MUSTANG
✦ . ⁺ . ✦ . ⁺ . ✦
mustang || kocur || 12ks || samotnicy || x || Refka - klik! ⚬──────────✧──────────⚬ ✦ . ⁺ . ✦ . ⁺ . ✦
kiedyś nazywał się jajco ale uznał że to frajerskie i sobie imię zmienił ⚬──────────✧──────────⚬ CHARAKTER
Po swoim ojcu nie odziedziczył niczego, poza pewnymi cechami wyglądu. Mustang jest wyjątkowo poważny, skupiony na tym co ma robić. Ma poczucie wyższości nad słabszymi pod każdym względem tego słowa, uważając ich za nieistotnych czy nawet bezwartościowych. Przeważnie arogancki, bez problemu kryje swoje prawdziwe intencje i manipuluje słowami tak, by nie pokazać co faktycznie myśli o swoim rozmówcy. Emocjonalnie surowy i bez empatii, uważa że uczucia są zbędną przeszkodą wobec osiągania czegokolwiek w życiu. Jest lojalny wobec nauk swojej matki, uważając że dzięki niej jest w stanie stać się kimś więcej, niż byle alejkowym kotem.
WYGLĄD
Natura obdarzyła go krótkim, rozetkowym futerkiem i niebieskimi oczami. Do tego, jest czarnym pointem (snow lynx). Na pysku, pod nosem i brodą, poprzez szyję, pierś i brzuch, przechodzi mu biała plama. Ma długie, silne, umięśnione łapy. Mustang jest wyjątkowo wysoki!
✦ . ⁺ . ✦ . ⁺ . ✦
krótkowłosy | wysoki | snow lynx l czarny point | niebieskie oczy | budowa europejska | pręgowanie rozetkowe | białe znaczenia na pod nosem, na brodzie, szyi, piersi i brzuchu
HISTORIA
Mroczek spędził kilka miesięcy na poszukiwaniu Ziemi. Stało się to dla niego tak ważne, że zmarniał - za równo fizycznie, jak i psychicznie. Włóczył się tygodniami, z dnia na dzień tracąc nadzieję na to, że ją kiedykolwiek znajdzie. Ostatecznie - poddał się. Poczucie żalu i smutku zaczynało go opanowywać, a śmierć kilku kociąt z jego pierwszego i jedynego miotu, jak i negatywne komentarze jego... nie nazwałby tego dokładnie tak, ale partnerki, jedynie potęgowały rosnącą na nim emocjonalną skorupę, końcowo sprawiając, że niegdyś przeszczęśliwy frajer, stał się teraz jedynie oschłym cieniem tego, kim niegdyś był.
⚬──────────✧──────────⚬Mustang miał dokładnie trójkę rodzeństwa. Dwójka - najstarsze i najmłodsze z kociąt umarły. To pierwsze chwilę po porodzie, kolejne nie dożyło trzeciego księżyca. Jego matka, Gwiazda, nie przywiązywała do tego tak wielkiej uwagi jak Mroczek, który za każdym razem przeżywał każdą śmierć. Od najmłodszych księżyców wpajała swoim kociętom, że ten jest słaby. Że słabe koty umierają, że są o gorsze, że ich życie i tak nigdy nie miało znaczenia. Rzecz jasna, Mroczek złym ojcem nie był - pojawiał się w życiu swoich dzieci. Dbał o nie, bał się, że te skończą źle, starał się zmienić i z każdym księżycem było to coraz bardziej odczuwalne. Mustang pamięta, kiedy ojciec pierwszy raz przycisnął go do ziemi i niemal zadusił, w ostatniej chwili puszczając i informując, że musi być uważniejszy, bo w prawdziwej walce skończyłoby się to śmiercią. Nie chciał w końcu skrzywdzić syna, musiał go nauczyć jak walczyć o jak się zachowywać w takich sytuacjach. Matka zaś skrytykowała swojego syna, upominając go że powinien był zaatakować Mroczka, gdy ten się oddalał - w końcu powinien wykorzystywać słabości. Następnie strzeliła go tak mocno w nos, że to wspomnienie nie ma odwagi wyjść z jego łba. Poza urazą do słabości, Gwiazda miała równie wielki problem do Klanów, z których pochodził Mroczek. Niejednokrotnie narzekała, jak ci uważają się "za kogoś", bo są w tak wielkich grupach, bo mają przywódcę, ten "cały Gwiezdny Klan", jak to walczą dla obrony innych. Brzydziło ją to. Sama spędziła całe swoje życie walcząc o swoje przetrwanie, słuchanie o tym idealnym świecie który uważa samotników za coś gorszego doprowadzało jej krew do wrzenia. Rzecz jasna, coś w tym było, co Mustang sam widział za słabe... dlaczego miałby ryzykować życiem dla kogoś innego? Z drugiej strony, ziarnko zainteresowania się w nim rodziło. To, co prawda,nigdy nie wykiełkowało, w obawie że matka by się o tym dowiedziała i... nie był pewien, czy chciałby wiedzieć co by mu zrobiła, dowiadując się o jego zainteresowaniu do byle podkotów. Podkotów, które uważają takich jak on sam za nikogo, za wroga! Mroczek takowego podejścia nie miał, okazjonalnie opowiadając synowi o swoim rodzeństwie, które - jak miał nadzieję - nadal żyje i ma się dobrze. Gwiazda, ku kontrastowi, opowiadała swoim dzieciom o swoich krwawych walkach, ponownie tłumacząc jak ważnym jest pamiętać o swojej sile i miejscu, o które powinni dbać, by nie skończyć jak jej ofiary. Osiągając 12 księżyc swojego życia, odbył walkę z Gwiazdą i Mroczkiem - stało się to bowiem stałą rutyną, dzięki której sprawdzano jego postępy w nauce walki. Po chwili przepychanek, Mroczek zakazał Gwieździe podnoszenia na syna kolejny raz łapy, uznając że ten zwyczajnie powinien się wynieść, bo jest w stanie zadbać o samego siebie. Rzecz jasna, powodem była zwykła obawa o niego i o jego zdrowie. Ta, uznając że kocur popiera jej ideologię, rozkazała Mustangowi iść i szerzyć to czego nauczył się w świecie. Rzecz jasna, nie śmiałby jej zaprzeczyć, będąc niemal pewnym że słowo sprzeciwu skończyłoby się teraz jego śmiercią. Mroczek, choć ku niesmakowi Gwiazdy, odprowadził syna na brzeg osiedla, gdzie szybko się z nim pożegnał i życzył mu długiego, spokojnego życia. Mustang jedynie podziękował, nim odszedł w długą, niespecjalnie wiedząc co mógłby odpowiedzieć na taki gest. Wyruszył do lasu z delikatnym niesmakiem wobec wszystkiego co się stało. Z jednej strony był świadom, że do tego w końcu by doszło, z drugiej czuł drobną, subtelną obawę przed tym co teraz go czeka. |
XSTATYSTYKI
aktualne lvl: 1 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 1 | Zm: 1 | HP: 50 | W: 50 | poprzednie lvl: X | S: X | Zr: X | Sz: X | Zm: X | HP: X | W: X lvl: X | S: X | Zr: X | Sz: X | Zm: X | HP: X | W: X lvl: X | S: X | Zr: X | Sz: X | Zm: X | HP: X | W: X |
![]() |
XXPUNKTY DOŚWIADCZENIA
|
