Logo Artemidy
Trening Skalistej Łapy
#16
I co niby z tym miał zrobić? Ani to mysz, ani królik, ani tym bardziej ptak... Już szybciej wyglądał jak ryba, którą ktoś wyciągnął z wody, ale zasady łowienia ich były tu również całkowicie nieprzydatne. Skoro jednak Gwiezdny Klan ofiarował mu do upolowania takie dziwne stworzenie, to kim miałby być Skalista Łapa, żeby chociaż nie spróbować go złapać? O ile w ogóle żył, bo nawet to nie było pewne.
Terminator uznał, że jeśli zwierzę jest jednak całkiem żywe i gotowe do ucieczki, a tylko tak wyglądało, to trzeba zachować całkowitą ostrożność i wszystkie zasady, a jeśli nie... To również nie zaszkodzi tego zrobić. Dlatego najpierw przyjął pozycję, uginając łapy i zrównując poziom, na którym znajdowały się głowa, grzbiet i ogon. Podchodził uważając na wszystko, co mogło wydać dźwięki pod jego łapami i odpowiedni kierunek wiatru.
Poza tym... Stworzenie nie wyglądało jakby miało uszy. Od ptaka też było zupełnie niepodobne, więc czy najwięcej sensu nie miało zastosowanie tego, co przy myszach, więc przeniesienie ciężaru na tylne łapy? To postarał się zrobić, a jeśli udało mu się podejść wystarczająco blisko, szybko zaatakował, a dopiero następnie sprawdził, dokładny stan, w którym znajdował się zaskroniec.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#17
Jakkolwiek ostrożność była zbyteczna – tak instynkt słusznie podpowiadał Skalistej Łapie, którą z technik tu należało zastosować. Tak czy siak zaskroniec nawet nie drgnął, gdy został zaatakowany, a gdy terminator miał już możliwość przyjrzeć się zdobyczy, diagnoza nie ulegała wąpliwości. Wąż był martwy, wszelkie ciepło już uleciało z niego dłuższy czas temu, a teraz to nawet zaczynał sztywnieć w tym chłodzie. Ale mógł tu leżeć też wybitnie długo i raczej nie różnił się wiele od piszczek upolowanych o świcie, których do wieczora nikt nie ruszył.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#18
Teraz, gdy zaskroniec był już podwójnie martwy, Skalista Łapa mógł zatrzymać się na moment i zastanowić się nad tym, co to wszystko oznaczało. Po pierwsze, czy liczyło się to jako druga zdobycz, a więc i spełnienie swojego zadania? Niby gad leżał przed nim, gotowy do zabrania, ale terminator miał wrażenie, że jednak nie można było tego uznać za jego zasługę.
Po drugie, jeśli nie on zabił zaskrońca, to czy ktoś zrobił to przed nim? Czy ktoś polował na ich terenach? Jakiś samotnik? Drapieżnik? Inny kot z ich klanu? Niezależnie od tego, dziwnym wydało się mu, że zostawił upolowane zwierzę tak po prostu, na ziemi, zamiast je zakopać, zabrać ze sobą lub po prostu zjeść? Nieważne co się tak naprawdę tu wydarzyło, było to podejrzane.
Rozejrzał się za Szafirkowym Pyłkiem, by sprawdzić, czy mistrz w tej sytuacji nie postanowi się jednak pojawić na widoku i dać mu kolejne polecenia. Jeśli wojownika widać nie było, zakopał w ziemi zaskrońca (żeby nie próbował go upolować już nikt więcej) i zaczął rozglądać się po okolicy, szukając jakichś wskazówek, które mogłyby mu powiedzieć, co tu zaszło. Lub kolejnej, bardziej żywej zwierzyny, z tego również byłby zadowolony, bo może ta sprawa nie oznaczała zupełnie nic i powinien po prostu wrócić do całkowicie zwykłego rytmu.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#19
Po Szafirku śladu nie było. Pewnie jakby go zawołać to by się zmaterializował, ale najwyraźniej mistrz poważnie podchodził do swojego pozostawania niewidocznym i niewchodzenia w drogę polującemu terminatorowi. A ten, wkrótce po wyruszeniu w dalszą trasę, mógł usłyszeć jak jakaś badylarka ściera sobie zęby o nasionka. I jeśli podążył za tym dźwiękiem, mógł dostrzec gryzonia schowanego między korzeniami wystającymi z gleby. Szamał sobie obiadek w najlepsze, przekonany o swojej niewidzialności.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#20
Najwyraźniej o martwym zaskrońcu należało już zapomnieć i zająć się tym, co teraz się przed nim znajdowało. To, czemu tamte zwierzę było martwe już wcześniej nie interesowało go tak bardzo, by próbować się tego dowiedzieć dalej, gdy wokół znalazło się coś innego, co przyciągnęło jego uwagę.
Skupił się całkowicie na badylarce, wiedząc, że jeśli ją złapie to już z całkowitą pewnością zakończy dane mu przez mistrza zadanie. Teraz pozostało tylko jeszcze tego nie zepsuć. Na początek pozycja, zgięcie łap i ustawienie w jednej linii głowy, grzbietu i ogona. Następnie ustalenie odpowiedniej trasy, takiej, żeby wiatr nie zaniósł jego zapachu do zwierzaka i ruszenie przed siebie. Jednocześnie przenosząc ciężar ciała na tylne łapy, tutaj nie miał żadnego problemu ze zdecydowaniem się na odpowiednią zasadę, przecież właściwie była to jakaś mysz, prawda?
Poruszał się spokojnie, uważając też na to, by nie nadepnąć na nic, co mogło wydać dźwięk i kontynuował całą akcję, aż znalazł się na odległość skoku. Jeśli do tego momentu nic mu nie przeszkodziło postarał się wyskoczyć na badylarkę, aby złapać ją prosto w swoje zęby.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#21
Faktycznie między badylarką, a myszą wielu różnic nie było, a w technice podchodzenia takowych – różnic nie było wcale. Skalista Łapa zastosował odpowiednią zasadę, więc to była kwestia paru chwil nim nieuważny gryzoń leżał już martwy u jego łap, a terminator miał na swoim koncie już dwie piszczki. Albo nawet trzy, jeśli nie zapominać o zaskrońcu.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#22
Znów wszystko udało się bez problemów. Może miał talent do polowania? A może po prostu został tego bardzo dobrze nauczony, najpierw przez ojca, a teraz także mistrza? Lub jakieś połączenie tych elementów, nieistotne w tym momencie, istotne było to, że badylarka znalazła się w jego zębach.
Skoro szło mu całkiem dobrze, może zdążyłby szybko upolować coś jeszcze, tak, dla większego efektu? Nie, dostał konkretne polecenie, nie powinien mu się mu sprzeciwiać nawet, jeśli myślał, że mógłby zrobić więcej. Na razie trzeba było to zakończyć i zdać raport z tego, co udało mu się zrobić.
- Mistrzu Szafirkowy Pyłku! - powiedział, dość głośno, ale nie tak, żeby całkiem krzyczeć, nie chciał, żeby usłyszeli go wszyscy w lesie, a jedynie jeden, konkretny wojownik, który nie powinien być bardzo daleko - Upolowałem już... - Dwie? Trzy? - ...odpowiednią ilość zwierzyny. - dodał jeszcze, na wypadek gdyby kocur znajdował się naprawdę niedaleko.
Następnie postanowił poczekać kilka chwil w jednym miejscu, bo jeśli Szafirek mógł go usłyszeć, ale musiał skądś przyjść, to odchodzenie w jakimkolwiek kierunku mogłoby jedynie pogorszyć sytuację.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#23
Szafirek zjawił się niewiele później, wychodząc ze swojego ukrycia, więc rzeczywiście miał okazję usłyszeć pełny raport terminatora dotyczący stanu powierzonego zadania. Skinął łbem.
– Dobrze ci poszło. – powiedział niezbyt rozemocjonowanym tonem, jak to miał w zwyczaju, chociaż niewątpliwie były to słowa uznania. Zważywszy na to, że Skalista Łapa po raz pierwszy udał się dzisiaj na polowanie, poradził sobie wyśmienicie. – To tyle. Na dziś. Zabierzemy zdobycze i wrócimy do obozu. Jutro spotkamy o świcie na Kocim Grzbiecie. Jakieś pytania? – zarówno co do planów jak i samego polowania sprzed chwili.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#24
Uśmiechnął się delikatnie na słowa pochwały, nie chcąc pokazywać za bardzo, że sprawiła mu szczególną przyjemność, nawet jeśli w rzeczywistości tak właśnie było.
Pytania? Jedyna wciąż nierozwiązana sprawa, o jakiej pamiętał to wcześniejsze losy martwego zaskrońca. Ale czy Szafirek miał jakiekolwiek szanse wiedzieć, skąd on się tam wziął? Czy było to w ogóle istotne? Po krótkim zastanowieniu się nad tym w myślach, doszedł do wniosku, że byłoby to pytanie całkowicie głupie, a więc i niewarte zadania.
Czyli jedyne, co mu pozostało było wrócenie do obozu i pożegnanie się z mistrzem, a kolejnego dnia powrócenie na Koci Grzbiet z nowymi siłami na dalszy trening.

***

Następny dzień był… inny. Terminator zjawił się w wyznaczonym miejscu o odpowiedniej porze, oczywiście, że tam był, przecież nie zignorowałby swoich obowiązków. Nawet jeśli jednak cieleśnie był całkowicie obecny, jego myśli wciąż były skupione bardziej na pogrzebie wuja. Czy może raczej faktu jego śmierci, bo w samym wydarzeniu nie uczestniczył (i prawdopodobnie dobrze, bo i tak zdążył już usłyszeć coś o kłótniach swojego obecnego tam rodzeństwa.
Niezależnie jednak od tego, co działo się z kotami w klanie, jego szkolenie na wojownika miało trwać dalej całkiem normalnie i jego niezmienność, przy całej reszcie wydarzeń, była w pewien sposób uspokajająca. Postarał się odszukać na Kocim Grzbiecie swojego mistrza jeśl mu się to udało, stanął przed nim, bez słowa, jedynie skinając głową na przywitanie.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#25
Gdy już udało im się opanować sztukę polowania, kolejną umiejętnością na liście mogła być tylko walka. Zdaniem Szafirka szły one w parze, skoro były fundamentami przetrwania. Dopiero gdy przez to przebrną i syn Ciemnej Mordki będzie mieć pewność, że Skalista Łapa poradzi sobie w życiu, będą mogli przejść do bardziej teoretycznych kwestii. A przynajmniej tak to sobie ułożył w głowie i liczył na to, że nic nie zakłóci planów.
Gdy terminator zjawił się na Kocim Grzbiecie i skinął głową na powitanie, bury point odpowiedział mu lustrzanym gestem.
– Dzisiaj walka. – oświadczył, siadając i gestem łba nakłaniając kocurka do tego samego. Czekała ich chwila gadania nim przejdą do praktyki. – Coś wiesz na temat walki? Gdzie atakować? Co chronić?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#26
Może w innej sytuacji ucieszyłby się bardziej, ale i teraz temat dzisiejszych ćwiczeń był całkiem pozytywną informacją. Chciał umieć lepiej się bić, teraz już nie tylko z rodzeństwem podczas sparingów, ale i z drapieżnikami, które mogły się kręcić po ich terenach, jak i kotami z poza klanów, które, jak zdołał się niedawno przekonać, naprawdę istniały i mogły się zbliżać do ich granic.
- Dobrze atakować w... delikatne miejsca. Brzuch, szyję, pysk, oczy. - wymienił kilka pierwszych miejsc, które przyszły mu na myśl, poważnym głosem - Chronić trzeba właściwie to samo. - dodał, nie wiedząc, czy mogła tu być jakaś inna prawidłowa odpowiedź? Ale skoro to właśnie przeciwnik będzie prawdopodobnie próbował trafić, a rany w nich mogły być najgroźniejsze, to miało sens, żeby chodziło właśnie o nie.
Czy powinien mówić coś jeszcze, co wiedział na temat walki? Czy tak naprawdę te wszystkie rzeczy, które robił jako kociak miały coś wspólnego z rzeczywistością? Ostatecznie i tak zwykle wtedy przegrywał, więc może tak naprawdę nie wiedział nic. Postanowił, że jak na razie ograniczy się do odpowiedzi na te konkretne pytania, wszystko inne wydawało mu się być zbyt oczywiste lub wręcz przeciwnie, nie był pewny części informacji na tyle, by chcieć o nich opowiadać.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#27
Kiwał głową przy każdym kolejnym elemencie wspominanym przez terminatora.
– Dokładnie. – dodał jeszcze, gdy ten trafnie podsumował, że jak chronić to pewnie to samo co atakować. Słuszne wnioski. – Jeszcze uszy. Łatwo złapać i są delikatne. – uzupełnił, bo w przeciwieństwie do nosa, nie do końca wpisywały się w zakres pyska. – Żeby chronić brzuch i szyję, uginasz łapy. Jak przy pozycji łowieckiej. Najdelikatniejsze jest gardło, więc jak trzymasz nisko łeb, przeciwnikowi trudniej zadać cios. Uszy trzymaj płasko. Przyklejone do głowy. Wtedy nie ma jak chwycić. – to chyba było na tyle w kwestii odpowiedniej pozycji. Nie było co się nad nią rozwodzić, bo nie była znowu tak oficjalna pozycja jak ta łowiecka, jedynie próba zwiększenia bezpieczeństwa. – Co do oczu. Jak walczysz z kotem z innego klanu i chcesz go oślepić. Ale tymczasowo. To możesz stanać pod słońce. Albo sypnąć piachem w oczy.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#28
Jak i zwykle przy tłumaczeniu mu rzeczy, słuchał słów Szafirkowego Pyłku z największą uwagą, na jaką tylko było go stać w danym momencie. Była to wiedza częściowo znana mu z dotychczasowych zabaw (czy za czasów, gdy się nimi częściej zajmował, bardzo poważnych pojedynków z rodzeństwem), ale również po części nowa i brzmiąca jak całkiem istotne informacje.
- Dobrze. - potwierdził jedynie, nie mając nic do dodania. To co, teraz wystarczy mówienia i mogą przejść do części praktycznej? Nią zająłby się dużo chętniej, robienie rzeczy zawsze go uspokajało, a teraz, mimo starania się pokazać, że tak właśnie było, nie był całkowicie spokojny. Chociaż jeśli istniały jeszcze jakieś konieczne do omówienia elementy, nie zamierzał się sprzeciwiać, mógłby poczekać dłużej. Może i niechętnie, ale bycie posłusznym terminatorem w tych okolicznościach liczyło się dla niego dużo bardziej od tego, co sam mógł chcieć.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#29
Niestety Szafirek widział przed sobą jedynie spokojnego terminatora, więc optymistycznie założył, że mogą jeszcze wspomnieć o Kodeksie nim przejdą do praktyki.
– W Kodeksie jest punkt dotyczący walk. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy. Jest to dozwolone jednak w obronie własnej. Lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Czyli zdrajcy, wygnańcy, samotnicy i pieszczochy. Poza tym. Mniej związane z walką, ale wciąż jej dotyczące. Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem. Ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Pamiętaj o tym spotykając inne koty. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Można grzecznie wyprosić, ale czasem walka nieunikniona. Jest od tego wyjątek. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Kociąt się nie przegania, nawet jak są nie są na swoim terytorium. A każde kocię poza obozem jest w niebezpieczeństwie. – odetchnął. To się nagadał. – Jeśli nie masz pytań, możemy zaczynać. Bez kłów i pazurów. – no i jeśli Skalista Łapa nie miał wątpliwości co do wspomnianych zasad to bury point odsunął się o parę kroków i przyjął wspomnianą wcześniej pozycję, czekając na pierwszy ruch Skały.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#30
No cóż. Jeśli trzeba, to mógł posłuchać i tego, w końcu Kodeks był bardzo istotny i zawsze należało znaleźć na niego czas, nawet jeśli niekoniecznie miało się na to ochotę... Przypominał sobie każdą z kolejnych wymienianych przez Szafirka zasad, które już kiedyś z pewnością poznał już wcześniej, nawet jeśli zdążyły się już zatrzeć w jego pamięci.
Pomyślał przez moment również o tamtym kocurze, którego napotkał na granicy. Był gotowy go przegonić, nawet, jeśli tamten jeszcze nie przekroczył linii odgraniczającej ich od ich terenów. Zachował się dobrze. I czemu w ogóle miałby się nad tym zastanawiać? Pewnie już i tak nigdy go nie zobaczy (a przynajmniej taką miał nadzieję, bo jeśli dalej będzie się tu zbliżał, to znaczy, że jego odganianie okazało się jednak nieskuteczne), więc nie było sensu poświęcać temu jakiegokolwiek czasu. Z kolei ten dodatek o kociętach poza obozem... Nie, przypominanie sobie swojego najgorszego błędu tym bardziej nie było czymś, co chciał robić.
Szczególnie, że teraz nareszcie nadchodziła ta lepsza część treningu. Przyjął odpowiednią pozycję, uginając łapy i trzymając łeb nisko, a uszy płasko, dokładnie tak, jak mówił mistrz. Zaczął klasycznie, tak jak i zwykle się to działo, gdy któryś z kociaków inicjował walkę. Skokiem w kierunku przeciwnika, dokładniej starając się trafić bardziej w okolice jego boku, by spróbować go popchnąć. W przypadku kogoś mniejszego od siebie czy słabego, mogło to wystarczyć, by przewrócić kota. Czy w przypadku wojownika też mogło się udać? Nie był pewny, ale było warto spróbować.

Rolling 1d10+2: 10 +2 = 12

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości