25.11.2018 16:48
Chcąc czy nie, Owocowa Łapa by zawsze pociągnęła taki temat, po prostu taka była i musiała dodać swe trzy grosze. Nie chciała nikomu robić nazłość aby dodawać soli do rany, biało-ruda tylko pragnęła się wygadać i tylko to, a skoro miała taki temat, to mówi się trudno i się próbuje iść dalej, chociażby było to niezbyt odpowiednie.
Z drugiej strony, czemu Owocowa miałaby się wstydzić, że jego mentor i wojownik do nadzorowania to ej starszy brat? Właściwie to było dla niej lepiej, bo nie musiała się krępować że coś roi źle przy innych, była i się uczyła z kimś co posiadał swą krew! Nie było nic złego w tym, w dwukolorowych oczach Gałązki były same plusy, brak minusów, zero.
- Oh... dobrze! - Uznała rozmowę za zakończoną, w końcu ona też nie chciała więcej na ten temat mówić, ponieważ wcześniej czy później mogło się nie przyjemnie zrobić. Jej wyraz twarzy spoważniał na ciąg dalszy konwersacji, teraz zostało tylko poczekać i zobaczyć ile czasu sama wytrzyma z poważną miną, zazwyczaj to długo nie trwało. Ah, nie, ciekawsze rzeczy, słabość Gałązki, od razu uniosła swe uszy i ślepia zalśniły na same te słowa.
- Nie... nie mówiłeś jeszcze... ale bez obaw! Ja już wiem, że Gwiezdny Klan żyje na Srebrnej Skórce, no i przekazuje przepowiednie medykom i tym podobnym. Na dodatek, tam koty tylko trafiają jeżeli są dobre, jak nie to trafiają do tego... y... Ciemnego Lasu? Co nie? - Podniosła swą głowę, dumnie patrząc na niego, spójrz na mnie bracie, umiem to!
//Przepraszam za gniot
Z drugiej strony, czemu Owocowa miałaby się wstydzić, że jego mentor i wojownik do nadzorowania to ej starszy brat? Właściwie to było dla niej lepiej, bo nie musiała się krępować że coś roi źle przy innych, była i się uczyła z kimś co posiadał swą krew! Nie było nic złego w tym, w dwukolorowych oczach Gałązki były same plusy, brak minusów, zero.
- Oh... dobrze! - Uznała rozmowę za zakończoną, w końcu ona też nie chciała więcej na ten temat mówić, ponieważ wcześniej czy później mogło się nie przyjemnie zrobić. Jej wyraz twarzy spoważniał na ciąg dalszy konwersacji, teraz zostało tylko poczekać i zobaczyć ile czasu sama wytrzyma z poważną miną, zazwyczaj to długo nie trwało. Ah, nie, ciekawsze rzeczy, słabość Gałązki, od razu uniosła swe uszy i ślepia zalśniły na same te słowa.
- Nie... nie mówiłeś jeszcze... ale bez obaw! Ja już wiem, że Gwiezdny Klan żyje na Srebrnej Skórce, no i przekazuje przepowiednie medykom i tym podobnym. Na dodatek, tam koty tylko trafiają jeżeli są dobre, jak nie to trafiają do tego... y... Ciemnego Lasu? Co nie? - Podniosła swą głowę, dumnie patrząc na niego, spójrz na mnie bracie, umiem to!
//Przepraszam za gniot
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W