Logo Artemidy
Korzenny Jar
Nie rozumiał, skąd brała się nieprzychylność Oriona względem Cisowej Gałązki, szczególnie tak dalekosiężna, że wręcz zahaczała o podważanie jego kompetencji. Delikatne, zawoalowane, negowane po drodze i resuscytowane, by w ostateczności wyglądać spod cienkiej warstwy zmiękczających słów, ale nadal wyraźne. Łabędź dedukował, że ta wyczuwalna gorycz wynikała z jakiegoś osobistego nieporozumienia pomiędzy tą dwójką, w które nie chciał wnikać. Wystarczało mu na dzisiaj dywagacji na temat potencjalnych motywów jednego kota, niepotrzebny był w przestrzeni kolejnego, żywego.
— Nie wiem, jak zachowuje się w stosunku do kotów spoza swojego Klanu, znam go z nieco innej strony niż ty. I biorąc pod uwagę moją znajomość go od kocięcia, trwającą ponad dwa obiegi pór współpracę przy dbaniu o Klan, to, przez ile trudności w życiu przeszedł, ilu kotom pomógł, ile Klan Rzeki mu zawdzięcza, czy czego nie zrobił, by po porwaniu przez dwunożnych wrócić do domu, uważam, że wysnuwasz krzywdzące wnioski, Orionie — powiedział bez złości, aczkolwiek był to najsurowszy z tonów, jakie przybrał podczas ich rozmowy. — Nie zmuszę cię do uwierzenia mi na słowo, jednak szukając winy w jego bezradności, odsuwasz się od odpowiedzi na swoje pytania.
Jedyną możliwością, jaką widział, było ukrywanie przez Artema choroby; Cisowi mogło zabraknąć wiedzy, jak poradzić sobie z nieznaną przypadłością, natomiast nie zatrzymałby tej informacji dla siebie, nie dzieląc się problemem z nikim. Ratowanie Rybołowiego Lotu kosztowało ich szukanie pomocy w Klanie Wichru, Łabędź nie wątpił, że i tym razem obszedłby całe granice, gdyby nastąpiła taka konieczność. Trudno byłoby dopatrywać się winy w liliowym w przypadku niewiedzy o istnieniu problemu. Pomimo wyszkolonej księżycami pracy spostrzegawczości nie patrzył przez koty na wskroś.
— Cóż, w takim razie życzę ci podjęcia decyzji, której nie będziesz żałował, i dzięki której będziesz lepiej spać. — On nie spał dobrze. Miał wroga, miał winnego — to, czego tak silnie dopatrywał się Orion — i nic mu po nim, ponieważ Pajęcza Łapa jakby zapadł się pod ziemię. Ale czy w innych okolicznościach śmierć Cykuty byłaby mniej dotkliwa? Na Gwiazdy, czy jej śmierć mogła być sprawiedliwa? — Imiona znasz, gdybyś kiedyś nabrał ochoty na rozmowę. — Po krótkim milczeniu dodał: — Gdzie znajdę to stare legowisko?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion zastrzygł z zaciekawieniem na najnowszą nutę wybrzmiewającą w wypowiedzi Łabędziej Gwiazdy. Wreszcie, po raz pierwszy w czasie trwania tej rozmowy, poczuł, że ruszyli z miejsca. Najwyższa pora na pierwszy krok, widownia już zaczynała przysypiać od obserwacji drętwych posągów. Albo drzew. Niebieski point z pewnością nadawał się do roli drzewa, szkoda jednak, że dzisiejszego dnia przypadła mu główna rola w duecie z Orionem.
– Och, myślę, że można mu wiele zarzucić, ale z pewnością nie uprzedzenia do kotów spoza swojego klanu. Albo nieszczerą postawę i pokazywanie obcym zupełnie innej strony. Szczególnie, gdy nazywanie nas obcymi sobie byłoby dość błędne, byliśmy sobie na tyle bliscy na ile dwa koty potrafią być. – oblizał powoli pysk, zastanawiając się czy coś jeszcze dodać w tej kwestii. Zrezygnował jednak. – Och, ale oczywiście ty znasz go dłużej, Łabędzia Gwiazdo, towarzyszyłeś mu przez więcej księżyców ode mnie. Ja go spotkałem dopiero... hm... kiedy to było... od jego pierwszych wyjść z obozu jako terminator, spadł z drzewa, o włos ode mnie. Do dziś uważam, że to cud, że sobie nic nie złamał. Twierdził, że jego kości są przyzwyczajone już do takich upadków. – uśmiechnął się krótko na to wspomnienie, chociaż zaraz powrócił uwagą do szarawej mordki przed sobą. – Widzisz, mogę go nie znać jako medyka. Nie patrzę na niego z twojej perspektywy, wszystkich leczeń zakończonych Rzeczniakami wracającymi do zdrowia. Ale widzisz, w pewnym sensie, w swoim czasie patrzyłem na niego z tego samego miejsca co ty. Z jego ładniejszego profilu, który uwydatniał wszystkie jego zalety, a wady krył w cieniu. Nie jestem jednak przywódcą, który musi wierzyć, że reszta najwyższej trójki jest kompetentna. Albo może powinienem powiedzieć ufać? Myślę, że zaufanie to dobre słowo w tym przypadku. Bo poniekąd też ufałem, że mam cały obraz. – odetchnął i przechylił lekko łeb. – Okazało się to jednak naiwnością. Cóż. Tak jak powiedziałem, mogę go nie znać jako medyka. Ale zdołałem go dość dogłębnie poznać jako kota. I jakkolwiek bardzo byśmy tego nie chcieli, to nie są dwa odrębne byty. W waszej lecznicy nie jest jedynie medykiem, jest też sobą, Cisem. Jego brzydszy profil nie znika tylko dlatego, że weźmie do pyska kilka ziół. – pozwolił sobie znowu na wątły uśmiech. – Nie sądzę bym odsuwał się od odpowiedzi, badając tę możliwość. Ale rozumiem też, że nie jest to rozmowa, na którą jesteś teraz gotowy. I miejmy nadzieję, że los się do ciebie uśmiechnie i nigdy nie będziesz musiał być gotowy na tę rozmowę.
Chociażby przez własną ślepotę. Ale tego już nie wypadało dodawać na głos, gdyż narażało na zakłamanie wyników szukania granicy cierpliwości Rzecznego przywódcy.
– Na Terenach Niczych. Choć zakładam, że potrzebujesz dokładniejszych wytycznych żeby się tam dostać. Pytanie. Po co? – oriental zainteresował się. By pochować Artema na Rzecznych ziemiach, tak jak Gwiezdni przykazali? Żeby jedynie się pożegnać ze zmarłym współklanowiczem? Dobre sobie, całe legowisko było pewnie przepełnione duszącym smrodem rozkładającego się ciała. W kościach oblepionych gnijącym mięsem nie było już Artema.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No cóż, on może nie chciał wnikać w sprawy Cisowej Gałązki i Oriona, ale Orion nie zamierzał pozostawić tematu bez rozwinięcia. Łuki brwiowe Łabędzia stopniowo ściągały się w dół, podczas gdy ich właściciel przyswajał nowe informacje. Wyglądało na to, że ze sporą dozą prawdopodobieństwa nie docenił stopnia zażyłości obu kocurów, a swoimi słowami, choć absolutnie wbrew intencjom, zanegował przykre doświadczenia orientalnego. Gwiezdny Klan mu świadkiem, nic podobnego nie przeszło mu nawet przez myśl, po prostu miał solidne podstawy ku temu, by stanąć za medykiem murem w obliczu brzydkich oskarżeń.
— Przepraszam, jeżeli cię uraziłem. Wierzę, że nie bez powodu masz takie a nie inne zdanie i przyjmuję, że w tej kwestii raczej nie znajdziemy wspólnego gruntu. Każdy z nas ma wady, nie sądzę jednak, by te Cisowej Gałązki miały związek ze śmiercią Artema. Czy jakiegokolwiek innego kota, skoro już o tym mowa. — Powstrzymał się przed westchnięciem. Majtnął puchatym ogonem, jakby potrzebował ruszyć zastygłe kości. — Mam nadzieję, że pewnego dnia ułożycie sobie swoje sprawy.
Bo cokolwiek się między nimi wydarzyło, chyba odcisnęło spore piętno na Wichrzaku i zostawiło po sobie głęboki żal. A tego typu uczucia miały to do siebie, że lubiły zostać wysłuchane, i to nie przez byle kogo. W ich świecie nie mogli pozwolić sobie na zbyt długie zwlekanie — cały stos rzeczy, które chciał powiedzieć kotom, których już dawno zabrakło, stanowił najlepszy tego dowód. Powód ich dzisiejszej rozmowy robił za kolejny.
— Artem nie zagościł w Klanie Rzeki na długo, ale był jego częścią; jego ostatnie decyzje tego nie zmieniły, ani nie unieważniły tego, co wniósł do Klanu. Zostawił koty, które za nim tęsknią. Jeżeli istnieje możliwość uhonorowania go inaczej, niż szukając go nocą wśród gwiazd na niebie i myśląc o nim ciepło, chciałbym z niej skorzystać — wyjaśnił z prostotą.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Ktoś by musiał najpierw przestać uciekać, żeby tak się stało. – zauważył rzeczowo na tę dyplomatyczną próbę ukończenia tematu przez Łabędzią Gwiazdę. Wystarczająco zniechęcające i niesmaczne by oriental pozwolił umrzeć zagadnieniom związanym z Cisem. Po co po raz kolejny zderzać się ze ścianą? Niesamowicie potulną ścianą, która grzecznie przyjmowała kolejne ciosy. Orion nie był fanem wyżywania się na ścianach, potrzebował spotkać się z reakcją by widzieć w tym jakikolwiek sens.
Tu sensu brakowało.
– Och, tak, to by miało sens, prawda. – potwierdził po wysłuchaniu tłumaczeń Rzecznego przywódcy. Mógł mu powiedzieć, kosteczkom owleczonym gnijącym mięsem taka wizyta nie robiła żadnej różnicy, orientalowi też było wszystko jedno co faktycznie planował niebieski point. Ale Orion nie był usatysfakcjonowany tym spotkaniem. Dlaczego więc miałby się przyczynić do tego by dla Łabądka wszystko było fajne i łatwe? – Tylko widzisz, Łabędzia Gwiazdo, może to być dla ciebie zaskoczeniem, ale twoja postawa nie wzbudza zaufania. Czy w swojej, wierzę że szczerej, chęci uhonorowania Artema, nie zlekceważysz jego ostatniej prośby? Może wcale nie to miałeś na myśli, może chcesz jedynie go odwiedzić z bliskimi mu Rzeczniakami, ale nie zdziwiłbym się, gdyby za tym pytaniem krył się nieco inny plan. Taki, który powinien powstrzymać mnie przed beztroskim wskazaniem drogi.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Popatrzył na niego miękko — trochę bezradnym, ale w gruncie rzeczy życzliwym spojrzeniem. Niczego więcej nie mógł mu ofiarować, ale być może prywatnie pokusi się o rozmowę z Cisową Gałązką. Chyba warto, żeby medyk wiedział, nawet jeżeli miał w związku z tym nie podjąć żadnych działań. Właśnie dlatego, że czasami z czymś się zwlekało, z czegoś nie zdawało sprawy... a potem było za późno.
Zmarszczył brwi, zastępując poprzedni obraz konsternacją w reakcji na odpowiedź kocura. Czy do każdego podchodził z taką dozą nieufności? Czy on zasłużył sobie szczególnie, biorąc pod uwagę sytuację z Artemem? Pierwotnie zakładał to drugie, jednak z czasem tłumaczenie żałobą każdego budzącego pytajniki zdania dawało się odczuć jaki coraz mniej adekwatne.
— Owszem, chodziło mi o odwiedziny. Nic więcej — zapewnił łagodnie. Czuł, jakby nabawił się dzisiaj nowych siwych włosów. Był zmęczony. — Jaki inny plan masz na myśli?
Co więcej mógł zrobić? Sponiewierać stare legowisko zmarłego? Zbezcześcić zwłoki w zemście za to, że Artem nie odszedł na terenach Klanu? Dało się zrozumieć podejrzliwość i brak sympatii ze strony Oriona, ale czy naprawdę podejrzewał go o aż takie niegodziwości?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uniósł nieco wyżej nos na zapewnienia Łabędziej Gwiazdy, uwydatniając nieufność w błękitnym spojrzeniu. I o ile brak współpracy wynikał ze wspomnianej już niechęci do pomocy tak niepomocnemu kocurowi, tak Orion rzeczywiście mu nie ufał. Tak ogólnie. Podejrzewał, że kocur faktycznie mówił teraz prawdę, zamierzał tylko odwiedzić zmarłego, nie planował nic niegodziwego. Ale chciał też zabrać tych innych bliskich, prawda? Co jeśli ci namawialiby do zabrania kosteczek ze sobą? Oczywiście, że by im uległ, bez dwóch zdań.
Więc jak tu wierzyć takiemu kotu?
– Wiesz jaki. – miauknął krótko z niedbałym trzepnięciem ogona i oderwaniem spojrzenia od szarawej mordki na rzecz nieokreślonego punktu w oddali. Powrócił jednak ze skupieniem do niebieskich oczu nim odezwał się ponownie. – Zabranie kości, by pochować je wśród Rzecznych.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Na Gwiazdy, dlaczego miałbym to zrobić? — spytał, nie kryjąc zdumienia. Orion nie mógł mówić tego na poważnie, prawda? Droczył się tylko, o ile tak figlarnie brzmiącym słowem dało się opisać tę dość grobową próbę uzasadnienia niedzielenia się informacją o miejscu spoczynku Chłodnego Pyłu. Prawda? Łabędź byłby odrobinę niepocieszony nie uzyskawszy odpowiedzi, lecz o wiele silniej uderzała go myśl, że ten kocur mógłby szczerze spodziewać się Rzecznej ekipy plądrującej legowisko z kości i przeniesienia ich za Obóz. Toż to absurd. — Chyba nie równasz klanowego przywiązywania wagi do godnego pochówku z koniecznością dokonania rytuału za wszelką cenę? Artem podjął decyzję, wiem, że jego ciałem należycie się zaopiekowano, nie ma najmniejszego powodu, by ingerować w obecny stan rzeczy — próbował rozsądku pomimo rosnących wątpliwości, że miał on jakiekolwiek szanse w starciu z emocjami.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wzruszył barkami, licząc na to, że niewypowiedziane nie wiem, ty mi powiedz wybrzmi w tym geście i spojrzeniu wystarczająco. Orion nie musiał znać motywów, by mieć podejrzenia, prawda? Nawet jeśli w myślach zdążył już przypisać naciski Rzeczniaków pod dlaczego. Powodów mogło być jednak więcej.
– Nie zarzucam niczego klanom, Łabędzia Gwiazdo. Wiem jak to funkcjonuje w Wichrze i jego kotach, nie wiem za to czego spodziewać się po tobie. Nawet nie po Rzeczniakach, po tobie. Do tego się odnoszę. – zaczął jeszcze raz tłumaczyć, spokojnie. Jakby faktycznie zależało mu na przedstawieniu Rzecznemu przywódcy swojej perspektywy. – Mówiłem, że nie wzbudzasz zaufania swoją postawą. Zdajesz się zbyt... ugodowy. Jednak zakładam, że tytułu przywódcy nie przyznaje się za pokorę. I widzisz, to rodzi wątpliwości jakiego kota dzisiaj poznałem, w trakcie tej rozmowy. Czy to faktycznie Łabędzia Gwiazda, czy tylko jakaś jego wersja? Więc pojawia się też wątpliwość czy, w takim razie, ta zaprezentowana dzisiaj wersja ciebie ma te same poglądy i priorytety co Łabędzia Gwiazda, którego dzisiaj nie poznałem? Który także wiedziałby przecież gdzie spoczywa Artem. Stąd wahanie.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odrobinę uniósł brwi, wysłuchując, jak daleko szła analiza Oriona. Co za ironia losu swoją drogą, że po rozmowie, w czasie której — w swoim własnym odbiorze, w każdym razie — starał się uszanować żałobę nieznajomego, przyszło mu koniec końców poczuć się jak tyran pastwiący się nad cierpiącym kotem; zupełnie jakby prośba o podanie lokalizacji miejsca spoczynku jednego z jego Klanowiczów była zuchwałym przekroczeniem granic przyzwoitości, wykorzystaniem słabości kogoś, kto przeżył ogromną stratę.
— Przykro mi, że takie wnioski wyciągnąłeś z naszej rozmowy, ale przyjmuję je — powiedział, patrząc mu w oczy. Zamrugał powoli. — Nie ukrywam, skoro istnieje taka opcja, zależy mi na możliwości pozwolenia najbliższym Artema na pożegnanie się z nim, tym bardziej, że nie możemy dłużej liczyć na jego szczęśliwy powrót do Klanu, jednak nie będę naciskał. Zapewniam, że choćby przez uderzenie serca nie prezentowałem poglądów, które nie byłyby moje... czemu natomiast nie możesz zawierzyć z pyska niewiarygodnego kota, mam rację? — Zasępił się na moment. — Skoro to konkretnie moja osoba stoi na przeszkodzie, miałbyś coś przeciwko, gdybym wspomniał o tobie mojemu Klanowi? Może kogoś innego, dla kogo ważnym byłoby się do ciebie zwrócić, uznałbyś za wartego zaufania.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przykro mi. Po raz który to już w tej rozmowie? Najbardziej naturalna, może nawet najbardziej odruchowa reakcja ze strony Łabędziej Gwiazdy, a i tak za każdym razem niebieski kocur dbał o adekwatnie poważną minę by przekonać rozmówcę, że naprawdę było mu przykro z tego powodu. Orion nie chciał wierzyć w szczerość tych zapewnień. Nie ze względu na wrodzoną nieufność, chęć wygrania każdej interakcji, bycie najsprytniejszym czy cokolwiek innego by mu można zwykle zarzucić, a dlatego że to odrobinę żenujące by to było to główne, szczere oblicze Rzecznego przywódcy.
Fuj. Po prostu fuj.
– Proszę bardzo, możesz wspomnieć, trudności ze znalezieniem mnie nie powinni mieć. – zgodził się z niedbałym machnięciem kity, darując sobie tłumaczenia gdzie powinni się zwrócić po rozmowę. Wichrowa woń, jakkolwiek silnie związana z kwiatami towarzyszącymi mu od zawsze, raczej nie pozostawiała złudzeń. Chociaż teraz najchętniej ruszyłby w stronę Kłującego Gąszczu by porządnie wyczyścić jasną szatę z jakichkolwiek resztek dzisiejszej rozmowy, które mogły na niej osiąść. Jednak zamiast zmierzać do uprzejmych pożegnań i rozejścia w swoje strony, postanowił zająć cenny czas przywódcy jeszcze momencik. Wątpił by ten miał coś przeciwko. A raczej – by wspomniał o tym na głos.
– Widzisz, Łabędzia Gwiazdo, problem z tobą jest taki, że... jakby to powiedzieć... nawet jeśli zdecydowałbym się wykazać odrobiną zaufania na wyrost i przyjąć, że faktycznie szczerze mówiłeś o swoich poglądach, że plany, które przedstawiłeś faktycznie są twoje. Te dotyczące odwiedzin miejsca spoczynku Artema, znaczy się. – westchnął krótko. – Ale nawet jeśli, nic nie wskazuje na to, że byłbyś skłonny bronić swoich poglądów, Łabędzia Gwiazdo. Zrozpaczony klanowicz poprosiłby o przeniesienie Artema i pierwszy niósłbyś kostki do obozu, nie mam racji?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zważywszy na tematykę i natężenie emocjonalne tej rozmowy, ciężko było mówić tutaj o jakichś wygranych, ale chyba właśnie takim małym zwycięstwem była neutralno-pozytywna reakcja na jego pytanie. Nie wiedział, czy rzeczywiście ktoś z jego Klanu zdecyduje się skontaktować z przyjacielem Chłodnego Pyłu, ale uspokajała go świadomość, że przynajmniej będą mieli taką możliwość. Gdyby Cykuta zmarła poza Obozem, gdzieś za terenami Klanu, a on miał żyć z wiedzą, że ktoś doskonale wiedział, gdzie spoczywała, ale była to informacja trzymana przed nim w tajemnicy, chyba nie potrafiłby zmrużyć oka w nocy. Rzeka miała co prawda szczęście móc trzymać się wiary w powrót opiekuna, aczkolwiek to miało się niebawem zmienić.
— Bez trudu odnajdą Oriona? — dopytał miękko, w pytającym geście przechylając łeb. Czy przypadkowy patrol zaczepiony na granicy w sprawie orientalnego będzie miał świadomość, o kogo jest proszony?
Mogłoby zakończyć się na prostej odpowiedzi i uprzejmym pożegnaniu, gdyby kocur nie zdecydował się szerzej wyjaśnić swojego punktu widzenia i wątpliwości, które odczuwał w związku z rozmówcą. Och, Łabędź sam potrafiłby obszernie opisać, jaki jest problem z Łabędzią Gwiazdą, i ugodowość pewnie znalazłaby swoje miejsce gdzieś w tym opisie, mimo to słowa Oriona wywołały drobny błysk rozbawienia w błękitnych oczach.
— Nie mogę powiedzieć, bym nie miał szczęścia przewodząc Klanowi Rzeki; to mądre, rozważne koty o dobrym sercu. Z pewnością ułatwiają mi zadanie — przyznał z uśmiechem. — Jednak, jak pewnie sam miałeś okazję się przekonać, w każdej grupie zdarzają się... incydenty. Różnice zdań. Dawno weszliby mi na głowę, gdybym przystawał na wszystko. Nieskromnie powiem, że myślę, że daję radę. Potrafiłbym wyegzekwować coś takiego, jak oczywisty szacunek do zmarłego.
Nie wchodząc w absurd scenariusza, w którym ktoś za wszelką cenę chciałby przenieść szczątki do Obozu.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Owszem. W ostateczności Azalię. Chociaż myślę, że większość nie potrzebowałaby tego sprostowania. – a może się mylił, nigdy nie przywiązywał wagi do przedstawiania się czy tego jak o nim mówili, nie zmieniło się to po dołączeniu do klanu. I chociaż dalsze przedstawianie jako Orion, nie Azaliowa Łapa, można było określić jako pewne przywiązanie do imienia, sam zainteresowany pewnie znalazłby pewne kontrargumenty. Albo po prostu wzruszył barkami.
Oriental powstrzymał chęć przewrócenia oczami na ładne słowa dotyczące Rzeczniaków. Nie miał nic przeciwko kwiecistym, przesadzonym wypowiedziom czy przypisywaniu nieistniejących zalet, ale to zabrzmiało dokładnie jak coś czego powinien spodziewać się po Łabędziej Gwieździe. Oczywiście.
Gdzieś z tyłu głowy odnotował błysk rozbawienia.
– No nie wiem... – podzielił się swoim zwątpieniem. Nie pierwszy raz w tej rozmowie, chociaż po raz pierwszy schodząc z poważniejszego tonu. Pozwalając sobie na cień asymetrycznego uśmiechu. – Nie tak łatwo zobaczyć koty na własnej głowie, gdy oczy ma się jednak z przodu, nie na czole. Prędzej można spostrzec ich ciężar, ale czy brzemię przywódcy, ciężar całego klanu na swych barkach, nie znieczula na tak niewielkie obciążenia?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął głową. Osobiście nie widział różnicy między Orionem a Azalią — nie taką, by jedno silniej utożsamiać z Klanami od drugiego — ale pozostawało mu przyjąć tę wskazówkę z wdzięcznością i upewnić się, że żadne z imion nie uleci z jego pamięci. Byłby z siebie niezadowolony, delikatnie mówiąc, gdyby coś tak prozaicznego okazało się przeszkodą. Nawet jeśli nie była nie do przeskoczenia chociażby opisem wyglądu.
— Dziękuję.
Znał (to dość odważne słowo) kocura zaledwie chwilę, i ta chwila wystarczyła, żeby podskórnie zaczął spodziewać się kontry na każde swoje stwierdzenie. Nie zawiódł się. Trochę żałował, że spotkali się w takich a nie innych okolicznościach; w innym miejscu i o innym czasie pewnie adekwatniej doceniłby nietuzinkowego rozmówcę.
— Obawiam się, że w takim wypadku nie byłby to wyłącznie ciężar przywódcy, i jego brak stabilizacji odczułby na sobie cały Klan, a to już trudniej przeoczyć — odparł z namysłem. — Nie sądzisz? Sytuacja niewiele różniłaby się od braku przywódcy... albo stałaby się wyłącznie bardziej zagmatwana.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podziękowanie spotkało się jedynie z minimalnym skinięciem łba. Wewnętrznej reakcji na większą skalę również nie mogło się spodziewać. Równie dobrze mogłoby być formułką grzecznościową, którą Orion niedbale odbił. I niezbyt dokładnie.
– Hm, faktycznie coś takiego trudniej przeoczyć. Oczywiście jeśli założyć, że wszystkim przyświeca ten sam cel. I że u nikogo nie wygrałby egoizm. Korzyści z łatwego dostępu na głowę przywódcy może być całkiem sporo. – zamilkł na moment, jakby w zastanowieniu. – Chociaż pewnie w tym przypadku, nie o falę zbiorowego egoizmu należałoby oskarżać, a pewnie o nadmierną uprzejmość? Wiesz, dopóki klan względnie funkcjonuje, nieuprzejmie jest zwracać uwagę przywódcy, że chyba ktoś mu siedzi na głowie, bo jak to tak sugerować, że sam nie zauważył. Dobrze wychowany kot raczej wróciłby do swoich obowiązków niż twierdził, że zna się lepiej. Że widzi więcej. – nie można było w pełni wykluczyć takiego scenariusza. A przynajmniej oriental by go nie wykluczał. Klany uwielbiały uchodzić za uporządkowane, gdy w rzeczywistości trzymały się na ślinę.
– Nic by ci nie przyszło z wskazówek jak dotrzeć do legowiska Artema. – zauważył luźno, zupełnie przy okazji (której raczej tu brakowało). – Nieużywane legowiska mają tendencję zarastać roślinnością. A to szczególne było dość ukryte jeszcze, gdy Artem je zamieszkiwał. Potrzebowałbyś szczegółowej mapy, albo przewodnika. – uzupełnił jeszcze, dla pełnego obrazu.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Tak myślisz? Powiedziałbym raczej, że właśnie brak wspólnego celu najlepiej podkreśliłby problem; gdyby przywódca nie potrafił stanąć przy konkretnej decyzji, tylko przechylał się z jednej strony na drugą, chcąc zadowolić każdego i głuchnąc na głos własnego wnętrza. — Na Gwiazdy, miał nadzieję, że jego wieczne poszukiwania wspólnego gruntu nie sprawiały, że był postrzegany przez Rzekę w opisany przez siebie sposób. Szczęśliwie mógł liczyć na pomoc Nocnego Szkwału, który bez obiekcji dzielił się z nim swoim zdaniem. Kilka innych osób, był przekonany, również nie omieszkałoby zwrócić mu uwagi. Teoretycznie. — Chyba że na głowie siedziałby jeden kot, może dwa, tak, to mogłoby skomplikować sprawę.
Rzucony, zdawałoby się w przelocie, komentarz dotyczący legowiska Artema złapał go z zaskoczenia. Łabędź uniósł wyżej uszy.
— Och... — mruknął w zakłopotaniu. — To daleko stąd?
Czy szczegółowość polegała na czym innym? Cóż, może od tego w ogóle powinien był zacząć, ale teraz, zbyt zdumiony powrotem do tematu, nie zastanawiał się nad potencjalnymi komplikacjami wynikającymi z odległości.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości