18.09.2018 18:50
Czekałem i czekałem... Bardziej spodziewałem się kotki z drugiej strony brzegu, gdzie znajdowały się tereny klanu Rzeki niż na tym samym, ale... Nie narzekałem. Kiedy powiedziała coś w moim kierunku, skierowałem na nią zaskoczony wzrok, jakby nie spodziewając się, że najdzie mnie z tej strony, a chwilę potem na moim pysku zagościł uśmiech pełen radości, chociaż w moich oczach uczucia były bardziej stonowane. Oczywiście, okazywałem szczęście ze spotkania całym sobą, dlatego też jak do mnie się zbliżyła, nie pozostawałem bierny. Również zbliżyłem się do rzeczniaczki, przygarniając ją do siebie łapą i przytulając. Pozwoliłem, aby mogła się wtulić w moją długą sierść na piersi, która była niezwykle zadbana i jedwabista.
- Witaj, Kukułcza Łapo - wymruczałem na przywitanie po wcześniejszym geście, trzymając ją jeszcze chwilę w uścisku, a następnie puszczając ją ze swoich objęć. Starałem się wyglądać na pogodnego, chociaż nie mogłem powstrzymać iskierek zaciekawienia, które błądziły w moich ślepiach. Byłem ciekaw osoby z innego klanu, chociaż stresu przed nową rolą nie odczuwałem. W końcu... Przez cały czas naśladowałem innych, prawda?
- Kim był tamten kocur, który nam przeszkodził? To ktoś z twojej rodziny? - zapytałem się, chcąc jakoś zacząć rozmowę, jednocześnie myśląc nad tym, jak przekazać jej swoje imię. Przez to, że nadal wisi nade mną widmo bycia przyłapanym przez któregoś z wichrzaków, który poczuje nagły przypływ odpowiedzialności za syna Zawilcowej Skórki to... Pokrzyżowało mi to moje początkowe plany.
- Witaj, Kukułcza Łapo - wymruczałem na przywitanie po wcześniejszym geście, trzymając ją jeszcze chwilę w uścisku, a następnie puszczając ją ze swoich objęć. Starałem się wyglądać na pogodnego, chociaż nie mogłem powstrzymać iskierek zaciekawienia, które błądziły w moich ślepiach. Byłem ciekaw osoby z innego klanu, chociaż stresu przed nową rolą nie odczuwałem. W końcu... Przez cały czas naśladowałem innych, prawda?
- Kim był tamten kocur, który nam przeszkodził? To ktoś z twojej rodziny? - zapytałem się, chcąc jakoś zacząć rozmowę, jednocześnie myśląc nad tym, jak przekazać jej swoje imię. Przez to, że nadal wisi nade mną widmo bycia przyłapanym przez któregoś z wichrzaków, który poczuje nagły przypływ odpowiedzialności za syna Zawilcowej Skórki to... Pokrzyżowało mi to moje początkowe plany.
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W