Logo Artemidy
Trrening Pstrrągowej Łapy
#1
To był już piąty terminator, którego dostawała w swoje łapki. Była wręcz ZACHWYCONA, że ma kolejną szansę do sprawdzenia się w mistrzowaniu i liczyła na to, że z Pstrągową Łapą będzie jej się współpracowało lepiej niż z Jaszczurką tak na przykład. Skoro był bratem Płotki, to może byłby do niej podobny? Właściwie nie miałaby nic przeciwko, bo dogadywała się z nią całkiem dobrze. Byle tylko się nie mazgaił i miał JAKĄKOLWIEK podstawową wiedzę, bo naprawdę miała dość tłumaczenia podstaw wszelkich podstaw. Ech. Ale jak trzeba będzie, to i to było do zrobienia, nie? Zgodnie z umową, czekała na terminatora o świcie, a właściwie była na miejscu już chwilę przed świtem. Miała nadzieję, że się nie spóźni i wszystko pójdzie sprawnie, bo chciała dziś porobić jakieś fajne rzeczy.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#2
Pstrąg zjawił się, jak najszybciej tylko mógł. Musiał pozbierać się po rozmowie z Barwną Łapą, więc trochę mu to zajęło. Rude ciało kocura zjawiło się wraz z wchodem słońca. Delikatne świeże promienie słoneczne muskały futro kota. Wyglądało to trochę, jakby sam emitował światło słoneczne. Spojrzał w kierunku bramy w poszukiwaniu swojej nowej mistrzyni.
- J-jestem... - oczywiście, tak piękną scenę musiał zepsuć się przerażony głos Pstrągowej Łapy. Nie znał zbytnio Niedźwiedziego Kła, przez co stresował się jeszcze bardziej. Miał teraz spędzać całe dnie z nieznajomą kotką? Nie brzmiało to za dobrze. Syn Wydmowego Wiatru nie lubił poznawać nowych osób, a w takiej sytuacji jest do tego wręcz zmuszony. No cóż, życie wymaga poświęceń.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#3
Brama – a raczej wyjście z obozu – stała otworem, a Niedźwiedzi Kieł siedziała obok niej, spokojna i cierpliwa... przynajmniej dopóki Pstrąg się nie spóźniał, bo jej cierpliwość miała granice. Na szczęście jednak zjawił się o czasie, a więc Niedźwiedzica była całkiem zadowolona. Jeszcze jej się nie zdarzyło, żeby jakiś z jej terminatorów i bardzo dla nich dobrze, bo nie traktowałaby spóźnień lepiej niż niepojawiania się na treningach. Chaber przywitała swojego nowego terminatora lekkim, krzywym uśmiechem. Nie wiedziała jeszcze, jak powinna traktować Pstrąga, bo mało mogła powiedzieć na podstawie tego, co widziała wcześniej, ale miała nadzieję, że okaże się, hm, DOBRYM uczniem. Kimś, kto będzie chciał pracować i w ogóle robić coś ze swoim życiem, zamiast obrażać się na cały świat jak to NIEKTÓRZY.
– Mhm, widzę. Dzień dobrry, Pstrrągowa Łapo – przywitała się i wstała. Gestem dała mu znak, żeby ruszył za nią po czym od razu i bez ceregieli wyszła z obozu, kierując się w stronę Kociego Grzbietu. Na dobry początek chciała sprawdzić jego wiedzę, ale jeszcze zanim to nastąpi – musiała się w ogóle zorientować w tym, z kim miała do czynienia. Spojrzała więc na kocura z zainteresowaniem.
– Czyżbyś się strresował, czy zawsze się tak jakąsz? – spytała. O dziwo udało jej się nie zabrzmieć ofensywnie lub prześmiewczo, ale jąkanie kojarzyło jej się z Wysoką Jąkałą i miała nadzieję, że Pstrąg nie będzie taki jak ona, ech.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#4
- D-dzień Dobry - rudzielec uśmiechnął się lekko, próbując myśleć o czymś dobrym. Może przestanie się wreszcie stresować? Ale jaki normalny kot stresuje się przez całe życie? Gdy Pstrągowa Łapa usłyszała pytanie mistrzyni, zamyślił się na chwile.
- Ch-chyba mam tak z-zawsze... -odpowiedział terminator. Z lekkim uśmiechem na twarzy pomaszerował za kotką. Był ciekaw, jak wygląda taki trening terminatora.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#5
Ech, czyli miał tak zawsze? No nic. Trzeba się będzie jakoś przyzwyczaić. Przynajmniej MOŻE oznaczało to, że jej nowy terminator nie był strachajłą i miękką bułą, a jedynie po prostu miał jakąś wadę wymowy, z którą niewiele mógł zrobić. Jakby nie patrzeć, sama Niedźwiedzica też mówiła trochę śmiesznie i przedłużała r. Nie widziała w tym nic złego i była przyzwyczajona, ale jąkanie się wydawało jej się nieco bardziej irytujące przez złe skojarzenia. Wysoka Fala, Czarny Bez... Śliwka i Przepiórka. O ile te ostatnie nawet takie złe nie były, to wciąż były słabe i miękkie, tsk. A jeżeli Pstrąg też okaże się taki być, to Chaberka już dopilnuje, aby z tego treningu wyszedł bardziej TWARDY, a co.
– No dobrra. Zanim zaczniemy, musisz wiedzieć, że trrening ze mną ma zasady. Po pierrrwsze: słuchasz się moich poleceń. Jeżeli będziesz chciał rrobić komuś pod górrrkę i się buntować, to zrrobisz pod górrrkę wyłącznie sobie. Po drrugie: nie tolerrruję tchórzostwa. Jak coś przeskrrobiesz, to nie ma unikania odpowiedzialności. Jak każę ci coś zrrobić, to nie jest to nic niebezpiecznego, a więc nie ma wycofywania się z zadań na trreningu. Po trzecie: nie szlajasz się sam poza obozem, póki nie nauczysz się walczyć. Znaczy, możesz, ale nie dalej niż Koci Grzbiet, gdzie właśnie idziemy i będziemy się spotykać na trreningi. Jak chcesz się wybrrać na spacerrrek po terenach albo jeszcze lepiej, po grranicach, to bierzesz ze sobą kogoś, kto umie walczyć. Jestem za ciebie odpowiedzialna i MÓJ terrrminatorrr nie będzie wnoszony do obozu marrrtwy dlatego, że dał się głupio rrrozszarrrpać jakiemuś drrapieżnikowi. Po czwarrrte: myślisz sam i nie unikasz odpowiedzi na pytania. Nie musisz mieć całej wiedzy, po to jest trrening, żeby się nauczyć, ale jako mistrz muszę sprrawdzić, czy potrrafisz też myśleć, bo nikt tego za ciebie w przyszłości nie zrobi. Po piąte: liczy się jakość trreningu, a nie szybkość. Będziesz dobrrym wojownikiem albo nie będziesz nim wcale. Czy wszystko jasne? – wyrecytowała i spojrzała na Pstrągową Łapę z trudnym do odczytania wyrazem pyska. Przede wszystkim była ciekawa, co miał do powiedzenia.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#6
Pstrągowa łapa zaniemówił już po drugiej zasadzie. Usiadł na ziemi i wpatrywał się w niedźwiedzi kieł. Nawet ani razu nie mrugnął. Patrzył jakby, zależało od tego jego życie, teoretycznie tak było. Gdy kotka skończyła recytować swoje zasady, kocur wyprostował się, szeroko uśmiechnął, a w jego oczach można było dojrzeć entuzjazm.
- T-tak jest! - odpowiedział rudzielec, dalej się jąkając. Zapewne i tak nie zapamięta wszystkich zasad, ale czuł, że jeszcze nie raz zostaną mu powtórzone. Chociaż kot był dość cichy, raczej skryty w sobie, to nie można odjąć mu tego, że jest strasznym rozrabiaką. Była większa szansa, że zniszczy coś, niż zrobi z tego coś pożytecznego. No bo jednak spójrzmy na to tak. Pstrągowa łapa nie przeszedł jeszcze żadnego treningu. Dalej umysłem jest na etapie małego kociaka, chociaż ciałem wyglądał jak rasowy terminator. Kocur nie miał okazji, by dorosnąć. Większość życia przesiedział w lecznicy, a za młodu raczej tylko się bawił.
Nie ciężko sobie wyobrazić podekscytowanie terminatora na myśl, że nauczy się czegoś o świecie. Będzie mógł chodzić poza obozem, walczyć, zbierać ziółka! Przecież to spełnienie marzeń każdego kociaka, a nim w dalszym ciągu jest Pstrąg.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#7
/skrrt, sorry za poślizg

Pstrągowa Łapa mógł sobie z wrażenia usiąść i całkiem jej to schlebiało, że zasady wywierają na niego aż taki wpływ... ale nie ma lenienia się na treningu z nią, co to, to nie! Posiedzieć to będą sobie mogli najwcześniej na Kocim Grzbiecie, a i pewnie wcale niekoniecznie, bo chciała jednak pokazać mu trochę terenów, a więc nawet na chwilę się nie zatrzymała. Pstrąg mógł albo podążać za nią, albo siedzieć sobie w tyle, jak tam wolał. Było jej to obojętne póki wszystko słyszał i ją nadgonił.
– I barrrdzo dobrze – skomentowała jego odpowiedź, a jej zęby błysnęły w krzywym, zadowolonym uśmiechu. Uwielbiała w ten sposób męczyć swoich terminatorów na samym początku treningu, ale robiła to tylko z tymi posłusznymi jak Czereśnia i takimi, których mogła, heh, łatwo ZDOMINOWAĆ. Na Kleszczową Łapę miała trochę inną strategię. Pstrągowa Łapa wyglądał za to na kogoś, kto będzie całkiem posłuszny, a więc na razie po prostu czerpała przyjemność z grania twardego i groźnego mistrza, którym mogła być, zdecydowanie, ale zazwyczaj nie było takiej potrzeby. Szła uparcie przed siebie aż dopóki nie znaleźli się na terenach treningowych, gdzie stanęła.
– To właśnie Koci Grzbiet i dokładnie tu będziemy się spotykać na wszystkie trreningi. Co dwa dni. O rrróżnych porrrach, będę cię wcześniej inforrrmować, kiedy masz przyjść. Zanim pójdziemy dalej na, hmm, spacerrrek, powiedz mi, czy miałeś jakieś nauki... albo w ogóle co wiesz, czego zdążyłeś się jakoś nauczyć, o. – Od informacji, że klany są cztery i znania ich nazw, przez rangi, do jakichś bardziej ambitnych rzeczy typu polowanie i walka. Zaskocz mnie swoją wiedzą, Pstrągu.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#8
Widząc, że mistrzyni się nie zatrzymuje, Pstrągowa Łapa wstał energicznie i pobiegł za kotką.
- D-dobrze - powiedział lekko podekscytowany zaistniałą sytuacją. Treningi to chyba fajna rzecz, prawda? Z lekkim uśmiechu rudzielec szedł za Niedźwiedzim Kłem, próbując zapamiętać wszystko, co mówi. Każde słowo jest ważne, szczególnie te wypowiedziane przez zielonooką.
- N-nauki? - kocur zamyślił się na chwile. T-tak... Mama mi coś wspominała. S-są czt..ery klany. G-grom c-chyba... C-cień, W-wicher i nasz... RZEKA! - ostatnie słowo kot powiedział pewnie jak nigdy. Był z siebie dumny, było to widać na pierwszy rzut oka. Pstrągowa Łapa, tak naprawdę nie wiedział, jaką wiedze, powinien mieć nowy terminator, więc każda informacja, jaką wiedział, była ważna. Kocurek czuł wtedy, że wie więcej niż inni. Można sobie wyobrazić jaka duma musi rozpierać od środka młodego rudzielca.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#9
Duma? A z jakiegoż to powodu? Niedźwiedzi Kieł wpatrywała się wyczekująco w Pstrągową Łapę, ale kiedy zrozumiała, że ten już skończył, miała ochotę przywalić łbem w jakieś najbliższe drzewo. Czy Wydmowy Wiatr NAPRAWDĘ zupełnie nie dbała o edukację swoich dzieci? Pstrąg przynajmniej był w lecznicy, co działało na jego korzyść w pewnym stopniu, ale nie zmieniało faktu, że było to kolejne dziecko rudej wojowniczki, które POJĘCIA nie miało o życiu i Chaber znowu musiała marnować czas na gadanie o pierdołach. Usiadła. Chciała się przejść, ale chyba jednak trzeba będzie jak z Płotką.
– Mama ci coś mówiła, czy miałeś takie nauki, jakie zwykle kociaki mają w wieku czterrrech księżyców? – spytała na dobry początek. Jeśli Wydma prowadziła nauki, to odwaliła FATALNĄ robotę. Niedźwiadka zaczynała się porządnie martwić nie tylko o jej kocięta, ale też o jej terminatorów. Bo serio, co to miało być? Zbieg okoliczności, że znowu coś wyraźnie nie grało? Westchnęła dramatycznie i zmrużyła oczy, patrząc na Pstrąga.
– Nazwy klanów to będzie ci potrrafiło wymienić byle kocię zaczepione w Chrruśniaku. Słyszałeś coś o tym, w czym się te klany specjalizują? Znasz rrangi i ich obowiązki? Wiesz coś o samotnikach, dwunogach, pieszczochach? Albo o Kodeksie? Gwiezdnym Klanie i Miejscu, Gdzie Brrak Gwiazd? Powiedz WSZYSTKO, co wiesz o życiu w klanach – powiedziała. Ton miała twardy i stanowczy, bo naprawdę liczyła na to, że Pstrąg wie WIĘCEJ. Powinien.

/wybacz za zwłokę :
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#10
Rudzielec trochę się zawstydził. No tak, co on sobie wyobrażał? Nazwy klanów? Meh, nieśmieszny żart. Mistrzyni miała racje, takie informacje to znał naprawdę każdy...
- Cz-czterech księży-yców? -zapytał widocznie smutny kocur. - M-mniej więcej wtedy t-t-trafiłem do l-lecznicy... -wspomniał drżącym głosem. Początek przygody w królikarni, było najgorszą chwilą w życiu rozrabiaki. Jednak odizolowanie od rodziny, to najgorsze co się może trafić, młodemu kociakowi. Męki, jakie przeżywał, fizyczne jak i psychiczne odcisnęły piętno na charakterze teraz już Pstrągowej Łapy.
- R-Role...? Znam... ch-chyba... -ostatnie słowo kocur wypowiedział ciszej, zdecydowanie niepewnie. Można by powiedzieć, że słowo to było bezdźwięczne, jakby słyszał to tylko on, we własnej głowie.
- jest kociak, chyba... N-na pewno t-terminator, w-wojownik i m-medyk... Nie w-wymieniłem n-nawet połowy, p-praw-da? - powiedział zaiwedzony kocur.

// ogromnie przepraszam, że musiałaś tyle czekać... :ohnie:
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#11
Była... zła. Zła, że trafiał jej się kolejny terminator, który GUZIK umiał. Zła, że najwyraźniej ŻADNE z dzieciaków Wydmy nie miało dobrej edukacji. Zła, że nie mogła przerabiać tych fajnych rzeczy, tylko znowu musiała się cackać z PIERDOŁAMI, bo ktoś nie znał nawet rang. I w tym momencie trudno jej było stwierdzić NA KOGO w ogóle była zła. Zapewne trochę na Pstrąga, ale ten miał o tyle dobrze, że siedział wcześniej w lecznicy. Przede wszystkim skierowała więc swoją złość na Wydmowy Wiatr. Matka od siedmiu boleści, która nie mogła nawet zadbać o to, aby JEDNO z jej dzieci cokolwiek umiało. Chaber naprawdę nie miała dużych wymagań, ale serio? Żeby nie znać RANG? Westchnęła dramatycznie.
– W takim rrazie powiedzmy, że ci wybaczam, ale jak będziesz gadał z mamusią, to weź jej powiedz, żeby zaczęła trrochę dbać o edukację swoich dzieci, bo to jakiś nieśmieszny żarrrt, że kolejne z jej kociąt, którrre do mnie trrafia, nie miało nauk i nic nie wie – mruknęła twardo. Podobnie jak w przypadku Płotki, nie chciała od razu skreślać Pstrąga, bo w końcu był jej terminatorem... i zamiast tego wolała skreślić Wydmę, która lądowała coraz niżej i niżej w jej rankingu kotów. Och, coraz trudniej było w tym klanie o porządnych wojowników, doprawdy.
– Aha. Dobrze przynajmniej, że masz tego świadomość – stwierdziła i ukradkiem wywróciła oczami. Była zirytowana i musiała się trochę emocjonalnie wyżyć, nie? Koniec przerwy. Ruszyła do przodu, prosto w stronę Bobrowej Tamy, dając kocurowi znak ogonem, żeby szedł za nią. I nie zamierzała słuchać sprzeciwów. – Słuchaj mnie. Byłeś chorrry, więc powiedzmy, że masz jakąś wymówkę, ale nie będę tolerrrować brraku podstawowej wiedzy. Rrrangi to kociak, terrrminatorrr, terrrminatorrr medyka, wojownik, matka, starrrszy, medyk, pomocnik medyka, zastępca i przywódca. Idziemy się przejść po terrrenach, a ty myśl, jakie obowiązki ma każda z tych rrang. Coś MUSISZ wiedzieć, a jeśli nie wiesz, to sprróbuj pomyśleć i się domyślić – powiedziała. Chciała jak najszybciej nadrobić braki Pstrąga i może przerobić z nim jeszcze coś fajniejszego tego dnia.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#12
- T-to kociak ma się u-uczyć... Terminator t-też, ale j-już walki... T-termina-tor m-medyka ma uczyć si-się... l-leczena! W-wojownik walczy-y. M-matka wychowuje, s-starszy... uczy młod-dszych? M-medyk leczy, p-pomocnik m-medyka mu pomaga, zastępca p-pomaga rządzić, p-przywódcy... - Rudzielcowi strasznie opornie, szło wymienianie rang. Jąkał się prawie, co drugie słowo. Co chwile przełykał śline, albo się zamyślał. Strach pomyśleć, jak bardzo Niedźwiedzi kieł, musiała się irytować. O matko... Terminator wziął głęboki oddech, po czym spojrzał z przerażeniem na mistrzyni. Czekał na śmierć, oczywiście nie w pełnym tego słowa znaczeniu. Był przygotowany, na opierdziel. Taka robota, niczego przez całe swoje życie się nie nauczył. Leżał tylko, rozmyślając, jak szybko przyszedł na niego czas. Dla niego było pewne, że umrze w królikarni. Obraz tak krótkiego życia przytłaczał kocura. Na samą myśl, o towarzyszących mu wtedy uczuciach, wzdrygnął się niespodziewanie.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#13
O dziwo wcale nie była tak zirytowana, jak Pstrągowej Łapie mogło się wydawać. No, JUŻ nie, bo z pewnością była, ale udało jej się uspokoić, bo ważniejsze od wyżywania się na Pstrągu było to, żeby go nauczyć. I to szybciej niż Płotkę, bo nie zamierzała spędzać kolejnego dnia na mówieniu o tym, że medyk nie może mieć kociąt, a samotnik to ktoś spoza klanu, bo ugh, ile można!
– Trrochę to mało... ale niech ci będzie. Zarrraz dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć, więc słuchaj mnie uważnie, bo nie zamierzam spędzać z tobą kilku księżyców na gadaniu o tym samym, jasne? I nie zachowuj się tak, jakbyś się mnie bał. Nie grryzę. No, nie kotów ze swojego klanu – mruknęła i puściła do niego porozumiewawcze oczko. Gryzła, zdecydowanie gryzła, w końcu była NIEDŹWIEDZIEM, Niedźwiedzim KŁEM, ale swoich terminatorów nie. A przynajmniej nie za brak wiedzy, kek. – Kocięta teorrretycznie nie mają obowiązków, ale to przyszłość klanu. Powinny się uczyć i zdobywać wiedzę, a w wieku czterrrech księżyców zwykle mają nauki. Mają pierrrwszeństwo do żarrrcia ze stosu, nie mogą wychodzić z obozu. Terrrminatorzy nie uczą się tylko walki. Uczą się też polować, uczą się Kodeksu Wojownika, rrrang i poznają terrreny klanu, a że jesteśmy w Rzece, a nie jakimś Grromie, Wichrze, czy innym Cieniu, to na trreningach uczymy się też pływania i łowienia rrryb, jak na prrawdziwych Rzeczniaków przystało. Poza tym terrrminatorzy chodzą na patrrole i polowania, kiedy już to ogarrrną, a w dodatku mają obowiązek pomagać w obozie, na przykład wymieniać mech w kociarrrni i legowisku starrrszyzny. – W tym momencie przerwała na chwilę mówienie, żeby Pstrąg mógł przyswoić podane do tej pory informacje. – Wojownik nie tylko walczy. Wojownik brroni klanu w rrazie potrzeby, patrroluje grranice, poluje, trrenuje terrrminatorrrów, przestrzega Kodeksu. Może zostać zastępcą, jeśli przywódca go wybierze. Zastępcy nadzorrrują trreningi i wyznaczają patrrole. Pomagają przywódcy i pilnują porządku w klanie, czasem rreprrezentują przywódcę poza klanem. Przywódca orrganizuje cerrremonie, mianuje wojowników i terrrminatorrrów, przydziela mistrzów, ma dziewięć żyć. – Kolejna przerwa. Nie lubiła robić przerw, kiedy mówiła, ale nie chciała się powtarzać. – Medycy leczą i zbierrrają ziółka, to tak przede wszystkim, a terrrminatorzy medyka uczą się o ziółkach i leczeniu, rrracja. Wytrrenowany terrrminatorrr medyka zostaje pomocnikiem medyka, bo medyk może być tylko jeden. Pomocnik medyka pełni takie same obowiązki jak medyk, a zostaje nim, kiedy jego poprzednik zrrezygnuje lub umrze. W dodatku medycy mają swój własny Kodeks, Kodeks Medyka. Jedna zasada mówi, że nie mogą mieć parrrtnerrra ani kociąt. Poza tym są łącznikami z Gwiezdnym Klanem. Mam nadzieję, że wiesz, czym jest Gwiezdny Klan... ale będziemy o tym mówić za chwilę. Grrunt, że medycy dostają od Gwiezdnych sny i przepowiednie – wyrecytowała, a później znowu przerwała. Zostały tylko dwie rangi, nawet całkiem proste. – Ostatecznie... matki i starrrsi. Matki to zazwyczaj kotki, ale rzadziej też kocurrry, którrre albo urrrodziły własne kocięta i terrraz je wychowują, a kiedy je odchowają, wrracają do pełnienia rrroli wojownika, albo takie, którrre lepiej czują się siedząc w kociarrrni niż będąc wojownikami i opiekują się wszystkimi kociakami na stałe. Do starrrszyzny przechodzą koty w wieku stu księżyców. Nie mają obowiązków, ale tak, dobrze jest, jeśli nauczają młodszych i opowiadają im o swoich doświadczeniach. O, no i podobnie jak kocięta mają pierrrwszeństwo do jedzenia. Jakieś pytania? – spytała kiedy wreszcie skończyła. Chciała już przestać się z nim cackać i przerobić coś ciekawszego, więc po cichu liczyła na to, że Pstrąg będzie ich miał jak najmniej.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#14
- N-nie... - pff... jasne, że były pytania, nawet ile. Jednak Pstrąg nie chciał jeszcze bardziej irytować swojej mistrzyni. Uśmiechnął się więc, wpatrując się w kotkę, a co? Stał tak z tym głupim uśmieszkiem bez słowa. Ciągle w głowie miał wizję epickich walk kotów, dziecięca wyobraźnia. Nigdy nie widział żadnych walk. Słyszał tylko historie o wielkich bataliach, mistrzów walk. Bajki na dobranoc... Rudzielec chciał być jak te koty, chciał... się czymś wyróżnić. Pokazać światu, że żyje, by o nim opowiadali bajki. Niestety, to tylko marzenia. Nie urodził się jakiś specjalny, nic specjalnego nie osiągnie. Jest wręcz do tyłu w porównaniu do wszystkich. Może z ciała jest dużym kocurem, ale co mu siedzi w głowie? Wie to tylko on...
- Będzie-my teraz w-walczyć?! - Pstrągowa Łapa wykrzyknęła podekscytowana.
STARA
JĄKAŁA
[Obrazek: zdcJGaU.gif]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
3
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#15
Nie to nie, Niedźwiedzi Kieł nie zamierzała zmuszać nikogo do zadawania pytań... choć musiała przyznać, że z początku uniosła brwi w zdziwieniu, bo podejrzewała, że Pstrągowa Łapa nie będzie czegoś rozumiał. Ale skoro twierdził, że rozumiał, to wspaniale, mogli przejść dalej. Jeśli jednak czegoś faktycznie NIE rozumiał, to po czasie wyjdzie to w praktyce, a więc żadna strata na ten moment. Na jego pytanie pokręciła przecząco głową.
– Myślałam o tym, ale mam lepszy pomysł. A poza tym musimy najpierrrw skończyć teorrrię, bo jeśli kot w twoim wieku, którrry zaczął już trrening, wciąż nie będzie jej znał, to będzie to zwykły wstyd – powiedziała. Nie czuła się głupio, kiedy Pstrągowa Łapa trząsł się i jąkał, kiedy mówiła. Powinien zacząć nad sobą pracować. Nauka walki mogła być nagrodą, ale póki co nie zamierzała z nim przerabiać tych fajnych rzeczy, bo do tego musiał się najpierw ogarnąć i wziąć za swoją podstawową wiedzę. Pokazać, że jest GODNY bycia prawdziwym wojownikiem klanu RZEKI. A póki co niestety trochę mu brakowało.
– Wymieniłeś nazwy klanów, ale potrzebujesz wiedzieć więcej. Słyszałeś, w czym klany się specjalizują? Co to jest Gwiezdny Klan i Ciemny Las? Co to pieszczochy i dwunodzy? – Wcześniej zręcznie ominął te pytania, a więc chciała wiedzieć, czy po prostu nie załapał, że ma gadać wszystko i skupił się na rangach, czy i na ten temat prawie nic nie wiedział.
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości