Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Jakieś dziwne coś mignęło jej kątem oka. He? A co to? Zbliżyła się do... Kwiatka! Wow! Taki aksamitny czerwony... Hmhm... A weźmie sobie, czemu nie! Obiecała też coś znaleźć dla Nieuchwytnej Łapy, więc idealnie. Chociaż nie miała pojęcia, czy jej brat będzie chciał taki kwiatek. Wzięła jego łodygę w zęby. Hej... Nie jest wcale taki no normalny jak reszta... To na pewno mu się spodoba! Szybkimi susami zostawiła go przy kopcu poprzedniej zwierzyny i ruszyła dalej na poszukiwania.
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Przekrzywiła łeb. Kolejny? No cóż, tego też weźmie. Wzięła w pysk i położyła przy poprzednim. I ruszyła na poszukiwanie zwierzyny. Gdzie o gdzie o gdzie jest zwierzyna?
kto zauważa pierwszy?
sosnowy szmer » wypada 19
pączek » wypada 18
sosna zauważa pierwsza
Niedługo później do nozdrzy Sosnowego Szmeru faktycznie dobiegł zapach wrony - zmieszany jednak z kotem. Kotem, którego zapachu bynajmniej nie rozpoznawała... wkrótce, gdy zlokalizowała kierunek, z którego zapach dochodził, dostrzegła rudego, wysokiego kocura, pochylonego nad swoim posiłkiem - skąd zapach ptaka. Jedyne, co mogło wskazywać na brak realnego zagrożenia z jego strony, to zielona obróżka na szyi - zdecydowanie nie musiał polować na co dzień. Pytanie, czy da się go łatwo wyprosić..?
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Wrona. Głupi pieszczoszek jadł wronę! Wyskoczyła susem z krzaków i warknęła gniewnie.
- Hej ty! Mamusia nie uczyła, że cudzego się nie je? - wysunęła pazury. Chciała tylko go nastraszyć. Nic jej po ciele pieszczoszka.
Rudy kocurek aż drgnął, gdy nagle zza krzaków wyskoczyła w jego kierunku kotka. Nie wypadało tak przeszkadzać w jedzeniu!! Jego ludzie spychali na ziemię, gdy próbował! – Cudzego?! – żachnął się rozeźlony, choć nieco zaniepokojony widokiem kotki. Otulił truchło ptaka obiema łapami, a wzrokiem obejmowal wszystkie Sosnowe blizny po kolei. No...z taką to lepiej nie zadzierać..? Ale nie odpuści takich obelg tak łatwo! – Sam je upolowałem! Własnymi łapami!
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Przekrzywiła łeb.
- Sam może i tak, ale wiesz gdzie jesteś? - spytała retorycznie. - Na terenie Klanu Wichru. - odpowiedziała od razu. - Nie powinieneś tu być, więc grzecznie wróć tam skąd przyszedłeś, dobrze? - powiedziała. Na wszelki wyszczerzyła kły na koniec wypowiedzi, by dotarło to do niego bardziej ja groźba.
Choć włosy stanęły Pączkowi nieco dęba na widok Sosnowych kłów, to jednak urażona duma i zupełne niezrozumienie sytuacji wzięło górę. Podniósł się do pozycji siedzącej, wciąż trzymając jednak ptasie truchło. Być może szylkretka zazdrościła? – A ty?! Dlaczego możesz tu być, skoro ja nie mogę! – nie wiedział, czym był Klan Wichru! Skąd miał wiedzieć! Tupnął aż ze złości o ziemię, choć... w gruncie rzeczy nie było w nim za krzty agresji. Prędzej rozdrażnienie. – Jeżeli jesteś głodna, trzeba było normalnie poprosić. Mogę się podzielić!
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Odetchnęła głęboko.
- Bo należę do tego klanu. Mieszkają tu jeszcze trzy pozostałe klany pełne różnych kotów, w większości pewnie mniej miłych niż ja - odparła nonszalancko, prostując się. - Głodna nie jestem, dziękuję. Już upolowałam dziś kilka piszczek. Wracając... Albo dołączysz do Klanu Wichru i będziesz mógł polować zgodnie z zasadami, albo będę musiała cię odeskortować - powiedziała. Po czym chwilę się zastanowiła. - Czekaj tak to szło? Hm...
– O czym ty w ogóle do mnie mówisz?! – wykrzyknął, marszcząc brwi w niezrozumieniu. Klan Wichru, zasady? Odechciało mu się już tych dalekich spacerów. – Chyba jednak jesteś głodna, skoro tak bredzisz. Weź go.
Mruknął, puszczając wronę i podnosząc się na wszystkie cztery łapy. I tak miał jedzenie w domu, dłuższa walka zdawała się być bez sensu. Machnął długim ogonem raz jeszcze i zawrócił... gdzieś, przed siebie. Szczęśliwie do wojowniczki, akurat w stronę przeciwną do Wichrowego obozu.
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Odetchnęła głęboko. Zaprosiła pieszczocha do klanu... Stres ją zeżarł, definitywnie. Pokiwała łbem by się pozbyć tego całego uczucia stresu. Mysi móżdżek... Ale skoro ten poszedł, miała nadzieję już do siebie, wykopała dół i zakopała resztę piszczki. Nie zamierzała jej jeść, ani też dawać ją na stos. Nie chciała przyciągać nią drapieżników, które mogły się czaić tuż za rogiem. Ruszyła dalej na poszukiwania zwierzyny.
Sosnowy Szmer mogła przez kilka chwil odnieść wrażenie, że ma deja vu. Czyż zaledwie kilka chwil temu nie zabiła niewielkiego, szarawego ptaszka o czerwonym gardle? Otóż identyczny kropka w kropkę egzemplarz stał obecnie około długość drzewa od niej.
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
razem: 50 exp (+15 exp za wiewiórkę, +20 za kuropatwę, +10 exp za rudzika, +5 exp za przegonienie pieszczocha)
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Deja vu, czy nie, może to po prostu rodzina. Kto wie? Sosna nie. W pozycji łowieckiej zaczęła zbliżać się do piszczki. Co jakiś czas zatrzymywała się w miejscu i chowała za drzewami, by ta jej nie zauważyła. W końcu rzuciła się w stronę rudzika, by skończyć jego żywot.
Biedaczyna ani trochę nie chciał dać się złapać! Mając nieco lepiej rozwinięty instynkt przetrwania niż jego członek rodziny zdołał zerwać się do lotu chwilę przed tragedią - łapy Sosny przecięły powietrze, jeśli jednak potrafiła skakać tak samo jak biegać - jeszcze zdoła go złapać!
sośnierz: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75/80 | W: 48-2=46/60
» rana 0. stopnia - siniak na lewym policzku
razem: 50 exp (+15 exp za wiewiórkę, +20 za kuropatwę, +10 exp za rudzika, +5 exp za przegonienie pieszczocha)
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
O ty nieznośny rudziku! Sosna zaczęła swój bieg, próbując jakkolwiek dogonić piszczkę. Na pewno nie na jej warcie pozwoli mu uciec! Nie przystoi tak jednej z najszybszych wichrzaków, co to, to nie! W pewnym momencie skoczyła, by złapać lecącą piszczkę.