#76
Świetlikowa Gwiazda skupiony na atakowaniu Chmielograba z początku nawet nie zauważył, że z jego przeciwnika pomału ulatuje życie. Dopiero kiedy syn Chabrowego Pąku przestał się ruszać, przywódca Klanu Rzeki uświadomił sobie, że... to koniec. Uniósł głowę znad krwawiącego karku kocura, by spojrzeć w stronę Zawilcowej Skórki. Zrobili to. Wytropili go i zabili, jak zwierzynę. Przełknął ślinę, czując jak po gardle spływa mu ciepła krew. Zrobili to. Naprawdę to zrobili. Chmielograb nie skrzywdzi już nikogo więcej. Żadna naiwna kotka nie zostanie już jego ofiarą. Czarny kocur uniósł się na łapach, zeskakując z ciała martwego wygnańca i stając obok.
- Wracamy. JUŻ. - powiedział, nie patrząc nawet w stronę wichrzaczki. Jego ślepia skierowane były w stronę drzwi, do których nie udało się dotrzeć Chmielograbowi. W każdej chwili mogli wyjść z nich dwunogi, zaalarmowani odgłosami walki, czy zwyczajnie zainteresowani co dzieje się z ich pieszczoszkiem, którego pozostawili samemu sobie. - Zawilec. - dodał, jeśli jego towarzyszka potrzebowałaby dodatkowego bodźca kierującego jej uwagę na sprawę aktualnie najistotniejszą, czyli wydostanie się z ogrodu. Jeśli tylko biała kocica ruszyła się z miejsca, poszedł za nią w stronę dziury w płocie. Zamierzał przypilnować, czy uda się jej przedostać na drugą stronę i dopiero wtedy sam zająć się przejściem. Po zabiciu tego śmiecia priorytetem było zapewnienie Zawilcowej Skórce bezpieczeństwa. Cały czas nasłuchiwał, czy z domu nie wychodzi żaden dwunóg - w razie czego musiał być przygotowany na ew. komplikacje. Najważniejsze, by Zawilcowa Skórka znalazła się poza tym domostwem.
[Obrazek: h4lUAjo.png]

...............Walka na ziemi i w niebie ★
Przeciwko sobie samemu, o siebie
..................I walka o święte cele
..................O wieczne nadzieje
♛..................................

LVL 8 365 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
11
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W