Logo Artemidy
Kocięta w Klanie Gromu [NPC]
#1
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Gromu. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.

Rodzicami są Wierzbowa Łapa i Prószący Śnieg:

[Obrazek: GJ6mvgf.png]

Imię: Wierzbowa Łapa
Płeć: Kotka
Wiek: 36

Wygląd: Wierzba to kocica o pięknym, smukłym ciele. Przez partnera często nazywana „Śnieżką”, jest świadoma swojego wdzięku i ponadprzeciętnej urody. Pysk ma długi, klinowaty, a głębokie, z często znudzonym wyrazem oczy w kształcie migdałów – w błękitnym kolorze. Sylwetkę porasta długie, lejące futro, dając złudzenie, jakoby to było zmoczone w oleju. Długie łapy bez problemu stawiają Gromiaczkę na podium, tworząc z niej jedną z najwyższych w klanie. Długi ogon zwykle trzymany nisko może sprawiać wrażenie, że Wierzba należy do tych mniej asertywnych, ale nic bardziej mylnego – jest niezwykle pewna siebie, a przynajmniej przy znacznej większości... i widać to zwykle po wyrazie jej pyszczka, który mógłby być wręcz anielski, gdyby nie jej przekonanie, że wyższość powinno pokazywać się od początku. Ma poza tym niezwykle uroczy, różowy nosek, w tym samym kolorze poduszki łap... i jest zwyczajnie ładną kocicą, przynajmniej na zewnątrz.
Trwałe urazy:
Charakter: A wewnątrz? Cóż, nie jest z niej wcale taki anioł, choć może sprawiać takie wrażenie na pierwszy rzut oka. Wierzba to kocica przede wszystkim spokojna, ułożona... i głęboko wierząca. Tak również prezentuję się na co dzień, chętnie pomagając klanowi oraz klanowiczom w codziennych obowiązkach, czy to dbając o dobrą atmosferę wśród kotów, czy to pokrzepiając drobnym żarcikiem lub dobrym słowem. Oprócz tego nigdy nie odmawia patrolu, ani rozmowy o pogodzie. Wydaje się w porządku, prawda? Gromiaczka o orientalnej urodzie jest jednak przede wszystkim oddana Gwiezdnemu Klanowi, jak i swojemu partnerowi, zawsze stawiając ich na pierwszym miejscu. Wszystko, co powie Prószący Śnieg, jest prawdą najświętszą. Nawet gdyby jego opinia miała być kontrowersyjna – ona broniłaby jej zaciekle. Jest na każdą jego zachciankę, wiernie trwa przy jego boku, rzadko opuszczając go choćby na krok. A gdy coś tyczy się zarówno jej partnera, jak i Gwiezdnego Klanu... nie ma zmiłuj. Co prawda ma swój rozum i czasami nie zgadza się ze swoim partnerem, ale są to myśli, które nie opuszczają jej głowy. Nawet jeśli ma wątpliwości, nikt nie może o tym wiedzieć. Wierzba mimo wszystko jest wspaniałym kotem, trzeba tylko wiedzieć jak z nią rozmawiać, ponieważ jej podejście, uległe podejście jest zarezerwowane tylko dla Gwiezdnych i Prószącego Śniegu. Dla tych wartości i partnera jest w stanie zrobić naprawdę wiele, nawet jeśli to oznaczałoby rzucenie się komuś do gardła.

Urodzona: w Klanie Gromu.
Historia: nieznana

[Obrazek: b8Ggowr.png]

Imię: Prószący Śnieg
Płeć: Kocur
Wiek: 54

Wygląd: Jest to postawny kocur o szerokich barkach, tęgim grzbiecie i dużych łapach. Pomimo dobrze zarysowanych mięśni, wygląda trochę baryłkowato. Warto również wspomnieć, że pomimo plasowania się w górnej granicy wzrostu, jest niższy od swojej partnerki co najmniej o głowę. Mordkę ma okrągłą, nieco małą w porównaniu do reszty ciała, a pełne, głęboko osadzone oczy w kolorze chłodnej zieleni. Ciało kocura porasta krótkie, szorstkie i nieszczególnie przyjemne w dotyku futro, które w większości jest jednolicie czarne. W większości, jako że w niektórych miejscach przebija się również biel. Dzieje się tak na piersi i brzuchu wojownika; na mordce, gdzie biel przykrywa większą część na brodzie, wargach i wokół nosa, a następnie idzie wąską strzałką do góry, kończąc na czole; na wszystkich czterech łapach, z czego na przednich białe są jedynie palce, a u tylnych mleko rozlewa się aż do pięt - i końcówce ogona. Nie jest to jednak koniec jego białych znaczeń, bo kocur ma dość ciekawą mutację, przez którą na jego grzbiecie rozprzestrzeniają się białe cętki. Poza tym nos kocura jest w dwóch kolorach: czarnym i różowym, a długie, zabawnie powykręcane wibrysy są białe.
Trwałe urazy:
Charakter: Jest to kocur, który nie wzbudza wielkiej sympatii. Prószący Śnieg jest lojalnym wojownikiem, chętnym do łapania jak największej ilości nadprogramowych obowiązków, oczywiście, ale jest przy tym... nie tyle co niemiły, ale z pewnością szorstki w obyciu. Zdaje się, że na wszystkich patrzy z góry, a opinie inne od jego własnych, przyjmuje z pewną niechęcią. Dodatkowo wojownik jest bardzo przywiązany do klanowych wartości, nie cierpi gwałtownych zmian i jest zagorzałym wyznawcą Gwiezdnego Klanu, który jest dla niego znacznie ważniejszy od samego przywódcy. Jest to typ kota, którego można opisać jednym słowem: konserwatysta. Poza tym wojownik rzadko się uśmiecha i w ogóle pokazuje jakiekolwiek pozytywne emocje... natomiast gdy to skutkuje brakiem sympatii ze strony innych, nieszczególnie to na niego wpływa - wychodzi bowiem z założenia, że nie przyjaźnie są ważne, a lojalność wobec Kodeksu Wojownika i Gwiezdnego Klanu.

Urodzony: w Klanie Gromu.
Historia: nieznana

Historia:

  “Śmierć klanu zaczyna się od słabego Przywódcy”, takie słowa nie jeden kot mógł usłyszeć od Prószącego Śniegu podczas jego tyrad o Zmierzchającej Gwieździe. Kocur nigdy nie krył się ze swoimi poglądami, a pierwszy miot – wraz z partnerką Wierzbą – wychowywał przeciwko samotniczce. Pierwszy miot… Wojownik starał się ignorować z całych sił rozgoryczenie i zawód jaki budował się w jego sercu, ale pewnego dnia już po prostu nie mógł. Na jednym z polowań, na którym towarzyszyła mu Wierzba, jasno wyraził swoje niezadowolenie dziećmi, które były żałośnie daleko od skończenia treningu. Nie było w nich nawet odrobiny przydatności dla klanu! Wierzba podczas tej rozmowy usilnie starała się wytłumaczyć partnerowi, że to nie wina ich pociech! W pewnym momencie ugięła się jednak pod naporem słów, jak i samym wzrokiem kocura. Tamtego dnia zapadła między nimi niezręczna cisza, która gryzła jedynie Terminatorkę. Wojownik zaś nabrał podejrzeń.
  Prószący Śnieg zauważył wtedy coś o wiele poważniejszego: Wierzba chciała przekonać go do swojej racji. Tamtego feralnego dnia dotarło do niego, że to nie był pierwszy, ani ostatni raz kiedy to się działo. Nie żeby było to bardzo dziwne, kotka czasami się z nim nie zgadzała, ale zaczęło się to robić zbyt częste, zbyt trudniejsze do przemówienia jej do rozsądku. A tego nie mógł zaakceptować. Stokrotkowa Górka będąca mentorką Wierzby była równie naiwna co jego partnerka, więc nie rozumiał skąd ta nagła zmiana. Kotki dogadywały się raczej jak klanowiczki, nie było między nimi większej przyjaźni, a sama Stokrotkowa Górka w oczach Wojownika była cichą myszką, nie potrafiącą się odezwać, szylkretka zawsze potrzebowała do tego – Sennej Doliny.
  Połączył kropki podczas jednej z kolacji, kiedy to obok nich dosiadła się – tak jakby – ich znajoma, Gardłowy Ryk. Nigdy nie przepadał za jej charakterem, była zbyt pewna siebie i to jak traktowała Roztargnioną Myśl (a kocur na to pozwalał) doprowadzało go do mdłości. Zagadka jednak się rozwiązała. Nigdy w życiu by się do tego nie przyznał, ale Prószący Śnieg w tamtym momencie poczuł zagrożenie. Kim jednak by był, gdyby nic z tym nie zrobił?
  Na jednym z patroli w towarzystwie z białą orientalką zastanawiał się co mogło sprawić, że zmiana przyszła jej tak szybko, a wraz z każdym słowem kotki odpowiedź sama mu się nasuwała: Wierzbowa Łapa miała za dużo wolnego czasu. Niedawno zaczęła się chwalić, że jej trening powoli dobiegał końca i coraz lepiej radziła sobie też z całym byciem przyszłym Wojownikiem przez co miała mniej treningów, dzieci były dorosłe i na dodatek nijakie, a narzekanie na Zmierzchającą Gwiazdę nie zajmowało tyle czasu. Kocur nie mógł na to pozwolić. Na tę zmianę, która powoli już się tworzyła. Nie zamierzał mieć u swojego boku kopii Gardłowego Ryku, a właśnie do tego chyba prowadziła ta cała sytuacja.
  Niewiele musiał się myśleć, by dojść do jednego solidnego wniosku – dzieci. Rozwiązanie to nie tylko przypomniałoby Wierzbie gdzie było jej miejsce, ale również może naprawiłby się błąd, jakim okazał się pierwszy miot. Rozmowa tej dwójki była rzeczowa, on chciał nowe dzieci, a ona powinna to uszanować i pomóc mu przy okazji naprawić ten splugawiony samotnikami klan. Problem był taki, że Wierzbowa Łapa nie wydawała się chętna na nowe dzieci, tłumacząc swojej miłości, że poprzedni miot nawet nie był na świecie Obieg Pór! Zaskoczyło to kocura… przynajmniej ta część o wieku ich dzieci. Był przekonany, że były starsze... reszta? Nie interesowała go. Krótka wymiana zdań, przerodziła się w dyskusję. Prószący Śnieg coraz bardziej widział, że potrzebował wysłać partnerkę do Złocistego Wgłębienia, dlatego też użył ostateczności, zaczynając jej mówić, że ją kochał i brakowało mu poczucia rodzinności. Jak zakochana po uszy kotka mogła mu odmówić? Doszli więc do... kompromisu. Oczywiście kompromis polegał na tym, że dzieci będą, ale Wojownik będzie brać czynniejszy udział w ich wychowaniu.
  Zebranie zwołane przez córki Gardłowego Ryku odbyło się już w momencie kiedy Wierzbowa Łapa była w ciąży, a jej trening stanął w miejscu. Prószący Śnieg zalecił jej jak kochany partner by na siebie uważała i nie nadwyręża, a oznaczało to przede wszystkim mniejszy wysiłek fizyczny. Posłuchała, jedyne co widziała to miłość swojego partnera, więc jak mogłaby nie?
  Obalenie samotniczki i powstanie nowego przywódca z prawdziwej klanowej krwi Gromu! Tego potrzebował Prószący Śnieg, który przy okazji zaczął świętować z Wierzbą taki obrót spraw w ich życiu – ich przyszłe dzieci będą w wspaniałym stabilnym klanie! Terminatorka nie zapomniała jednak o swoim pierwszym miocie w przeciwieństwie do Wojownika, który również ignorował zaginięcie nie jednego z nich. Kotka sama przeżywała ból utraty dzieci, ukrywając go przed innymi, ale pozostałe dzieci w klanie? Musieli o nie dbać, mimo wszystko! Zabranie głosu przez Chabrową Łapę na zebraniu dało jej nadzieję, że Prószący Śnieg zauważy w nich to co ona! Przyszłość Gromu. Tak się jednak nie stało, a Prószący Śnieg zdenerwował się na nią przez wygadywanie takich bzdetów. Kocur uznał, że mieli już swój czas, teraz przyszła kolej na lepszy miot.
  Poród odbył się z komplikacjami, które wymęczyły Wierzbę psychicznie, niżeli fizycznie. Jedno z kociąt długo nie chciało wziąć swojego pierwszego wdechu, pomimo tego, że wszystko przecież zrobiła dobrze. Wojownik w tym momencie zamiast wspierać partnerkę zaczął ją obwiniać, że kazał jej o siebie dbać... najgorsza w tym wszystkim dla Wierzby była tylko myśl o Trzpiotce, która dopiero co straciła dwa kociaki podczas porodu. Senna Dolina oczywiście kazała Prószącemu Śniegowi po takim tekście zaczekać przed Złocistym Wgłębieniem, a w tym czasie kociak na szczęście wziął ten pierwszy wdech. Cała Kociarnia wtedy zaczęła wiwatować, ale Senna Dolina i tak nie wpuściła kocura z powrotem. Sądziła, że zrobił wystarczająco, a Wierzbowa Łapa udawała zbyt zmęczoną by się z nią kłócić, gdzieś w zakamarkach umysłu cieszyła się... z braku partnera obok. Pierwszej nocy po porodzie nie przespała, a następne dwie również ledwo zmrużyła oczy. Energia kotki była wyczerpana i wtedy oczywiście na pomoc przyszła wesoła grupka: Migoczący Świetlik, Senna Dolina, Stokrotkowa Górka i nawet czasem Trzepoczące Serce! Wszyscy byli chętni pomóc przerażonej kotce, która po porodzie i przerażającym incydencie chuchała i dmuchała na swoje małe pociechy.
  Z czasem nic się nie zmieniło, Wierzbowa Łapa pomimo osłabienia często martwiła się pociechami i chciała je chronić. Prószący Śnieg w tym czasie starał odganiać się niechcianą pomoc wesołej grupki, która zbyt często kręciła się wokół jego potomstwa. Wojownik od samego początku traktował je jednak oschle i nieprzyjemnie, dawał im poczuć więcej miłości i chociaż zdobyć komplement tylko wtedy kiedy podczas rywalizacji, któreś zdołało wygrać nad innymi. Wbijał im do głowy Kodeks, kazał wierzyć w Gwiezdny Klan i stawiać klan Gromu na piedestale; jego ulubionym tematem było również wpajanie im żeby szybko skończyli treningi, przydali się do czegoś – nie to co starsze rodzeństwo. Prószący Śnieg nie stronił od narzekania młodszym dzieciom na starszy miot, który uważał, że za długo pracował na jakiekolwiek sukcesy. Wierzbowa Łapa w tym czasie starała się mówić dzieciom, że powinny trzymać się razem, a starszy miot nadal prosiła żeby odwiedzał Złociste Wgłębienie. Nawet jeśli kończyło się to nieprzyjemnym wzrokiem partnera na jej osobę.

TL;DR Większa asertywność i swoboda partnerki nie przypadła Prószącemu Śniegowi do gustu, bo to przecież od zawsze on miał mieć nad nią kontrolę. To w połączeniu z porażką, za jaką uważał swój pierwszy miot, dało mu do zrozumienia, że powinni postarać się o kolejne kocięta – w ten sposób będzie mieć kolejną szansę na dobrych potomków, a przy okazji zatrzyma Wierzbową Łapę bliżej sobie i przy zajęciu, do którego się nadawała. Czas na nowy miot okazał się również perfekcyjny, jako że Przywódcą miał zostać w końcu kot wierzący. Prószący Śnieg obiecał poprawę w swoim zachowaniu i się z tego wywiązał. Jego częste odwiedziny były jednak podyktowane nieprzyjemną atmosferą, ciężkimi treningami i nastawianiem rodzeństwa przeciwko sobie. Wierzbowa Łapa potajemnie żałowała, że tym razem kocur zdecydował się być aktywny przy wychowaniu kociąt.


Dodatkowe informacje:
  • W klanie ostała się trójka starszego rodzeństwa z pierwszego miotu: Chabrowa Łapa, Iglasta Łapa, Złocista Łapa.
  • Kociaki z wiekiem są coraz gorzej traktowane przez Prószący Śnieg, który z każdym ich księżycem zaczyna wprowadzać im nowe ćwiczenia. Kocur uważa, że powinny być przygotowane zawczasu na treningi. Może wtedy coś osiągną.
  • Wierzbowa Łapa rzadko stawia się partnerowi w tym co robi, najczęściej po tym jak ten wyjdzie to zaczyna mówić dzieciom, że i tak są wspaniałe nieważne co. Stara się uczyć je lżej i delikatniej, ale ostatecznie kończy bawiąc się z nimi.
  • Senna Dolina i Migoczący Świetlik często pomagają Wierzbie pomimo upływu czasu, Stokrotkowa Górka chętniej odwiedza swoją Terminatorkę i bawi się z dziećmi, a Trzepoczące Serce nie zwracając uwagi na nieprzyjemne komentarze Prószącego Śniegu, przychodzi dodawać otuchy nowej matce.
  • Starsze rodzeństwo jest demonizowane przez ojca i jakiekolwiek próby kociąt by je poznać są uznawane za zdradę. Matka stara się to jakoś zmienić, ale nawet ona nie wie co robić.
  • Prószący Śnieg wraz z wiekiem wbija dzieciom do głowy również, że tylko jedno z kociąt będzie mogło być jego ulubionym. Nadal faworyzuje kocury, kotkom ciężej w ogóle być przez niego zauważonym nieważne co.

Jest możliwość wcielenia się w piątkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec września: 2 księżyce). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się czwórkę rodzeństwa z miotu, a rodzicami są Wierzbowa Łapa i Prószący Śnieg. Dodatkowo należy uwzględnić starsze rodzeństwo (Sarnia Łapa, Iglasta Łapa, Chabrowa Łapa, Zadra, Złocista Łapa).

Przed stworzeniem postaci należy zarezerwować miejsce w miocie poprzez zadeklarowanie chęci gry w temacie miotu. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Istnieje możliwość przedłużenia rezerwacji – należy przekazać taką potrzebę jednemu z członków administracji i określić ile dodatkowego czasu będzie potrzebne.

Ponadto zachęcamy by wszelkie wątpliwości i pytania zamieszczać w tym temacie.

Lista chętnych:
x Wróbelek (oczekujemy)
x
x
x
x

Sugestie w sprawie imion:
Mile widziane imiona kojarzące się z Gwiezdnym Klanem (np. pył, gwiazda, lśnienie, skórka, srebro, niebo).
Należy pamiętać, że są to jedynie sugestie, które można wziąć pod uwagę rozważając grę w miocie. Wybór imienia wciąż należy do gracza.

Typ pyska: standardowy (europejski) lub długi (orientalny)

Długość futra: długie lub krótkie

Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie): Te oznaczone * są wyjątkowo rzadkie i może być ciężko znaleźć zdjęcia.
**W wypadku rudych i kremowych kotów nie ma różnicy w wyglądzie między zwykłym, a złotym umaszczeniem.

Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie, tygrysio lub w cętki.

Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.

Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
poproszę miejsce
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Wróbelek napisałxpoproszę miejsce

Jasna sprawa B) dopisuję!
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości