Logo Artemidy
Trening Skalistej Łapy
#31
W sposobie w jaki terminator rozpoczął sparing nie było nic zaskakującego – zwykle na pierwszy ogień szła próba przewrócenia przeciwnika, bądź przywalenia mu w pysk i odskoczenia poza jego zasięg jeśli się mniej wierzyło we własne siły (albo jeśli logicznie się oceniało predyspozycje swoje i przeciwnika). Mimo to bury point nie podjął próby uskoczenia spod łap Skały, a zamiast tego zaparł się w miejscu, napinając mięśnie. Chciał się przekonać czy tyle starczy by młody się odbił jak kulka mchu, czy może jednak dzisiejszą młodzież jakoś lepiej karmili i to on fiknie.

Rolling 1d10+3: 4 +3 = 7
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Uderzył mocno, był tego całkowicie pewny, jednak Szafirkowy Pyłek również mocno się trzymał i nie upadł na ziemię (ale przynajmniej zachwiał i stracił chociaż na moment równowagę, Skała nie zmarnował całkowicie swojego najmocniejszego możliwego ataku, już na samym początku).
Znalazł się z powrotem na ziemi, tym razem jednak tuż obok mistrza, co należało wykorzystać, nim wyprowadzi on swój własny atak. I tym razem terminator nie myślał właściwie wcale, klasyczne, proste ataki wydawały mu się być bardziej pewne od czegoś wymyślnego. Wystarczyło tylko włożyć w nie dużo siły i trochę szybkości, a powinny zadziałać idealnie. Dlatego też jego drugim ruchem było po prostu uderzenie w mordkę wojownika, jedną ze swoich łap. Bez pazurów, żeby wszystko było zgodne z regułami, ale i bez tego mogło to trochę zaboleć.


Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#33
No Skalistej Łapie daleko było do kulki mchu, to trzeba było przyznać. Dwa czy trzy księżyce jeszcze i już żadne zapieranie się w miejscu nie będzie się sprawdzało w starciach z terminatorem, tego był pewny. Tyle ile młody się odbił, tyle Szafi musiał nadrobić w krokach i wymachach burego ogona, by odzyskać równowagę. Przeciwnik znajdował się blisko, jego plan był dobry i ogólnie w starciu z rodzeństwem sukces gwarantowany – niestety Szafirek już miał jako takie odruchy wyrobione i wygiął się w porę by usunąć swój łeb poza zasięg łap napastnika.
Zamiast zwiększać dystans, sam zamachnął się celując łapskiem w szyję terminatora. Nawet bez użycia pazurów to nie było nic przyjemnego – szczególnie, gdy udawało się trafić na tyle mocno by przeciwnik miał problem ze złapaniem oddechu.

Rolling 1d10+3: 5 +3 = 8
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Może jednak trzeba było spróbować czegoś, czego mistrz spodziewałby się mniej, proste ataki jednak nie zawsze okazywały się być najlepsze. Jednak teraz nie było czasu na myślenie o tym uniku, na ewentualną analizę co mógł zrobić lepiej czas przyjdzie później, teraz należało się skupić na tym, co było tu i teraz.
A tu i teraz był gotowy już do kolejnego ataku wojownik. Może Skała mógłby poczekać, by zorientować się, co teraz spróbuje Szafirek, by go uniknąć, ale to nie było w jego stylu. Nie zamierzał uciekać gdzieś do tyłu, a wręcz przeciwnie. I w tym przypadku oznaczało to po prostu wbiegnięcie prosto w niego, uderzając łbem jak taranem, dalej korzystając przede wszystkim z siły. Zdawał sobie sprawę z tego, że miał jej całkiem dużo, to był jego główny atut, nie zręczność czy szybkość, więc z niej pewnie powinien przede wszystkim korzystać.

Rolling 1d10+2: 8 +2 = 10

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#35
Zdecydowanie atutem Skalistej Łapy był fakt, że używał głowy w czasie sparingu, czasami w przenośni, czasami dość dosłownie, jak w tej chwili. Niebieskie oczy Szafirka otworzyły się szerzej w zdumieniu, gdy terminator zamiast uniknąć ciosu pochylił łeb niżej i ruszył na niego niczym... dzik? Bury point w życiu nie widział dzika w akcji, ale z pewnością właśnie z nim by szło porównać tę taktykę. Przywalił czaszką w pierś Szafirka i gdyby nie puchata sierść to dorodny siniak juz by zaczął rosnąć w miejscu zderzenia. Na szczęście niewielki dystans nie sprzyjał też odpowiedniemu rozpędzeniu się, więc może obicie będzie doskwierać dopiero w kolejnym dniu.
Wojownik uniósł się na tylnych łapach, chcąc przednimi objąć Skalistą Łapę, póki był blisko, by ugięciem ciała w bok zmusić go do fiknięcia na glebę.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
Może i jego atak nie miał jakiegoś ogromnego, widzialnego od razu efektu, ale przynajmniej sam dzięki chyba właśnie niemu nie został uderzony w żaden sposób, co również było sukcesem. Przynajmniej póki co, bo zaraz pewnie sytuacja mogła się zmienić. Gdy tylko terminator zdołał podnieść nieco głowę, by lepiej zorientować się w sytuacji, dostrzegł, że wojownik już unosi się do góry.
No dobrze, może tym razem, dla odmiany mógł spróbować uniku. Ale nie jakichś dalekich odskoków, czy tym podobnych zabaw, szybkie przesunięcie się w bok powinno wystarczyć, żeby zbliżające się łapy Szafirka jednak w niego nie trafiły. Cokolwiek próbował on zrobić, pewnie lepiej nie było się znaleźć w jego uścisku.


Rolling 1d10+2: 8 +2 = 10

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#37
Terminator się teleportował. To było jedyne logiczne wyjaśnienie dla zaistniałej sytuacji, bo jak inaczej miał z jednym uderzeniem serca być idealnie w zasięgu burego pointa, a już z następnym przestrzeń między pręgowanymi łapami była pusta, a Skała bezpiecznie stał sobie z boku. Wojownik opadł ciężko na cztery łapy. Młody nie korzystał z otoczenia na swoją korzyść, a to było do przećwiczenia. Jednak zamiast przypominać mu słownie o tej możliwości, Szafirek zagarnął szybko śnieg na łapę i rzucił nim w stronę ciemnego pyszczka.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#38
Całe szczęśćcie, że jednak zdecydował się na odsunięcie, bo dzięki temu był w pełni gotowy na wykonanie kolejnego ruchu, a nie przygnieciony gdzieś do ziemi. I na pewno nie zamierzał marnować swojej okazji.
Może zdołał jeszcze kątem oka dostrzec, że coś z ziemi leci w jego stronę, ale miałby się przejmować jakimś zwykłym śniegiem? Może i zaraz jednak zacznie tego żałować, ale w tym momencie wyskakiwał już z powrotem do góry, podobnie jak przy swoim pierwszym ataku.
Tym razem jednak nie zamierzał po prostu popychać Szafirka, a wskoczyć mu prosto na grzbiet i tam pozostać, a przynajmniej spróbować utrzymać się nim najdłużej jak będzie potrafił.


Rolling 1d10+2: 10 +2 = 12

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#39
Ciężko mu było ocenić czy trafił w oczy terminatora czy śnieg się jednak z nimi rozminął w momencie, gdy rzeczony terminator... wskoczył mu na grzbiet.
... co?
Bury point sapnął zaskoczony nową, dość ciężką naroślą. Gdyby dzieliła ich większa różnica wzrostu, mieliby tu teraz symulator rodeo, bo na sto procent próbowałby podskakiwać i wierzgać, by się pozbyć nieproszonego gościa. W tym momencie jednak skoki poskutkowałyby przede wszystkim zbędną utratą energii, więc zamiast tego... rzucił się na bok. Chciał się przeturlać i zostawić swojego przerośniętego kleszcza wgniecionego w śnieg.
I w razie gdyby ten plan zakończył się powodzeniem, był gotowy ogłosić koniec sparingu by przejść do uwag.

Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#40
Złapał się, całkiem mocno i był przekonany, że utrzymałby się tam całkiem dobrze, gdyby nie to, że i mistrz zareagował szybko i z odpowiednią siłą. Tak więc ostatecznie Skalista Łapa, ku swojemu niezadowoleniu skończył w śniegu zaraz po tym, jak znalazł się na grzbiecie mistrza i był na tyle zaskoczony nagłą zmianą miejsca, w którym się znajdował, że został tam leżąc przez moment odrobinę dłuższy.
Jednak nie bardzo długi, przecież nie należało się poddawać i trzeba było wstawać, znów zajmując odpowiednią pozycję i działając dalej. Ale zanim zdołał się jeszcze w pełni otrząsnąć oraz przygotować do kolejnego ataku, było kilka uderzeń serca, przez które dałoby się go jeszcze przed tym powstrzymać. Sam o końcu sparingu jeszcze nie myślał, miał dużo determinacji i chęci, szczególnie teraz, gdy wciągnął się już całkowicie w tryb walki.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#41
Podniósł się na cztery łapy bez ciężaru na grzbiecie i od razu odwrócił się w stronę kocurka.
– Starczy na dziś. – odparł zdecydowanie, licząc na to, że tyle starczy by młody równie zgrabnie wyskoczył z trybu walki co w niego wskoczył. Otrzepał puchatą sierść z zebranego śniegu i spojrzał ponownie na terminatora. Już otwierał pysk by podzielić się z nim swoimi spostrzeżeniami odnośnie dzisiejszego krótkiego (acz intensywnego!!) sparingu, gdy zmienił zdanie. – Było dobrze. – pochwalił na wstępie, niezbyt wylewnie, ale całkiem szczerze i przysiadł na śniegu. – Masz jakieś... przemyślenia? Nad czym pracować? Jakie masz mocne strony? Jak się czujesz? W walce.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#42
Nie było to coś, co chciał zrobić najdalej, ale skoro takie było polecenie mistrza, Skała nie odważyłby się zaatakować jeszcze raz. Stanął prosto i wziął kilka głębszych oddechów, przyzwyczajając się z powrotem do tego, że musiał z powrotem myśleć i mówić, a nie jedynie skakać i uderzać.
- Walczyłem z rodzeństwem często. I też często przegrywałem, ale chyba zdążyłem się już od tamtego czasu trochę nauczyć. - stwierdził, przypominając sobie tamte pojedynki ze Szponem, Nocą czy Kozibrodem... Co takiego się zmieniło od tamtego czasu? Na pewno urósł, stał się większy i silniejszy, ale podobnie było i z rodzeństwem. A teraz, niby był tym samym kotem, a jednak nie przegrywał od razu nawet z doświadczonym wojownikiem. Jakby zmiany po prostu się działy i czasem trudno było je dostrzec, aż nie zmieniło się w jakiś sposób również perspektywy - Myślę, że jestem całkiem silny i powinienem z tego korzystać. - Ta część była dla niego zdecydowanie prostsza od myślenia o tym, co wciąż mogło mu nie wychodzić, czy powinien jeszcze zmienić - I pamiętać o tym, że niektórych ataków warto też unikać. - Co akurat w tej potyczce było doskonale widoczne, czy gdyby się nie odsunął, skończyłaby się tak samo? - A poza tym bardziej starać się, żeby moje ataki były czymś, czego przeciwnik mniej się spodziewa.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#43
Szafi cierpliwie czekał aż terminator pozbiera się w sobie, nigdzie im się nie śpieszyło. Nie mieli tak napiętego harmonogramu i ściśle zaplanowanego każdego dnia jak to miało miejsce z Pierwiosnkiem, który zaczynał swój trening z dużym poślizgiem ze względu na chorowitość w okresie kocięcym.
Kiwał łbem przy kolejnych słowach Skalistej Łapy, zadowolony, że kocurek w głównej mierze pokrywał to co sam chciał mu powiedzieć. Nie dość, że mniej mówienia dla niego (a to się zawsze ceniło), to jeszcze miał dowód na to, że Skała rzeczywiście używał głowy w czasie sparingu. I wyciągał wnioski.
– Nie spodziewałem się, że wskoczysz na grzbiet. – przytaknął, gdy terminator skończył mówić. To na pewno była zagrywka warta ponownego wykorzystania w przyszłości. – Powinieneś jednak. Więcej korzystać z otoczenia. Szczególnie w starciach z silniejszymi przeciwnikami. Albo bardziej doświadczonymi. – parę uderzeń serca przerwy. – Pytania?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#44
Chociaż tym udało mu się go zaskoczyć, to już było coś. Na tyle, że nawet lekko się uśmiechnął, słysząc te informację, to oznaczało, że mógł zakończyć walkę całkowicie zadowolony. Przynajmniej to mogło być szczęśliwe wydarzenie, pomiędzy wszystkim innym, co aktualnie działo się w życiu Skały.
Skinął głową. Postara się pamiętać następnym razem. O ile tak właściwie pamiętać w walce o czymkolwiek, wszystkie rzeczy zwykle działy się na tyle szybko, że nie miał czasu na tego typu rzeczy.
- Nie. - odpowiedział, jak zwykle zresztą, gdy pytało się go o pytania. Bo jakie miałby teraz mieć? Musiał po prostu ćwiczyć, a do tego pewnie będzie miał wiele okazji, czy to na treningu, czy ze swoim licznym i chętnym do sparingów rodzeństwem. Albo gdy zacznie spotkać drapieżniki, czy samotników na ich terenach, co pewnie też zacznie się dziać, skoro z obozu zdarzało mu się wychodzić coraz częściej.
I skoro o obozie mowa, to czy przyszedł już moment na to, by do niego wrócić, czy jednak Szafirkowy Pyłek miał do omówienia coś jeszcze? Terminator nie zamierzał ruszać się z miejsca, póki nie otrzymał konkretnego polecenia.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#45
Skinął tylko łbem. Nie można powiedzieć by brak pytań był niespodziewany, jednakże nie zakładał z góry, że Skalista Łapa i tym razem o nic nie zapyta.
– W porządku. Możemy wracać do obozu. – odparł wreszcie, jednak nie ruszał się z miejsca by dodać jeszcze. – Chyba że. Masz jeszcze siłę porozmawiać o Kodeksie.
Wybór zostawiał kocurkowi. Mogli z czystym sumieniem wrócić do obozu i do końca dnia zajmować się swoimi sprawami, a mogli jeszcze chwilę się skupić i dokończyć kwestię Kodeksu Wojownika. Wspomnieć o zasadach, które nie miały okazji naturalnie przewinąć się w trakcie treningu do tej pory.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości