Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
Czas na kolejny trening! Wraz z przekazanymi informacjami, które przekazałam na ceremonii swojej terminatorce, udałam się w porę górowania słońca przed wyjście z obozu, gdzie wygodnie się rozsiadłam, okręcając ogon wokół swoich łap. Dumnie się wyprężyłam, podniosłam wysoko brodę, a w lśniących oczach błyszczało podekscytowanie. Oczywiście przed wyjściem idealnie się wyczyściłam, tak jak zwykle, dzięki czemu promienie słoneczne oświetlały moje nieskazitelne, białe futerko. Chciałam przekazać swojej uczennicy, że jestem naprawdę schludną i porządną kotką, dlatego chciałabym, aby także próbowała się dobrze czyścić. Nie chciałam mówić, że ona nie jest ładną kotką, na pewno nie, ale dla mnie czystość jest... bardzo unikatowa wśród kotów. Nie czyściły się tak, jakbym chciała, więc czasem mogły mnie pobrudzić, a przecież nie chciałabym znowu się czyścić. Zastanawiałam się też, jaka może być. Czy będzie ambitna? Co z walką, czy boi się jej? Czy zna się na klanie, kodeksie i profesjach? Zobaczymy. Teraz wystarczy na nią tutaj poczekać.
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Szłam w podskokach na mój pierwszy trening. Ciekawe jaka jest moja mistrzyni wczoraj wydała się być spoczko kocicą, ale to się jeszcze okaże. Przed wyjście z mojego legowiska oczywiście się umyłam lecz była to przeciętna toaleta. Już z daleka dostrzegłam biały kształt czekający na mnie. Przyśpieszyłem kroku i stanęłam tuż przed kotką wręcz na baczność.
- To ty jesteś Zaśnieżona Ścieżka, prawda? Część! - miauknęłam radośnie tym samym posyłając mistrzynii przyjazny i ciekawy nowych rzeczy uśmiech. Wygląda tak ładnie ciekawe czy charakter też taki ładny jak skorupka zewnętrzna.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
Pojawiła się. Uśmiechnęłam się do niej promiennie, ilustrując ją wzrokiem - wyczyściła się, co było zdecydowanie na plus, ale widoczniej tylko przeciętnie, jednak tę uwagę postanowiłam zachować dla siebie, bo nie przystoi wytykać komuś błędów na temat wyglądu. Szczególnie, że to nasze pierwsze spotkanie, a kotka wcale mnie nie zna, więc muszę pokazać się z jak najlepszej strony, bo w najgorszym przypadku straciłabym terminatorkę i reputacje w klanie, na której mi tak przecież bardzo zależy. Nie spóźniła się, co bardzo mnie cieszyło, nie chciałabym na nią czekać, a od razu przejść do przekazywania jej wiedzy. Wyglądała też na bardzo podekscytowaną, więc trening powinien pójść gładko. Wstałam, obejrzałam swoje łapy i upewniając się, że są czyste, wreszcie zwróciłam się do kotki.
- Mmm. Wyjdźmy z obozu, pójdziemy do Wyjących Wzgórz - wymruczałam miękko, wyprężyłam się dumnie i ruszyłam w stronę wyznaczonego miejsca, zerkając za siebie, aby upewnić się, że ruda kotka idzie za mną. Miałam nadzieję, że nie była tchórzem czy jakąś niezwykle niesforną kotką, o którą trzeba będzie dbać jak o jajko, które wszędzie może się rozbić. Błysk w moich oczach wskazywał, że miałam naprawdę dobry humor tego dnia. Szłam eleganckim krokiem, stawiając uważnie łapy. Szłam przez chwilę, nie odzywając się, aby przejść od razu do zadawania pytań. - Dobrze, powiedz mi, co wiesz na temat klanu, hierarchii w klanie? Potrafisz nazwać koty, które u nas pełnią ważniejsze funkcje?
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Ooo... Wychodzimy z obozu? Tak od razu? To świetnie! Pokiwałam głową na słowa mistrzyni, a moje kąciki ust jeszcze szerzej się rozsunęły na boki. Ruszyłam radośnie za Zaśnieżoną z wysoko uniesioną kitą. Zmieniła mi się jednak minka na zaciekawioną, gdy kocica zapytała czy znam jakieś rangi i funkcje tych stopni. Nie mam bladego pojęcia co miała na myśli. Ja nawet nie wiem co to ranga.
- To może najpierw co to jest hierarchia i gdzieś obiło mi się o uszka słowo "ranga" Co to? - miauknęłam pytająco wyrównując krok z mistrzynią. Brzmi ciekawie, ale co to? Nie mam rudego pojęcia. Chyba zaraz powinnam się dowiedzieć. Co nie?
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
- Ty jesteś terminatorką, ja wojowniczką. To są rangi. Każdy kot w klanie robi coś konkretnego i ma swoją tak jakby nazwę. Hierarchia szereguje stanowiska od najniższych do najwyższych. Najniżsi u nas to kociaki, ponieważ nie robią kompletnie nic, są za słabe, za małe i ich móżdżki jeszcze zbyt dobrze się nie ukształtowały, aby podejmować decyzje samodzielnie. A najwyższy to przywódca. Teraz potrafisz mi powiedzieć, jakie mamy rangi w klanie? - zapytałam, spoglądając na nią. Cóż, nie zdarzyło mi się jeszcze tłumaczyć komuś na czym polegają rangi w klanie, ale najwyraźniej kotka nigdy się tym zbytnio nie interesowała albo słyszała o tym, ale pod inną nazwą. Tak czy siak jako dobra mentorka, na spokojnie jej wszystko wytłumaczyłam i miałam nadzieję, że wreszcie dowiem się, co dokładnie wie ruda terminatorka. Szłam spokojnie, nie chciałam się spieszyć, chciałam jej dać czas na namyślenie. Nie chciałam słuchać głupich odpowiedzi, dlatego może sobie wszystko poukładać. Na pytania także byłam otwarta.
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Słuchałam słów Zaśnieżonej i co jakiś czas przytakiwałam. Więc to są rangi. Nawet fajnie.
Usłyszałam na koniec jeszcze prośbę mistrzyni i jeszcze przed powiedzeniem jakichkolwiek słów namyśliłam się chwilę. Kociak, terminator wojownik przywódca. Uuu... a co z medyczką i kotkami które wychowują jeszcze swoje kocięta, no ten no... karmicielkami?
- Czyli jeśli dobrze wyciągnęłam z twoich słów najpierw jest kociak później terminator potem wojownik i jeszcze w niektórych przypadkach przywódca. Dobrze? - mruknęłam szybko analizując jeszcze czy nic prócz medyka oraz karmicielek nie pominęłam. - A co z medyczką i karmicielkami? - poleciało w świat kolejne moje pytanie. Cóż... chcę wiedzieć wszystko!
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
Westchnęłam. Nie takiej wiedzy potrzebowałam od swojej terminatorki, ale teraz postaram jej się wszystko wytłumaczyć, skoro udowodniła mi, że nie potrafi kompletnie nic. Prowadziłam ją przez pewien czas bez odpowiedzi, chcąc dojść do Wyjących Wzgórz. Gdy zauważyłam lokację przed oczami, zatrzymałam się, usiadłam na ziemi, owinęłam swój ogon wokół łap, uniosłam wysoko głowę i kazałam swojej terminatorce usiąść przede mną, aby wszystko dobrze usłyszała. Ta wiedza jest jej bardzo potrzebna, a skoro chce zostać wojowniczką, musi takie rzeczy wiedzieć. To niezbędne. Popatrzyłam się wprost w jej oczy.
- Posłuchaj mnie uważnie, przekażę ci wszystko na temat rang i co dany kot robi, a dopiero później zadasz mi pytania na ten temat, gdybyś czegoś nie zrozumiała, dobrze? - spytałam, czekając na jej odpowiedź. Dałam jej znać, że ma to zapamiętać, nie mówię tego przecież do wiatru, a produkuję się dla niej, aby to ona później edukowała kolejne koty. Gdyby ktoś to zaniedbał, na pewno szybko by się to posypało. A jeśli ruda terminatorka chce uzyskać moją sympatię, powinna wykazywać chęć do nauki, dlatego też musi sama się o czymś dowiadywać i pokazywać mi, że jej zależy. Wtedy pójdę do przywódczyni. Lecz jeszcze daleka droga przed nami. - W klanie mamy dziewięć rang. Kolejno - kociak, terminator, terminator medyka, medyk, wojownik, zastępca, przywódca, matka i starsi. I teraz tak - kociaki jak wiadomo nie robią nic. Rodzą się, aby później stać się terminatorami. Tak naprawdę ciągle się bawią, każdy kot w klanie powinien o nie dbać. W wieku czterech księżyców mogą odbyć nauki, a w wieku sześciu księżyców mogą zostać mianowane na terminatorów. Terminator to kot, który odbywa szkolenie na wojownika. I poprzez niektóre obowiązki jak przynoszenie mchu, jedzenie przed starszymi, karmicielkami i kociakami uczy się życia. Jeśli będziesz miała dwanaście księżyców, będziesz mogła zostać wojowniczką, jeśli oczywiście uznam, że jesteś gotowa, aby nią zostać. Terminator medyka to kot, który uczy się na medyka. Słyszałam, że odbywa też normalne szkolenie wraz z tym medycznym, ale mnie to nie interesuje, tak szczerze, bo robią to tylko formalnie, bowiem kot, który uczy się na medyka, jest cóż, gorszy od innych terminatorów, ale pomińmy to, za bardzo odbiegłam od tematu. Medyk to kot, który leczy koty, opatruje ich rany, ogólnie taki kotek, co sobie siedzi wśród ziółek. I otrzymuje znaki od Gwiezdnego Klanu i je rozszyfruje. U nas medyczką jest Lśniąca Sadzawka.
Ciężko tłumaczyło mi się jej czym dokładnie zajmuje się medyk, bowiem ich strasznie nie lubiłam, szczególnie tej naszej medyczki, ale przecież nie mogłam tak na lewo i prawo wypluwać moich niezadowoleń wobec medyków. Ruda przyszła się czegoś tutaj nauczyć, a gdy stanie się mi bliższa, na pewno ją nauczę, że nie powinna zbliżać się do Lśnienie, a medycy to tylko te gorsze, które nic nie potrafią, dlatego skazują się na taki nędzny los. Machnęłam ogonem, odchrząkując i prowadząc swój monolog dalej.
- Wojownik. Kot, na którym opiera się cały klan. Dba o bezpieczeństwo całego klanu, poluje, chodzi na patrole, trenuje terminatorów. I najważniejsze - prawdziwy wojownik przestrzega Kodeksu Wojownika i wbij sobie to do głowy, dobrze? Zastępca jest kotem wybranym przez przywódcę. Pomaga mu w dokonywaniu decyzji, wyznacza patrole, ogólnie jest taką prawą łapą przywódcy. Taki zupełnie wyższy od wojownika rangą, ale oczywiście musi robić wszystko to, co wojownik. I trenować terminatorów także! Mój mentor był zastępcą - nazywa się Sokoli Cień - Widzisz, młoda? Uczy cię sama uczennica zastępcy, więc czuj się cudownie z tym faktem, bowiem mogłaś trafić pod skrzydła Gęsiej Łapy, gdyby ta została mianowana na wojowniczkę. A wtedy miałabyś tak nudny trening, że wolałabym uciec z klanu niż spędzać czas z tak okropną złotą kitą, ale to tak między nami kompletnie. Zatrzymałam się, chcąc dać czas mojej terminatorce, bo jeszcze wiele informacji było przed nami. - Przywódca. Najważniejszy kot w klanie. Otrzymawszy dziewięć żyć od Gwiezdnego Klanu prowadzi klan tak, aby był silny, stabilny i bezpieczny. Nasza przywódczyni nazywa się Malinowa Gwiazda. Każdy przywódca otrzymuje człon "gwiazda", aby udokumentować jego potęgę. Ceremonie to jego działka. Przywódca reprezentuje nasz klan przy innych klanach. Zostały nam jeszcze matki oraz starsi. Matki to kotki, które albo zostały kotkami, które chcą spędzać czas przy kociakach, nie interesując się życiem wojownika albo kotki, które były wojowniczkami, ale w trakcie ciąży oraz wychowania kociąt zmieniają rangę, później wracając do poprzedniej. I chyba nie muszę ci tłumaczyć, jakie mają zadania? Dobrze, starsi. Koty zbyt stare albo zbyt słabe, aby być wojownikami, ale trzeba ich szanować, bowiem to oni kiedyś ratowali nasz klan. Jeśli chcesz, możesz do nich pójść i posłuchać ich historii. Na pewno ci się spodobają!
I koniec. Wymownie popatrzyłam się na swoją terminatorkę, czekając na jakieś pytania.
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Usiadłam przed mistrzynią i słuchałam uważnie z opuszczoną szczęką.
- Łoo... Ale ty dużo wiesz. - miauknęłam gdy już wszystko pojęłam i zrozumiałam. - Jasne jest to wszystko jak słońce. - mruknęłam prostując się dumnie. Fajnie się jej słucha. Co do miejsca w którym się zatrzymaliśmy to jest ono całkiem ładne. Sokoli Cień? Nie znam, ale skoro jest zastępcą to muszę go poznać.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
- Każdy wojownik tyle wie - odpowiedziałam, spoglądając na rudą terminatorkę z przymrużonymi oczami, nie odrywając nawet na moment od niej wzroku. Nie rozumiałam czym dokładnie się tak zachwycała, bowiem tyle samo powiedziałby jej inny wojownik. Nie byłam wcale wyjątkowa w tym temacie, bo na pewno starsi mogliby powiedzieć jej więcej, bo mają więcej doświadczenia i przez życie nauczyli się o wiele więcej ode mnie. To wiedza, który każdy powinien posiadać i której nikt nie powinien olewać, jest częścią naszego życia, dlatego powinna nas chociaż trochę interesować. Chciałam, aby wiedza wpadła jej do głowy, aby nigdy już nie musiała się zastanawiać kto jest najważniejszy w klanie, a kto może mniej ważny. Uderzałam przez chwilę koniuszkiem ogona w ziemię, czekając jakby na olśnienie. Chciałam zdać jej pytanie, które mogłoby być dla niej odpowiednie. Przecież już wcześniej powiedziała mi, że nie zna się praktycznie na niczym. - Dobrze, powiedziałam ci przy wojownikach, że musisz koniecznie przestrzegać Kodeksu Wojownika. Słyszałaś kiedyś o czymś takim?
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
- Ale jeszcze żaden mi o tym tak nie opowiedział. - mruknęła uśmiechając się szeroko. Fajnie się póki co rozwija nasz trening. Mistrzyni wyglądała na bardzo miłą i na razie dobrze tłumaczy. Mam nadzieję, że będzie tak do końca. Zastrzygłam uszami uważnie przysłuchując się następnym wypowiedzianym słowom Zaśnieżonej. Kodeks wojownika?
- Nigdy nie słyszałam o czymś tego typu. - miauknęłam z entuzjazmem w głosie. Jak miło! Nowa wiedzą do przyswojenia.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
Uśmiechnęłam się do niej porozumiewawczo, kończąc temat rang. Kotka kompletnie nic nie wiedziała o Kodeksie wojownika, dlatego moim zadaniem było przekazanie jej wszystkich zasad, a następnie wytłumaczenie o co w nich chodzi. To było bardzo ważne, bo poza wiedzeniem o tym, trzeba także je rozumieć, bo inaczej może wyjść z tego nieciekawa sytuacja, gdy Wiśnia coś źle zrozumie, a ja jako jej mentorka, chciałabym, aby moi terminatorzy mieli bardzo dobrą wiedzę, którą będą mogli dzielić się z innymi. Poruszyłam uchem i wzięłam głęboki oddech. Przede mną znowu długi monolog, ale mam nadzieję, że przyda się to rudej kotce.
- Kodeks Wojownika to zbiór zasad, które musisz przestrzegać. Powiem ci je wszystkie, a później po kolei je sobie omówimy, dobrze? - wyjaśniłam jej, spoglądając się prosto w jej oczy, unosząc wyżej podbródek. Każdy wojownik musi przestrzegać tych zasad, dlatego nie chciałabym, aby cokolwiek jej umknęło. Nigdy bym sobie przecież tego nie wybaczyła, gdyby nagle młoda kotka spróbowałaby się buntować czy łamać kilka zasad. Nie dostałaby oczywiście ode mnie, a od Sokoła i Maliny, a wtedy na pewno nie będzie tak miło i ciekawie. Znam gniew jednego z tych kotów i nie życzyłabym takiego samego doświadczenia mojej własnej terminatorce. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewno dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. Pierwsze - mam nadzieję, że rozumiesz? Możesz spotykać się z kotami z innego klanu, możesz się z nimi przyjaźnić, ale jeśli dojdzie do walki musisz z nim walczyć. Lojalność to dobra cecha, ale tylko w obrębie klanu. Koty spoza niego nie mogą liczyć na twoje wsparcie, gdy dojdzie do konfliktu.
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Kiwnęłam głową na na znak, że zrozumiałam. Szeroki uśmiech nie schodził z mojego pyszczka. Jeżeli mamy tak omawiać każdy punkt to trochę nie zbyt fajnie. Na przykład niektóre mówią na tyle dużo, że idzie się domyślić co mają dokładnie na myśli i na celu. Ja lubię pomagać innym, ale jeśli nie wolno to nie wolno no cóż...
- Musimy omawiać wszystkie punkty, tak? Bo wiesz niektóre mówią mi wszystko. Chodź jeśli zechcesz mi wszystko wytłumaczyć nie mam nic przeciwko. - zadałam głupie pytanie i spojrzałam głęboko w słoneczne oczy kotki.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
- Nie, nie musimy - wymruczałam miękko, spoglądając się na nią uważnie. Kwestia tego czy naprawdę wszystko zrozumie tak, jak powinna. Niektóre podpunkty były naprawdę jasne, ale punkt widzenia każdego kota był zupełnie inny, ale skoro ruda koteczka chciała mieć to już za sobą to musiałam po prostu się do niej dopasować. Odchrząknęłam, mając nadzieję, że jest gotowa na resztę kodeksu. Rozluźniłam palce, chcąc się jak najlepiej ułożyć. Bycie mentorem było przyjemne, ale czasami trzeba było dużo gadać i siedzieć w bezruchu, co już takie świetne nie było, ale cóż poradzić. Miałam nadzieję, że młoda kotka wykaże chociaż trochę chęci. Ciągle mówiłam i mówiłam, a ona przytakiwała - a przecież nie na tym to wszystko polegało. Musiała mi pokazać, że naprawdę chce być wojowniczką, że jej zależy. - Zapewne wiesz, czemu starszyzna musi jeść przed wojownikami i terminatorami, prawda? Czemu kociak powinien mieć 6 księżyców, aby zostać terminatorem, czemu nie odbywa się to wcześniej albo później? I jak myślisz, czemu wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii? Liczę na kreatywność, Wiśniowa Łapo. Mów co ci przyjdzie do głowy, ja jestem tutaj, aby z tobą porozmawiać.
Księżyce: 94
Mistrz: Zaśnieżona Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Lniane Futerko
Ojciec: Żółtooki
Partner: Jeszcze się taki nie urodził co jej dogodził
Wiśnia jest wysoką, umięśnioną kotką. Po mimo mięśni jest bardzo zgrabna. Jej futerko jest długie o maści rudej w ciemno rude tygrysie pręgi. Posiada ona również białą plamkę na pyszczku, która rozciąga się wokół różowego noska oraz podbrutka. Oczka kotki są zielone. Uszka są zakończone jasnymi pędzelkami. Ogonek ma długi i puszysty niczym wiewiórka.
Przyjazna i bardzo miła kotka lubi żartować i ma spory dystans do siebie. Mądra i zaradna. Lubi wylegiwać się na słońcu i w wolnym czasie ucinać sobie krótkie drzemki. Lubi poznawać nowe koty oraz zawierać przyjaźnie. Kocha dreszczyk emocji i długie spacery. Jest ona kotką pomocną i umie bardzo prosto rozwiązywać konflikty. Nie lubi kotów które są chamskie, niemiłe dla innych oraz za bardzo się podlizują. Jest bardzo odważna i dla ważnych dla siebie kotów, rzuciłaby się w ogień.Ma silny i waleczny charakter.
Srebrzysta łuna [KG], Zmarznięta łapa [KC]
Przekrzywiłam łeb w lekkim grymasie. Czy ona na prawdę chce sprawdzać mnie bo nie wierzy mi co do tego, że rozumiem? Żałosne! Ale skoro tak to powiem to co wiem i to co mówiła mi mama i niektóży wojownicy.
- Obstawiam, że dlatego, że są kotami starszymi i co za tym idzie słabszymi dlatego jeśli nie zjedzą na czas może zaszkodzić to ich organizmowi. - miauknęłam ruszając łebkiem i uszami w prawo i lewo. - Co do kociąt to pewnie dlatego, że są przed sześcioma księżycami za mało rozwinięte fizycznie i czasem też psychicznie na rozpoczęcie treningu, a w wieku 6 wkraczają tak jakby w dorosłość. - wymruczałam odpowiedź na drugie pytanie. No właśnie, a czy ja przypadkiem nie jestem zbyt dziecinna na być terminatorem? Eee, nie, głupoty!
- Eeeee, tego nie wiem. Może po to by oddać cześć Gwiezdnemu Klanowi i udowodnić swojemu klanowi, że jest się rzeczywiście gotowym? - miauknęłam i przybrałam zniesmaczony własną odpowiedzią grymas. No to teraz się zacznie lawa tłumaczenia. Na samą myśl robi mi się nie dobrze.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.
Trzaskający Mróz [KR]
Muszę ją sprawdzać, aby faktycznie wiedzieć, że ma odpowiednią wiedzę. Nie chcę dopuścić do mianowania kota, który ma zdecydowane braki. Jak by to wyglądało? Pokazywałoby, że nie nadaję się do uczenia terminatorów i Malinowa Gwiazda już mi nikogo innego nie da pod moje skrzydła! Ruda kotka musi się do tego przyzwyczaić, bo to jest jeszcze początek, a jak jej nie pasuje to tam są drzwi. Zobaczymy, czy będzie taka cwana w innym przypadku! Słuchałam jej, kiwając głową. Cieszyłam się, że wreszcie postanowiła się odezwać. Na moich zajęciach nie życzę sobie ciszy.
- Brawo. Oby tak dalej, Wiśniowa Łapo. Musisz się częściej tak udzielać. Myślenie naprawdę kształtuje kota. Zobaczysz, że trening pójdzie szybko, jeśli tylko wykażesz inicjatywę - rzekłam, obserwując ją bardzo ostrożnie. Ja na swoim treningu też byłam tak pytana o wszystko i wiem, że jest to potrzebne. Mogłam się wykazać i mogłam pokazać, że naprawdę zależało mi na byciu wojownikiem. Co innego słuchać i mieć to pod ogonem, a co innego rozmawiać ze swoim mentorem. A nawet jeśli powie coś źle, na pewno uznam to, że chociaż próbowała coś wymyślić. Wyobraźnia to klucz do sukcesu. - Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Powiedz mi, dlaczego twoim zdaniem?