12.01.2019 15:30
...Otworzyłem niechętnie jedno oko, racząc nieznajomą dzikuskę spojrzeniem. Słyszałem, jak się zbliżała, miałem jednak nadzieję, że uzna że duża konstrukcja straszna, ludzie źli, hhszzsszzz. A tymczasem postanowiła również wpakować się do środka...
...- Bo ty o tych stronach wszystko wiesz - mruknąłem. Buraska nie była stąd. Zauważyłbym to przecież. Zapachy różnych kotów nauczyłem się rozróżniać już parę miesięcy temu a jej zapachu nie rozpoznawałem. Za to rozpoznawałem otaczający nas teren. Oczywiście, dobrze go znałem. Może nie był najbezpieczniejszy na świecie, ale hej, ciągle żyję. - Mieszkam tutaj. Mniej więcej tutaj. A ty nie - dodałem, następnie otworzyłem drugie oko i podniosłem łeb by wygodniej mi było mówić.
...Swoją drogą czy to nie lekko żałosne, że koty - a właściwie kotki - takiego typu to była znaczna większość osób jakie tu spotykałem? Jedyne w miarę normalne osoby to był ten burasek z cmentarza i jakiś Gawron z miasta. A, no i ten śmieszny czarno-biały co po mnie powtarzał. Obecna tu teraz kotka niestety również zaczęła naszą znajomość niezbyt uprzejmą formułką, do tego nieco naciąganą, ale w przeciwieństwie do niektórych nie wyglądała jakby zaraz miała się na mnie rzucić. Chociaż zawsze w ten sposób się to zaczynało, nieprawdaż? Jedna ze stron coś powiedziała i zaraz musiałem uciekać. Może tym razem postaram się być uprzejmym...? Ale prowokowanie dzikich idiotów było moim głównym źródłem rozrywki od kiedy Piktogramka gdzieś wywieźli. Więc... uh, chyba zobaczymy. Może jednak okaże się, że jest, no, może nie inteligentna, ale przynajmniej warta uwagi.
...- Bo ty o tych stronach wszystko wiesz - mruknąłem. Buraska nie była stąd. Zauważyłbym to przecież. Zapachy różnych kotów nauczyłem się rozróżniać już parę miesięcy temu a jej zapachu nie rozpoznawałem. Za to rozpoznawałem otaczający nas teren. Oczywiście, dobrze go znałem. Może nie był najbezpieczniejszy na świecie, ale hej, ciągle żyję. - Mieszkam tutaj. Mniej więcej tutaj. A ty nie - dodałem, następnie otworzyłem drugie oko i podniosłem łeb by wygodniej mi było mówić.
...Swoją drogą czy to nie lekko żałosne, że koty - a właściwie kotki - takiego typu to była znaczna większość osób jakie tu spotykałem? Jedyne w miarę normalne osoby to był ten burasek z cmentarza i jakiś Gawron z miasta. A, no i ten śmieszny czarno-biały co po mnie powtarzał. Obecna tu teraz kotka niestety również zaczęła naszą znajomość niezbyt uprzejmą formułką, do tego nieco naciąganą, ale w przeciwieństwie do niektórych nie wyglądała jakby zaraz miała się na mnie rzucić. Chociaż zawsze w ten sposób się to zaczynało, nieprawdaż? Jedna ze stron coś powiedziała i zaraz musiałem uciekać. Może tym razem postaram się być uprzejmym...? Ale prowokowanie dzikich idiotów było moim głównym źródłem rozrywki od kiedy Piktogramka gdzieś wywieźli. Więc... uh, chyba zobaczymy. Może jednak okaże się, że jest, no, może nie inteligentna, ale przynajmniej warta uwagi.
.
It's leather for leisure and a Velcro for sport
It's a first appearance and a new suit for court
I am the New Scottish Gentry
Anglified vowels, sub London thoughts
.
It's a first appearance and a new suit for court
I am the New Scottish Gentry
Anglified vowels, sub London thoughts
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W