Logo Artemidy
Trrening Czerrreśniowej Łapy
#61
/już to zaliczyłam, ale na przyszłość na polowaniach z mg przydałoby się, żebyś opisywała precyzyjniej, w jaki sposób pilnowała, żeby nie narobić hałasu – czyli że uważała, jak stawia kroki, patrzyła pod łapy etc.

Tym razem Czereśniowej Łapie w końcu poszło lepiej – dopilnowała wreszcie wszystkich szczegółów i zakradła się na taką odległość, żeby skowronek nie miał szans jej uciec. Strąciła ptaszka z gałązki, przygniotła go do ziemi i szybko pozbawiła życia. Nareszcie wszystko poszło dobrze za pierwszym razem! Gorzej tylko, że robiła się coraz bardziej zmęczona.

Czereśnia: S: 7 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 13-3=10/30
» celność obniżona ze względu na spadek W o 1/3
» od następnej tury celność obniżona ze względu na spadek W do 1/3


Na szczęście nie musiała się dłużej męczyć, bo skoro jej się udało, był to najwyższy znak dla Niedźwiedziego Kła, żeby to zakończyć. Czereśnia upolowała całkiem DUŻO, ale Niedźwiedzica chciała, żeby złapała coś dobrze za pierwszym podejściem, a więc czekała na ten moment i obserwowała ją z ukrycia. Dopiero kiedy zobaczyła, że ma w garści ptaka, podeszła do swojej terminatorki i spojrzała na nią z zainteresowaniem.
– No, z tym skowrronkiem było bezbłędnie. Całkiem nieźle sobie porrradziłaś, masz całkiem sporrro zwierzyny, ale musisz być uważniejsza, żeby na przyszłość nie musieć tyle gonić za piszczkami, bo to męczące – powiedziała i spojrzała na skowronka, którego Czereśnia wciąż przy sobie miała. – Jakieś spostrzeżenia i wnioski albo pytania, czy zbierrramy wszystko i zwijamy się do obozu? – spytała.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#62
Nareszcie! udało jej się nie popełnić żadnego błędu i pochwycić coś za pierwszym razem. Szczerze mówiąc, zajęło jej to więcej czasu, niż by się tego spodziewała, jednak starała się tym nie przejmować. Powtarzała sobie, że to nic złego, że polowanie jest trudne, a Niedźwiedzi Kieł z pewnością nie opowie o jej potknięciach Świetlikowemu Zagajnikowi, prawda? Chociaż niemal słaniała się na łapach, była gotowa zacząć szukać kolejnej zwierzyny, jednak na szczęście ciotka postanowiła się pojawić, tym samym sygnalizując, że nadszedł koniec tej części treningu.
— Aha, postaram się bardziej uważać następnym razem — powiedziała Czereśnia, słabo kiwając głową. — Chyba możemy wracać — stwierdziła. Naprawdę, o niczym innym w tej chwili tak bardzo nie marzyła, jak właśnie o powrocie do Obozu i odrobinie snu.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#63
Nie no, nie miała przecież zamiaru na Czereśnię KABLOWAĆ! Po pierwsze: kablowanie na swoich ziomków było bardzo niefajne. Po drugie: każdemu zdarzały się pomyłki i Świetlik nie musiała o tym wiedzieć. Po trzecie: hmpf, Czereśniowa Łapa była jej NAJLEPSZĄ siostrzenicą i terminatorką, a Niedźwiedzica całkiem otwarcie faworyzowała koty. Może gdyby to był ktokolwiek inny, byłaby bardziej zawiedziona, ale skoro to była Czereśnia... mogła przymknąć na to oko, nie? No jasne, że tak! Skinęła więc siostrzenicy łebkiem i razem z nią zebrała wszystkie upolowane przez nią piszczki, a następnie skierowały się do obozu idąc przez Bobrową Tamę i następnie wzdłuż rzeki.

***

Minęło sporo czasu. Zdążyły przerobić większość materiału treningowego i Niedźwiedzi Kieł była nawet zdania, że Czereśnia może skończyć trening do następnej ceremonii, ale do tego musiałyby się trochę streszczać. Na szczęście zdołały przerobić walkę z Płotką, a całą resztę powtarzała z Czereśniową Łapą regularnie od pierwszego dnia treningu, aż dopóki nie robiła tego PERFEKCYJNIE, więc w sumie zostało im tylko kilka punktów Kodeksu i niezbyt dużo powtórek. Czekała więc na Kocim Grzbiecie o świcie i liczyła na to, że terminatorka szybko zjawi się na miejscu.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#64
Oczywiście, że zjawiła się na czas. Ostatnio przykładała się do treningu jeszcze bardziej, niż zwykle, doskonale świadoma tego, jak blisko osiągnięcia celu była. Nie mogła się teraz zacząć lenić czy spóźniać, nie, kiedy nowa ranga była na wyciągnięcie łapy. Pojawiła się więc na Kocim Grzbiecie chwile po tym, jak zjawiła się tam sama Niedźwiedzi Kieł, jak zwykle promieniejąc entuzjazmem i chęcią do nauki.
— Cześć ciociu! — przywitała się, jak zwykle nie robią sobie nic z formalności. — To co dzisiaj robimy? — zapytała. Z tego co pamiętała, nie zostało im szczególnie dużo nowych rzeczy, ledwo parę punktów Kodeksu, może jakieś powtórki. Nie najbardziej fascynująca rzecz na świecie, ale przynajmniej powinno pójść gładko.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#65
Widząc swoją siostrzenicę, Chaber uśmiechnęła się wesoło, zadowolona, że przyszła na czas. Zresztą, niczego innego się po niej nie spodziewała. Jak to na NAJLEPSZĄ terminatorkę przystało, zawsze stawiała się o czasie. Pewnie między innymi dzięki temu trening szedł sprawnie i już niedługo Czereśnia będzie gotowa do mianowania, ale do tego musiały jeszcze skończyć omawiać Kodeks. Zostało im zaledwie kilka zasad, a więc powinno pójść szybko. Już niedługo będzie można zgłosić Czerwonej Gwieździe zakończenie treningu.
– Cze, Czerrreśnia! Dzisiaj przejdziemy się na spacerrr, dokończymy omawiać Kodeks, a na koniec... powiedz mi, łowiłaś kiedyś? – spytała. Czereśnia mogła się w końcu tego kiedyś tam już nauczyć, ale jeśli do tej pory nie miała okazji – była to najwyższa pora. W końcu była z krwi i kości RZECZNIACZKĄ, więc łowienie ryb nie powinno sprawiać jej problemu. Kiedy już dostała odpowiedź, ruszyła żwawym tempem w stronę granicy z ziemiami niczyimi – do Szarych Brzóz.
– Na początek krrótka powtórrrka: przypomnij mi, jakie zasady Kodeksu już omawiałyśmy – poleciła. Wiedziała, że Czereśniowa Łapa pewnie dobrze je pamięta, ale póki nie doszły do granicy, mogły sobie równie dobrze pogadać na rozgrzewkę.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#66
— Nie-e, nie łowiłam — przyznała, nie mogąc powstrzymać uśmiechu, który zaczął malować się na jej pysku. Nie łowiła, racja, ale zdecydowanie chciałaby. W końcu zawsze miała się za godną członkinię Klanu Rzeki, a kimże jest kot z Rzeki, który nie potrafi pływać czy łowić ryb? Przecież to właśnie była rzecz, która ich wyróżniała. — Hm, moment... — mruknęła, dając sobie chwilę na zastanowienie się. Pytanie Niedźwiedzicy nie było trudne, lecz Czereśnia wolała móc zebrać myśli i odpowiedzieć jak najlepiej, bez żadnych pomyłek czy pomijania czegoś. — Broń swojego Klanu nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, jeśli któregoś dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na tereny innego Klanu. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężać swoje bitwy, jednak jest do dozwolone w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod Kodeksu Wojownika. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę — wyrecytowała ostatecznie i zmarszczyła brwi. Zerknęła pytająco na ciotkę. — Chyba nic nie pominęłam, no nie?

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#67
– To dzisiaj się nauczysz – odpowiedziała i wyszczerzyła zęby w uśmiechu. Łowienie nie było tak fascynujące jak polowanie, a po prawdzie bywało nawet irytujące, ale ostatecznie były przecież z RZEKI i łowić umiały. Niedźwiadka polowała czasem na ryby nawet dla zasady, nawet jeśli za nimi nie przepadała. Jakoś tak przyjemniej goniło się za piszczkami niż siedziało nad brzegiem prawie w bezruchu, nie? Ale dobra, o tym będą mogły jeszcze pogadać później. Na razie musiały się niestety skupić na Kodeksie, który był trochę nudnawy, ale ważny, więc co poradzisz?
– Jeszcze ta o zgrromadzeniach i o Gwiezdnym Klanie i zwierzynie. Pamiętasz? – spytała. Była pewna, że tamte też omawiały, bo o jednej na pewno wspominała przy polowaniu, a drugą rzuciła przy okazji wizyty przy Czterech Dębach. – Ale tak w ogóle to jest superrr. Większość mamy właściwie przerrrobioną, więc na dzisiaj została nam końcówka – powiedziała. Z Kociego Grzbietu na granicę nie było daleko, więc już wkrótce znalazły się przy jednej z granic z ziemiami niczyimi.
– To pasmo drzew to Szarrre Brzozy i wyznacza jedną z naszych grranic z ziemiami niczyimi. Za nimi jest Grzmiąca Ścieżka, możemy tam kiedyś iść, ale na rrrazie pójdziemy do drrugiej grranicy i do rzeki, żebyś mogła łowić. A wrracając do Kodeksu, zostały nam takie pierrrdoły związane z rrangami. Zasady są te same, ja mówię ci zasadę, a ty ją wyjaśniasz, jasne? – zapytała. – Na dobrry początek... kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, żeby zostać terrrminatorrrem. Masz pomysł, skąd akurrrat taki wiek? – dodała po chwili, nie chcąc tracić czasu.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#68
— O, to super! — Nie wiedziała jeszcze, jak dokładnie wygląda łowienie ryb, więc ciężko było jej stwierdzić, czy jest ciekawsze od normalnego polowania, czy też nie, jednak tak czy siak, była niezmiernie podekscytowana. Czuła się trochę tak, jakby dopiero wraz z nabyciem tej umiejętności mogła dostać odznakę Prawilnej Rzeczniaczki TM. — Oh, tak! — Czyli jednak coś w roztargnieniu pominęła. Cóż, mówi się trudno. — To... Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. A co do zwierzyny to... Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie — wyrecytowała po raz kolejny. Na całe szczęście, nie miała większego problemu, by sobie przypomnieć. Słuchała dalej Niedźwiedzicy, od czasu do czasu kiwając głową, by pokazać, że słucha, bo żadnych innych pytań za bardzo nie miała. Szare Brzozy, Grzmiąca Ścieżka, jasne, rozumie. — No nie wiem. Pewnie wcześniej jest się za młodym, czy coś — rzuciła bez przekonania, wzruszając lekko barkami. Nie była jednak zadowolona z własnej odpowiedzi, więc spekulowała dalej: — Znaczy się, dużo kociąt jest małych i drobnych, i ledwo umieją mówić przez długi czas, więc pewnie uczenie ich walki i polowania wtedy to jest średnio dobry pomysł. No i taki mniejszy kociak to pewnie nie zapamiętałby, no nie wiem, całego Kodeksu czy czegoś. Znaczy, nawet ja z nauk nie zapamiętałam wszystkiego, a się starałam. A jak ma się te sześć księżyców, to no, jest już się trochę większym i bardziej rozgarniętym. Czy coś.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#69
Pokiwała już tylko głową na zasady wymienione przez Czereśnię, nie widząc sensu w tym, żeby je komentować, bo wszystko było dobrze i no, po prostu nie było po co. Tak myślała, że Czereśni po prostu się te zasady gdzieś tam zgubiły, a że okazało się, że pamięta je bardzo dobrze, Niedźwiedzi Kieł była zadowolona i mogły przejść dalej. Szczerze? To omawianie Kodeksu wydawało jej się trochę nudne i chciała w miarę szybko przez to przebrnąć, ale miały jeszcze kawałek granic do przejścia, a więc równie dobrze mogła to zrobić w miarę dokładnie.
– Aha, to pewnie też, ale przede wszystkim chodzi właśnie o to, że przed szóstym księżycem jest się zwyczajnie za małym. Jak masz sześć księżyców, to już w sumie jesteś prrawie wielkości dorrrosłego kota, nie? Dlatego to takie minimum, o. Wcześniej jest się za małym, a też nie warrrto tego odwlekać za długo – powiedziała. – Skorrro było o terrrminatorrrach, to terrraz o wojownikach. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po cerrremonii i wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. To pierrrwsze wynika głównie z trradycji i daje czas na przemyślenie sobie nowej rrangi i obowiązków. A co myślisz o tym drrugim? Co dla ciebie znaczy wygodne życie pieszczoszka? – spytała.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#70
Skinęła głową. Oh tak, czyli udzieliła mniej-więcej dobrej odpowiedzi. Świetnie.
— Właściwie, jest jakaś, eee, kara za odezwanie się w trakcie czuwania, czy tylko Gwiezdni będą na ciebie źle patrzeć? Albo za całkowite nieodbycie go, bo no nie wiem, ktoś to olał czy coś — zapytała. Nie, żeby jej samej chodził po głowie pomysł wymijania się od dopełnienia tradycji, skądże znowu, za bardzo ceniła takie rzeczy, jednak zwyczajnie była ciekawa. — No tak, jak żyją pieszczochy. Bez walki, bez polowania, inni robią wszystko za ciebie. — Lekki grymas wykrzywił zgrabną mordkę Czereśni, kiedy wymawiała te słowa. Ciężko jej było wyobrazić sobie, że ktoś z własnej woli mógłby wybrać takie życie, bez przygód, bez ryzyka.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#71
Zastanowiła się chwilę.
– Karrra... Nie wiem, nie wydaje mi się. Nie słyszałam, żeby ktoś był karrrany za coś takiego. Może to się po prrostu nie zdarzyło, a może, nie wiem, Czerrrwona Gwiazda uznała, że bez sensu czepiać się czegoś takiego. Ja bym się nie czepiała – stwierdziła i wzruszyła ramionami. Karanie kogoś za to, że wymsknęło mu się słówko czy dwa, było jej zdaniem bezsensowne. Fakt, niby to był Kodeks, ale przecież nie była to na tyle ważna zasada, żeby mieć o nią problem, nie? Rozumiałaby pretensje o przekraczanie granic albo mianowanie zastępcą kogoś, kto nie wytrenował terminatora, ale nie o takie pierdoły. – Aha, właśnie o to chodzi. Pieszczochy mają wieczne żarrrcie i bezpieczeństwo, ale to frrajerzy. Wyobrrażasz sobie tak żyć, jak ci wszyscy wszystko podsuwają pod nos? I jeszcze bez żadnych bitek z lisami? – prychnęła z wyraźną pogardą. Życie pieszczoszków było absolutnie żałosne i Chaber wolała nawet o tym nie myśleć. Gdyby sama była kiedyś porwana, tak na przykład... Brr. Kluczem było to, żeby się NIE DAĆ porwać, bo w gnieździe jakiegoś tam dwunoga skończyłaby marnie. Przez chwilę szła w ciszy, aż w końcu nadeszła pora na to, żeby skręcić na ostatnią granicę.
– Znajdujemy się w Ptasich Krzewach. Przejdziemy się terrraz wzdłuż długiej grranicy z ziemiami niczymi do Bobrrowej Tamy. W tamtej okolicy będziesz sobie mogła coś złowić. Teorrrię omówimy jeszcze po drrodze, jak już skończymy z Kodeksem – wtrąciła informacyjnie, żeby Czereśnia nie miała żadnych wątpliwości i orientowała się w tym, co robiły. – Zostało jeszcze kilka zasad o zastępcach i jedna o przywódcach. Na dobrry początek zastępcy. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terrrminatorrra. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umierrra. Po śmierrrci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. – Po każdej zasadzie robiła krótką przerwę, żeby Czereśniowa Łapa wiedziała, gdzie się zaczynają, a gdzie kończą. – No, to terrraz pytania do ciebie: po co zastępcy wytrrenowany terrrmintorrr i dlaczego na wyznaczenie zastępcy jest dość mało czasu? Bo tej drrugiej zasady to chyba nie musimy wyjaśniać – mruknęła.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#72
Czyli kary jako-takiej nie było. Nieco dziwne, bo skoro było to coś, czego Kodeks wymagał, to czemu by tego faktycznie jakoś nie sankcjonować, ale niech będzie. Kim w końcu jest Czereśnia, by oceniać wyroki Gwiezdnych i przywódców? Poza tym może tak jest nawet lepiej? Ot, w razie gdyby samej córce Świetlikowego Zagajnika przez przypadek wymknęło się jakieś słówko, co było prawdopodobne, jeśli miałaby czuwać w towarzystwie, albo gdyby jej się przysnęło, wiedziała, że nie ma się czym martwić... za bardzo.
— To musi być strasznie nudne — stwierdziła, krzywiąc się. Podobnie jak ciotka, wolała sobie nawet nie wyobrażać, jak to by było, gdyby została zmuszona do mieszkania w gnieździe dwunogów, gdyż była to zbyt straszna perspektywa. — No, zastępca nadzoruje treningi, więc chyba dobrze by było, gdyby wiedział z doświadczenia, jak to działa — odpowiedziała na kolejne pytanie co do Kodeksu. — A mało czasu, bo, uh... — Zmarszczyła brwi w zastanowieniu. — Chyba lepiej mieć pełną władzę szybciej, niż później — dokończyła bez przekonania, wzruszając lekko barkami.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#73
Nie była pewna, ale karanie kogoś za takie pierdoły wydawało się Niedźwiedzicy zwyczajnie GŁUPIE. Czuwanie czuwaniem, ale wszystko było i tak kwestią tradycji. Jeśli ktoś się nie nadawał na wojownika i nie ogarniał tej odpowiedzialności i w ogóle, to, tak czy inaczej, dobrym wojownikiem NIE zostanie i jedna noc w milczeniu w żaden sposób tego nie zmieni. Niedźwiadce udało się milczeć całą noc, bo była podekscytowana, zdeterminowana i była mianowana SAMA, duh. Podobało jej się to, och, nawet bardzo jej się podobało, bo całe światło reflektorów spływało na nią. Ciekawe jak to będzie z Czereśnią.
– Aha, w skrrócie o to chodzi. A z tą pełną władzą, to wiesz, lepiej ją mieć jak najszybciej na wypadek gdyby, no, przywódcy się coś stało tak na przykład. Gdyby klan został bez przywódcy i zastępcy, to pewnie byłby przypał – stwierdziła. Takie sytuacje raczej nie zdarzały się zbyt często, ale lepiej im było zapobiegać już na zapas.
– W takim rrazie... zostało nam to, że słowo przywódcy jest prrawem – powiedziała i spojrzała z zaciekawieniem na Czereśnię. – Prroszę barrrdzo, to już cały Kodeks. Jak interrrprretujesz tę zasadę? – spytała. Nie, żeby to było jakoś szczególnie trudne, ale jednak wolała na wszelki wypadek wyjaśnić kwestię tego, że to nie było to samo, co "musisz się słuchać przywódcy niezależnie od wszystkiego".
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#74
No dobra, słowo przywódcy jest prawem, to powinno być proste, no nie?
— Nooo, ma tak być, jak mówi przywódca — mruknęła, wzruszając lekko barkami. Nie była to najbardziej wyczerpująca wypowiedź, lecz nie do końca była w stanie wymyślić jakąś lepszą. Zmarszczyła brwi w zastanowieniu. — Zaraz, czy to działa też, jak przywódca każe robić coś niezgodnego z Kodeksem? — zapytała, spoglądając z zaciekawieniem na ciotkę. — W sensie nie wiem, jakby na przykład jakiś wojownik znalazł w lesie kocięta, a przywódca by no, kazał je tam zostawić, chociaż kociętami trzeba się zajmować, to co wtedy? — rzuciła przykładem, nagle zainteresowana tą kwestią. W końcu jeśli chciała być dobrą wojowniczką, jak najlepiej służącą Klanowi, musiała wiedzieć, do czyjego słowa przykładać większą wagę — Gwiezdnych, czy przywódcy.

[size=155]
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

[/size]
LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#75
Słuchała tego, co Czereśniowa Łapa miała do powiedzenia, z satysfakcją. Jej trening dobiegał końca, były właściwie na ostatniej prostej, a siostrzenica wydawała się dobrze rozumieć, o co w tym wszystkim chodziło. Na pewno niedługo zostanie SUPER wojowniczką, a jak, jedną z NAJLEPSZYCH. Zamierzała wkrótce udać się do Czerwonej Gwiazdy i zgłosić zakończenie jej treningu, ale najpierw obiecała jeszcze nauczyć ją łowić, prawda? Były już przy końcówce.
– Dobrze główkujesz. Chodzi o to, że przywódca ma, no, decydujący głos, co nie? Rządzi klanem i tak dalej, jest jego głową. Ale przywódcy nie są nieomylni i mogą podejmować złe decyzje, a wtedy musisz myśleć, a nie ślepo wypełniać wszystkie rrrozkazy. Rrrób to, co jest słuszne – rozjaśniła wszelkie wątpliwości... a przynajmniej taką miała nadzieję. Jeśli Czereśnia miała coś jeszcze do powiedzenia na ten temat, to ewentualnie chwilę pogadały, ale wkrótce Chaber przeszła już do teorii polowania na ryby.
– Zbliżamy się do rzeki, więc porrra omówić sobie teorrrię łowienia. Nie ma tego dużo. Trzeba usiąść na brzegu i zanurzyć końcówkę ogona w wodzie jako przynętę. Zachowujesz kompletną ciszę i bezrruch. Pilnujesz tego, żeby cień nie padał na wodę. Jak rryba zainterrresuje się twoim ogonem, to podpływa i prróbuje go skubać. Kiedy jest wystarrrczająco blisko, szybko uderzasz łapą. Musisz zahaczyć ją pazurrrami, wywalić na brzeg i szybko dobić. Rryby są barrrdzo szybkie i będą prróbowały wrrócić do wody, więc musisz uważać. Jakieś pytania? – spytała i spojrzała na siostrzenicę.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości