczekaniu na okazję, przy której będzie mógł jej wytknąć: "a nie mówiłem?" i oficjalnie zakończyć spór. Jest cierpliwy, jednak nie sądzi, że sąsiedzi nie każą im czekać długo.
Na kolejne słowa zdziela ją ogonem po grzbiecie.
- Bardzo śmieszne - Nie brzmi na ubawionego, zamiast tego przecząco kręci łbem i uśmiecha się pod nosem. Po chwili milczenia dodaje ze spojrzeniem utkwionym w losowym punkcie z boku: - Sześćdziesiąt sześć.
Szmat czasu, aczkolwiek nie wysnułby podobnego stwierdzenia na głos. To stoi zbyt blisko starczego smęcenia, a on nie czuje się Czerwonym Pazurem, dziękuję ślicznie.
- Pytaniem na pytanie, tak się będziemy bawić, hm? - rzuca zniesmaczony. - Czyżby długołapa czarnula posiadała na twój temat jakieś niewygodne informacje? - Trochę się droczy. Trochę nie. - Nie mówiła zbyt wiele. Szukała ciebie, ale natrafiła na mnie i lekko się zdziwiła. Nieuprzejme, że nie uprzedzasz znajomych o możliwości spotkania twojego sobowtóra. Wedle jej słów, chciała się z tobą pobawić. Nie zwierzała się w co.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pacnięcie ogonem było spodziewane, jak najbardziej, ale konkretna liczba po chwili milczenia? Ani trochę, nawet jeśli Iskra sama o nią dopiero co pytała. Jakoś nie przeszło jej przez głowę, że może dostać faktyczną liczbę. I że ta liczba będzie tak... spora. Zamrugała kilka razy.
– E, nie żebym wątpiła w twoje obliczenia, ale chyba się coś w nich kopnąłeś, wiesz? – zaśmiała się krótko i szturchnęła burego barkiem. Musiał się mylić. Dodał im z dziesięć księżyców na krzywy ryj, nie? Tak żeby sobie z biednej Iskry jaja robić.
Dzięki Gwiezdnym, że maszerowali, bo gdyby rozmowa przebiegała w statyce to niezręczność by się z Roziskrzonej wesoło wylewała. Tak to co najwyżej wyciekała przez milion szczelin. By niecierpliwie przestępowała z łapy na łapę i inne takie, a tak emocje znajdowały ujście co najwyżej w ruchu ogona. I nieco w drgnięciu uszu w tył, gdy przeszło do niewygodnych informacji. Bo sama nie wiedziała. Być może?
– Nie spodziewałam się, że to będzie konieczne. I że w ogóle będzie się kręcić w okolicy. I to po takim czasie. – wymamrotała na swoją obronę, chociaż logiczna część mózgu wiedziała, że Płomyk nie oczekiwał wyjaśnień, czy że faktycznie oczekiwał, że będzie uprzedzać każdego kota o możliwości takiej pomyłki. Ale język był szybszy niż mózg. – I nic więcej? – dopytała kontrolnie, a następnie odetchnęła potężnie. – To... bo ja wiem o co jej chodziło? Bo jakby mówiłam ci o żabach, nie? No to akurat tego dnia tak trochę... łapałam żaby i wynosiłam do stawu obok terenów naszych, bo biedne przysychały na naszych łąkach i okazało się, że ona sobie leżała nad tym stawem po drugiej stronie jakoś chyba i to widziała. Znaczy jak wrzucam żaby do wody. No i zaczepiła mnie. I było mega niezręcznie. – na tyle, że Iskra miała ochotę się utopić wtedy i nie miała pojęcia co odpowiedzieć, ale za nic nie pamiętała już co takiego czarna powiedziała wtedy. – A potem skończyło się tak, że pomogła mi zbierać żaby z okolicy i zanosić do wody? I to w sumie tyle, myślałam, że sobie pójdzie gdzieś dalej, a nie że będzie się czaić na mnie na granicy tyle księżyców później. W sumie całe pory później. – gdyby to była świeża historia, ciążąca jej na wątrobie to pewnie poczułaby się lepiej po podzieleniu nią. Ale w sumie to było na tyle dawne wspomnienie, że nie pogardziłaby, gdyby nie trzeba było go już odkopywać.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, jakże wolałby się kopnąć, i to nie o dyszkę, a o dwie co najmniej. Starość nie radość, chociaż bliżej niż do buntowania się przed naturalną (i niepowstrzymaną) koleją rzeczy, jest mu do pochylenia się nad analizą, jak wykorzystał spędzony na tym łez padole czas. A stąd prosty rzut do ujemnie wesołych wniosków, że znaczną część wrzucił na zmarnowanie do ciemnego lasu. Jego wspaniała siostra-zastępca u boku to jeden z licznych dowodów. W gorzkim rozbawieniu wydmuchuje powietrze przez nos.
A potem Iskra kontynuuje bycie Iskrą i podchodzi do tematu jak pies do jeża. Byłoby to nawet zabawne, o ile doświadczyłby tego pierwszy raz. Albo przynajmniej jeden z pięciu pierwszych razów. Zakrawałoby o podejrzane, gdyby nie wiła się w ten sposób z absolutnie niezrozumiałych powodów, regularnie. Świadomy siostrzanych mechanizmów zachowuje kamienny wyraz pyska, aczkolwiek nie potrafi w pełni wyprzeć się tej cząstki niego, która dopatruje się tego, co niewypowiedziane. Unosi krótko wzrok do góry, spytany, czy samotniczka nie mówiła nic więcej. Nic istotnego.
Z jej strony pada ledwie kilka słów wyjaśnienia więcej, a całe wewnętrzne spięcie momentalnie z niego ulatuje. A może raczej eksploduje, bo Płomyk znikąd parska śmiechem.
- Ciekawe masz zajęcia - kwituje krótko. Wyobraża sobie Iskrę i obcą jej kotkę (i to konkretnie tę pyskatą kotkę) naprzemiennie wrzucające żaby do wody. Komizm w czystej postaci. - Czyli rozumiem, że nie będziesz mieć nic przeciwko, jeśli jej więcej nie zobaczysz. Chyba mnie nie polubiła. I mogło się tak zdarzyć, że grzecznie wyprosiłem ją z rejonów wichru. Wyglądała, jakby zaczynała się zadomawiać.
A na niedobór kotów z zewnątrz nie cierpieli, naprawdę niepotrzebny im kolejny irytujący oriental.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spodziewała się takiej reakcji od każdego kto nieszczęśliwie usłyszałby o tych biednych, ratowanych żabkach, ale nie po swoim lustrzanym odbiciu. No dobra, miała świadomość jak to brzmiało!! Jak absurdalne to było z każdej strony, ale czy faktycznie było aż tak śmieszne by nawet stroniący od wyraźnego wyrażania emocji Płomyk wybuchł śmiechem?
Iskrze rozjechały się łapy pod ciężarem własnego zażenowania i opadła w błoto, chowając pysk.
– One potrzebowały mojej pomocy. Biedne, małe. Zagubione. – mruknęła średnio wyraźnie na swoją obronę. Czekała tylko aż okaże się, że to nie błoto, a ruchome piaski i zaraz ją wciągną pod powierzchnię. Nie miałaby nic przeciwko. Na resztę słów nie zareagowała od razu. Minęła chwila czy dwie nim uniosła pysk i ze zmarszczonymi brwiami spytała. – Czemu nie polubiła? Co masz na myśli, że grzecznie wyprosiłeś, na Gwiezdnych, co zrobiłeś?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zatrzymuje się w miejscu, kiedy idąca u boku siostra nie dość, że przestaje podążać wraz z nim, to jeszcze z pionu przechodzi w poziom. Centralnie w błoto. Zero instynktu samozachowawczego, jak matkę kocha. Powodzenia z wygrzebywaniem syfu z długiej sierści na brzuchu.
- No jasne. Każdy potrzebuje twojej pomocy - kwituje ze zrozumieniem. - Godna pochwały postawa. A myślałaś już o udostępnieniu swojego ciała kleszczom? Te to mają trudne życie, ciągle ktoś odmawia im pożywienia.
W rzeczywistości, jakkolwiek nie popiera, nie ma też nic przeciwko przeprowadzaniu płazów na bezpieczną stronę, jeżeli wymarzony sposób Iskry na spędzanie czasu to odwalanie mrówczej roboty. Nie byłby jednak sobą, gdyby oszczędził jej przytyków z tego powodu, nie przesadzajmy.
- Zaraz "na gwiezdnych", nie zabiłem jej przecież. Zaproponowałem spacer na ziemie niczyje, ot, tyle. To ona postanowiła stawiać opór. - I, chyba od tego patrzenia na obraz brudu i nieładu namalowanego na płótnie zbyt podobnym do jego własnego ciała, unosi przednią łapę, aby przejechać językiem po jej zewnętrznej części.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Jak znasz jakieś potrzebujące to je przyprowadź, jasne. – burknęła z niekrytym niezadowoleniem. I może nawet udało jej się przy tym zabrzmieć bardziej ostro niż żałośnie, jakkolwiek bliżej tego drugiego by się nie czuła aktualnie. Błoto wsiąkające w jej sierść idealnie wpasowywało się w jej nastrój. Potem się wykruszy i samo odpadnie, gdy już nie będzie potrzebne.
Nie zabił. No fajnie, to faktycznie mogła już spać spokojnie, bo skoro nie zabił no to czym tu się przejmować!! A mógł urwać łapę, albo trzy i zostawić ją tak. Nie żeby to brzmiało jak prawdopodobny scenariusz, o który by go faktycznie mogła oskarżać, ale no jak sam tak nisko stawiał poprzeczkę zapewniając, że nie zabił, to chyba nic dziwnego że myśli Roziskrzonej Nocy wskakiwały jedynie o jeden poziom wyżej jakim było ciężkie okaleczenie?
– Jaki opór. Weź po prostu powiedz co rzeczywiście zrobiłeś, a nie bawisz się w zagadki jakieś. – przejechała burą kitą po podłożu, zostawiając po kłaczkach cienkie, drżące linie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wzdycha krótko i szturcha siostrę łapą w bark.
- Wstawaj już, bo zielonego kaszlu dostaniesz - poleca. Śmieszki śmieszkami, coraz bardziej przywodzi mu na myśl swoją odsłonę ciążową. A nie ma z nią najlepszych wspomnień. - Czego się złościsz?
Jego własne ubawienie ulatnia się z atmosfery, a kolejne słowa Iskry nijak nie pomagają utrzymać choćby neutralności.
- Nic - odpowiada z narastającą irytacją. Nie podoba mu się ten nacisk, nie rozumie, skąd się wziął. Nagle aż tak zależy jej na losowej samotniczce, z którą ponoć nie łączy ją nic prócz jednej niezręcznej sytuacji sprzed kilku księżyców? - Trochę się poprzepychaliśmy. Po przyjacielsku. Wróciła w jednym kawałku, gdziekolwiek tam chciała pójść.
A jeśli jednak po drodze czarnuli nadarzył się nieszczęśliwy wypadek, on nie jest za niego odpowiedzialny. Proszę, wie wszystko. Zadowolona?
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Nie złoszczę się przecież. – zaprzecza zaraz, ale mimo wszystko podnosi się z błota, bez większego ociągania, bo zielony kaszel nie należał do miłych perspektyw, jak się tak nad tym zastanowić. Otrzepała posklejaną sierść z nadzieją na to, że bura szata brata oberwie rykoszetem.
No i atmosfera zaraz posypała się jeszcze bardziej, bo ktoś nie potrafił normalnie odpowiadać na pytania, a potem miał wąty, że się go dopytywało. Nie dopytywałaby, gdyby nie musiała przecież, a musiała, bo mówił zagadkami i co, miał nadzieję, że jej tyle starczy? Mógł nie zaczynać z tym zabijaniem przecież, to nie jej wina, że jakkolwiek chciałaby wierzyć, że faktycznie nie posunąłby się do takich rozwiązań to nie były one totalnie wykluczone.
Nawet jeśli nie oskarżała go w tej chwili o morderstwo.
Ale między morderstwem, a odprowadzeniem w jednym kawałku kotki, która pomogła jej z żabami, a morderstwem było niesamowicie wiele opcji.
– Sam się teraz złościsz. – zauważyła. A że zabrzmiało jej za bardzo na przytyk zaraz po tym jak zamknęła ponownie pysk, to pokazała Płomykowi język. Niech się nie obraża, bo kolejna kłótnia z nim to ostatnie na co miała obecnie siły. Jak w sumie zawsze, ale nie w tym rzecz.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie złości się, super (Płomyk jej nie wierzy, ale to na marginesie). Podnosi się z rozmiękłej ziemi, to jeszcze lepiej. Potrzeba otrzepania się również na plus, tylko może nie obok niego, z łaski swojej? Szybko wycofuje się na bezpieczną odległość, niestety dotychczasowe przebywanie w zbyt bliskim sąsiedztwie siostry uniemożliwia mu ocalenie nieskazitelnej sierści. Bury marszczy nos, rzuca ostre spojrzenie bliźniaczce (tak nieuważna jak zwykle jest, tym razem niewątpliwie zrobiła to celowo) i dołącza do otrzepywania futra. Co by nie było, znajduje się na lepszej pozycji, bo nie wygląda jak psu z gardła wyjęty, ale na próżno mieć nadzieję, że jest to dla niego pocieszenie.
- Ja się złoszczę? - reaguje z bez trudu wychwytywalnym rozdrażnieniem w głosie.
I jemu nie widzi się kolejna kłótnia z siostrą, jednak nieprzyjemne uczucie syfu na ciele bynajmniej nie łagodzi jego uczuć. Dlatego zanim wyrzuca z siebie coś, czego później będzie żałować, przelewa emocje na łapę, którą próbuje po bratersku zdzielić ją po uszach.
To za ten wystawiony język.

Rolling 1d10+4: 2 +4 = 6
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i świetnie, Iskra już widziała oczami wyobraźni moment w którym chmury zbierające się na horyzoncie postanowiły, że osiągną jednak prędkość światła podczas zajmowania całego nieba zamiast kulturalnie się zbierać pół dnia. A przynajmniej Iskra miałaby czas żeby się schować, czy zbyt wiele wymagała? Nie wydawało jej się, ale świat najwyraźniej uważał wręcz przeciwnie.
Na szczęście okazało się, że burzy z tego nie będzie. O ile tak mogła interpretować słabe strzelenie po uszach. Ale wystarczająco mocne by nie mogła tego tak zostawić, dlatego moment później spróbowała szturchnąć Płomyka w bok. Może nieco mocniej, jeśli Gwiezdni dadzą.

Rolling 1d10+4: 7 +4 = 11
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i dają, aczkolwiek Płomyk spierałby się, czy akurat gwiezdni, czy może więcej do powiedzenia ma siła Iskry w połączeniu z jego brakiem gotowości na taki rozwój wydarzeń. Zaskoczenie uzasadnione, patrząc wstecz na zatrważającą część ich interakcji sprzed ostatnich księżyców, które niewiele miały wspólnego z à la kocięcymi przepychankami.
Nie przedłużając jednak - bury zalicza poważne zachwianie równowagi, po którym, niby to w ramach nieudolnych prób przywrócenia stabilizacji, przechyla się w przeciwny bok, chcąc uderzyć nim w stojącą obok bliźniaczkę.

Rolling 1d10+4: 4 +4 = 8
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i na tym jej nieco za mocnym szturchnięciu by się mogło skończyć. W teorii. W praktyce to prowadziło do dalszych przepychanek i nie można powiedzieć by Iskrze to przeszkadzało. A wręcz było zdecydowanie przyjemniejszą alternatywą niż kontynuowanie niefortunnej rozmowy (dlaczego od kilku księżyców zupełnie nie potrafili rozmawiać? Chociaż... czy kiedykolwiek umieli, czy po prostu przebywali w swoim towarzystwie?). Musiała zrobić krok w bok, by odzyskać stabilność po tym jak oberwała z barku i aż przednia łapa się jej zapadła w błocie.
Ale to zrodziło w jej głowie nowy, wyśmienity pomysł, wiec zaraz wyciągnęła pazury by zagarnąć większą grudkę i cisnęła nią w brata, licząc na to, że trafi go w szczękę, czy białą plamkę na szyi.

Rolling 1d10+4: 10 +4 = 14
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości