16.04.2018 19:11
W istocie z biegiem czasu i brnąć dalej w ten stan porzucenia, który na dobre został w jego sercu, a teraz tylko eskalował, gdy Drobny Ptak przepadła w trakcie wędrówki przez osiedle dwunogów, doszedł do wniosku, że Pokruszony Lód po prostu odszedł, zostawiając za sobą Klan Cienia, jak prawdziwa przybłęda, którą ktoś kiedyś wspaniałomyślnie do klanu przyjął. Z początku nie wierzył Wężownikowi, a raczej powątpiewał w jego słowa, lecz z biegiem czasu zrozumiał, że przywódca wcale go nie okłamał i ten autorytet, który mu niegdyś wpojono rozpadł się na milion pokruszonych, lodowych kawałków. Tyle pozostało z wojownika, który pewnej zimnej nocy zabrał go poza obóz i na tym skończyła się ich historia.
Czarne, opędzlowane u szczytu ucho obróciło się słysząc ciche kroki. Terminator siedział czujnie i wsłuchiwał się w otoczenie, by żaden drapieżny zwierz go nie zaskoczył, więc za uchem poszła również pręgowana, ciemna głowa. Wtedy zobaczył srebrzystą, szczupłą kocicę, której właściwie nie kojarzył. Pachniała Klanem Cienia, ale nie przypominał sobie, by widział ją kiedyś w obozie. Nie zwrócił uwagi? Bladozielone oczy zwęziły się podejrzliwie. Pozwolił jej się do siebie zbliżyć tylko ze względu na zapach. Nie uszło jego uwadze, że patrzyła na wodę i nie nawiązywała kontaktu wzrokowego, a jej głos zdawał się rozpłynąć i nigdy nie wybrzmieć zaraz po tym, gdy ucichł.
- Pełne nowości i przestrzeni, którą chciałbym ekssssplorować - odpowiedział jej. Samemu skierował wzrok na taflę jeziora. Gdy na nią patrzył przychodziła mu na myśl mgła, dlatego odwrócił wzrok, żeby o tym pomyśleć i nie dać się wciągnąć.
- Znamy sssię? - zapytał ostatecznie. Nie mógł sobie skojarzyć z kim właśnie rozmawia, chociaż miał już okazję usłyszeć o wojowniczce.
Czarne, opędzlowane u szczytu ucho obróciło się słysząc ciche kroki. Terminator siedział czujnie i wsłuchiwał się w otoczenie, by żaden drapieżny zwierz go nie zaskoczył, więc za uchem poszła również pręgowana, ciemna głowa. Wtedy zobaczył srebrzystą, szczupłą kocicę, której właściwie nie kojarzył. Pachniała Klanem Cienia, ale nie przypominał sobie, by widział ją kiedyś w obozie. Nie zwrócił uwagi? Bladozielone oczy zwęziły się podejrzliwie. Pozwolił jej się do siebie zbliżyć tylko ze względu na zapach. Nie uszło jego uwadze, że patrzyła na wodę i nie nawiązywała kontaktu wzrokowego, a jej głos zdawał się rozpłynąć i nigdy nie wybrzmieć zaraz po tym, gdy ucichł.
- Pełne nowości i przestrzeni, którą chciałbym ekssssplorować - odpowiedział jej. Samemu skierował wzrok na taflę jeziora. Gdy na nią patrzył przychodziła mu na myśl mgła, dlatego odwrócił wzrok, żeby o tym pomyśleć i nie dać się wciągnąć.
- Znamy sssię? - zapytał ostatecznie. Nie mógł sobie skojarzyć z kim właśnie rozmawia, chociaż miał już okazję usłyszeć o wojowniczce.
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W