Prawie całkiem czarny puchaty kociak z białą muszką na szyjce. Duże ciapowate łapki i uszy wraz z dwukolorowymi oczkami stanowią jego znak rozpoznawczym {Prawe ślepie ma błękitne, lewe zaś miodowe}.
Futerko ma trochę skosmacone, ukrywa ono raczej mizernej budowy kocię, wszystko za sprawą choroby, która troszkę dała mu się we znaki, obecnie jednak wraca do zdrowia i coraz częściej można go zobaczyć jak próbuje doprowadzić swój wygląd do normy.
Z początku wszędzie było go pełno, mordka rzadko mu się zamykała uwielbiał gadać o wszystkim i o niczym, byle gadać. Zupełnie jak przybrana mamusia, kotka chyba była mu wzorcem, jedynym i słusznym. Pakował się przez to w tarapaty, a fakt że był strasznie roztrzepany wcale mu z nich wyjść nie pomagał.
Gdy rozchorował się stał się trochę drażliwy, często nie miał sił, zaczął unikać towarzystwa i innych by spać, marudzić na wszystko jeśli nie spał i.. jeszcze raz spać.
W gruncie rzeczy niewiele się zmienił, z zdrowiem wróciła też jego pogoda ducha, możliwe że jest troszkę mniej roztrzepany i zastanowi się chociaż raz zanim spróbuje zdenerwować bączka zbierającego nektar z kwiatów. Odwykł też odrobinę od gadulstwa.
Ok, więc:
- Zając, paczka 1
- Fiołek, paczka 1
- Mech, paczka XV
- Fiołek, paczka 2
Never let somebody waste your time, twice. T H E M E