Teraz, gdy nie musiał się obawiać, że patrol Gromu zobaczy go na terytorium obcego klanu, Płomienna Łapa był znacznie spokojniejszy. Wprawdzie obawiał się, że komuś może się nie podobać, że w ogóle rozmawia z dwiema terminatorkami, ale był pewien, że kara za takie przewinienie będzie znaczni lżejsza, niż za naruszenie granic.
Przekrzywił łeb w bok, słuchając cierpliwie moralizowania czarno-białej kotki, chociaż mniejszą uwagę zwracał na słowa, które wypowiadała, a większą na jej akcent. Był zabawny.
- Zapewniam cię, że nie wbiegłem na wasze terytorium umyślnie. Tak skupiłem się na pościgu, że gdy zorientowałem się gdzie jestem, już mnie zauważyłyście. - W jego głosie ani postawie nadal nie było cienia skruchy. Osobiście Płomienna Łapa uważał całą sprawę za drobiazg, tak długo, jak o jego wybryku wiedziały tylko dwie kotki. Gdyby ktoś z Klanu Gromu się dowiedział, sprawa miałaby się inaczej.
- Nazywam się Wierzbowa Łapa - przedstawił się swoim zmyślonym imieniem, gotów puścić całe zajście w niepamięć i zacząć od początku. Owinął ogon w okół łap i wyprostował się, patrząc nieco z góry na obie kotki, z racji różnicy wzrostu, a w przypadku czarno-białej - również wieku.
Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Otoczony, obmyślaj plany. Zagrożony śmiercią, walcz.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W