#4
Wbiłam wzrok we własne łapy, kiedy czekając na dalsze polecenia przez chwilę mentorka po prostu się na mnie patrzyła. Poczułam ukłucie w środku, jednak spróbowałam znowu wziąć spokojny oddech i na nowo się uspokoić. Będzie dobrze, prawda? Musi być! Nie zawiodę przecież mamy, ani nic, a też rodzeństwo musi być że mnie dumne, nie? W końcu nie będą mieć w rodzinie jakiegoś...eh, słabeusza, który nie przejdzie treningu! Ojej, tak w sumie to ciekawe od czego oni zaczną...
Oh?
Podniosłam spowrotem wzrok na kotkę, kiedy w końcu się odezwała. I zaraz po tym poczułam się nieco zagubiona na moment, cofnęłam uszy i uchyliłam na moment pyszczek, jednak nie padły z niego żadne słowa, bo Ćmi Zmierzch mówiła dalej, i, ojej...niedobrze. Jak to czemu się jąkam? Znaczy, no, chyba od zawsze tak było, nawet przy mamie często mi się zdarzało, ale myślałam, że to nic złego! Ani, no, dziwnego. Przecież dużo kotów się jąka...prawda?
Ojej, nie byłam przygotowana na takie pytania, więc nie byłam w stanie od razu odpowiedzieć, a potem kotka kontynuowała i niegrzecznie byłoby tak jej przerywać, więc...no, wysłuchałam jej do końca. Skinęłam najpierw niepewnie głową, w międzyczasie próbowałam się troszkę, eh, chyba uspokoić? Nie wiem! Po prostu myślałam, jak miałabym niby powiedzieć coś tak...normalnie? No bo przy rodzeństwie aż tak się nie jąkam, przy mamie też nie, więc chyba...chyba powinnam dać radę. Nie wiem, tak strasznie się denerwuję!
— Tak — miauknęłam niepewnie, poruszając nerwowo końcówką ogona. O, krótsze słowa, właśnie! Może przy nich nie powinno być tak trudno.
— I...nie boję się — kontynuowałam, uciekając gdzieś wzrokiem, żeby łatwiej się skupić. — ...nie swojego głosu. J-ja...nie wiem czemu tak mam. Przephaszam — bąknęłam, próbując nie pozwolić, żeby głos mi się za bardzo łamał, żebym znowu się nie zacięła ani...ani nic z tych rzeczy. To takie ciężkie...! Bałam się trochę, że teraz kotka może mieć problem z tym, że trochę dłużej zajmuje mi zlepienie zdań, no bo...muszę powtórzyć sobie w głowie je parę razy, prawda? No, i to trochę zajmuje i...ojej...
Ale to nic, najważniejsze, żebym zrobiła to dobrze, a skoro moja mistrzyni mi to tak tłumaczy to muszę się poprawić. Choćby nie wiem co!
[Obrazek: v2eXP88.png?1]

shooting stars never fly for me.....................................................
my heart’s on Mars, kinda hard to see..................
[Obrazek: d9s9u4l-4f1b4d9f-5a15-4fa1-af29-34811c0e...ExjoIolZ1U]
.....................................................but you know, you know I'll see you again
..................you know, you know I'll see you again
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W