Logo Artemidy
wojowniczy trening Gwiezdnej Łapy
#1
Tak już się złożyło, że na ostatniej ceremonii Czereśni wpadło w łapy aż dwóch nowych terminatorów, co było o tyle ciekawe, że od powrotu do Klanu miała ledwo pół (ciężko było jej liczyć Zboże jako pełnoprawnego terminatora patrząc na to, że przerobiły razem ledwo Kodeks i to było po wszystkim). W dodatku oboje jej nowi uczniowie byli jednocześnie terminatorami medyka — zastanawiała się trochę, czy Barwinek, aby przypadkiem nie szepnął czegoś na uszko Łabędziej Gwieździe. Jeśli tak, cóż, nie miała zamiaru narzekać. Lubiła prowadzić treningi.
Wczesnym rankiem krótko po ceremonii odnalazła Gwiezdną Łapę, zwarta i gotowa by rozpocząć jej szkolenie.
— Dzień dobry! — powiedziała, już od wejścia szczerząc zęby w uśmiechu. — Jak tam samopoczucie? Gotowa na trening? — zapytała. — Jadłaś już coś? Jeśli nie to możemy najpierw podejść do stosu i coś zjeść, ale jeśli nie jesteś głodna to możemy od razu wyjść. — Czereśnia była wyraźnie podekscytowana i przepełniona energią, gotowa by jak najszybciej przejść do działania.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#2
Gdyby to od niej zależało, to nigdy nie bawiłaby się w jakieś szkolenia terminatorów. Ani jej to nie bawiło, ani nie sprawiało przyjemności, ani nie dawało satysfakcji. Ale Łabędzi musiał mieć jakieś - jakiekolwiek - plany, skoro dał jej znowu kogoś do wytrenowania. Dobra, może nie plany. Może po prostu nie wiedział, komu dać do przepytania kota, który zdaniem niektórych powinien już dawno mieć za sobą trening, a w dodatku nie tylko był jakąś dziwną popłuczyną po Czereśniowej, ale też córką brata rzeczonej martwej już zastępczyni. Brzmiało to trochę jak legowisko pełne cierni, których Trujący Kieł będzie musiała teraz unikać, aby nie sprawić, że Gwiezdna Łapa - och, co za imię, tatuś na pewno maczał w nim palce - wróci do obozu z płaczem - och, również w ślady swojego ojca. Więc może faktycznie Łabędzi zwyczajnie miał zajęte łapy oraz każdego lepszego kandydata niż własna siostrzenica.
Wojowniczka zjawiła się na Kocim Grzbiecie dość wcześnie, nawet jeśli tylko po to, by uniknąć dziwnych zatorów przy wyjściu z obozu. Nie wiedziała, kiedy inni mistrzowie zamierzali się spotkać ze swoimi podopiecznymi, ale wolała dmuchać na zimne i nie ryzykować, że będzie musiała stać przez jakiś czas w kolejce do wyjścia. Położyła się po prostu w najbliższym miejscu nagrzewanym przez słońce, u podnóża Kociego Grzbietu bezpośrednio od strony obozu, bo chyba kogoś przewróciło, żeby stała przez najbliższe długo. Od czasu do czasu leniwie zerkała na pozycję słońca na niebie, wbrew pozorom w każdym momencie gotowa wstać i zniknąć... gdzieś, jeśli Gwiezdna się nie pojawi.
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Szczerze powiedziawszy, to nie wiedziała do końca czego powinna się spodziewać po wojowniczym treningu prowadzonym przez Trujący Kieł. Gwiazdnica wiedziała, że wojowniczka zmarłej zastępczyni nie lubiła. Przez to fakt, że dostała po niej terminatorkę, która dodatkowo była jej bratanicą mogło brzmieć jak taki trochę żart... Z którego zapewne samej kocicy do śmiechu nie było. Ale młoda medyczka miała nadzieję, że ten fakt nie wpłynie w żadnym większym stopniu na to, jak będzie ten trening wyglądać.

Gwiezdna Łapa zjawiła się na Kocim Grzbiecie o odpowiedniej porze. Nie mogła w końcu się spóźnić, albo nawet i nie pojawić. I tak już dawno powinna być po treningu... Albo i nawet obu treningach. Po co to więc niepotrzebnie przeciągać? - Dzień dobry Trujący Kle - przywitała się z wojowniczką, nim odezwała się ponownie - Nie zdążyłyśmy przerobić czegokolwiek z Czereśniową Gałązką, więc pytanie się o to, czego zdążyłam się nauczyć możemy od razu już pominąć - poinformowała ją już na starcie.
[Obrazek: pFQ0nWs.png]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 150 / 100
2
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości