Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
W końcu nadszedł pierwszy dzień treningu Suchej Łapy. Kukułczy Puch nie zamierzała go niszczyć terminatorce więc postanowiła przyjść nieco wcześniej i usiąść przy wejściu do obozu gdzie zwykle czekali inni wojownicy na swoich uczniów. Dzisiaj Kukułka czuła się nieco lepiej jednak od czasu do czasu pewien smutek pojawia się na pyszczku wojowniczki. Nie może jednak być zbyt słaba. Nie chcę dawać złego przykładu. Musi być twarda... Da sobie radę... Po części jednak tęskni za Borsukiem. Jej pierwszym terminatorem. Szkoda, że musieli się tak szybko pożegnać... Może kiedyś się jeszcze spotkają... Może w snach?
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline
Wysoka i dumna krótkowłosa, szaro-kremowo-biała kotka z wiecznie idealnie czystym futrem, o niezbyt masywnej posturze, intrygującej szarej łatce nad prawym okiem z heterochromią (prawe brązowe, lewe niebieskie). [kp]
Tak jak miała powiedziane, tak się zjawiła. Sucha obudziła się trochę wcześniej i zaczęła poranna toaletę, czyszcząc swoje futro by pokazać się mistrzyni w jak najlepszym świetle. Gdy w końcu była zadowolona z otrzymanego efektu spojrzała ostatni raz na powoli opróżniające się legowisko terminatorów i ruszyła truchtem w stronę umówionego miejsca spotkania.
Po chwili ujrzała czekającą na nią Kukułczy Puch, która wyglądała lepiej niż na wczorajszej ceremonii. Córka Barwnego Nieba powoli podeszła do kocicy i skinęła głową.
- Nie spóźniłam się, prawda? - miauknęła, uśmiechając się delikatnie. Nie chciała być kijem w tyłku dla dawnej uczennicy byłego przywódcy Klanu i pragnęła, by ten trening był przyjemny dla niej, jak i również dla jej mentorki. - Od czego zaczniemy? - spytała, wpatrując swoje dwukolorowe ślepia w Kukułkę. W Suchej Łapie ponownie obudziło się podekscytowanie. Dowie się tylu nowych, ciekawych rzeczy! Będzie inteligentna, może też i najmądrzejsza z rodzeństwa (co było jej maleńkim celem do osiągnięcia)!
i lookup ahead,nobody,nobodycan't stopme i'll show you.the.way.so follow my,follow my leadey .::e...y.....h...o...l...d.....u...p,.....h...o...l...d.....u...p::. can'tyou see i'm inmyZONE ?
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
Kukułka nie musiała zbyt długo czekać bo Sucha Łapa szybko przybyła w odpowiednim czasie. Uśmiechnęła się do niej lekko zapominając na chwilę o swoich problemach o jej pierwszym terminatorze którego bardzo lubiła. No nic... Życie toczy się dalej tylko szkoda, że tak ciężko zawsze ma Kukułczy Puch. - Nie. Jesteś w sam raz. Dzisiaj zajmiemy się pewnymi elementami. Miałam w planach omówienie kodeksu i pokazanie ci terenów naszego klanu. - przedstawiła swój pomysł po czym wstała i spokojnym krokiem wyszła z obozu dając znać by Sucha Łapa też z nią poszła. - Na razie omówimy kodeks. Powiedz mi znasz jakieś punkty a może już cały znasz? - Nie wiedzała czy jej terminatorka miała wcześniej jakieś nauki więc możliwe, że coś się nauczyła wcześniej. Kukułka nie miała niestety nauk za to miała porządny i miły trening za którym czasem tęskni... A zwłaszcza za jej wujkiem...
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline
Wysoka i dumna krótkowłosa, szaro-kremowo-biała kotka z wiecznie idealnie czystym futrem, o niezbyt masywnej posturze, intrygującej szarej łatce nad prawym okiem z heterochromią (prawe brązowe, lewe niebieskie). [kp]
Zadowolona wysłuchała odpowiedzi Kukułczego Puchu. Ha! Już na pewno zapunktowała sobie przybyciem na czas. Teraz tylko szybko przyswoić naukę i niedługo będzie mogła zostać wojownikiem - jako pierwsza z rodzeństwa! Jednak jeśli chciała to osiągnąć, musiała przestać marzyć i wziąć się do działania.
Ruszyła żwawym krokiem za mistrzynią i przytaknęła głową. Czyli dzisiaj dopiero kodeks i granice? Brzmiało to dosyć nudnie, ale nie było dla Suchej Łapy. Zobaczenie granic będzie super - będzie mogła zobaczyć, jak ogromne są tereny Klanu Rzeki! Oraz kodeks, który musi znać każdy wojownik. Szylkretowa kotka nauczy się go idealnie, by dawać dobry przykład innym!
Gdy Kukułka spytała o kodeks, zamyśliła się. Niestety, nie zdążyła przerobić tego na naukach przed zniknięciem jej nauczycielki - Jastrzębiego Szponu. Pamiętała jednak, że wspominał coś o nim Leśna Jagoda, gdy jeszcze nosił imię Leśnej Łapy.
- Nie znam całego, niestety. - przyznała, nie chcąc kłamać. - Wiem, że jeden z punktów dotyczy nie naruszania terenów innych klanów i polowania na nich. I kocię musi mieć ukończone przynajmniej sześć księżycy, by zostać mianowanym terminatorem. - dodała, a po chwili znowu otworzyła pyszczek. - Ah, i jeszcze. Słowo przywódcy jest prawem. - no, to to każdy wiedział!
i lookup ahead,nobody,nobodycan't stopme i'll show you.the.way.so follow my,follow my leadey .::e...y.....h...o...l...d.....u...p,.....h...o...l...d.....u...p::. can'tyou see i'm inmyZONE ?
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
Dobrze że Sucha Łapa wiedzała chociaż kilka. Każda już umiana informacja powoduje przyspieszenie treningu. Kukułka teraz musi nauczyć kotkę całego kodeksu ale tak by go zrozumiała. - Tak zgadza się ale oprócz tego są też inne. Pierwszy z podpunktów to chronienie własnego klanu kosztem własnego życia. Można zawierać przyjaźnie z kotem z poza klanu ale klan musisz zawsze mieć na pierwszym miejscu i być lojalna wobec niego. - popatrzyła się dookoła by zobaczyć czy wszystko w porządku. - Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni pierwsi. Terminatorzy nigdy też nie mogą jeść posiłku bez pozwolenia. Najpierw muszą coś upolować i nakarmić starszyzne. [b] - nabrała powietrza. [b]-Zwierzyna jest tylko po to byśmy przetrwali więc dziękujemy Gwiezdnym, że mamy na co polować i jak żyć. - pomachała spokojnie ogonem. -Wojownik po mianowaniu odbywa samotne czuwanie. Nie może się odzywać przez całą noc. Natomiast zastępcą można zostać w tedy gdy wytrenuje minimum jednego Terminatora. Następnie... Zastępca zostaje przywódcą gdy przywódca umiera. Natomiast jeżeli zastępca umrze musi być wybrany nowy nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. - popatrzyła się na uczennice czy wszystko na razie rozumie. - Zgromadzenie przywódców odbywa się z ich woli podczas pełni księżyca. Granice muszą być sprawdzane i przeganiać tych którzy weszli na terytorium naszego klanu. - byli coraz bliżej celu widokowego więc Kukułka musiała się spieszyć. - Wojownik nie może zostawić kociaka bez opieki nawet jeżeli jest z innego klanu. Honorowy wojownik nie musi zabijać by być ważny. Może to robić ale w obronie własnej bądź innych... I ostatnie... Wojownik odrzuca życie pieszczocha. - dotarły na Koci Grzbiet gdzie był dobry punkt widokowy. Popatrzyła się na uczennice i tylko powiedziała. - Zrozumiałaś?
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline
Wysoka i dumna krótkowłosa, szaro-kremowo-biała kotka z wiecznie idealnie czystym futrem, o niezbyt masywnej posturze, intrygującej szarej łatce nad prawym okiem z heterochromią (prawe brązowe, lewe niebieskie). [kp]
Sucha Łapa słuchała mentorki z uwagą, pragnąc zapamiętać jak najwięcej. Tak właściwie to kodeks nie był aż tak trudny. Wystarczyło tylko mieć mistrza, który to wszystko dobrze wytłumaczy i już się większość zasad kojarzyło. Podążała żwawo za Kukułczym Puchem, w myślach powtarzając sobie to co mówiła starsza kocica. Nocne czuwanie, brak możliwości odezwania się przez ten czas? W głowie szylkretki zrodziło się pytanie.
- A jeśli kot, który odbywa swoje samotne czuwanie i zauważy jakieś zagrożenie powiedzmy, że wkradające się do obozu, ma prawo się odezwać i ostrzec klan? - spytała, patrząc z zaciekawieniem na Kukułkę. Zastępca zostaje przywódcą, gdy przywódca umiera. No, to to akurat miała okazję przeżyć i zobaczyć na własne oczy. Nigdy nie pomyślałaby, że zobaczy nową, wschodząca Gwiazdę Klanu Rzeki w tak młodym wieku.
- W razie gdyby w tym samym momencie zginął i przywódca, i zastępca - kto w takim razie przejmuje przywództwo w klanie? - miauknęła, zadając kolejne pytanie. Miała nadzieję, że córka Trawiastookiego nie będzie miała za złe kotce zadawanie tylu pytań. Terminatorka chciała po prostu wiedzieć jak najwięcej. Kiwnęła głową na pytanie mistrzyni.
- Gdzie się teraz znajdujemy? - zadała kolejne pytanie, obserwując widok dookoła.
i lookup ahead,nobody,nobodycan't stopme i'll show you.the.way.so follow my,follow my leadey .::e...y.....h...o...l...d.....u...p,.....h...o...l...d.....u...p::. can'tyou see i'm inmyZONE ?
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
Kukułka zawsze była otwarta na jakiekolwiek pytania więc można powiedzieć, że lekko się ucieszyła, że jej terminator też trochę myśli nad tym wszystkim. Uśmiechnęła się lekko do kotki po czym zaczęła odpowiadać na jej kilka pytań. - Pierwszy punkt kodeksu nakazuje chronić swój klan więc w razie niebezpieczeństwa wojownik jest zobowiązany powiadomić klan jeżeli jest na to czas. Niestety nie zawsze tego czasu mamy dużo i trzeba po prostu walczyć. - częściej jednak wojownik szybko zobaczy zagrożenie przed jakimkolwiek ruchem przeciwnika jednak kto wie co może się zdarzyć... - Jeżeli jest taka sytuacja to klan wybiera przywódce. Raczej jeszcze nie było takiej sytuacji u nas... - powiedziała lekko się zastanawiając. Jeszcze nie słyszała o takim przypadku więc pewnie tak jeszcze nie było. Gdy były w końcu na wzgórzu wojowniczka popatrzyła się dookoła. Było wszystko w miarę widoczne. - To miejsce nazywa się Koci Grzbiet. Często tutaj są trenowani terminatorzy w walce ale też jest tutaj dobry punkt widokowy. - powiedziała i tym razem Kukułka się zapytała. - Czy wiesz jakie mamy klany?
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline
Wysoka i dumna krótkowłosa, szaro-kremowo-biała kotka z wiecznie idealnie czystym futrem, o niezbyt masywnej posturze, intrygującej szarej łatce nad prawym okiem z heterochromią (prawe brązowe, lewe niebieskie). [kp]
Kiwnęła głową, słysząc odpowiedź wojowniczki. W środku już cieszyła się, że już pewnie wie więcej niż jej rodzeństwo. W końcu, na pewno nie przyszłoby im do głowy zadawać takie pytania, ha! Sucha Łapa uśmiechnęła się nie tyle co do mentorki, ale do siebie. Kto wie, może kiedyś sama zobaczy jak wojownik na czuwaniu z zakazem rozmowy będzie musiał ostrzec klan?
Dalej uważnie słuchała Kukułczego Puchu gdy ta odpowiadała na drugie z jej pytań. Klan wybiera przywódcę. Czyli tak, jak córka Barwnego Nieba podejrzewała. Skoro klan wybierał przywódcę, to on później wybierał zastępcę. Hah, jakie to wszystko proste! Szylkretową kotkę rozpierała satysfakcja i duma z samej siebie, gdyż wiedziała już tak dużo!!
Stanęły razem na wzgórzu, a Sucha Łapa karmiła swoje oczy pięknym widokiem. Był dla Suchej magiczny, ponieważ, no, widziała go pierwszy raz w życiu. Ciekawe, czy inne dzieci Leśnej Jagody już tutaj były na treningu, czy może szylkretka była pierwsza?
Koci Grzbiet. Jaka urocza nazwa. - pomyślała. Na wspomnienie o walce poczuła mrowienie w łapach. Nie mogła się doczekać, aż rozpocznie naukę walki ale póki co musiała skupić się na tym, czego uczyła się teraz.
- Mamy klan Rzeki, Gromu, Cienia i Wichru. - odpowiedziała mistrzyni i spojrzała na nią. - Tak właściwie, to dlaczego jesteśmy podzieleni na tyle klanów? Wszyscy jesteśmy tak samo kotami, czy nie łatwiej byłoby utworzyć jeden większy? - spytała, machając delikatnie ogonem.
i lookup ahead,nobody,nobodycan't stopme i'll show you.the.way.so follow my,follow my leadey .::e...y.....h...o...l...d.....u...p,.....h...o...l...d.....u...p::. can'tyou see i'm inmyZONE ?
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
Może byłoby łatwiej ale czy jest to możliwe? Od niepamiętnych czasów koty żyły w oddzielnych klanach. Różniących się od siebie stylem życia. Popatrzyła się na swoją terminatorkę po czym spokojnie odpowiedziała. - Może i tak ale wiesz... Na początku powstania klanów przywódcy pewnie nie mogli się pogodzić z niektórymi rzeczami... Nie pamiętam czemu tak jest bo mnie jeszcze tutaj nie było ale znając koty to pewnie się cały czas kłócili o drobne rzeczy. - możliwe, że też chodziło o stołek. Jednak co tam Kukułka może wiedzieć jak nikt jej nie opowiadał o tym co tam się działo i dlaczego są cztery klany a nie na przykład no nie wiem... Dziesięć?! - Odnośnie jednak klanów to prawda są cztery tutaj. Jednak jest jeszcze jeden klan. Nazywa się Klanem Gwiazdy i on jest tutaj najważniejszy. Gwiezdni czuwają nad nami i darzą nas dobrami natury. Dzięki nim są też klany a my możemy cieszyć się wolnością od ludzi. - zatrzymała się po czym spytała. - Wiesz co to są Pieszczochy i Samotnicy?
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline
Wysoka i dumna krótkowłosa, szaro-kremowo-biała kotka z wiecznie idealnie czystym futrem, o niezbyt masywnej posturze, intrygującej szarej łatce nad prawym okiem z heterochromią (prawe brązowe, lewe niebieskie). [kp]
Oblizała pyszczek i pokiwała głową. Ah tak, oczywiście. Koty kłócące się o drobiazgi, zamiast zwracać uwagę na swoją sytuację i jak mogliby ją poprawić. Według Suchej Łapy, łatwiej byłoby żyć w jednym Klanie i w zgodzie, aniżeli w kilku podzielonych, które z pewnością nie są do siebie pozytywnie nastawione. Gwiezdny Klan? To były te bajeczki o kotach żyjących w niebie, prawda? Dlaczego on niby był najważniejszy, skoro tych kotów nawet nie było widać i słyszała o nich jedynie z opowieści starszych?
- Czy ktoś zobaczył kiedyś kota z tego klanu? - miauknęła, zadając kolejne z pytań. - Skąd wiemy, że istnieją naprawdę i nie są jedynie bajkami, by postraszyć małe kocięta? - dodała, wpatrując się w Kukułczy Puch.
- Uhh, Samotnicy to... koty nienależące do żadnego klanu? Na przykład wygnane. - odpowiedziała i zanim udzieliła odpowiedzi na kolejne zagadnienie, spytała znów. - Za co można zostać wygnanym? Czy były już przypadki, że przywódca wygnał kota z naszego klanu?
- Pieszczochy są... podobne do samotników? Tylko żyją z tymi, no, dziwnymi istotami na dwóch łapach. - powiedziała, wciąż utrzymując wzrok na mistrzyni.
i lookup ahead,nobody,nobodycan't stopme i'll show you.the.way.so follow my,follow my leadey .::e...y.....h...o...l...d.....u...p,.....h...o...l...d.....u...p::. can'tyou see i'm inmyZONE ?
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki [*]
Partner: Bursztynowy Wschód (zawsze w sercu </3)
Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
Kukułka jest mieszanką swoich rodziców. Jest uparta i stawia na swoim kiedy uważa to za słuszne,lecz nie często to robi. Nie lubi walczyć gdy nie ma ku temu powodu. Woli się nie kłócic ale czasem może komuś zajść za skórę. Jest przyjazna i miła. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Nie lubi gdy ktoś ją kłamie.
Oczywiście, że istnieją. Nie ma takiej opcji by klan Gwiazdy był jakąś tam bajką dla dzieci. - Tak. Niekiedy Gwiezdni się nam objawiają. Ja nie miałam takiej okazji zobaczyć ale nasz medyk często ma sny z nimi. Są to takie sny prorocze albo informacyjne. Gwiezdni mówią mu co ma się niedługo coś ważnego wydarzyć lub co zmienić. Ostatnio zmienili jeden podpunkt kodeksu. O tym wszystkim zostaliśmy poinformowani. - powiedziała spokojnie, patrząc się na Suchą Łapę. Osobiście Kukułka wierzyła w klan Gwiazdy. Nigdy nawet nie zwątpiła w ich istnienie. - Po części masz rację. Samotnik to taki kot który polega wyłącznie na sobie. Nie jest w żadnym klanie i czasem się zdarza, że wkraczają na nasze tereny by coś upolować. Rzadko się to zdarza ale jednak. Pieszczoch natomiast są mniej groźne. Częściej niechcący wkraczają na nasze tereny i wystarczy im tylko pomóc znaleźć drogę do domu. Nie mówię, że samotnicy są gorsi ale częściej są bardziej uparci. - zabrała oddech by mogła dalej mówić. - Odnośnie tego co wcześniej... Tak. Były takie przypadki. Oczywiście kot nie może zostać wygrany za byle co. Na przykład... Łamie kodeks wojownika i zabił kogoś z klanu... - Trochę drastyczny przykład ale to też może się zdarzyć.
you're nothingshortof magical and
beautiful to mei'll neverhit thebigtime.............
.without you sotheycan k e e p their .......................» treasure and their t i e s to the machine « .........'cause I am the mother of Evangeline