#16
– Nie sądzę. – Spojrzał na kolorową kocicę spod przymrużonych powiek. Mimo wszystko jego zdrada polegała tylko – i aż – na odejściu z klanu, prawda? Za to się nikogo nie ścigało. a przynajmniej nie sądził, by klan Rzeki sobie zaprzątał głowę kotem, który z własnej woli ich opuścił… przy okazji zresztą usuwając się im z drogi, bo on i jego rodzina byli niewygodni. – Ja? Och, nie, Kozico. Niektóre koty, zaślepione ideą klanu i Kodeksu Wojownika, mogą mnie po prostu uznawać za zdrajcę, ponieważ opuściłem klan z własnej woli – zaszczycił więc kocicę wyjaśnieniem, żeby nie nabrała jakichś mylnych wyobrażeń i błędnego obrazu jego osoby, co zdaje się już zaczynała robić. A mimo wszystko… nie był właśnie manipulatorem, ani nawet nie zależało mu na tym, by inni myśleli o nim lepiej, niż powinni. Co nie przeszkadzało jemu samemu mieć o sobie wysokiego mniemania, phew.
– Z pewnością możesz sprawić, by było ciekawsze. Mnie zawsze ciągnęło do poznawania kotów z innego klanu… i tobie też bym to polecił – odparł swobodnie, mrużąc lekko oczy, po czym rozejrzał się po okolicy. Pociągnął lekko nosem, jak gdyby wychwycił jakąś woń dolatującą z tereny klanu Gromu, jednak na drugim brzegu Grzmiącej Rzeki nikogo nie było. I tak poczuł, że powinien się stąd ulotnić, dlatego oznajmił to szylkretowej terminatorce i poinformował ją, że kto wie, może się jeszcze spotkają… Odwrócił się w stronę Łanu Rzepaku. – Jeżeli nie masz wielu bliskich i nie przejmujesz się Kodeksem czy Gwiezdnym Klanem… to życie samotnika nie różni się tak bardzo od życia klanowego kota, a jest się całkowicie niezależnym od innych – dodał na odchodne nieco tajemniczym tonem, zatrzymując się w pół kroku i rzucając jej przeciągłe spojrzenie, po czym odszedł.

zt
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W