13.01.2019 16:22
Czarny kocurek powoli postępował naprzód, boleśnie świadom, że powinien utrzymać żwawsze tempo i że musi nad tym popracować. Nie będzie w stanie wcale dużo upolować, jeśli będzie się tak ślamazarzył! Obejrzał się po jakimś czasie za siebie i dostrzegł, że mistrza nie ma w zasięgu wzroku - kilka głupich myśli pojawiło się w jego głowie, sugerując, że może Ciemniejący uciekł przed drapieżnikiem, którego Komar nie zauważył, że... No właśnie. To były głupie myśli. Kocur uciął szybko ten wątek w głowie, tłumacząc sobie, że skradający się za nim mistrz mógłby być poważnym utrudnieniem - we dwójkę łatwiej przepłoszyć zwierzynę niż w pojedynkę, co nie?
Gdy dostrzegł umykającą w trawy mysz, cudem powstrzymał się od ruszenia biegiem przed siebie. Rozluźnił napięte nagle mięśnie, uświadamiając sobie, że i tak nie byłby w stanie jej dogonić - miała przewagę, że dostrzegła go szybciej niż on ją. Końcówka ogona kocurka drgnęła z poirytowania. To próbujemy dalej.
Pociągnął nosem i od razu skierował się w lewo, za odróżniającą się nieco wonią jakiegoś ptaka. Nisko na łapach, z opuszczonym ogonem i brzuchem wiszącym ponad ziemią, podreptał do przodu. Domyślał się, że poluje na ptaka, więc przede wszystkim starał się trzymać osłon, zarośli, cienia... I jednocześnie pilnował, by nie przydepnąć niczego, co mogłoby nadmiernie hałasować. Pouczony pierwszą, przepłoszoną zwierzyną, tym razem starał się nie ocierać o nic grzbietem, ani bokami, co by i tym razem nie wystraszyć ofiary przedwcześnie.
Gdy dostrzegł umykającą w trawy mysz, cudem powstrzymał się od ruszenia biegiem przed siebie. Rozluźnił napięte nagle mięśnie, uświadamiając sobie, że i tak nie byłby w stanie jej dogonić - miała przewagę, że dostrzegła go szybciej niż on ją. Końcówka ogona kocurka drgnęła z poirytowania. To próbujemy dalej.
Pociągnął nosem i od razu skierował się w lewo, za odróżniającą się nieco wonią jakiegoś ptaka. Nisko na łapach, z opuszczonym ogonem i brzuchem wiszącym ponad ziemią, podreptał do przodu. Domyślał się, że poluje na ptaka, więc przede wszystkim starał się trzymać osłon, zarośli, cienia... I jednocześnie pilnował, by nie przydepnąć niczego, co mogłoby nadmiernie hałasować. Pouczony pierwszą, przepłoszoną zwierzyną, tym razem starał się nie ocierać o nic grzbietem, ani bokami, co by i tym razem nie wystraszyć ofiary przedwcześnie.
╒═══════════════════════╕
What's behind your black door?
I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, ʏᴇᴀʜ
May take a week, honey,
It may take more,
I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ
╘═══════════════════════╛
What's behind your black door?
I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, ʏᴇᴀʜ
May take a week, honey,
It may take more,
I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ, I ᴡᴀɴɴᴀ ᴋɴᴏᴡ
╘═══════════════════════╛
7
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W