Bezsen stała najeżona, utaplana w krwi Ryk, która wypłynęła z jej brzucha. Oczy miała szeroko otwarte, a do tego oddychała ciężko. Upór opłacił się i wreszcie udało jej się zadać cios, a dodatkowo - cios ostateczny. Nie mogła powiedzieć, że nie sprawiło jej to żadnej satysfakcji, jednak teraz przytłumiona ona była przez dziwne, wciąż wibrujące w niej uczucie. Sen czuła każdy fragment swego ciała i miała wrażenie, że sprawia jej to ból - dokładnie taki sam, jaki czuła kiedy na treningu zabiła tamtego pieszczoszko-samotnika. Nie podobało jej się to ani trochę i jej umysł wołał o natychmiastowy odpoczynek i wyłączenie się.
Nie odpowiedziała Wiewiórczemu Ogonowi, po prostu odwracając się i odchodząc dokładnie tam, gdzie jej powiedział - w kierunku obozu i legowiska medyka.

[zt]
.*・。゚★
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny d u c h,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
✧・゚: *✧


LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W