#32
Nastroszył nieco futerko, słuchając o tych okropnych rysiach. Oczyma wyobraźni od razu zobaczył wielkiego, długowłosego i z jakiegoś powodu czarnego kota o potężnych łapach i przerośniętych kłach. Skoro nikt nie mógł przeżyć spotkania z takim zwierzęciem, to jak mieliby się przed nim bronić? Jak on mógłby z takim czymś walczyć? Najwyraźniej jednak na tych terenach nie było rysi, a przynajmniej tak wynikało ze słów ojca – no i raczej by usłyszał o istnieniu takiego zwierzęcia, gdyby faktycznie gdzieś tu grasowały. A może w razie czego byliby w stanie zaatakować go całą grupą i udałoby się go pokonać? Zastanawiał się nad tym, ale mimo wszystko wciąż słuchał swojego mistrza, i kiwnął lekko głową. Wow, żywotni ci przywódcy w Rzece i Cieniu. Szczególnie w porównaniu do klanu Gromu.
Zaś te wszystkie rewelacje o wygnaniu przywódcy… Kijanka do tej pory żył w przekonaniu, że to jednak jest ktoś ponad wszystkimi innymi w klanie i że jak już, to raczej on kogoś wygna, niż koty spróbują się go pozbyć. Z drugiej strony dobrze wiedzieć, że przywódca nie jest bezkarny i rządy złego przywódcy, działającego na niekorzyść klanu, nie będą trwały do czasu, aż ten na przykład umrze, tylko faktycznie będzie można coś z tym zrobić. A poza tym to najwyraźniej ten cały Błysk coś nieźle przeskrobał… co zresztą wyszło w kolejnych słowach Fiołkowego Świtu. Ciekawe, czy faktycznie klan wydrapał wszystkie dodatkowe życia z tego kocura, a potem dopiero go wygnali? Będzie musiał się dowiedzieć! Toż to by była bardzo długa walka, skoro przywódca miał tyle żywotów, a i pewnie nie lada siłę!
– Gwa- co? – powtórzył nieco tępym tonem, wskazującym na całkowity brak zrozumienia, brak znajomości tego pojęcia. No, co mu się dziwić. Ominęła go ta cała drama z oskarżaniem Iskrzącej Łapy o gwałt i tak dalej. – To spróbuję się dowiedzieć więcej – oznajmił jeszcze, rozglądając się po okolicy.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W