09.02.2019 18:56
Nie była w tym sama i to jej na razie wystarczyło. Nie miała przed sobą rozwiązania i kto wie, ile zajmie jej znalezienie takowego. Może księżyce, może obiegi pór, może resztę życia. Jeszcze tego nie wiedziała. Może nigdy się nie dowie. Czy takie było przeznaczenie medyków? Wypalić się i stracić sens w życiu, zgorzknieć do szpiku kości? Teraz nie powinna o tym myśleć, ale pozostało to gdzieś z tyłu jej głowy. Raczej prędko jej to nie przejdzie.
- Dziękuję - powiedziała, podnosząc wzrok ze swoich łap i spoglądając na kocura z nieco zmnieszanym wyrazem pyska. - Że powiedziałeś mi... Że nie jestem sama. I za to, że przyszedłeś wtedy w trakcie porodu - na wspomnienie tamtego dnia zerknęła kierunku, w którym widziała Ćmę z jej matką. Tamtego dnia chyba się... Bała. Dopiero została pełnoprawnym medykiem i nie miała kogo zapytać o radę, ponieważ takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Była w legowisku swojego brata, desperacko próbując zatamować krwawienie nieprzytomnej kocicy, a nad głową wisiała jej trójka niezbyt lubiących się kotów. Nie chciała stracić pierwszego pacjenta tak szybko i czuła na barkach presję czasu. I wtedy przyszedł Jasny Poranek, jakby przywracając jej opanowanie i spokój. Odzyskała kontrolę nad sytuacją i tylko dlatego Żmijowy Ogon mogła zobaczyć swoje dzieci przed odejściem na Srebrną Skórkę. Być może zbyt wiele przypisywała teraz swojemu poprzednikowi, ale była mu wdzięczna za tę pomoc. Miało to dla niej spore znaczenie.
- Będę służyć mojemu klanowi, dopóki nie dołączę do gwiazd na Srebrnej Skórce - powiedziała, robiąc coś, czego by się po sobie nie spodziewała. Tym czymś było zwykłe oparcie głowy o buro-białego kocura. Dla innych mogło to nie być nic niezwykłego, ale u niej wychodziło poza codzienne zachowanie. Szybko jednak odsunęła głową, szybko i cicho przepraszając za swoje nieodpowiednie zachowanie.
- Dziękuję - powiedziała, podnosząc wzrok ze swoich łap i spoglądając na kocura z nieco zmnieszanym wyrazem pyska. - Że powiedziałeś mi... Że nie jestem sama. I za to, że przyszedłeś wtedy w trakcie porodu - na wspomnienie tamtego dnia zerknęła kierunku, w którym widziała Ćmę z jej matką. Tamtego dnia chyba się... Bała. Dopiero została pełnoprawnym medykiem i nie miała kogo zapytać o radę, ponieważ takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Była w legowisku swojego brata, desperacko próbując zatamować krwawienie nieprzytomnej kocicy, a nad głową wisiała jej trójka niezbyt lubiących się kotów. Nie chciała stracić pierwszego pacjenta tak szybko i czuła na barkach presję czasu. I wtedy przyszedł Jasny Poranek, jakby przywracając jej opanowanie i spokój. Odzyskała kontrolę nad sytuacją i tylko dlatego Żmijowy Ogon mogła zobaczyć swoje dzieci przed odejściem na Srebrną Skórkę. Być może zbyt wiele przypisywała teraz swojemu poprzednikowi, ale była mu wdzięczna za tę pomoc. Miało to dla niej spore znaczenie.
- Będę służyć mojemu klanowi, dopóki nie dołączę do gwiazd na Srebrnej Skórce - powiedziała, robiąc coś, czego by się po sobie nie spodziewała. Tym czymś było zwykłe oparcie głowy o buro-białego kocura. Dla innych mogło to nie być nic niezwykłego, ale u niej wychodziło poza codzienne zachowanie. Szybko jednak odsunęła głową, szybko i cicho przepraszając za swoje nieodpowiednie zachowanie.
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
![[Obrazek: wAuc6Vj.png]](https://imgur.com/wAuc6Vj.png)
<style>.tloCieńsz{height:110px; width:170px;background:url('https://imgur.com/wAuc6Vj.png');border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: transparent; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz1{height:54px; width: 240px; margin-top:45px; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(105, 95, 86, 0.35);border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 14px; line-height:14px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Shippori+Mincho+B1&display=swap" rel="stylesheet">}<style>.Cieńsza3 {font-family: 'Cormorant Unicase'; font-size: 15px; line-height:14px;text-shadow: 0.45px 0.45px white;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cormorant+Unicase:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">}<style> .Cieńśny3 {text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style> <style> .Cieńśny {font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Homemade+Apple&display=swap" rel="stylesheet">}
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W