Logo Artemidy
Cerys
Cerys
Grupa:
Samotnik
Prezentacja
Brak prezentacji postaci.
Dodaj w temacie z kartą postaci post zawierający tag [PREZENTACJA].
⊱⁜⊰

[Obrazek: xHs78vt.png]

CERYS

──────⊱⁜⊰──────


Niektórzy są jak wiatr. Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostaje, drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane, jak jakieś drzewa po huraganie.

──────⊱⁜⊰──────



⊱⁜⊰

kotka
7 księżyców [sierpień]
Samotnicy
Samotniczka


⊱⁜⊰

głos - TBA
galeria - Nyoko
toyhouse - TBA

⊱⁜⊰

  • smukła, szczupła, niska waga, wysoka, europejska budowa
  • krótkowłosa, czekoladowy point
  • cętkowana, bez bieli
  • niebieskie oczy
  • Od prawej łopatki po lewą stronę pleców w połowie grzbietu przebiega szrama po psich pazurach.

──────⊱⁜⊰──────


Ziemia śmieje się kwiatami.

──────⊱⁜⊰──────


⊱⁜⊰
──────⊱⁜⊰────── WYGLĄD ──────⊱⁜⊰──────


Czekoladowa szczupła kotka o promiennym uśmiechu. Krótkowłosa sierść spowita cętkami, które jednak chowają się z powodu bycia pointem no i nie widać ich za dobrze na jej bokach, wyglądają bardzo delikatnie i nie rzucają się w oczy. Bardziej wybija się przyciemniony od góry grzbiet, a boki jaśniejsze - jak gradient. Do tego pręgi, które uwidaczniają się jedynie na pysku, łapach i ogonie. Oczy ma soczyście niebieskie. Jeśli chodzi o budowę, to koteczka jest jeszcze młoda, stale rośnie, ale można już stwierdzić, że będzie ona wysoka i szczupła, na chwilę obecną ma długie nogi i szczupłe ciałko. Od prawej łopatki po lewą stronę pleców w połowie grzbietu przebiega szrama po psich pazurach.


──────⊱⁜⊰────── CHARAKTER ──────⊱⁜⊰──────


Jest bardzo odważna w gronie znajomych jej pysków - bawi się wtedy, rozmawia, zadaje pytania i jest chętna na wiele pomysłów. W przypadku spotkania kogoś, kogo nie zna, staje się bardziej wycofana, zdystansowana i uważna. Na co dzień jest wrażliwa, ale otwarta, tylko blokuje ją niepewność co do drugiego kota - czy jest miły, co o niej myśli, czy ją polubi? Lubi wykazywać się wiedzą i umiejętnościami, być chwalona, zawsze woli powiedzieć więcej już do przodu, żeby każdy wiedział, że nawet jeśli czegoś nie zrobiła czy nie powiedziała, to ona to wie! Nieważne, że ta informacja nie jest zbytnio potrzebna. Lubi się uczyć, słuchać i uwielbia mieć podane konkretne zasady, nie lubi improwizacji. Nie naraża się też głupimi żartami czy niegrzecznym zachowaniem. Jest to kotka odważna i otwarta przy znanym, zamknięta i skryta przy nieznanym.


──────⊱⁜⊰────── HISTORIA ──────⊱⁜⊰──────


Urodzona jako jedynaczka, w rodzinie dwójki samotników. Mieszkali oni na terenach włócząc się z miejsca do miejsca. To byli na osiedlu, to gdzieś na terenach niczyich, to nad jeziorami, to w lesie, choć jak to oni nazywali - nie włóczyli się, a podróżowali. Młoda córka na pokładzie nie była dla nich utrapieniem, a po prostu członkiem rodziny, z którym chcieli dzielić te chwile. Jedzenia było czasem więcej, czasem mniej, ale zawsze było co upolować. Do czasu aż coś upolowało ich. Pewnego dnia napotkali dużego psa, przed którym nie dali rady się wybronić. Owczarek zagryzł ojca, ranił Cerys oraz jej matkę. Im dwóm udało się uciec kiedy ojciec hieroicznie, ale z łamiącym się sercem, ratował je przed śmiercią. Matce Cerys udało się zebrać potrzebne zioło, którego użyła do wyleczenia ich dwójki - nagietka lekarskiego. Wyjaśniła córce co to i jest to jedyne znane przez nią całkowicie zioło. Jednak to było za mało by uleczyć je obie. Cerys wyszła z tego, ale ciało jej matki nie chciało się goić. Wdało się zakażenie, które ją wyniszczało, aż zmarła i osierociła czekoladową koteczkę. Córka została przy ciele tyle ile dala radę, by nie narażać się na niebezpieczeństwo. W końcu jednak musiała ruszyć dalej, by pies jej nie wytropił. Droga byłą pełna smutku, rozpaczy i płaczu, bo w przeciągu pół księżyca Cerys straciła oboje rodziców. Miała wtedy ledwo skończone 4 księżyce. Młode, zagubione, osierocone kocię.
Nie była długo sama - praktycznie tego samego dnia, w którym zostawiła ciało matki, spotkała ciemnego, wysokiego kocura - był to pierwszy kot, którego zobaczyła po tym zdarzeniu. Nocny Chłód, były wojownik Klanu Cienia, który dla swoich współklanowiczów przepadł jak kamień w wodę przez swoje zniknięcie. Niewiele myśląc pobiegła w jego stronę, przedstawiając się jako Cerys - nieśmiało, niepewnie, ale bardzo chciała mieć kogoś obok. Z długą blizną po psie na grzbiecie patrzyła na niego i błagalnymi oczami próbowała przemówić do jego serca, by jej nie odrzucał i jej pomógł. Ten jednak się nie odezwał, poszedł dalej i ją zignorował. Koteczka nie potrafiła polować, nie mogła o siebie zadbać. Kocur nie odrzucił jej, nie zobaczył w niej kogoś, kogo koniecznie trzeba się pozbyć, ale tez nie uznał, że warto jej pomóc. Szedł w swoją stronę, a ona go obserwowała i szła za nim. Była krok w krok za nim, niczym cień. Cerys dokleiła się do niego, mając tym samym nowego... opiekuna? Ale żadne z nich go tak nie nazwało wprost i on sam chyba nie patrzył tak na siebie. W zasadzie miał ją całkowicie gdzieś. A ona? Starszy kocur był dla niej aktualnie autorytetem, obrońcą i żywicielem. Nie odstępowała go na krok. Zjadała po nim resztki, zjadała "przypadkowo" leżące pod krzewami myszy, aż zaczęła dostawać je prosto od niego, bez udawania. Zaczęła dostawać rady jak polować - młode kocię, mniejsze niż najmłodszy terminator, ale uczyła się pilnie, nie poddawała. Patrzyła na niego jak w wyrocznię, która dużo wie, dużo potrafi i jest w stanie pomóc jej przetrwać. Może nie zawsze zwracał na nią uwagę i nie zachowywał się jakby ją chciał, może jej nie chwalił i ogólnie nie był niczym dumny rodzic, ale nie chciała błąkać się sama, a przy nim mimo wszystko czuła bezpieczeństwo. Bo on jej nie zabije, ale może zabić coś, co by ją zabiło. Uczepiona jego tylko jego, ona - z jednym jedynym kotem, który o nią dbał.
Brak bezpośredniego wsparcia po stracie rodziców był dla niej trudny i sprawił, że ta zamknęła się całkiem na myśli o tym i rozmowy. Zablokowała sama sobie wspomnienia matki, która umierała na jej oczach. Ojca, który krzyczy "UCIEKAJCIE!", a potem krzyk, gdy pies przegryza mu nogę. Nie było ich, leżały zakopane w głębi świadomości.
I teraz, mając księżyców lekko ponad 5, pod czujnym okiem Nocnego Chłodu, jakoś udaje jej się przeżyć, choć nie jest idealnie. Nadal jest młoda, nadal ma pewnego rodzaju braki społeczne, nadal ma braki w tropieniu, ale nie została skazana na śmierć i zostawienie w dziczy samotnie.


──────⊱⁜⊰────── STATYSTYKI ──────⊱⁜⊰──────


LVL: 1 | S: 7 | Z: 8 | SZ: 4 | ZM: 1 | HP: 60 | W: 40
Niestety życie pokarało ją kiepskim zmysłem węchu i kotka ma problemy z tropieniem. (tylko narracyjnie, mechanicznie ma po prostu niski poziom zmysłów!!)

[Obrazek: J9EmCxs.png]

⊱⁜⊰
Księżyce: 7
Płeć: kotka
Zaimki: ona/jej
Wygląd: wysoka, szczupła | krótkowłosa | czekoladowy point | cętkowana | bez bieli | niebieskie oczy | blizna od prawej łopatki po lewą stronę pleców na środku grzbietu po pazurach psa
Trwałe Urazy: blizna od prawej łopatki po lewą stronę pleców w połowie grzbietu po pazurach psa
Charakter: otwarta na koty, które zna, pomocna i uczynna; zamknięta na nowe koty, bo te je przerażają; mimo wszystko odważna na tyle, na ile wymaga tego sytuacja i jak akurat ułoży się dzień; grzeczna, obowiązkowa i spokojna
Statystyki
Księżyce: 7
Poziom 10 / 100
0%
Poziom Medyczny 00 / 100
0%
7
Siła
8
Zręczność
4
Szybkość
1
Zmysły
Stan Postaci
Punkty Życia60 / 60
Wytrzymałość40 / 40
Aktywne efekty
Brak aktywnych efektów. (Mechanika w przygotowaniu)
Pokaż historię doświadczenia
Brak wpisów w historii.
Offline (Ostatnia wizyta: Wczoraj 22:40)
Rejestracja: 05.08.2026 • Czas online: 5 Godzin, 8 Minut, 17 Sekund
Zaimki
ona/jej
Urodziny
Nie określono
Discord
Ukryty
Aktywność na forum
4
Napisanych Postów
[LISTA]
1
Założonych Tematów
[LISTA]
Multikonta