Logo Artemidy
Trening Dębowej Łapy
#91
Tak bardzo jak uważał podczas tej walki, tak po prostu w tym momencie zabrakło mu szczęścia i zauważył kolejną próbę ataku terminatorki zbyt późno i chcąc nie chcąc oberwał od niej z dyńki. Wspaniale. Zatoczył się aż lekko do tyłu. A ł a.

Ale ta walka trwała już troszeczkę - Dobra, już wystarczy - odezwał się zanim terminatorka wykonała jakikolwiek kolejny ruch. Na dzisiaj wystarczy. Przed nimi jeszcze dużo dni treningu. Zdążą się jeszcze bardziej ponawalać.

- Walka ci idzie dobrze. Dobrze wykorzystujesz swój rozmiar, swoją siłę. Jestem jednak ciekawy jak by ci poszło z kotem twoich rozmiarów. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby któregoś dnia dołączyć się do kogoś na treningu - mówiła, że walczyła już z rodzeństwem. Ale on tego nie widział, więc nie mógł ocenić jak jej idzie z kimś, kto nie jest taki tyci jak on. Musiałby zobaczyć na własne oczy jej walkę z kimś podobnych rozmiarów. Wtedy będzie mógł jej bardziej doradzić i lepiej ocenić jej umiejętności.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#92
Zakręciło jej się w głowie od siły uderzeniowej, kiedy jej twardy, pusty łeb uderzył z całej siły w łeb Zawilca. Ała. Dobra, to nie był dobry pomysł, tak, jak początkowo myślała. Ale jeśli JĄ zabolało to co dopiero zabolało jej przeciwnika, ha!

Cofnęła się pół kroku i usiadła, orientując się, że walka dobiegła końca. Dopiero wtedy zaczęła dyszeć, zmęczona takim wysiłkiem. Ostatnim razem zmęczyło ją tak to szarpanie rudego samotnika. No, dobra, może bardziej, ale to też była całkiem solidna, męcząca walka która Korę zadowoliła. Oblizała się pozwalając kilku kroplom śliny skapnąć na ziemię pod jej łapami.

- Ha. Dobra. Zapamiętam. Nawiedzę kogoś z braci na treningu - wydusiła z siebie pomiędzy oddechami; i uśmiechnęła się.
but my words are growin stronger
and my legs keep gettin l o n g e r
im like nobody else

- SO YOU CAN JUST GO -

!!! F * C K YOURSELF !!!
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości