Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Z przyjemnością zgarne na sesje uvu
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Dawniej jej wielkość można było porównać do wysokości jakiegoś zająca, ale z wiekiem zdołała osiągnąć chociaż tę średnią wielkość przeciętnego kota. Po swojej ucieczce z Klanu Rzeki sporo schudła, choć nadal jest dość krągła(choć w większej części to wina genów i budowy). Posiada srebrną sierść poprzecinaną czarnym cętkowaniem. Na pysku, klatce piersiowej i brzuchu można dostrzec białe znaczenia, które nie wiedzieć czemu zawsze są brudne i mają lekko żółtawy kolor. Ślepia mienią się w zielonych, oliwkowych odcieniach w jaśniejszych miejscach przechodzącą w żółć. Pysk jest wyjątkowo okrągły i pucołowaty, ogon średniej długości, a łapy stosunkowo krótkie. Szczyci się długimi, wprost ptasimi pazurami, które częściowo ułatwiają jej jakość ciosów.
Niewiele zmieniło się po jej ucieczce z Klanu Rzeki. Nadal jest oschła, zimna i szorstka, a także nadal ma skłonności do agresji i bicia nieważnych kłaków, którzy myślą, że będą sobie spokojnie chodzić po jej terytorium i łapać jej zwierzynę. Jednak zmieniło się jej samopoczucie względem innych kotów. Chodzi głównie o jej wcześniejszy lęk przed innymi. Teraz zdążyła przyzwyczaić się do obecności większej liczby współplemieńców, z którymi musi rywalizować o każdy kawałek jedzenia czy terytorium, które wiecznie należy patrolować, bo wszyscy czuwają tylko na jej nieuwagę. Nie jest już tak roztrzepana jak kiedyś i łatwiej przychodzi jej skupienie. O Gwiezdnyn Klanie zapomniała zupełnie, podobnie o Kodeksie Wojownika. Jak przewidywała, nie przydał jej się w późniejszym życiu. To oczywiście nie oznacza, że jest niemoralną kupą futra, o nie. Szanuje kocie zasady, jednak nie całkiem te Klanowe. Za Klanem Rzeki nie tęskni, nie hamuje się również, kiedy niechciany gość wejdzie na jej rewir, bez wahania przegryzie mu kark, jeśli będzie mieć okazję. Ha, srebrnej również zmieniło się lekko poczucie humoru, teraz potrafi używać żartów, choć niekoniecznie w dobrych sytuacjach. Dawniej tępy wyraz pyska przypomina teraz krzywy, głupi uśmiech, który tak często prezentuje swoim gościom
Grzmiąca Łapa[KG], Czermieniowa Łapa[KW], Tomasz [P]
Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
Spokojny; nieufny; paranoik; duża samoocena; realista; inteligentny; z dysocjacyjnym zaburzeniem osobowości; obserwator; poważny
Ale będą śliczne kotki, zapraszam na sesję z Wilkiem, jak tylko zwolnią mi się sloty :D
.................................♣ ............................................ Lights areflashing, colors are blurring ..............................................There are patterns in my mind ................................................Things are hidden to the world around me ..................♣BUT STILL THEY SAY I'M BLIND
................................................They wrap me up in a web of lies ◊ ................................................Meet the man who's locked inside .....................................................I'm too many people in too many places ..........................................................I've...a...split...personality .................................._______________________
Wietrzna Łapa jest bardzo wysokim i eleganckim kocurem o smukłym i masywnym pysku z lekko zakrzywionym mostkiem nosa, ale też szerokich barkach oraz karku. Jego ciało otula zawsze dobrze ułożone długie futro koloru rudo-dymnego. Rozjaśnia się na pysku, szyi i brzuchu, a dodatkowo na piersi i brzuchu ma białe znaczenie, przy czym na piersi jest małe i przez to mniej widoczne, ponieważ znajduje się nad dymnym rozjaśnieniu. Znaczenie znajduje się też na wszystkich łapach pod postacią czterech, bardzo krótkich skarpetek. Wyjątkiem są jedynie dwa środkowe palce u lewej tylnej łapy, a będąc przy palcach - Wietrzny ma ich aż sześć u lewej przedniej łapy, lecz nie przeszkadza mu to w funkcjonowaniu. Jego oczy już dawno się wybarwiły i przybrały kolor brązowopomarańczowy.
Wietrzna Łapa zawsze był zapatrzony w ojca i chciał być taki, jak on. Nadal marzy o tym, by zabłysnąć w oczach starszych kotów i uparcie do tego dąży, nawet jeśli jego rówieśnicy już dawno ukończyli swoje treningi, a on sam został gdzieś z tyłu, zupełnie zapomniany. Jest spokojny i opanowany, a przy tym zawsze uprzejmy, choć zdarza mu się wycedzić jakąś złośliwość, jeśli ta okaże się na miejscu. Gdy choroba zatrzymała go w lecznicy, przemyślał swoje postępowanie i kilka ważnych w życiu spraw, uznając, że nie jest pępkiem świata i to, że zniknie na jakiś czas z klanowego życia, nic nie zmieni. Chce, aby jego obecność i nieobecność były wyczuwalne, dlatego też chce pracować i żyć dla klanu, by umacniać nie tylko go, ale także siebie.
Mistrz: Pszczółka, Skra, Lefek, Mysz Płeć: Kotka Matka: Sójczy Śpiew [NPC] Ojciec: Deszczowy Dzień [NPC] Partner: przetwarzanie w toku
Jeszcze niedawno wydawało się, że wyrośnie na wysoką kocicę, ale tak naprawdę w tym momencie nie może walczyć o tytuł najwyższego Gromiaka. Jej futerko pozostało takie jak zawsze - miękkie i naprawdę długie, dlatego ledwo co widać pod nim zarysy mięśni. Nie dba o nie zbytnio, ale po dłuższym czasie nie wytrzyma jeśli w jednym miejscu jest coś brudnego lub posklejanego, co jest jeszcze częstsze przez jego długość i puszystość. Jest czarne niczym smoła, co mocno kontrastuje z białymi plamami na ciele. Jedna ciągnie się od różowego noska, aż po brzuch, a inne to białe skarpetki na łapkach. Posiada też poduszki równie różowe co nos, a przynajmniej takie powinny być gdyby nie to, że przez zwiedzanie są obtarte. W zielonych oczach Oblodzonej Łapy jak zawsze widać wesoły błysk. Jej dotychczas największą "szramą" jeśli chodzi o cechy fizyczne jest brak kawałka małżowiny w lewym uchu. Co prawda nie nadaje jej to wojowniczego wyglądu, ale to przecież jej pierwsza pamiątka z polowania!
Kotka wydoroślała, tak z pewnością można to ująć w jednym, krótkim zdaniu. Najzwyczajniej w świecie każdego w końcu dotyka tak zwane "stanie się dorosłym", a Oblodzoną Łapę dotknęło to po prostu w takim, a nie innym wieku. Ma teraz o wiele większe poczucie konsekwencji swoich czynów, a co za tym idzie nie jest już tą głupią kotką, która wpakowuje się w tarapaty na każdym kroku co kiedyś. Nadal jednak ma duże zapasy energii, przez co wszędzie jej pełno, co czasami niezbyt podoba się innym. Działa często bardzo impulsywnie - pierw robi, później myśli. Posiada tendencje do droczenia się z innymi, czasami nawet nieznajomymi, wysuwając różne interesujące wnioski i mówiąc czasami (o dziwo!) mądrze. Jednak jeśli przyjdzie co do czego to nadal nie ma zbyt poukładane w głowie, a niektóre informacje po prostu z niej wylatują. Jest niezwykle ambitna, podkładając sobie kłody pod nogi. Lubi robić zakłady, a czasami nawet niebezpieczne wyzwania, przez co bliżej jej do świeżo upieczonego terminatora, a niżeli już dorosłej kocicy.
-
O, właściwie to też chętnie wezmę was na sesję! Kiedyś... może...
no dobra, ale wytulę offtopowo, więc czekam na was
<center><table><tr><td></center></td><td>I feel it's gonnarainlike this for days xso let itraindown andwxaxsxheverything away
xxI hope thattomorrow the sun will shine xxxwith everytomorrowcomes anotherlxixfxe</td>
</tr></table></center>
Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
Kotka teraz już praktycznie w ogóle nie rozmawia z cudami natury. W końcu Śnieżna Zamieć ma teraz na głowie żłobek! Tak, tak ona zdecydowała się na zostanie matką. Z racji tego, iż kociaki są słodkie i śnieżnobiała ukocha każdego, nie sprawia jej to problemu a frajdę. Na jej mordce zawsze gości uśmiech. Jej głos zawsze jest spokojny i pełny miłości, zwłaszcza, jeśli jest skierowany do najmłodszych członków Klanu Gromu!
Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
Cóż, bardzo kocha swoje futro. I to, aż za bardzo. Cały czas je pielęgnuje i uważnie ogląda, czy nie wystaje żadne włos. Zazdrości stokrotkom ich pięknego i puszystego wyglądu. Każdy kwiatek jest idealny jak ona. Po wyprawie w poszukiwaniu nowego, pięknego kwiatuszka, nosi go do swojej ukochanej matki. Bardzo kocha swoją rodzinę, i nie zamieniła by jaj na jakąś inną. Lecz również bo chorobie i całych księżycach spędzonych w lecznicy przez zielony kaszel wynormalniała, stała się trochę bardziej skryta dla nieznanych. Przestała też być zbyt egoistyczna na temat swoje wyglądu. Nigdy nie obrazi i nie powie złego słowa na rodzinę, i zawsze stanie w jej obronie.
Kos (S), Poeta (KR) | Mrok, Spalająca Gwiazda (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Kolorem mam, chęć na pisanie Cierpką mam, jak by ktoś chciał sesję, zapraszam na wiadomość!
Mistrz: Zamarznięta Sadzawka Płeć: kotka Matka: Sucha Gałązka Ojciec: Kwaśny Pysk Partner: Nie ma
Wronia Łapa odrosła trochę od ziemi. Nie jest już nieproporcjonalną czarną kulą. Jej łapy wydłużyły się nieco, a oczy zwęziły, przybierając krztałt migdałów. Są teraz błękitne i często zieją chłodem. Kocięcy tłuszczyk jeszcze się błąka na jej ciele, najwięcej w okolicy ud sprawiając, że jest szerszą w tym miejscu. Nie jest z tego zadowolona. Biała łata na szyi, jak i skarpetki (również białe) przykrywające jej palce i stopy, nie zmieniły się. Jej czarne, krótkie futerko nadal lśni i jest zadbane.
Chłodna, pyskata, sarkastyczna, egoistyczna oraz leniwa, ale potrafi być miła i troskliwa.
Obłoczna Łapa (oddana do adopcji)
Jak mi się sloty sesję zwolnią to z chęcią przygarnę.
InanocturnalstateO Fmind ChildrenofTHEnight Butit'stheonlyW A Yoflife
ThisblackH O L Eispullingmeinside Ofthisblackheart!TheblackSOUL! UnderneaththisBLACK,B L A C Ksky
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Kłusująca Klacz [KW], Krecik [KW]
Chętnie się komuś oddam na sesję, mam jeszcze 3 wolne miejsca :>
Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
Ze wszystkich sił stara się zaistnieć w oczach wymagającego ojca, nie chce zawieść jego zaufania, ani sprawić, że będzie się jej wstydził. Po długim czasie spędzonym z ojcem zaczęła od siebie sporo wymagać i oczekuje tego również od rodzeństwa. Kwiatuszek nie ma czasu na głupie zabawy - ona jest poważnym kotem - a jeśli już zaplątała się w jakąś zabawę, starała się wyciągnąć z niej coś pożytecznego, coś co przyniesie jej potrzebną wiedzę i umiejętności. Jak na tak młody wiek jest bardzo ambitna i pewna swoich racji, a jej ogromna pewność siebie tylko to pogłębia.
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Klepie miejsce, i prawdopodobnie mam zgodę na multi :3
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Mistrz: brak Płeć: Kotka Matka: Cichy Strumyk Ojciec: Wężowy Język
Makówka jest to kotka cechująca się średniej wielkości łapami oraz długim, grubym ogonem. Jej pysk jest krótki, drobny, a na nim mieści się para okrągłych, jeszcze szaroniebieskich oczu, które w przyszłości wybarwią się na kolor złoty. Pomiędzy nimi znajduje się nos koloru futra, do którego są osadzone niewielkie, białe wąsy. Na jej głowie można dostrzec parę uszu średniej wielkości. Jej ciało pokrywa krótka i gęsta sierść o kolorze ognisto rudym, na której widnieją klasyczne, ciemnorude pręgi.
Makówka jest to kotka optymistycznie nastawiona do życia. Cechuje ją nadmierna towarzyskość, nie jest dla niej problemem odnalezienie się w dużym gronie oraz nawiązanie znajomości. Łatwo otwiera się na innych, jest aż nadmiernie gadatliwa. Nigdy nie zobaczysz jej w bezczynności; nawet podczas snu potrafi wykonywać ruchy, nawet takie jak prawie niezauważalne machanie ogonem. Bardzo lubi bawić się ze swoim rodzeństwem, potrafi być aż nachalna wobec nich. Łatwo ją zasmucić, i chociaż próbuje ukryć swoje uczucia, można je z niej wyczytać jak z otwartej książki. Gdy kotce dopisuje humor, potrafi cały czas się śmiać oraz mówić różne rzeczy, głównie bez sensu, przy czym skakać oraz turlać się. Nie umie wyczuć, kiedy przestać w swoich czynach; kiedy one mogą kogoś irytować lub robić przykrość, nawet jeżeli nie jest to jej intencja.
Hej, jestem nowa na artemidzie i chciałabym zagrać w tym oto miocie. Zaklepuję jedno miejsce.
Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
Mistrz: Ostatecznie okazał się zbędny Płeć: Kotka Matka: Smoczyca | Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Stary pjijany | Wężowy Język [NPC] Partner: Samowystarczalnosc
Mistrz: Ostatecznie okazał się zbędny Płeć: Kotka Matka: Smoczyca | Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Stary pjijany | Wężowy Język [NPC] Partner: Samowystarczalnosc
Dzierzba do kot o nie przeciętnie długich nogach, na których budują się nie wielkie mięśnie. Porusza się elegancko i z gracją jak przystało wielkiej damie. Jej oczy są jadowito zielone, o głębokiej tonacji koloru. Jej pysk jest wąski i wydłużony, uszy duże, większe niż u pospolitych kotów. Jej sierść jest krótka, miękka i przylega sztywno do ciała, a pokrywa ją barwa czekoladowa. W okolicach pyska i szyji da się dostrzec białe znaczenia, podobnie na łapach. Na pysku najczęściej maluje się obojętność, złośliwość, rzadko kiedy jest to szczery uśmiech. Uszy zawsze postawione są na stroc, niezależnie od chumoru, trzeba w końcu okazywać swoje walory.
Odwazony Len | Odważna, buntownicza, narcystyczna- tymi przymiotnikami najprościej ją obisać. Ma ona wygórowane mniemanie o sobie, nie boi się wyzwań, nawet jeśli nie ma szans. Nie jest na pewno fanem kodeksów i chodzenia tylko wyznaczoną, "dobrą" ścieżką. Kocha dyskusje, zawsze stara się mieć jakąś znakomitą ripostę w rękawie. Jest raczej nie spokojna, nie myśli o konsekwencjach swoich czynów. Jest pyskata, wyraża się bez szacunku, chyba że Czmiel patrzy. Mimo wszystko jest lojalna klanowi tyle ile może i stara się nie łamać szlachetnego kodu. Przynajmniej nie za często.
Pustułczy Wrzask z Rzeki, Źródlana Łapa z Cienia, Modliszka z Wichru
Niezwykle wysoka, szczupła szylkretowa krótkowłosa, tygrysiopręgowana kotka z białym brzuchem i skarpetkami oraz o bursztynowych ślepiach. (Dokładny opis w KP)
Miła i ciepła, ale stara się trzymać innych na bezpieczny dystans. Nie zostawi nikogo w potrzebie, ale też szybko ulotni się zaraz po ofiarowaniu pomocy. (Więcej w KP)
This ismyFIGHT song Take back my L I F E song »P r o v e I'm alrightSONG« My power's turned ON Starting RIGHT now I'll be STRONG I'll play my FIGHT song And I d o n' t reallyCARE if nobody else BELIEVES 'CauseI've still GOT a lot of F I G H T left in me