Logo Artemidy
Jodełki
Ah.
No zdarza się!
Szła przed siebie, uważnie. Skupiając się na swoich krokach, na wszystkim, co może zobaczyć. Miała... czas.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Większa otwartość terenu miała to do siebie, że bytowały tu zające. To właśnie na jednego z nich tym razem natrafiła Wojowniczka- długouche stworzenie buszowało przez roślinność i pożywiało się, z uszami na sztorc łapiącymi okoliczne dźwięki. Było na tyle daleko, że nie usłyszało jeszcze jej kroków.

Świetlikowa Knieja: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 44/50
x x
[Obrazek: ItvDGz5.png]
x
x
x
x
x
x
xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚
my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that.
x
x
LVL 5 65 / 400
MedLVL 7 645 / 1100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oooh....
Interesujące.
Zaczęła się skradać pod wiatr, ściszając oddech... aby następnie rzucić się na zająca. Jak takiej zwierzyny nie przyniesie do domu to chyba się obrazi!
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świetlikowa Knieja doskoczyła do zająca i wbiła zęby w jego kark. Zwierz w próbie uwolnienia się zdołał przejechać po jej barku tylną łapą, ale jego pazury jedynie wyrwały drobną kępkę sierści nim wyzionął ducha.

+35 exp

Świetlikowa Knieja: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 80-1=79 | W: 44-3=41/50
rana 0. stopnia - wyrwana kępka sierści na prawym barku
x x
[Obrazek: ItvDGz5.png]
x
x
x
x
x
x
xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚
my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that.
x
x
LVL 5 65 / 400
MedLVL 7 645 / 1100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mała ranka, ale nic takiego. Poczuła krew w pysku i poczuła, jak ciało zająca powoli traci ducha.
Zamruczała cichutko i umyła swój pyszczek z krwi.
Zadowolona zabrała każdą swoją zwierzynę i wróciła do obozu. Pochwalenie się zającem w obozie na pewno jest czegoś warte, hehe.

zt
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXPlaga przerośniętych chwastów sprawiała nie lada problem. Utrudniały polowanie, patrole, sprawiały, że trzeba było mocno uważać na to, gdzie stawiało się swoje kroki. Trzeba było je usuwać regularnie i właśnie to zamierzałam zrobić. W towarzystwie Spalonego Bażanta, pożalcie się Gwiezdni. Ale może będzie przydatny. Może.
XXXX– Tu jest ich sporo, aż się nie da normalnie przechodzić – rzuciłam w stronę Bażanta, choć wątpiłam, czy ten mnie w ogóle słuchał. Inteligencją nigdy nie grzeszył, więc pewnie nie widział nic złego w tych kłujących roślinach. – Nie wiem, jak ty, ja uważam, że najlepiej je będzie wykopywać, wolę nie mieć pokaleczonego pyska – dodałam, oglądając chwasty wystające z ziemi i zastanawiałam się nad najlepszą taktyką, jakby je tu usunąć i chyba rzeczywiście to właśnie wykopanie ich wszystkich z korzeniami brzmiało najrozsądniej. Zajmie to naprawdę sporo czasu i moich… naszych sił. Ale przynajmniej usuniemy te rośliny i już tu więcej nie wyrosną.

bażant
xx
LVL 6 480 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie ma co. Się niezłe wylosowało. Towarzystwo.
Wyrywanie chwastów - mógł na to pójść, dlaczego by nie. Poza chwastami miał przecież okazję wyrwać jeszcze coś... ale do tego trzeba było cierpliwości. Uporu, chłodnej głowy. Uroku i gadany. Jak wspaniale się złożyło, że Spalony Bażant to wszystko miał. Urodzony pod szczęśliwą gwiazdą - zawsze o tym wiedział.
- Wiesz, ja zawsze myślałem... - zaczął - Że jak się przymknie oko, to ty całkiem niezła jesteś. Nie ma co rozmyślać nad przeszłością, nie? Tylko się skupić na tym, co teraz i co potem będzie. Ty i ja? Nie mówię nie, nie?
Wojownik miał nieco inną strategię. Nie było co wykopywać i się męczyć bez sensu. Chwycił chwasty za łodygi i wyrwał z ziemi.
- Dla ciebie... piękne kwiaty dla równie pięknej, ponętnej kobiety. Nie masz za co.
A potem kolejne i tak dalej.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXChciałam w spokoju wyplenić część chwastów, które zarosły nam część terenów i obozu, ale najwyraźniej nawet tego nie mogłam wykonać bez nerwów. Spalony Bażant był chyba za bardzo zdesperowany, że szukał miłości wśród takich kocic, jak ja.
XXXX– Nie żartuj sobie ze mnie – prychnęłam, przechodząc obok jego podarku. Nie wierzyłam w ani jedno jego słowo, bo gadał, co mu tylko ślina na język przyniesie i w ani jednej jego wypowiedzi nie było ani cienia prawdy. Jakieś kwiatki, podarunki, miłe słowa, co to miało być? Kpił sobie ze mnie? – Mało masz kocic w obozie? Znajdź sobie jakąś bardziej naiwną – dodałam, podchodząc do jednej z wyższych roślin i zaczęłam kopać pod nią, aby po chwili chwycić za łodygę u samej nasady i wyrwać całą roślinę razem z korzeniami, tak, aby nie miała szans rozrosnąć się jeszcze bardziej. Chwast był uparty i potrzebowałam kilku mocnych szarpnięć, aby to zrobić, ale w końcu się udało. Odrzuciłam ją na bok.
xx
LVL 6 480 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wyrywał.
Chwasty, a co? Te ładniejsze, na swój osobliwy sposób, rzucał Grząskiemu Bagnu, a te nieco mniej, to gdzieś na bok wyrzucał. Jak kłujące w język, to wrzuci Rojstowi do legowiska. Albo temu drugiemu Szepczącemu Smrodowi.
- Słuchaj, ja lubię wyzwania, nie? - odpowiada z przekąsem - I nie żartuję, nie? Jak to ja, mówię, jak jest. Nie przeszkadza mi twoja przeszłość, nawet te przychlasty, znaczy fajne chłopaki, nie? Zawsze lubiłem dojrzałe... a zresztą, tobie przydałoby się coś młodszego po tym starym kmiocie, no. Zasługujesz na coś lepszego.
Jak on, dajmy na to. Na wierzch wyciąga kolejny z wyrwanych chwastów. Z tymi szło mu nieco lepiej niż z burą wojowniczką.
- Ja to zawsze uważałem, że ty masz łeb na karku, urodę, moc w łapskach, w ogóle wszystko, co kocica powinna mieć. - stwierdza - Tylko cię ten twój, nazywaj to, jak chcesz, burek nieuk ćwierćinteligent, ograniczał, nie? Ale teraz... stara, piękna i wolna. Czego chcieć więcej? Ze mną najlepsze lata masz dopiero przed sobą, a jak!
Może by spróbował jej sposobu. Coś mu opornie szło.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejny nudny dzień, kolejny dzień na szukanie piórek dla kociaków. Niby Szron jako matka nie musiał tego robić, ale lubił się rozerwać. A spędzanie czasu z Bajorko, nawet jeśli to tylko polowanie, to jednak było to poza obozem.
- Na pewno wszystko dobrze? - spytał, zerkając na swoją mistrzynię. Była trochę... Bardziej puchata niż zazwyczaj. I widział, jak trochę szybciej się męczy.

//bajorko
[Obrazek: Ovs3FPX.png]
art by 800ducks
LVL 5 125 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Tak… — lekki uśmiech wpłynął na jej pyszczek. Odruch bezwarunkowy, odruch, którego czasami wręcz nie kontrolowała. Padało jej imię, a uśmiech niczym na zawołanie się zjawiał. Było to wygodne… acz w niektórych momentach wręcz dobijające.
Racja, ciężej było się poruszać, acz nie był to moment krytyczny. Jeszcze dawała radę… i jeszcze nie podzieliła się ze Szronikiem dobrą nowiną. Jakoś tak… coś w środku ją blokowało.
Skupiła się jednak na polowaniu. Póki jeszcze miała siły i możliwości

choroba 1 stopnia


Uszy Szrona prędko wyłapały szmer z pobliskiego krzaka. Ledwie rozdzielił się z Błękitnym Bajorkiem, a oczom ukazał się królik! Tłuściutki i zajęty sobą.

Szron: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55
» przerzuty: 0/3
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiwnął głową na jej potwierdzenie. Gdyby coś się działo, to by mu powiedziała. Na pewno by to zrobiła. Nie mogła go okłamywać, czyż nie? Jego uszy zarejestrowały szmer, więc cicho pożegnał się z mistrzynią i życzył jej pomyślnych łowów. Sam ruszył w stronę krzaka i wyjrzał. Królik. Przypadł do ziemi, wyciszył oddech i zaczął się skradać w kierunku piszczki, tak by jego nie zauważył. Będąc blisko, skoczył na królika, chcąc wgryźć się w jego gardło.


Po rozstaniu dróg ze swoim dawnym terminatorem, Błękitne Bajorko szła i szła. Do jej uszu nie doleciał żaden ptasi śpiew, żaden szelest liści... Była tylko ona ze swoimi myślami.

Bajorko: lvl: 6 | S: 9 (13) | Zr: 15 (21) | Sz: 6 (9) | Zm: 6 (8) | HP: 90/90 | W: 60/60
Spadek statystyk o 1/4 z powodu choroby 1. stopnia
[Obrazek: Ovs3FPX.png]
art by 800ducks
LVL 5 125 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szła więc dalej przed siebie. Nie pozwalała myślom przejąć jej głowy.


Proszę bardzo! Klanowa matka jeszcze potrafiła conieco! Królik nie miał szans, a w ostatnich chwilach zdołał ledwie kopnąć Szrona prosto w kinol! Cena za tak tłuściutkiego kólika!

Szron: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 9 | HP: 75-3=72/75 | W: 55-2=52/55
» przerzuty: 0/3
rana 0 stopnia: kopnięcie w nos

+20exp
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szron syknął na martwego już królika. Jego biedny nos... Bolało, ale był to ból do przeżycia. Zakopał piszczkę i ruszył dalej w poszukiwaniu zwierzyny.


Kotce tym razem udało się znaleźć zaskrońca. Z początku ciężko było go wypatrzeć pośród liści, ale widoczny był na chwilę mały ruch, a do tego słychać było szelest. Widocznie piszczek wcześniej złapał coś dla siebie i był zajęty konsumowaniem ów zwierzyny.

Bajorko: lvl: 6 | S: 9 (13) | Zr: 15 (21) | Sz: 6 (9) | Zm: 6 (8) | HP: 90/90 | W: 60/60
Spadek statystyk o 1/4 z powodu choroby 1. stopnia
[Obrazek: Ovs3FPX.png]
art by 800ducks
LVL 5 125 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyjęła więc pozycję łowiecką, skupiając się w głównej mierze na brzuchu. Był większy… a tym samym ciężej było zadbać o nie zahaczanie nim o ziemię. Była jednak wojowniczką już od wielu księżyców. W wielu już warunkach przyszło jej polować. Skradając się ku zaskrońcowi, przeniosła jeszcze ciężar ciała na tylne łapy, by jak tylko się zbliży do zdobyczy… skoczyć i zabić.


Kolejny szmer, który klanowa matka wyłapała, wywołał znacznie mniejszy piszczek. Dokładniej to badylarka. Mały gryzoń buszował między liśćmi, raz po raz ukazywał się ogon badylarki, czasami pyszczek…

Szron: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 9 | HP: 72/75 | W: 53/55
» przerzuty: 0/3
rana 0 stopnia: kopnięcie w nos
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości