Logo Artemidy
Trening Cichej Łapy
#1
Pijawka od dawna nie miała terminatora. Gradowa jak i Mrucząca Łapa się gdzieś niestety zawieruszyli. Po rozdzieleniu patroli - a szło jej to lepiej niż prawie obieg pór temu! - wybrała się pod wyjście z obozu.
Czuła delikatną ekscytację. Lubiła trenować koty. Zawsze traktowała swoich terminatorów jak własne kocięta, których jak dotąd nie miała. Była również szczęśliwa, że sama mogła zająć się treningiem Plagi, którego również osobiście przyjmowała do Klanu Wichru. Miała nadzieję, że udało mu się zadomowić i znaleźć jakiś znajomych, z którymi mógł porozmawiać.
W każdym razie ona usiadła przed wyjściem, rozglądając się za dosyć sporych rozmiarów kocurem.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#2
Pierwszy w życiu trening. Plaga... Cicha Łapa sam nie potrafił stwierdzić, co dokładnie czuł, gdy szedł w stronę Białego Puchu. Kocica siedziała przed wyjściem i ewidentnie rozglądała się właśnie za nim. Wyglądała dość spokojnie, beztrosko, jakby nie miała w sobie ani grama obaw. Może on też nie powinien ich mieć? Chociaż najpierw musiałby postawić sobie pytanie, czy rzeczywiście jakieś ma. Bo szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie czuł się tak... Martwo jak teraz. Znaczy, nic nie czuł. I... Chyba właśnie to było jego największym problemem.
- Biały Puch. - Wypowiedział imię mistrzyni, gdy chwiejnym krokiem zbliżył się do niej. Powoli podniósł, nie głowę, a wzrok do góry, aby spojrzeć w jej oczy. Jego własne nie wyrażały żadnych uczuć. Chyba mógłby rzec, że od zawsze taki był.
LVL 1 35 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości