27.12.2018 16:54
Patrzyła się na Borsuka, gdy zaczął odpowiadać. Był niepewny swoich słów. Niesłusznie. Dobrze odpowiedział, jednak brakowało w tym trochę precyzji i pewności siebie. Jeżeli Borsuk myśli, że trening będzie łatwy i szybko go zrobi, to się myli. Kukułczy Puch planuje go wyszkolić dobrze by kocur był pewny swoich słów, by w przyszłości bez wahania je wypowiadać.
- Dobrze. Na naszych terenach jest najmniejsze zagrożenie, jednak nie mogę Ci powiedzieć, że jest ono w pełni bezpieczne. Zdarzają się przypadki, kiedy jakieś dzikie, niebezpieczne zwierzę wtargnie na nasz teren. Jednak bardzo rzadko, bo codziennie są prowadzone patrole. Tereny innych klanów są również chronione tak jak nasze więc każdy kot z innego klanu jest w gotowości, by cię przegonić z ich terytorium. Przyjemniej lub mniej. Zdarzają się walki, jednak nigdy nie wiesz jakiego kota spotkasz. Tereny niczyje oprócz tego, że jesteś narażony na to, co mówiłeś to dodatkowo, jeżeli tam pójdziesz sam nikt cię nie usłyszy, kiedy będziesz wolał pomoc. Borsuki, lisy, kuny tylko czekają tam na ciebie, by cię złapać. - dodała trochę w swojej wypowiedzi grozy by Borsuk sobie nigdy tego nie zapomniał. - Podsumowując... Nigdzie nie jesteś do końca bezpieczny. Musisz być cały czas w pełnej gotowości. Może i przejdziesz się raz koło granicy i nic ci się nie stanie, ale nie wiesz jak będzie za drugim razem. -wypuściła powietrze. Niech wie, że nie jest lekko. - Powtórzmy to, co już wiesz. Wymień mi proszę kodeks. - uśmiechnęła się lekko. Chyba dobrze go już pamięta?
- Dobrze. Na naszych terenach jest najmniejsze zagrożenie, jednak nie mogę Ci powiedzieć, że jest ono w pełni bezpieczne. Zdarzają się przypadki, kiedy jakieś dzikie, niebezpieczne zwierzę wtargnie na nasz teren. Jednak bardzo rzadko, bo codziennie są prowadzone patrole. Tereny innych klanów są również chronione tak jak nasze więc każdy kot z innego klanu jest w gotowości, by cię przegonić z ich terytorium. Przyjemniej lub mniej. Zdarzają się walki, jednak nigdy nie wiesz jakiego kota spotkasz. Tereny niczyje oprócz tego, że jesteś narażony na to, co mówiłeś to dodatkowo, jeżeli tam pójdziesz sam nikt cię nie usłyszy, kiedy będziesz wolał pomoc. Borsuki, lisy, kuny tylko czekają tam na ciebie, by cię złapać. - dodała trochę w swojej wypowiedzi grozy by Borsuk sobie nigdy tego nie zapomniał. - Podsumowując... Nigdzie nie jesteś do końca bezpieczny. Musisz być cały czas w pełnej gotowości. Może i przejdziesz się raz koło granicy i nic ci się nie stanie, ale nie wiesz jak będzie za drugim razem. -wypuściła powietrze. Niech wie, że nie jest lekko. - Powtórzmy to, co już wiesz. Wymień mi proszę kodeks. - uśmiechnęła się lekko. Chyba dobrze go już pamięta?
you're nothing short of magical and
beautiful to me i'll never hit the big time.............
.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
beautiful to me i'll never hit the big time.............
.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W