Logo Artemidy
Trening Bratkowej Łapy
#31
[ Głóg 50% / Pąk 100% ]

Nie zamierzał zrobić jej krzywdy, przynajmniej nie takiej, która zmusiłaby ją do siedzenia w lecznicy. Chwytał zębami, bo to był dobry sposób na zmotywowanie terminatorów. Jak mocno ugryzę? Czy poleje się krew? Kto wie. Nie widział przeszkód w tym, by prócz miziania się po sierści wynieść z treningu walki także siniaki, zadrapania i poobijane kości. Nic lepiej nie uświadamiało tego, że wypadałoby się wziąć do roboty niż skopanie tyłka - bo drapieżnik zrobi to bez cackania się.
Miała chwilę na ucieczkę i udało jej się - nim kłapnął zębami, Pąk przeturlała się na bok i zdołała się podnieść. Głóg poruszył ogonem, którego końcówka szurała po poszarzałej trawie; pochylił głowę, ugiął nieznacznie łapy i położył po sobie uszy. Obszedł córkę po łuku, nie spuszczając z niej oka - nie atakował jednak, a czekał na jej reakcję. Gdy zdecyduje się na atak, zamierzał odskoczyć w tył, jednocześnie ciskając w kierunku jej mordki garść suchej ziemi i źdźbeł trawy, które zbierał pod łapą z nieznacznie wysuniętymi pazurami.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#32
Cóż, Bratek na pewno brała teraz tą walkę bardziej na poważnie, gdy Głóg posunął się do używania zębów. Sama nie zamierzała tego robić, jeszcze, bo nie za bardzo wiedziała, na co może sobie pozwolić. I tak wyszłoby jej raczej niezdarnie, biorąc pod uwagę jej nikłe umiejętności. Na pewno motywowało to terminatorów, a Pąk zdążyła zauważyć, że Głóg nie jest tak typowy, jak inne koty i ma swoje sposoby - a ona, chcąc nie chcąc, musi się dostosować.
O, udało się. Przeturlała się i wstała, od razu napinając mięśnie, jakby Głóg zaraz znów miał coś zrobić. Śledziła wzrokiem za czarno-białym; na razie nic nie robił, tylko stał, najwyraźniej czekając na jej reakcję. Albo była to cisza przed burzą. W końcu zdecydowała się zaatakować - susem skoczyła w jego stronę, po czym podniosła łapę, planując z całej siły (która jakaś wielka nie była) walnąć ojcu w policzek.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#33
[ oślepienie: 5 - nieudane
Głóg 50% / Pąk 100% ]

Sypnął pyłem w jej stronę, jednak źle wymierzył czas i pył opadł, nim mordka Bratka znalazła się w jego zasięgu. Przez to nie doskoczył tak szybko, jak tego chciał i szara kotka miała okazję, by uderzyć go w bok pyska, a nie policzek, jak pierwotnie założyła. Cios nie był szczególnie silny, coś był odczuwalny - może i nie zostawi pokaźnego siniaka, ale był dobrą zapowiedzią przyszłych sukcesów.
Korzystając z tego, że była tuż obok, zaszarżował za nią - pochylił głowę i runął naprzód, chcąc uderzyć głową w jej pierś i pozbawić ja tchu na kilka chwil.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#34
Kocur odskoczył trochę, ale nadal walnęła go w bok pyska. Nie tak, jak chciała, ale zawsze coś. Na szczęście nie dostała ziemią w pysk, bo wojownik za wcześnie ją wyrzucił. Nim zdążyła dobrze pomyśleć, czarno-biały wojownik już chciał uderzyć ją w pierś. Nie mając czasu do namysłu, schyliła się szybko i chciała ugryźć Głoga w nogę. Na początku nie chciała tego robić, ale walka zmuszała ją do szybkiego i impulsywnego myślenia. W całym tym chaosie nie miała czasu na swoje spokojne obmyślania, dlatego nie lubiła walczyć. Myśleć umiała, tylko nie tak prędko i nagle, gdy jeszcze nie skończyła jednego ruchu, a tu zaraz musi zareagować na kolejny. Jej pierwszą myślą było więc użycie zębów, czegokolwiek, tak naprawdę.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#35
[ Głóg 100% / Pąk 100% ]

Udało mu się uderzyć ją dość mocno w pierś, ale ona także złapała go za łapę i wbiła w nią zęby. Syknął cicho, prostując się gwałtownie i szarpnął łapą, by wyrwać ją z mordki Bratkowej Łapy. Jej zęby zarysowały skórę i pozostawiły po sobie mały ślad, ale to nie było problemem.
- Koniec. Musisz szybciej reagować. Ale atakujesz p'ecyzyjnie i technicznie pop'awnie, więc tyle dob'ego - podsumował to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu uderzeń serca. Walka nie była długa, ale pokazała mu, na jakim poziomie są umiejętności córki i na czym powinien się skupić; sam, pomimo flegmatyczności i teatralnej wręcz ospałości, reagował szybko i potrafił wysuwać błyskawiczne ciosy, nawet jeżeli nie były szczególnie silne. Bratkowa Łapa też powinna prędzej czy później nauczyć się, w jaki sposób to robić. Dał jej kilka chwil na to, by złapała oddech, po czym kiwnął na nią głową, dając jej znak, że idą dalej wzdłuż granicy z wichrem.
- Chciałem sypnąć ci pyłem w oczy. To dob'y sposób na chwilowe zdezo'ientowanie przeciwnika i zyskanie przewagi - powiedział, zerkając kątem oka na córkę. - Masz jakieś pytania?
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#36
Głowa ojca uderzyła w jej pierś, przez co wydała z siebie "oh", czując nieprzyjemne uczucie w płucach. Przez chwilę nie mogła wziąć oddechu, ale przynajmniej udało jej się ugryźć czarno-białą łapę. Odsunęła się i wzięła głęboki wdech, ciesząc się, że walka się już skończyła. Musi szybciej reagować...tak, zdecydowanie. Strasznie rozleniwiła się przez ten czas, praktycznie zapominając, że w klanie nie tylko chodzi się na spacerki i leży, a również walczy czy poluje. No cóż, ale kiedyś to wyćwiczy. Skinęła głową na jego słowa, by potem zrobić na ponownie na informację o sypaniu pyłem. Nie mając pytań, rzuciła szybkim "nie". Doszli do końca granicy z Wichrem, po czym Bratek i Głóg rozeszli się, umawiając się na kolejny dzień treningu.

***

Wstała dosyć wcześnie; przeciągnęła się, wstała, wyszła w stronę stosu zwierzyny. Wzięła z niego chudą wiewiórkę, po czym ruszyła na jakąś skałkę, by zjeść ją sobie w spokoju. Gdy skończyła, oblizała wargi, wyczyściła sobie futerko i po sprawdzeniu, że wszystko co miała zrobić jest zrobione - ruszyła na miejsce, w którym umówiła się z Głogiem - Trawiasta Dolina. Cieszyła się, że nie będzie musiała przechodzić przez rzekę, chociaż większość terenów Rzeki i tak była mokra. Dolinkę jednak, jak nazwa wskazywała, pokrywała trawa, więc oprócz tego, że były na niej resztki rosy czy deszczu, nie była tak okropnie wilgotna i brudząca jak reszta.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#37
Sam był już w okolicy; nim Bratek pojawiła się w okolicy, zdołał złapać jakąś małą ryjówkę, która teraz leżała u jego łap. Widząc, że córka zbliża się w jego stronę, uniósł głowę i zastrzygł uchem. Odczekał, aż ta zbliży się do niego na odpowiednią odległość.
- Zakładam, że nie p'óbowałaś sama polować - powiedział w formie powitania, przymykając na moment powieki. - Więc na początek powiesz mi, co wiesz. Cokolwiek - zrobił krótką pauzę. - Możesz zacytować kodeks, żeby nie było, że nie wiesz nic - dodał, siadając. Czarny ogon owinął się leniwie wokół jego łap. Teren był dość dobry, jeżeli chodziło o naukę podstaw polowania, jednak zawsze mogli nieco utrudnić jej zadanie. Im cięższy i bardziej wymagający był start, tym lepiej, bo uczył myślenia i radzenia sobie w każdej sytuacji.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#38
Cóż...nie wiedziała za wiele. A tak właściwie to nic, co mogłoby być rzeczywiście przydatne. Na chwilę zamilkła więc, próbując sobie cokolwiek przypomnieć, domyślić, jednak tylko jedna rzecz przyszła jej do głowy.
— E, zgaduję, że trzeba być cicho i zaatakować zwierzę? Nie wiem. A co do kodeksu, to...Nie poluj na terenie innego klanu? — nigdy nie próbowała walczyć ani polować, żyjąc sobie leniwie jak księżniczka. Jakieś podstawy walki powiedziała jej kiedyś Wysoka Fala i wiedziała mniej-więcej, gdzie powinno się uderzać, tym bardziej że przypomniał jej to Głogowy Cień. Polowanie zostawało jednak kompletnie nietknięte, a kotka zwykle żyła na tym, co upolowali inni. Czasami widywała zwierzynę, gdy sobie spacerowała, ale wiedziała, że nie umie jej upolować i nawet nie próbowała. Możliwość zapewnienia sobie samemu obiadu była całkiem kusząca, także była nawet zainteresowana dzisiejszym tematem treningu.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#39
Mrugnął powoli powiekami. Miał wrażenie, że nawet się nie starała.
- Do tego zwierzyna zabijana tylko po to, żeby ją zjeść, te'minatorzy nie mogą jeść bez pozwolenia jeżeli nie polowali, a sta'szyzna i kocięta je przed te'minato'ami - wyliczył punkty, które były w ten czy inny sposób związane z polowaniem, tak dla formalności. Skoro tę część mieli już za sobą, mogli iść dalej. - Pozycja łowiecka to ugięte łapy, głowa i ogon nisko, cichy oddech i k'ok, i po'uszanie się pod wiat'. Mysz cię wyczuje, k'ólik usłyszy, ptak zobaczy - musisz odpowiednio dostosować technikę. Ugięcie tylnych łap wycisza k'ok, do ptaków można podchodzić po łuku albo uk'ywając się za czymś. Jak coś upolujesz i chcesz szukać dalej - zakopujesz. Pytania? - wyrecytował dość monotonnym tonem. Teoria nie była tak ciekawa jak faktyczne polowanie. - Jak nie to zaczynaj.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#40
Rzeczywiście się nie starała. Jakoś za specjalnie jej nie zależało na tym, by wszystko pięknie i bezbłędnie powiedzieć, bo przecież miała prawo nie wiedzieć; z resztą, kodeks już trochę wypadł jej z głowy. Wcześniej było to takim zakuj zdaj zapomnij, a pamiętała tylko te podstawowe i najważniejsze zasady, którymi głównie klanowe kotki się posługiwały.
Pokiwała głową, próbując wyobrazić sobie łowiecką pozycję. Nie miała pytań, toteż po chwili odeszła kilka kroków. Przybrała pozycję, o której mówił jej Głóg; ugięła łapy, zniżyła ogon i głowę, wyciszyła oddech. Zaczęła skradać się po okolicy, węsząc, nasłuchując i obserwując w poszukiwaniu jedzenia.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#41
Nie miała pytań, więc zakopał swoją małą ryjówkę w płytkim dołku, który pobieżnie wykopał, a po przydeptaniu ziemi wyprostował się, wyciągając szyję, aby móc z pewnej odległości obserwować to, jak radzi sobie Pąk.
A miała szczęście, bo usłyszała ciche tuptanie jakiegoś zwierzęcia, być może gryzonia. Najbardziej podstawowe zwierzątko. Po jakimś czasie dostrzegła też, że coś porusza się w kępce trawy kilka kroków dalej i, być może, miało to być jej pierwszą upolowaną zwierzyną.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#42
Nie minęło długo, a usłyszała ciche kroczki zwierzątka. Nie wiedziała jeszcze, jakiego, ale po ich głośności zgadywała, że nic wielkiego. Trawa zaszurała tu i tam, kilka kroczków przed nią. Próbując więc być cicho, zaczęła się skradać i przeniosła ciężar na tylne łapy. Nie miała co prawda pewności, co znajduje się w trawie, ale to chyba było...najrozsądniejsze, co mogła zrobić. Zbliżyła się, ale przed kłosy trawy widziała tylko jakieś mało widoczne kawałki futra, toteż nie mogła stwierdzić, na co właśnie się napotkała. Stwierdzając, że dalsze skradanie się nie za bardzo jej się przyda, napięła mięśnie i skoczyła w stronę kępka trawy z pazurami licząc na to, że trafi w nieznaną jej zwierzynę.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#43
Z całą pewnością by trafiła gdyby nie to, że żyjątko przebywające w kępce trawy... zauważyło ją jako pierwsza i zareagowała błyskawicznie, ratując tym samym swoje życie - przynajmniej na następne kilka uderzeń serca. Mała badylarka prysnęła spod pazurów Bratkowej Łapy jak śliski ślimak i natychmiast zaczęła uciekać zygzakiem przed siebie, w stronę swojej najbliższej kryjówki. Skradanie się nie powiodło, ale może miała jeszcze szansę na dogonienie gryzonia, o ile zareaguje wystarczająco szybko.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#44
Hop! Niby poczuła coś co pod swoimi łapkami, ale szybko wymsknęło się z jej uścisku jak śliska od wody ryby. Cholerka! Machnęła ogonem i zaczęła biec za badylarką, jak to zauważyła, po drodze szukając jej kształtu w ogóle wzrokiem. Byleby nie wróciła do jakiejś dziury. Rzecz w tym, że Bratkowa nie była bardzo szybka - jej szanse na dogonienie jej nie były jakieś wielkie. Ale przynajmniej próbuje.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#45
Tym razem jednak się nie udało - badylarka skręciła gwałtownie i zniknęła zupełnie z pola widzenia terminatorki, kryjąc się nie wiadomo gdzie. Pierwsza porażka zawsze była gorzka, jednak każda czegoś uczyła, jeżeli tylko chciało się tę naukę przyjąć. Głóg, póki co, jedynie obserwował - nie zamierzał ingerować w to, co się działo i liczył na to, że córka sama domyśli się, jaki popełniła błąd.
Będzie miała okazję, by dość szybko się zrehabilitować. Dostrzegła kątem oka raczej niewielkiego, brązowego ptaka, który wyleciał zza ściany drzew, jaką tworzyły Szare Brzozy, i wylądował na długość drzewa od niej, na jakimś długim, suchym badylu, który pewnie miał aspiracje do bycia małym drzewkiem.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości